Lifestyle

Pensjonat Karkonoski SPA poleca się na weekend w górach

Redakcja
Redakcja
4 lutego 2022
 

Jeżeli planujesz weekend w górach, Karkonosze to doskonały kierunek. Duża liczba łatwych i średnich szlaków oraz atrakcje, do których łatwo dojechać samochodem, to najważniejsze atuty tego pasma. Nie brakuje również pensjonatów o wysokim standardzie wykończenia z doskonałą ofertą dla najbardziej wymagających gości. Dlaczego warto spędzić weekend w górach w jednym z nich – trzygwiazdkowym Karkonoskim SPA?

Co robić w trakcie weekendu w górach w Karpaczu?

Dwudniowy urlop w Karpaczu albo weekend w górach koło Śnieżki to w sam raz, aby nacieszyć się urokami górskich szlaków i tutejszych atrakcji. Krótkie city break warto urozmaicić także relaksem w strefie SPA i pysznym jedzeniem.

Właśnie taki wypoczynek zapewnia wyjątkowy pensjonat Karkonoski SPA, położony przy ul. Karkonoskiej w Karpaczu. Sąsiedztwo Hotelu Gołębiewski i jego najważniejszych atrakcji, takich jak lodowisko, tor saneczkowy i aquapark TROPIKANA, to nie jedyne atuty ośrodka.

Budynek położony jest na wysokości 810 m n.p.m., co sprawia, że z jego okien roztacza się przepiękna panorama Karpacza i otaczających go wzniesień. Stąd niedaleko jest także do świątyni Wang i wejścia na szlak prowadzący na Śnieżkę (1603 m n.p.m.).

Wybierając to samo wejście, łatwo dotrzeć także m.in. do Schroniska PTTK Samotnia, przepięknie położonego nad Małym Stawem. Stamtąd szlak wiedzie do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, najstarszego w Karkonoszach, oddanego do użytku w 1907 roku.

Ogromną atrakcją są też liczne siklawy – kaskada nad Łomniczką w Karpaczu, a także oddalone o krótką jazdę samochodem wodospad Kamieńczyka i wodospad Szklarki.

Korzystając z kilku dni urlopu w Karpaczu, warto poznać także kolekcje tutejszych muzeów. Na szczególną uwagę zasługuje zbiór prezentowany w Muzeum Sportu i Turystyki w zabytkowym domu przysłupowym z XVIII wieku.

Dobrze zajrzeć także do budynku zabytkowego dworca – zgromadzona tutaj kolekcja Miejskiego Muzeum Zabawek pozwoli wrócić do świata dzieciństwa.

Dlaczego nocleg w pensjonacie Karkonoski SPA to najlepszy wybór?

Świetna lokalizacja Karkonoski SPA sprawia, że nawet jeżeli spędzasz tylko krótki weekend w Karpaczu, możesz nacieszyć się urokiem tego górskiego miasteczka. Nie lada atrakcje czekają na Ciebie w samym pensjonacie.

Pokoje są przestronne, z prywatną łazienką i komfortowo wyposażone. W każdym z nich znajdziesz czajnik, radio i telewizor LCD z 32-calowym ekranem. Możesz korzystać z szybkiego łącza internetowego Wi-Fi.

Do wyboru są pokoje dla dwóch i trzech osób w wersji standardowej i premium (o większym metrażu). Dla rodzin z dziećmi przygotowano pokoje typu studio premium z podzieloną przestrzenią i dodatkowe wyposażenie w ramach Pakietu Bobas.

W pensjonacie warto skorzystać również z licznych zabiegów kosmetycznych na twarz i ciało. Możesz zregenerować siły w saunach fińskiej i parowej, tężni solankowej i w jacuzzi.

Na początek aktywnego dnia i po trudnej górskiej wędrówce każdy turysta zasługuje na sycący, pyszny posiłek. W Karkonoski SPA czeka Cię nie tylko uczta dla ciała, ale i dla ducha. Śniadania i obiadokolacje podawane w formie szwedzkiego bufetu raczą podniebienia wegetarian i miłośników mięsnych dań.

Z myślą o małych smakoszach przygotowano dziecięce menu, a dla miłośników słodkości – desery i domowe ciasta. Kawosze będą zachwycani wypalaną na miejscu Kawą Laboranta. Warto kupić ją w prezentowym opakowaniu jako pamiątkę z weekendu w Karpaczu. Zapraszamy do Karkonoski SPA!


Lifestyle

Maria Nurowska nie żyje. Znana pisarka, która po stracie ukochanego zaczęła wszystko od nowa

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
4 lutego 2022
Maria Nurowska
 

Odeszła Maria Nurowska, pisarka, którą czytało kilka pokoleń. 3 lutego 2022 roku dokładnie miesiąc przed swoimi 78 urodzinami. O śmierci pisarki napisał dziś na swoim profilu na Facebooku Ryszard Żelazny, jej zięć.

Autorka takich książek, jak m.in „Rosyjski kochanek”, „Hiszpańskie oczy”, „Miłośnica”, „Sprawa Niny S”, czy „Nakarmić Wilki”. Jej książki przetłumaczono na 16 języków, choć najbardziej popularna była w Niemczech. „W Polsce jestem persona non grata” powtarzała.

 

Maria Nurowska długo chorowała, była po dwóch udarach…

Jeszcze niecały rok temu pisała na swoim Facebooku: „ Od roku jestem tzw. niepełnosprawna. Udar głowy, ze wszystkim można sobie poradzić, ale nie z udarem po godzinach nocnych. Budzisz się i nie bardzo wiesz, co cię obudziło. Po chwili czujesz ból rozsadzający połowę czaszki. (..). Budzisz opiekunkę, ona mierzy ci ciśnienie, pani Mario, wysokie ciśnienie, chronimy wątrobę. No jasne, znosić te igły na połowie głowy, które są jakieś nie z tego świata. Może uda się zasnąć… wiem, że nie będę jakimś strzępem ludzkim, który musi doczekać godziny, żeby wziąć lek”.

Gdy pod tym postem Dorota Stalińska, aktorka zaproponowała jej lek, który pomaga wszystkim i poprosiła o adres pod który można go przesłać, pisarka odpisała. Tam, gdzie jestem „nie ma adresu”, jest piękny las.

Ten wpis, podobnie jak inne zamieszczane na FB, pokazują jaka była. Zbuntowana, pełna emocji, nieprzejmująca się tym, co pomyślą inni. Zawsze idąca swoją drogą. Gdy wiele lat temu pisałam do magazynu Pani jej portret i wysłałam do autoryzacji, zdenerwowała się i powiedziała: „No nie! Ja tego nie puszczę! Ja taka nie jestem!”. Dopiero jej córka, Tatiana namówiła ją na publikację. „No skoro nawet moja córka uważa, że taka jestem, to proszę bardzo” zadzwoniła do mnie.
Ale taka była: emocjonalna, ale tak naprawdę serdeczna i oddana.

Osoba z jej bliskiego otoczenia mówi, że Maria dopóki mogła, żyła polityką, interesowały ją sprawy społeczne, sprawy kobiet. Nie chodzi tylko o to, co pisała w mediach społecznościowych. Chodzi o to, czym żyła jedząc śniadanie, czy pijąc herbatę. To też ją ogromnie stresowało.

Maria Nurowska nigdy się nie zestarzała

Gdy dziennikarka spytała ją o starość, odpowiadała: „Jaka starość? Moi bohaterowie mają koło pięćdziesięciu lat, czyli są dziesięć lat starsi ode mnie. A ja nie zdążę się chyba zestarzeć, bo jestem młoda duchem. Zresztą nie ma czasu, jest tyle rzeczy do zrobienia”.

O jej życiu można pisać tomy. Wszystko podporządkowała pisaniu. Tatiana opowiadała, że całe dzieciństwo słyszała w nocy stukot maszyny. Pisarka dużo pisała o miłości, ale choć spotykała w życiu wielu mężczyzn, twierdziła, że na tego właściwego wciąż czeka. I miała 56 lat, gdy ta miłość przyszła. Przynajmniej tak uważała przez sześć lat, dopóki nie odkryła, że jej ukochany, młodszy o 14 lat prawnik, ją okrada. Wyciąga z karty kredytowej jej pieniądze, podsuwa do podpisania akty notarialne. Potem mówiła: „Byłam taka głupia, taka zakochana”. Nie wstydziła się opowiadać w mediach o tym, co ją spotkało. Otwarcie przyznawała, że straciła niemal cały majątek, że zaczyna od zera. Chciała ostrzec inne kobiety. Była na skraju rozpaczy i sądziła, że już się z tego nie podniesie  nigdy. Najbardziej przejmowała się Tanią i Maćkiem, swoim wnukiem. „Ja im ten majątek zabrałam, czuję się taka winna” mówiła.

I wtedy trafiła do Bukowiny, to znajomy namówił ją, żeby zobaczyła to miejsce. Był sierpień, pachniała trawa, cykały świerszcze. Wiedziała, że tu zamieszka, widok zabierał dech w piersiach. Sprzedała wszystko, co miała i zaczęła budowę domu. To ją uratowało, choć mówiła potem, że cienka linia dzieliła ją od bankructwa.

Żeby stanąć finansowo na nogi, postanowiła napisać powieść „Nakarmić wilki”, książka okazała się hitem.  Całe honorarium poszło na dom. Pieniądze ze wznowień również. Dom budowali górale, czym często chwaliła się w wywiadach.

To właśnie tu „W domu pod smokami” Maria Nurowska znalazła szczęście

Jeszcze dwa lata, też w lutym, przyjechałam do jej Domu pod Smokami z rodziną. Pani Maria zaprosiła nas na herbatę, była tak samo radosna, jak zawsze.
„Czekamy jeszcze na książkę” zaśmiałyśmy się z Tatianą, jej córką
„Ja już nic nie będę pisać! Zmęczyło mnie to pisanie” odpowiedziała.

Dziś w jej domu w Bukowinie jest tak samo pięknie. Wokół biały śnieg, widok na góry wciąż tak samo wspaniały.

Jest tylko bardzo cicho. Wyjątkowo nie ma gości, poza nami. Historia zatacza koło. Pani Mario, bardzo żałuję, że nie napijemy się już herbaty i nie powie Pani, że trzeba w życiu być odważną. Będziemy pamiętać.

 

 

„Krystyna mężczyzn sobie brała i porzucała, gdy przestawali ją fascynować albo po prostu być potrzebni”


Lifestyle

Gdy strach przed tym, jak widzą nas inni paraliżuje. Czym jest fobia społeczna?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 lutego 2022
fobia społeczna kobieta odczuwa strach wśród tłumu ludzi
Fot. iStock

Fobia społeczna jest zaburzeniem, które może prowadzić do wykluczenia z funkcjonowania wśród ludzi. Powoduje ona silny lęk, nieadekwatny do zagrożenia, któremu towarzyszą najczęściej inne, widoczne objawy. Fobia społeczna może mocno skomplikować codzienne funkcjonowanie i dlatego jej przypadki wymagają uwagi specjalisty. Czym jest fobia społeczna, w jaki sposób się objawia oraz czy i w jaki sposób można ją leczyć?

Co to jest fobia społeczna?

Zaburzenie to jest częste, gdyż występuje u 3–4% polskiej populacji. Najczęściej dotyka ono kobiet, które zapadają na nie 1,5–2 razy częściej niż panowie. Pierwsze objawy fobii społecznej ujawniają się najczęściej pomiędzy 10. a 20. rokiem życia, u 90% pacjentów zaburzenie rozpoczyna się przed 23. rokiem życia.

Fobia społeczna to zaburzenie lękowe, które prowadzi do unikania kontaktu z ludźmi, szczególnie nieznajomymi. Nie jest to dosłownie lęk odczuwany przed kontaktem z drugim człowiekiem, ale obawa przed oceną, kompromitacją, ośmieszeniem np. podczas rozmowy. U wielu osób lęk pojawia się jako reakcja na samo wyobrażenie danej sytuacji, co prowadzi do jej unikania.

Wyróżniamy dwa rodzaje fobii społecznych:

  • uogólnione — gdy objawy lękowe pojawiają się we wszelkich sytuacjach interakcji społecznych;
  • izolowane — tylko jeden rodzaj aktywności związany z kontaktem międzyludzkim wywołuje u danej osoby lęk.

Według statystyk nawet u 4 na 5 osób z fobią społeczną rozpoznaje się w ciągu całego życia inne zaburzenie psychiczne. Fobii społecznej u kobiet towarzyszą często inne zaburzenia lękowe, depresyjne, dwubiegunowe i inne lękowe. U mężczyzn natomiast częściej współwystępują zaburzenia opozycyjno-buntownicze, zaburzenia zachowania oraz nadużywanie alkoholu i innych substancji psychoaktywnych.

Fobia społeczna ma przebieg przewlekły, średnio trwa ok. 20 lat, a spontaniczne ustąpienie objawów następuje rzadko.

Zobacz również: Z byle strachu i lęku oddajemy swoją moc innym. Dlaczego wszystko bierzemy do siebie?

Fot. iStock

Jakie przyczyny ma fobia społeczna?

Na pojawienie się fobii, nie tylko społecznej, może wpływać wiele różnych czynników, które zaliczamy do predyspozycji biologicznych oraz elementów psychospołecznych.

Do czynników biologicznych w przypadku fobii społecznej należą m.in.:

  • zmniejszenie stężenia substancji zwanej GABA (kwasu γ-aminomasłowego) w mózgu, który jest głównym neuroprzekaźnikiem o działaniu hamującym. Zbyt niski poziom GABA powoduje nadmierne pobudzenie i częstsze generowanie „reakcji ucieczkowych”.
  • zwiększone stężenie noradrenaliny, adrenaliny i fenyletylaminy w mózgu, aktywizujących neuroprzekaźników, również ma działanie  pobudzające;
  • czynniki genetyczne — jeśli w rodzinie są krewni pierwszego stopnia z fobią społeczną, ryzyko zachorowania wzrasta od 2 do 6 razy.

Czynnikami psychospołecznymi, które mogą wpływać na rozwój  fobii społecznej, mogą być m.in.:

  • nierozwiązane konflikty wewnętrzne — zgodnie z teoriami psychoanalitycznymi;
  • wpływ wyuczonych, nieprawidłowych procesów myślowych i tzw. schematów poznawczych — zgodnie z podejściem poznawczo-behawioralnym;
  • fakt uznawania podejścia do życia, czy postępowania innych ludzi jako własnych — według teorii humanistycznych;
  • życie w dysfunkcjonalnej rodzinie — według teorii systemowych;
  • traumatyczne przeżycia w okresie dzieciństwa;
  • cechy osobowości unikającej lub zależnej.

Fobia społeczna — objawy, które mogą o niej świadczyć

Zazwyczaj pierwsze objawy fobii społecznej pojawiają się w okresie dzieciństwa i dojrzewania. Fobia społeczna, podobnie jak inne zaburzenia lękowe, wywołuje objawy takie jak: nieadekwatny do zagrożenia lęk, oraz reakcje „z ciała” (wegetatywne), takie jak np.:

  • szybkie bicie serca;
  • zawroty głowy;
  • zaczerwienienie twarzy
  • pocenie się rąk i ich drżenie;
  • drżący głos;
  • uczucie suchości w jamie ustnej.

Poza tym mogą pojawiać się zaburzenia żołądkowo-jelitowe, problemy ze swobodnym oddychaniem, uczucie dławienia, ból w klatce piersiowej. Tworzy się błędne koło, ponieważ lęk generuje objawy wegetatywne, a te powodują w odpowiedzi lęk, który nasila objawy.

Fobia społeczna powoduje również niemożność publicznego wystąpienia, zabrania głosu w dyskusji, nawiązania rozmowy, a nawet unikania spożywania posiłków w towarzystwie. Uogólniony wariant fobii społecznej (we wszelkich sytuacjach interakcji społecznych) może doprowadzić do skrajnej izolacji cierpiącej na nią osoby i powodować jej cierpienie. Trudne jest to, że osoba cierpiąca na fobię społeczną uznaje swoje lęki jako irracjonalne i przesadzone, jednak nie potrafi nad nim zapanować.

Zobacz również: Jak radzić sobie z odrzuceniem i przezwyciężyć strach przed nim

Na czym polega leczenie fobii społecznej?

Zdiagnozowana przez specjalistę fobia społeczna powinna być leczona. Podjęcie odpowiedniej terapii i trwanie w niej powoduje złagodzenie objawów i znacznie polepsza jakość życia. W zależności od nasilenia fobii można korzystać z psychoterapii, farmakoterapii lub połączenia obu metod. Ważna jest również psychoedukacja oraz techniki samopomocowe.

Istnieje kilka metod psychoterapeutycznych stosowanych w leczeniu fobii społecznej. Do najczęściej stosowanych należy terapia poznawczo-behawioralna. Pozwala ona na przepracowanie m.in. nieprawidłowych schematów myślenia i wyuczenia prawidłowych sposobów reagowania. Za inne skuteczne metody uważa się:

  • treningi umiejętności społecznych — ćwiczenia umiejętności takich jak asertywność, utrzymywanie konwersacji czy też kontaktu wzrokowego z rozmówcą;
  • terapię ekspozycyjną — pacjent poddawany jest ekspozycji na czynniki wywołujące lęk w rzeczywistości lub w wyobrażeniu, zaczynając od najmniej stresujących;
  • trening relaksacyjny.

Stosowanie leków w przypadku fobii społecznej jest wskazane, gdy duże nasilenie objawów powoduje cierpienie u pacjenta. Współistnienie innych zaburzeń psychicznych, głównie depresji, również może stanowić przesłankę do podjęcia leczenia farmakologicznego.


źródło: mp.pl

Zobacz także

Włoski romans z pizzą w roli głównej? Poznaj piec G3Ferrari G10006 Delizia i zaproś go do swojej kuchni!

5 języków miłości

Żeby być szczęśliwym, nie potrzebujesz wielkiej miłości, starczy „wystarczająco dobry” związek

22 etapy toksycznej relacji. Empata i narcyz – tak różni, a żyć bez siebie nie mogą. Do czasu