Lifestyle

Oh!Szkoło – Regulamin akcji z nagrodami

Monika Wanat
Monika Wanat
1 września 2021
 

Regulamin akcji „Oh!Szkoło”

WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE „Oh!Szkoło”

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Akcji pod nazwą „Oh!Szkoło!”  zwanego dalej „Konkursem”, jest portal Blum Media sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Wiktorii Wiedeńskiej 9a/42, 02-954 Warszawa, zarejestrowany w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762,
    o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.

    1. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej www.ohme.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora, w okresie Akcja trwa od 09.09.2021 do 09.10.2021 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 15.10.2021 roku
  2. Sponsorami nagród w Konkursie są: Janpol, Epson, Orbit, Frisco – zwani dalej Partnerami.
  3. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  4. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej www.ohme.pl. 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Partnera, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich. 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadania konkursowe publikowane w serwisie ohme.pl
  2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na platformie do komentowania.
  3. W czasie trwania konkursu można dodawać wiele komentarzy. Organizator weźmie również pod uwagę podczas rozstrzygania konkursu aktywność uczestników podczas wszystkich wyzwań.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. Laureci zostaną wyłonieni na podstawie najciekawszej odpowiedzi przez jury, w skład którego wchodzą pracownicy i redaktorzy portalu www.ohme.pl.
  3. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 29.10.2021 roku

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

    1. Fundatorem nagród w Konkursie są Frisco, Orbit, Janpol, EPSON – zwani dalej Partnerami.
    2. Laureatami Konkursu zostanie 20 osób, które wybierze jury na podstawie najciekawszej odpowiedzi.
    3. Nagrody:

4. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.

5. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.

6. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne akceptacją niniejszego regulaminu oraz z prawem do wykorzystania tejże pracy przez Organizatora w celach promocyjnych.

7. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik wyraża zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Partnerów swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami RODO. Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.

8. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom  za pośrednictwem poczty elektronicznej lub przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

  1. Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i Partner nie ponoszą odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i Partner nie ponoszą odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i Partner nie ponoszą odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.
  2. Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 30 dni od daty zakończenia Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.
  4. Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji listem poleconym wysłanym w terminie 14 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

  1. W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony www.ohme.pl.
  2. Serwis Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść regulaminu, przebieg Konkursu ani działania Organizatora, w tym za wyłanianie zwycięzców i przekazywanie nagród.
  3. Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
  4. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).

Lifestyle

Nowy rok szkolny to szereg obaw, lęków i niepewności. Innych u dzieci, innych u rodziców

Redakcja
Redakcja
1 września 2021
fot. Vyacheslav Petelin/iStock
 

Powrót do szkolnych ławek po długim okresie nauki zdalnej rodzi szereg obaw, lęków i niepewności zarówno ze strony dzieci, jak i rodziców. Jak wynika z badania SW Research na zlecenie Empiku, choć rodzice pozytywnie oceniają przejście z nauki zdalnej na stacjonarną, to wciąż mocno niepokoi ich możliwość ponownego lockdownu i zamknięcia szkół. Swoje obawy zgłaszają też dzieci.

Do najczęściej wymienianych zalicza się niepewność co do ponownego nawiązania relacji koleżeńskich oraz lęk przed bardziej wnikliwym sprawdzaniem wiedzy przez nauczycieli.

Słodko-gorzki powrót do nauki

Mimo, że rodzice mówią o uldze i odczuwanym zadowoleniu związanym z powrotem dzieci do „normalnego” trybu nauki (48% wskazań w badaniu SW Research dla Empiku), to jednocześnie 40% respondentów przyznaje, że obawia się kolejnego lockdownu i ponownego zamknięcia podstawówek i liceów. Co czwarty rodzic martwi się także, jak jego dziecko poradzi sobie w nowym roku szkolnym po doświadczeniach z ostatnich miesięcy. Tylko 10% badanych wyraziło niezadowolenie z powodu powrotu uczniów do szkół, uważając tryb zdalny lub hybrydowy za lepsze rozwiązanie.

Rodzice zastanawiają się także, czy dzieci odnajdą się z powrotem w klasie, czy uda im się podtrzymać dotychczasowe przyjaźnie lub zawiązać nowe. Co piąty badany rodzic zgłosił, że jego dziecko stresuje się tym, jak będą wyglądać codzienne kontakty z rówieśnikami. Tyle samo badanych dostrzegło, że uczniowie obawiają się bardziej wnikliwego sprawdzania ich wiedzy przez nauczycieli. W nowym roku szkolnym spodziewają się większej liczby klasówek, kartkówek i odpytywania. 18% rodziców twierdzi też, że ich dzieci myślą niechętnie o powrocie do starej rutyny – wcześniejszego wstawania i nużących dojazdów.

Tylko 4% rodziców uznało, że uczniowie nie potrzebują dodatkowego wsparcia w procesie ponownego adaptowania się w szkole

Większość (66%) twierdzi, że ogromną rolę mają tu do odegrania oni sami – konieczne będą regularne rozmowy z dzieckiem i otoczenie go wyjątkową troską. Aż ⅓ badanych rodziców oczekiwałaby zaangażowania szkoły i nauczycieli w proces adaptacji do rzeczywistości szkolnej – na przykład poprzez organizowanie specjalnych lekcji poświęconych radzeniu sobie z emocjami i zmienną sytuacją. Natomiast aż ¼ respondentów stwierdziła, że dzieci powinny mieć dostęp do indywidualnych konsultacji z pedagogiem szkolnym lub psychologiem.
Niemal co trzeci rodzic (30%) uważa, że dużą pomocą dla uczniów byłby udział w warsztatach z ekspertami, np. w wersji online.

Zdaniem 40% pytanych rodziców ich dzieci są podekscytowane, że znów codziennie będą widywać się z koleżankami i kolegami

Co trzeci badany przyznał również, że uczniowie po prostu cieszą się z powrotu do „starej” szkoły. Nieco mniej rodziców (27%) zauważyło, że dziecko nie może doczekać się swoich ulubionych zajęć w trybie stacjonarnym, np. lekcji wychowania fizycznego.

SW Research i Empik spytali rodziców także o to, jakimi cechami powinien charakteryzować się wymarzony, wspierający nauczyciel. Kluczową kwestią okazało się sprawiedliwe ocenianie wiedzy uczniów – tę umiejętność wskazało najwięcej badanych (40%). Ok. 30% respondentów ceni sobie także nauczycieli, którzy mają dobry kontakt z dziećmi i podchodzą do każdego z podopiecznych indywidualnie. Ponadto tyle samo rodziców przyznało, że ważne jest dla nich, aby nauczyciel posiadał dużą wiedzę ze swojej dziedziny i potrafił przekazywać ją w twórczy i pomysłowy sposób.


Lifestyle

Za co dziękuję polskiej szkole 20 lat po maturze? Przetrwaliśmy. Jesteśmy siłaczami. Są lekcje, których nikt nam nie zabierze

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
1 września 2021
fot. zamrznutitonovi/iStock

Ponoć budują nas tylko dobre doświadczenia – one dają siłę i moc. Ale to nie końca prawda. Budują nas wszystkie doświadczenia. Dziś chronimy nasze dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej. Jesteśmy rodzicami – satelitami, krążymy wokół. Zamiatamy drogę, sprzątamy przeszkody. Wszystko, byle nasze dzieci, o coś się nie potknęły.

A my? Ile razy się potykaliśmy? Zaryliśmy głową w beton? Nikt nam nic nie sprzątał, przeciwnie – czasem i rodzice (mniej lub bardziej świadomie) pchali nas w ogień. Cena, którą zapłaciliśmy? Sporo siniaków, wylanych łez, twardy tyłek. I bolesne lekcje o życiu. I choć płakaliśmy, a niektórzy latami leczyli traumy, stawaliśmy się silniejsi.

Nikt się z nami nie cackał

Wśród moich przyjaciół krążą szkolne legendy. Rusycystka furiatka, która rzucała w uczniów ciężkimi kluczami, matematyk zaprzyjaźniony z przymiotnikami: „debile”, „nieudacznicy”, „leniwce”. Polonistka, patrząca na nas i mówiąca: „Nic nie potrafisz! Jesteś do niczego”.

Nauczyciele, którzy nie ukrywali swoich sympatii i antypatii. Wyobrażacie sobie to dzisiaj? Moja polonistka z podstawówki (nie mogę jej nawet pozdrowić, bo już nie żyje) stawała przy ławce i mówiła: „Magda i tak potrafi to lepiej od ciebie”.

Choć to bolało i wstrząsało poczuciem własnej wartości, wielu z nas właśnie wtedy się uczyło: cudze oceny to tylko ich oceny, nie możemy być lubiani przez wszystkich. A ilu z nas zaciskało zęby i mówiło: „Ja ci jeszcze, szmato, pokażę”. Moja znajoma, dziś znana pisarka, twierdzi, że nic jej tak nie cieszy, jak myśl o wrednej polonistce, która mówiła, że nigdy nic nie osiągnie.

Nauczyliśmy się sprytu

Wiedzieliśmy, że aby przetrwać, trzeba się ustawić. Dajmy spokój, kto by się tego wszystkiego uczył i po co? Ściągawki przygotowywaliśmy drobnym drukiem, na klasówkach siadaliśmy z tymi, którzy w czymś byli najlepsi. Niewielu z nas wtedy ze sobą rywalizowało. A jeśli już znalazła się koleżanka, która „nie dzieliła się” wiedzą, szybko była uznawana za kujona i egoistkę.
W grupie była siła. Ktoś pomagał w wypracowaniach, ktoś rozwiązywał zadania z matematyki, a ktoś organizował „historyczne pogadanki”.

Wielu z nas to właśnie poznało jedną z przydatnych życiowych prawd: nie musisz i nie będziesz wiedzieć wszystkiego, siła jest w grupie. Siłą jest w umiejętności zdobywania wiedzy, często od innych.

Przeżywaliśmy publiczne upokorzenia

Wszyscy gdzieś mieli RODO i nasze prawo do intymności. Kowalska przy całej klasie słyszała, że jest nogą językową i dwója znowu. Nowak dowiadywała się, że jest nieudolna i nie umie nawet przez kozła skoczyć.  To bolało, ale wychodziliśmy się z tego. Moja przyjaciółka, która nieustannie słyszała, że nigdy nie nauczy się języka, wyszła za obcokrajowca, od piętnastu lat mieszka na południu Europy i perfekcyjnie mówi po hiszpańsku, angielsku i włosku.

Dziś mam wrażenie, że nasze dzieci myślą, że wszystko mogą i potrafią, a dopiero potem uczą się, że jednak nie. I to też musi być bolesna lekcja.

Dowiadywaliśmy się, jakie miejsce zajmujemy w grupie

Nie było szkolnych pogadanek, interwencji psychologów i rodziców. Byłeś tam, gdzie doszedłeś. Zająłeś takie miejsce, jakie sobie wypracowałeś. Ta walka bywała brutalna, bo ze wszystkim musieliśmy radzić sobie sami. Klasa cię bojkotowała? Szukałeś sposobu, jak to zmienić bez interwencji dorosłych. To była nieustanna emocjonalna wiwisekcja, najlepszy sposób na poznanie siebie i swoich możliwości. Ktoś, kto przeżył kilka lat w takiej grupie, doskonale potem radził sobie w innej, choćby w korpo.

Nie mieliśmy tak świadomych rodziców, więc sami uczyliśmy się być świadomi

Większość naszych rodziców nie miała pojęcia o psychologii, miała też gdzieś nasze prawa do wolności, prywatności, intymności. Nikt się nas nie pytał co i dlaczego czujemy, nikt nie mówił, że mamy do czegoś prawo. Z jednej strony słabo, z drugiej strony teraz wiemy, że jesteśmy sprawczy – wszystkiego dowiedzieliśmy się sami. O sobie, świecie. I o naszych rodzicach.

Musieliśmy nauczyć się chodzić na kompromisy

Bolało, ale czasem się przydaje. Wczoraj, gdy patrzyłam na córkę koleżanki, której nie chciało się iść po jajka i postanowiła je sobie zamówić, pomyślałam: wow. Czy nas ktoś pytał, czy my w ogóle chcemy iść po jajka? Czy jeśli jęczeliśmy, nasze matki natychmiast wkładały buty i leciały do sklepu?

Wspierały nas perły

Nauczyliśmy się szukać. Autorytetu. Kogoś dobrego. Wspierającego, kogoś, kto w nas uwierzył. Pan od wuefu, historyk, trener, ktoś, kto czasem w bagnie stawał i mówił: „Możesz, dasz radę! Masz talent, jeszcze świat o tobie usłyszy”. A gdy już spotykaliśmy, wiedzieliśmy, że to nie było czcze gadanie, psychologia pozytywna, afirmacje (nikt z nas nie znał takich pojęć). To był ktoś, kto naprawdę w nas wierzył, a my go do dziś pamiętamy.

Mieliśmy mniej osób do porównywania się

Ponoć inni są naszym lustrem, patrząc na nich uczymy się, kim chcemy, a kim nie chcemy być. Trochę współczuję naszym dzieciom, że mają tyle bodźców, tylu ludzi, w których mogą się przyglądać. Ludzi, którzy często nie pokazują prawdy o sobie, bo wolą słodkie obrazki. My mieliśmy tych ludzi mniej, byli też zwyczajniejsi. Nasze marzenia (chyba) były skromniejsze. Nie wiem, czy to dobre czy złe. Może łatwiejsze?

I nie, nie chciałabym, żeby tradycyjny, polski system trwał w najlepsze. Ale skoro my daliśmy radę – nasze dzieci też dadzą. Ze wszystkimi utrudnieniami. Bo każde pokolenie ma swoje lekcje do przerobienia. I nie musimy zawsze ich asekurować.


Zobacz także

4 błędy, które popełniamy latem

Poznaj markę, którą pokochasz od pierwszego zastosowania!

Zostawiłam dla ciebie wszystko, a ciebie nie ma…