Lifestyle

Pielęgnacja na lato: nawilżenie, ochrona i lekki kolor

Redakcja
Redakcja
1 września 2021
 

Wakacje i okres pourlopowy to dość wymagający czas dla skóry wrażliwej. Jest wówczas narażona na częstszą i dłuższą ekspozycję na promieniowanie słoneczne, które powoduje większą utratę wody z naskórka a także przyspiesza procesy starzenia i fotostarzenia. Dlatego niezbędna jest właściwa pielęgnacja oraz lekka korekta koloru, jak ta z najnowszej linii dermokosmetyków Clinic Way Dr Irena Eris.

Lato to doskonały moment, żeby dać skórze odpocząć od makijażu i ciężkich konsystencji. Ale to nie jest jednoznaczne z tym, żeby cera czuła się i wyglądała gorzej niż podczas pozostałych pór roku. Czego zatem potrzebuje? Więcej nawilżenia, lżejszych komponentów i odrobiny koloru, który będzie świetnym kamuflażem drobnych niedoskonałości. Nie bez znaczenia jest także dawka ochronnych filtrów, które zabezpieczają skórę przed działaniem słońca. Natomiast warto zwrócić uwagę na składy kosmetyków , aby skóra z tendencją do podrażnień i alergii była w dobrej kondycji, należy się nią zaopiekować serwując jej dermokosmetyki.

Skóra wrażliwa i reaktywna

Warstwa hydro-lipidowa naskórka jest naturalnym zabezpieczeniem głębszej części skóry przed czynnikami zewnętrznymi. To swego rodzaju bufor, który zapobiega przesuszeniu, podrażnieniom oraz reakcjom alergicznym. Natomiast w przypadku skóry wrażliwej i reaktywnej ta warstwa często jest naruszona. A w związku z tym brakuje w niej lipidów oraz humektantów. Co ma związek z częstszym i bardziej intensywnym odparowywaniem wody.

Jak przywrócić skórze wrażliwej lub reaktywnej funkcje zdrowej, sprawnej tkanki? Dostarczając jej odpowiedniej dawki nawodnienia, nawilżenia i ochrony – nie tylko przed odparowywaniem wody, ale także przed promieniowaniem UV. Jest ono bowiem odpowiedzialne za utratę jędrności, wiotkość a także większą wrażliwość na inne czynniki zewnętrzne. Właśnie z myślą o takiej skórze powstały dermokosmetyki Clinic Way Dr Irena Eris, których składy są dostosowane do potrzeb cery o większej wrażliwości.

Więcej wody

Gdyby woda, którą oczyszczamy skórę była wystarczająca, żeby ją nawilżyć, pielęgnacja kosmetykami byłaby zbędna. Natomiast woda z kranu nie dość, że nie przenika przez warstwę rogową naskórka to na dodatek może zwiększać odparowywanie z wody z jego komórek. Dlatego niezbędne są humektanty, które częściowo tworzą niewidzialny „materac” wypełniony cząsteczkami wody, a częściowo przenikają do komórek i zatrzymują wodę w ich wnętrzu. Dr Irena Eris Clinic Way Dermokrem Nawilżająco-Łagodzący SPF 20 jest kremem na dzień stworzonym z myślą o pielęgnacji cery reaktywnej i ultrawrażliwej i sprawdzi się właśnie teraz (ze względu na działanie przywracające nawilżenie i zabezpieczające przed promieniowaniem UV).

Jak działa?

Zawiera mikrosferyczny kwas hialuronowy, czyli jeden z najlepszych dostępnych humektantów (substancji nawilżających i magazynujących wodę). Jego cząsteczki dzięki specjalnym mikrosferom przenikają do głębszych warstw skóry. A tam działają jak magnes na cząsteczki wody. Skóra zyskuje odpowiedni poziom nawilżenia, dzięki czemu powraca uczucie komfortu, ukojenia. Efektem jest też to, że jest miła i gładsza w dotyku – znika szorstkość charakterystyczna dla skóry przesuszonej. Oprócz kwasu hialuronowego krem zawiera także biosacharyd, który wzmacnia skórę i zapobiega utracie wody. O ukojenie i łagodzenie podrażnień dbają także Aqua Calcis, czyli farmakopealna woda wapienna i woda z głębin morza bogata w minerały.

Zamiast podkładu

Cera reaktywna i bardzo wrażliwa na czynniki zewnętrzne bywa też kapryśna w kwestii kolorytu. Zdarzają się na niej zaczerwienienia, widoczne zmiany zapalne czy inne drobne niedoskonałości. Natomiast używając kamuflażu w postaci zwykłego podkładu, można tak wrażliwą skórę narazić na dodatkowy stres i wywołać przesuszenie i podrażnienie. Sposób? Łagodny, pielęgnacyjny krem BB jak Dr Irena Eris Clinic Way Nawilżający Krem BB SPF 50. Czyli produkt, który spełnia więcej niż jedno zadanie, bo wyrównuje koloryt jak podkład, nawilża jak krem pielęgnacyjny i zabezpiecza skórę serwując jej wysoką ochronę przed promieniowaniem – jak krem z filtrem. Ideał? Dla cery wrażliwej to strzał w dziesiątkę!

Podobnie jak krem nawilżająco-łagodzący Clinic Way, krem BB jest bogaty w składniki, które nawadniają skórę, w tym mikrosferyczny kwas hialuronowy oraz biosacharyd. Wiążą cząsteczki wody w naskórku, zapobiegają ich odparowywaniu i zabezpieczają tkankę przed przesuszeniem wywołanym czynnikami zewnętrznymi. Woda z głębin morza i farmakopealna woda wapienna przywracają skórze uczucie komfortu. A mineralne pigmenty koloryzujące skórę ujednolicają. Jej koloryt wygląda na zdrowszy. Dzięki odpowiedniej dawce nawilżenia powraca promienny blask. Wysokie filtry ochronne SPF 50 to także inwestycja w ochronę skóry przed czynnikami, które wywołują starzenie i fotostarzenie. Krem BB można nakładać na skórę zamiast kilku produktów do porannej ochrony, pielęgnacji i makijażu. Skóra wrażliwa go pokocha.


Lifestyle

Za co dziękuję polskiej szkole 20 lat po maturze? Przetrwaliśmy. Jesteśmy siłaczami. Są lekcje, których nikt nam nie zabierze

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
1 września 2021
fot. zamrznutitonovi/iStock
 

Ponoć budują nas tylko dobre doświadczenia – one dają siłę i moc. Ale to nie końca prawda. Budują nas wszystkie doświadczenia. Dziś chronimy nasze dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej. Jesteśmy rodzicami – satelitami, krążymy wokół. Zamiatamy drogę, sprzątamy przeszkody. Wszystko, byle nasze dzieci, o coś się nie potknęły.

A my? Ile razy się potykaliśmy? Zaryliśmy głową w beton? Nikt nam nic nie sprzątał, przeciwnie – czasem i rodzice (mniej lub bardziej świadomie) pchali nas w ogień. Cena, którą zapłaciliśmy? Sporo siniaków, wylanych łez, twardy tyłek. I bolesne lekcje o życiu. I choć płakaliśmy, a niektórzy latami leczyli traumy, stawaliśmy się silniejsi.

Nikt się z nami nie cackał

Wśród moich przyjaciół krążą szkolne legendy. Rusycystka furiatka, która rzucała w uczniów ciężkimi kluczami, matematyk zaprzyjaźniony z przymiotnikami: „debile”, „nieudacznicy”, „leniwce”. Polonistka, patrząca na nas i mówiąca: „Nic nie potrafisz! Jesteś do niczego”.

Nauczyciele, którzy nie ukrywali swoich sympatii i antypatii. Wyobrażacie sobie to dzisiaj? Moja polonistka z podstawówki (nie mogę jej nawet pozdrowić, bo już nie żyje) stawała przy ławce i mówiła: „Magda i tak potrafi to lepiej od ciebie”.

Choć to bolało i wstrząsało poczuciem własnej wartości, wielu z nas właśnie wtedy się uczyło: cudze oceny to tylko ich oceny, nie możemy być lubiani przez wszystkich. A ilu z nas zaciskało zęby i mówiło: „Ja ci jeszcze, szmato, pokażę”. Moja znajoma, dziś znana pisarka, twierdzi, że nic jej tak nie cieszy, jak myśl o wrednej polonistce, która mówiła, że nigdy nic nie osiągnie.

Nauczyliśmy się sprytu

Wiedzieliśmy, że aby przetrwać, trzeba się ustawić. Dajmy spokój, kto by się tego wszystkiego uczył i po co? Ściągawki przygotowywaliśmy drobnym drukiem, na klasówkach siadaliśmy z tymi, którzy w czymś byli najlepsi. Niewielu z nas wtedy ze sobą rywalizowało. A jeśli już znalazła się koleżanka, która „nie dzieliła się” wiedzą, szybko była uznawana za kujona i egoistkę.
W grupie była siła. Ktoś pomagał w wypracowaniach, ktoś rozwiązywał zadania z matematyki, a ktoś organizował „historyczne pogadanki”.

Wielu z nas to właśnie poznało jedną z przydatnych życiowych prawd: nie musisz i nie będziesz wiedzieć wszystkiego, siła jest w grupie. Siłą jest w umiejętności zdobywania wiedzy, często od innych.

Przeżywaliśmy publiczne upokorzenia

Wszyscy gdzieś mieli RODO i nasze prawo do intymności. Kowalska przy całej klasie słyszała, że jest nogą językową i dwója znowu. Nowak dowiadywała się, że jest nieudolna i nie umie nawet przez kozła skoczyć.  To bolało, ale wychodziliśmy się z tego. Moja przyjaciółka, która nieustannie słyszała, że nigdy nie nauczy się języka, wyszła za obcokrajowca, od piętnastu lat mieszka na południu Europy i perfekcyjnie mówi po hiszpańsku, angielsku i włosku.

Dziś mam wrażenie, że nasze dzieci myślą, że wszystko mogą i potrafią, a dopiero potem uczą się, że jednak nie. I to też musi być bolesna lekcja.

Dowiadywaliśmy się, jakie miejsce zajmujemy w grupie

Nie było szkolnych pogadanek, interwencji psychologów i rodziców. Byłeś tam, gdzie doszedłeś. Zająłeś takie miejsce, jakie sobie wypracowałeś. Ta walka bywała brutalna, bo ze wszystkim musieliśmy radzić sobie sami. Klasa cię bojkotowała? Szukałeś sposobu, jak to zmienić bez interwencji dorosłych. To była nieustanna emocjonalna wiwisekcja, najlepszy sposób na poznanie siebie i swoich możliwości. Ktoś, kto przeżył kilka lat w takiej grupie, doskonale potem radził sobie w innej, choćby w korpo.

Nie mieliśmy tak świadomych rodziców, więc sami uczyliśmy się być świadomi

Większość naszych rodziców nie miała pojęcia o psychologii, miała też gdzieś nasze prawa do wolności, prywatności, intymności. Nikt się nas nie pytał co i dlaczego czujemy, nikt nie mówił, że mamy do czegoś prawo. Z jednej strony słabo, z drugiej strony teraz wiemy, że jesteśmy sprawczy – wszystkiego dowiedzieliśmy się sami. O sobie, świecie. I o naszych rodzicach.

Musieliśmy nauczyć się chodzić na kompromisy

Bolało, ale czasem się przydaje. Wczoraj, gdy patrzyłam na córkę koleżanki, której nie chciało się iść po jajka i postanowiła je sobie zamówić, pomyślałam: wow. Czy nas ktoś pytał, czy my w ogóle chcemy iść po jajka? Czy jeśli jęczeliśmy, nasze matki natychmiast wkładały buty i leciały do sklepu?

Wspierały nas perły

Nauczyliśmy się szukać. Autorytetu. Kogoś dobrego. Wspierającego, kogoś, kto w nas uwierzył. Pan od wuefu, historyk, trener, ktoś, kto czasem w bagnie stawał i mówił: „Możesz, dasz radę! Masz talent, jeszcze świat o tobie usłyszy”. A gdy już spotykaliśmy, wiedzieliśmy, że to nie było czcze gadanie, psychologia pozytywna, afirmacje (nikt z nas nie znał takich pojęć). To był ktoś, kto naprawdę w nas wierzył, a my go do dziś pamiętamy.

Mieliśmy mniej osób do porównywania się

Ponoć inni są naszym lustrem, patrząc na nich uczymy się, kim chcemy, a kim nie chcemy być. Trochę współczuję naszym dzieciom, że mają tyle bodźców, tylu ludzi, w których mogą się przyglądać. Ludzi, którzy często nie pokazują prawdy o sobie, bo wolą słodkie obrazki. My mieliśmy tych ludzi mniej, byli też zwyczajniejsi. Nasze marzenia (chyba) były skromniejsze. Nie wiem, czy to dobre czy złe. Może łatwiejsze?

I nie, nie chciałabym, żeby tradycyjny, polski system trwał w najlepsze. Ale skoro my daliśmy radę – nasze dzieci też dadzą. Ze wszystkimi utrudnieniami. Bo każde pokolenie ma swoje lekcje do przerobienia. I nie musimy zawsze ich asekurować.


Lifestyle

Styl i smak w kuchni. Poznaj rewolucyjne nowości Kohersen

Redakcja
Redakcja
31 sierpnia 2021

Smażenie Saute i stir-fry z woka czy nutrii-koktajl z blendera i sałatka przygotowana przez kuchennego robota? Niezależnie od tego jakie smaki i techniki w kuchni są ci najbliższe marka Kohersen podniesie Twoje kulinarne możliwości na wyższy poziom. Z innowacyjnymi rozwiązaniami technologicznymi kuchennego AGD Kohersen sprostasz każdemu wyzwaniu. Wyjątkowy design tylko uprzyjemni kuchenne manewry.

Kohersen jest działającą od 2008 roku marką, która oferuje urządzenia AGD do gotowania. Jej cechami wyróżniającymi są innowacyjne podejście do przygotowywania posiłków, dopasowanie do potrzeb konsumentów, korzystanie zaawansowanych technologii i nowoczesny design. Oferta Kohersen pozwala na rozwinięcie kulinarnych skrzydeł dzięki najwyższej jakości, wygodnym i efektywnym produktom. Obecnie znajduje się w niej posiadające unikatowe rozwiązania naczynia, robot oraz blendery. Marka Kohersen będzie w przyszłości rozwijać swoje portfolio o kolejne produkty i akcesoria.

Naczynia kuchenne dwustronnie powlekane opatentowaną powierzchnią Black Cube z powłoką DIAMOND

Kohersen wprowadza na polski rynek wyjątkową gamę garnków i patelni powlekanych opatentowaną powierzchnią Black Cube. To gama 9 rodzajów naczyń, z których można zbudować zestawy dopasowane do potrzeb każdego gospodarstwa domowego – tak jednoosobowego, jak i wielopokoleniowego. Cechą wyróżniającą nową gamę naczyń Kohersen jest innowacyjna powierzchnia BLACK CUBE z powłoką DIAMOND. Jest to opatentowana technologia o strukturze plastra miodu, która gwarantuje trwałość i charakteryzuje się najwyższą jakością wykonania. Dodatkowo naczynia Kohersen posiadają podwójną strukturę pokrycia powierzchni powłoką Black Cube. Dzięki takiemu rozwiązaniu są wyjątkowo odporne na zarysowania, nie absorbują zapachów i są odporne na działanie kwasów spożywczych.

Kolejne rewolucyjne rozwiązanie to trzywarstwowa konstrukcja naczyń Kohersen – TRI-PLY. Na korpus naczynia składają się trzy warstwy, dwie ze stali nierdzewnej i aluminium pomiędzy nimi. Konstrukcja ta zapewnia szybką i równomierną dystrybucję ciepła w obrębie całego korpusu naczynia. Z kolei wzmocnione, grube dno magazynuje ciepło, aby gotowanie odbywało się szybko i efektywnie.

Kohersen Black Cube z powłoką Diamond umożliwia także zdrowe gotowanie. Jest tak chociażby ze względu na możliwość używania minimalnej ilości tłuszczu. Dodatkowo nowe naczynia Kohersen są wolne od kwasu perfluorooktanowego PFOA oraz politetrafluoroetylenu (PTFE). Większość garnków i patelni Kohersen działa zarówno na kuchniach gazowych, elektrycznych jak i indukcjach. Nowoczesne patelnie mogą być również używane w piekarniku.

Prawdziwy kucharz potrzebuje oddanych pomocników. Wyjątkowe urządzenia Kohersen sprawią, że każda, nawet najdrobniejsza przekąska będzie dziełem sztuki kulinarnej.

Do portfolio produktowego Kohersen trafiła także gama urządzeń kuchennych, które z założenia mają stanowić wsparcie dla przygotowywanych potraw i przekąsek.

Kielichowy blender próżniowy Kohersen VB1500 posiada naczynie o pojemności 1 litra. Jego wydajny silnik (600 W) pozwala na przygotowanie świeżych i zdrowych koktajli. Wykorzystanie technologii próżniowej zapobiega utlenianiu się używanych składników odżywczych. Dzięki temu przygotowywane napoje czy sosy pozostają dłużej przydatne do spożycia oraz nie tracą witamin i innych składników odżywczych.

Robot do sałatek i deserów Kohersen VC05S jest kompaktowym urządzeniem, które wyposażono w efektywny silnik o mocy 150 W. W zestawie z urządzeniem znajduje się sześć nakładek, które pozwalają w różnym stopniu poszatkować lub zetrzeć warzywa i owoce. Dodatkowo wśród akcesoriów znajduje się także końcówka do lodów, dzięki której można przygotowywać desery owocowe.

Nutri blender Kohersen NB600A o mocy 1000 W to efektywny pomocnik dla każdego wielbiciela koktajli. W zestawie znajduje się wysoki kielich, który można zabrać ze sobą, co ułatwia specjalna pokrywka. Urządzenie umożliwia również przygotowanie napoju w niskim kielichu, który ma kształt i funkcjonalność dzbanka.

 

Aktualne portfolio marki Kohersen obejmuje:

  • Garnki z powłoką Diamond Kohersen Black Cube o średnicach 20, 24 i 28 cm,
  • Patelnię Saute z powłoką Diamond Kohersen Black Cube o średnicy 26 cm,
  • Patelnie z powłoką Diamond Kohersen Black Cube o średnicach 20, 24 i 28 cm,
  • Rondel z powłoką Diamond Kohersen Black Cube 16 cm
  • Wok z powłoką Diamond Kohersen Black Cube 32 cm
  • Blender próżniowy kielichowy Kohersen VB1500
  • Robot do sałatek i deserów Kohersen VC05S
  • Nutri blender Kohersen NB600A

Wraz ze zmianą portfolio produktowego, marka Kohersen zaprezentowała nowe logo. Nowy znak graficzny charakteryzuje minimalizm oraz detale, które lepiej oddają obecnego ducha marki. Minimalistyczny styl o wysublimowanym smaku to w końcu kwintesencja urządzeń i akcesoriów marki Kohersen.


O DLF Sp. z o.o.
Autoryzowany importer i dystrybutor urządzeń Kohersen w Polsce. DLF sp. z o.o. z Gdyni istnieje na polskim rynku od początku lat dziewięćdziesiątych i specjalizuje się w sprzedaży nowoczesnych produktów z zakresu Hi-tech, robotyki i AGD. Celem DLF jest dostarczenie klientom najwyższej jakości urządzeń, które poprawiają jakość życia. Obecnie firma jest autoryzowanym importerem lub dystrybutorem m.in. marek takich jak: Crock-Pot, Kohersen, iRobot, Stadler Form, Laurastar, Breville, FoodSaver oraz Segway-Ninebot.

O Kohersen
W ofercie Kohersen® znajdują się produkty małego AGD do kuchni oraz garnki i patelnie. Wysokiej klasy produkty sprawią, że przygotowywanie posiłków będzie sprawne i przyjemne. Oferta produktowa została przygotowana tak, by mógł z niej skorzystać każdy bez względu na stopień umiejętności kulinarnych. Doskonale odnajdą się w kuchni początkującego kucharza jak i eksperta kulinarnego.

 


Zobacz także

18 kroków, które pomogą ci wyjść z cienia narcyza i zapanować nad własnym życiem

Jego matka od wielu lat zmaga się z rakiem piersi. Dlatego ten 18-latek stworzył coś, co może pomóc uratować życie wielu kobietom

„Wierzę w Twoją obecność i tylko dlatego walczę o każdy dzień. Nie wiedziałam, że można tak bardzo tęsknić”. Akcja #ListdoNiego