Lifestyle

Nigdy nie przestawaj robić tych 6 rzeczy, nieważne, ile będziesz mieć lat

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
4 marca 2017
Fot. iStock
 

Z czego nie chcielibyście zrezygnować, bez względu na to, ile będziecie mieli lat? Podróże, zabawa, a  może jazda na rowerze? Być może dziś uważacie, że miarą wewnętrznej młodości będzie spontaniczność, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji czy podróż stopem przez kraj. A może wystarczy chęć, by co sobotę pojechać na basen albo wyjść do teatru?

Są takie rzeczy, których nigdy nie wolno nam przestać robić. Choćby nie wiem co! Choćby świat walił się i palił. Choćbyśmy byli na najgorszym zakręcie, w najgłębszym dole świata, otoczeni przez tych, przed którymi najchętniej chcielibyśmy uciekać, co tchu… Usłyszałam ostatnio piękne zdanie mówiące o tym, że gdy świat zacznie cię rozciągać jak gumę i ciągnąć w przeciwnych kierunkach, ty musisz zrobić tylko jedno – ustalić swoje priorytety. To, co najważniejsze lubi skrywać się w codzienności.

Bo nieważne ile lat figuruje w naszej metryce. I ile łez przyszło lub przyjdzie nam uronić, zawsze warto robić te kilka, małych rzeczy…

Marzyć

Bo twoje marzenia, to twoja wolność, jak banalnie by to nie zabrzmiało. Aby marzyć nie potrzebujesz pieniędzy, czasu, siły, ani nawet innych ludzi. A gdy tylko będziesz dość silna, każde z tych marzeń możesz zacząć spełniać.

Nasze życie to wieczna droga. Tak często to ktoś za nas decyduje, gdzie musimy się zatrzymać, gdzie zakręcić czasem zawrócić – ale zawsze tylko od nas zależy, gdzie tymi drogami chcemy dojść.

Mówić „kocham”

Miłość to uczucie , które zawsze jest warte wysiłku, troski i czasu. Bo tak długo, jak możesz powiedzieć komuś „kocham”, masz jeszcze wiele do zrobienia i do odkrycia.

Doceń swoją miłość, nie uciekaj od niej. Na miłość nigdy nie można być za starym, zbyt poważnym czy zajętym. Czy nie tracimy jej zbyt często przez nieuwagę, bo wydaje się nam, że się nam należy i już nic nie musimy dla niej robić?

Doceniać siebie

Być może, dopiero teraz zaczniemy to robić. Ile razy słyszałaś, że dopiero teraz po 30-tce, 40-tce odkrywamy zupełnie inny świat, że dopiero widzimy go naprawdę? Nie mają z tym nic wspólnego ckliwe historie o pokonywaniu kryzysów czy ucieczce z korporacji… Są piękne, ale tak naprawdę razem z dojrzałością dostajemy od życia coś niepowtarzalnego.

Nigdy nie przestawaj z tego korzystać.

Doceniaj to, co już potrafisz.

Doceniaj to, kim dziś jesteś.

Doceniaj to, co pozwala ci cieszyć się poranną kawą i awansem w pracy, i to do czego dążysz.

Bo to wszystko, to kawałek ciebie, to ty. Doceniaj siebie, a wtedy na pewno nie zgubisz ani jednej cennej chwili ani siebie samej.

Wierzyć

Obojętnie czy wierzysz w Boga, czy w to, że na świecie jest jeszcze dość dobra, by coś zmienić.

Nie przestawaj wierzyć w to, co dla ciebie ważne. To wiara często daje nam siłę i do motywacji do pracy nad sobą. Właśnie wtedy zaczynamy zmieniać najlepsze tak wiele.

Mieć nadzieję

Bo bez niej nie mielibyśmy dość powodów, by żyć dobrze. By wciąż chcieć zmieniać świat – chociaż ten swój, mały.

Uczyć się

Dlaczego? Pamiętasz, jak przez większość szkoły i studiów marzyłaś o tym, żeby już nigdy więcej nie musieć się uczyć? A gdy już przestałaś przyszedł czas, w którym sama zaczęłaś odkrywać jak wiele daje ci nauka nawet najdrobniejszych nowych umiejętności?

Uczymy się całe życie, dopóki chcemy to robić, życie zawsze będzie miało nam wiele do zaoferowania.


Lifestyle

7 pozytywnych rzeczy, które zyskujesz dzięki porażce

Redakcja
Redakcja
4 marca 2017
Fot. iStock / MaleWitch
 

Nikt nie lubi przegrywać, szczególnie gdy rzecz dotyczy sprawy, na której szczególnie nam zależy. Współczesny świat nastawia nas na zdobywanie, odnoszenie sukcesów. Gdy to się nie udaje, coś idzie niezgodnie z planem i następuje tąpnięcie, niełatwo jest się z tym pogodzić. 

A wbrew pozorom, porażka, nawet ta pozornie trudna do zaakceptowania, może przynieść coś pozytywnego.

7 dobrych rzeczy, które zyskujesz ponosząc porażki

1. Wzmocniony charakter

Nic nie hartuje tak, jak poniesiona klęska. Mimo nieprzyjemnego wydźwięku, niepowodzenia powodują zebranie doświadczeń i naukę dzięki popełnionym błędom. Łatwiej być silnym, gdy wiadomo, ile jesteś w stanie udźwignąć po poniesionej porażce. Nie ma lepszego nauczyciela odporności charakteru niż niepowodzenie.

2. Sięganie po nową szansę

Nieosiągnięcie jednego założenia powoduje, że otwierają się zupełnie inne możliwości. Nigdy nie wiadomo, czy szansa, która czeka za kolejnymi drzwiami, nie okaże się tą najważniejszą w życiu, która osłodzi dotychczasową gorycz.

3. Silniejsza motywacja

Po przeboleniu porażki często uruchamia się od razu opcja „muszę TO osiągnąć”, wbrew wszystkiemu. Założony cel, poprzez jedno niepowodzenie, staje się tym ważniejszy do osiągnięcia, a ty jesteś w stanie przekonać się, jak wielką siłę ma twój upór i wola walki.

4. Większa odwaga

No cóż, kto nie ryzykuje, ten może nie wystawia się na porażkę, ale nie osiągnie też niczego spektakularnego. Porażka nie tylko uczy pokory, ale buduje odwagę. Odwaga i coraz większa świadomość własnych możliwości to główne motory napędowe, do pokonywania własnych niedoskonałości i sięgania wymarzonych szczytów.

5. Potężniejsza kreatywność

Gdyby nie porażka, większość nie miałaby potrzeby wyściubiać nosa zza swojej strefy komfortu. Porażka napędza kreatywność, bo gdy jedna rzecz się nie udaje, sięgamy po inne sposoby, by osiągnąć to, co założyliśmy. Przecież największe wynalazki nie wychodziły odkrywcom za pierwszym podejściem. Niepowodzenia pomagają lepiej opracować plan działania, tak by tym razem był skuteczny.

6. Wytrwałość

Jeśli tylko zrzucasz z pleców ciężar klęski, zapewne krew zaczyna się od nowa burzyć, by spróbować znów dopiąć swego. A gdy kolejny raz nie wyjdzie, mało kto od razu się poddaje. Próbuje jeszcze raz i kolejny… aż do skutku. To wzmacnia wytrwałość i uczy, że wszystkiego można dokonać, o ile damy sobie na to czas i szansę.

7. Zachęta do szukania nowych dróg

Gorzki smak porażki potrafi na jakiś czas zatrzymać starania o założoną sprawę. Bywa tak, że mimo starań mamy serdecznie dość podejmowania prób i rezygnujemy. Czasem odpuszczenie sobie bywa zbawienne, bo dzięki temu skupiamy się na czymś innym, co można dopracować do perfekcji i czerpać z tego jeszcze większą satysfakcję.


źródło: www.powerofpositivity.com, kcro.pl

 


Lifestyle

Kwiaty w sypialni. 10 gatunków roślin wpływających pozytywnie na relaks i zdrowie

Redakcja
Redakcja
3 marca 2017
Fot. iStock / awayge
Następny

Kochamy rośliny kwitnące i chętnie stawiamy je na parapetach w mieszkaniach. Najczęściej pełnią funkcję dekoracyjną, zachwycając, jeśli nie pięknymi kwiatami, to wybujałymi lub ozdobnymi liśćmi. Ile osób, tyle gustów i ulubionych gatunków roślin, które najczęściej wprowadzamy do swojego otoczenia. 

Kwiaty i ozdobne krzewy są miłym dla oka akcentem, wprowadzającym prawdziwie domowy klimat. Ale ich obecność nie wszędzie jest pożądana — w ciągu nocy proces fotosyntezy ulega odwróceniu i rośliny, zamiast produkować tlen, pobierają go z otoczenia. W związku z tym najczęściej sypialnie ogołocone są z kwiatów, by te nie zabierały z otoczenia cennego tlenu. Jedna roślina krzywdy nie uczyni, ale ich nagromadzenie może mieć negatywne skutki dla zdrowia. Istnieją jednak takie gatunki roślin, które w sypialni są nie tylko pięknym, ale i pozytywnie wpływającym na nasze zdrowie dodatkiem. Niektóre rośliny odfiltrowują trucizny i inne zanieczyszczenia z powietrza, inne doskonale nawilżają powietrze.

Oto 10 najczęściej spotykanych roślin doniczkowych, które idealnie sprawdzą się w sypialni:


źródło: poradnikogrodniczy.plwww.wymarzonyogrod.pl

Zobacz także

Jak się nie wpakować w życiowe bagno, czyli krótki poradnik dla tych, co tracą nadzieję

Kobiece spotkania

#Kobiece spotkania – spotkania, za które jesteśmy wdzięczne

9 różnic pomiędzy toksycznym a dobrym przyjacielem

Fałszywi przyjaciele? Poznaj zachowania, które zdradzają, że powinnaś mieć się na baczności