Lifestyle

Niezwykła 8-latka zbiera pieniądze na leczenie swojej mamy. Możemy pomóc!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 września 2016
Fot. Screen / TVN24
 

Na jednym z poznański osiedli pojawiło się takie ogłoszenie:

„Uwaga, zapraszam na kiermasz, mam na imię Asia, zbieram na leczenie i rehabilitacje mojej mamusi”. Czytaj więcej

Ośmioletnia Asia postanowiła urządzić kiermasz, na którym sprzedawać chce swoje zabawki, za małe na siebie ubrania, buty, by w ten sposób zebrać środki na leczenie i rehabilitację swojej chorej mamy, która choruje, odkąd dziewczynka pamięta. Asi nie było dane spędzić wakacji z mamą, która dopiero wczoraj (tj. 01.09) wyszła ze szpitala po operacji kręgosłupa. Zresztą ich wspólny czas często jest wyznaczany przez szpitalne wizyty.

Pani Anna – mama Asi choruje od wielu lat. Ma padaczkę, częściowy paraliż, problemy z kręgosłupem i… brak środków na leczenie, i na tak bardzo potrzebną jej rehabilitację. Dzisiaj nie otrzymuje nawet renty, która została jej odebrana.

Ośmioletnia Asia reporterowi TVN24 powiedziała, że jest lekiem dla mamy. I faktycznie tak jest. Mała dziewczynka o ogromnym sercu i wielkiej miłości do swojej mamy jest w stanie wyprzedać swoje rzeczy, byleby tylko pomóc mamie i ulżyć jej w cierpieniu. Jak sama mówi – te rzeczy nie mają dla niej żadnej wartości. W końcu najważniejsze, żeby mama była zdrowa.

Kocham (mamę – przyp. red.) jak stąd do kosmosu, bo kosmos się po prostu nigdy nie kończy – mówi Asia. Czytaj więcej

Dziewczynka nie spodziewała się, że jej prośba o udział w kiermaszu wywoła tak duże zainteresowanie. Liczyła na pomoc sąsiadów, a okazuje się, że pomoc może uzyskać na znacznie większą skalę…

Jeśli chcecie pomóc rezolutnej i pełnej wiary w dobre zakończenie tej historii Asi i jej mamie, podajcie dalej i piszcie do nas (ewa.raczynska@ohme.pl, kontakt@ohme.pl) w końcu to w nas – ludziach jest moc i siła dająca wsparcie potrzebującym.


źródło: TVN24


Lifestyle

Koniec ze stereotypami! Każda kobieta jest piękna!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
2 września 2016
Screen z Twittera/All Woman Project
 

A gdyby tak ze wszystkich reklam i edytoriali usunąć zdjęcia wyretuszowanych modelek? Myślicie, że zostałoby chociaż kilka naturalnych zdjęć, niepozbawionych kilku dodatkowych kilogramów? Rok temu Charli Howard, modelka nosząca amerykański rozmiar 2 (europejskie 34) odeszła ze swojej agencji. Powód? Usłyszała, że jest za gruba. Wbrew pozorom to nie był koniec, a początek. Początek zupełnie nowej drogi Charli, która otwarcie przyznała, że branża mody promuje nierealną wersję kobiecego ciała. Bo jedyna opcja, żeby uzyskać wymarzoną przez projektantów sylwetkę jest chorobliwe głodzenie się.

All Woman Project to inicjatywa Charli Howard i Clémentine Desseaux. Dziewczyny poznały się w agencji modelek MUSE. Szybko się zaprzyjaźniły i postanowiły zrobić coś z obrazem kobiety w mediach. W myśl zasady „zmieniaj świat, ale zacznij od siebie”, powstała kampania społeczna, która ma pokazać prawdziwy wizerunek kobiecego ciała. Dokładnie ten z rozstępami, bliznami, nieregularnymi obojczykami i wieloma innymi wadami.

  „Twoje ciało nie powinno być definicją ciebie i twoich kompetencji jako kobiety!” – piszą na swojej stronie modelki. Jednocześnie dodają, że wierzą w zmiany, które powinny w końcu zajść na rynku mody. „Wierzymy, że każdy kształt ciała, każdy kolor skóry powinien być reprezentowany zarówno w modzie, jak i w mediach. Tylko dzięki temu, każda dziewczyna na całym świecie będzie mogła poczuć się pewna siebie i pozytywna wobec swojego ciała.”

Loving your cellulite is a bumpy road to paradise ?? @bonjourclem for the #allwomanproject #iamallwoman Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika All Woman Project (@allwomanproject)

Projekt powstał, by udowadniać jak bardzo podobne problemy mają wszystkie kobiety. Niezależnie od miejsca zamieszkania. Każda z nas przecież czasem zmaga się z problemami skórnymi, ma dość ciągłego odchudzania, czy zarzucania jej, że powinna w końcu coś ze sobą zrobić. Jak podkreślają twórczynie All Woman Project, nasze wady nie czynią nas gorszymi, ale piękniejszymi i unikatowymi. Warto się tego trzymać!

Peachy ? ! #iamallwoman #allwomanproject #love

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika All Woman Project (@allwomanproject)


Lifestyle

Pomocy! Nie mogę się skupić! Co nas dekoncentruje

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
2 września 2016
Fot. iStock / Szepy

Najczęściej podczas wykonywania obowiązków w pracy lub ślęczenia w domu nad papierami czy komputerem potrzebujesz maksymalnego skupienia nad tym, co robisz. Inaczej trudno jest podołać obowiązkom, wyciszyć się, by nie popełnić błędu i zmieścić się w czasie, tak by jeszcze wyłuskać z niego chwilę dla siebie.

Ale nie możesz się dziwić porażce, gdy stale coś cię dekoncentruje, gubisz wątek, uciekasz myślami daleko poza obszar zadania. Wtedy, zamiast skończyć o czasie, masz wielkie szanse nie tylko zrobić coś na odczepnego, ale nie zdążyć i dołożyć sobie jeszcze więcej pracy na późniejszą chwilę.

Koncentracja jest potrzebna nie tylko podczas pracy zawodowej

Tak naprawdę powinnyśmy być cały dzień skoncentrowane na wykonywanych czynnościach. Skupienie uwagi jest niezwykle ważne, bo dzięki niej podczas krojenia chleba mamy całe palce, a prowadząc samochód nie wjeżdżamy na przeciwległy pas. Bez skutecznego skupienia uwagi, stwarzamy zagrożenie dla samych siebie i otoczenia. Mimo że jest ona tak istotna, w ciągu dnia naprawdę w pełni skupieni jesteśmy niecałe 30% naszego czasu. To mało, ale same nie potrafimy się odpowiednio koncentrować, rozpraszając uwagę przez mało istotne rzeczy — np. przysłowiowe gapienie się w sufit. Ale nawet gdy musimy zebrać całą energię i włożyć ją w pracę wymagającą skupienia, różnie nam to wychodzi. Szczególnie jeśli dekoncentrują nas rzeczy, na które sami się godzimy.

5 rzeczy zależnych od ciebie, które utrudniają koncentrację

1. Masz wiadomość

Jesteśmy stale podłączeni do systemu — odbieramy na bieżąco maile, sprawdzamy smsy, odbieramy telefony, także te służbowe. Jest to wyjątkowo rozpraszające, gdy sygnał dźwiękowy informujący o nowej wiadomości wyrywa cię znad pracy. Ciekawość sprawia, że sięgasz po to nieszczęsne urządzenie, poświęcając mu przynajmniej kilka minut. W efekcie wracając do zajęcia, nie możesz się odnaleźć, kluczysz w miejscu, w którym skończyłaś nie wiedząc, co właściwie miałaś z tym począć. I te kilka minut oderwania, może kosztować cię utratę konceptu i zamiast tych straconych kilku minut, praca się jeszcze bardziej wydłuża, bo trzeba nadrobić zaległości i ponownie się skoncentrować. Czas goni a praca stoi w miejscu.

Jak sobie z tym radzić? O ile nie czekasz na arcyważną informację, po prostu wycisz powiadomienia i dzwonki, odłóż telefon dalej, by nie sięgać po niego niepotrzebnie. Warto sobie wypracować konkretne pory w ciągu dnia, na sprawdzenie poczty, najczęściej większość z wiadomości nie jest priorytetowa i śmiało możesz je zostawić na wolną chwilę.

2. Facebook zjada twój czas

Każdy, kto ma profil na portalach społecznościowych, wie, o czym jest mowa. Zabierając się do pracy, najczęściej „tylko” rzucamy okiem przez sekundę, po czym następuje totalny kataklizm i jeden rzut oka zmienia się w półgodzinny seans z wirtualnymi znajomymi. Efekt wygląda tak samo, jak w przypadku wyżej opisanych wiadomości. To prawdziwa pułapka, bo portale typu Facebook oferują ciekawe zdjęcia, posty, informacje, które są znacznie ciekawsze od wykonywanych zajęć, więc żeby nie kusiło do skorzystania z chwili relaksu, wyloguj się z profilu. A jeśli pracujesz przy komputerze, serfuj po internecie wyłącznie w poszukiwaniu informacji przydatnych do pracy.

3. Muzyka

Zazwyczaj włączasz muzykę, to właśnie po to, by móc się odciąć od innych hałasów i skoncentrować się na pracy. Jeśli to muzyka spokojna, a nie składanka najnowszych hitów, do których w weekend tańczyłaś na dyskotece, masz szansę na skuteczną pracę. Jednak gdy muzyka, zamiast pozwolić się skupić na jednym, kieruje twoje myśli w stronę minionej zabawy czy spotkania z ukochanym, koniecznie zmień repertuar. Pamiętaj, że muzyka bez słów jest bardziej pożądana, bo tekst śpiewany przyciąga uwagę do treści piosenki, która jest zazwyczaj mało istotnym detalem.

4. Podzielność uwagi

To bardzo pożądana cecha, która pozwala szczęśliwcom maksymalnie wykorzystać jeden czas na wykonanie wielu czynności. Ale to bywa złudne, ponieważ w jednym momencie możemy oddać większą część uwagi tylko jednemu bodźcowi. Zawsze coś będzie na pierwszym miejscu, a coś innego zejdzie na dalszy plan. Z rozmienianiem uwagi na drobne ryzykujesz, że może i wszystko uda ci się dokończyć, ale „po łebkach”, ponieważ na żadnej czynności nie skoncentrujesz się maksymalnie.

5. Myślisz o przyjemnościach, jakie cię czekają po pracy

To jest bardzo miła, swoista nagroda za to, że uda się zakończyć z sukcesem zadania. Nagradzać siebie trzeba, ale o nagrodzie warto pomyśleć po pracy, a nie w jej trakcie. W takim przypadku myśli z pewnością ulecą w stronę obietnicy mile spędzonego czasu, uruchamiając wyobraźnię, co czeka cię po pracy. Skupiając się na przyjemnym lub oddając się marzeniom i wspomnieniom, rozproszone myśli ulatują daleko ponad arkusz w Excelu czy papierkową robotę.

Ćwicz koncentrację w prosty sposób

Nauka koncentracji jest możliwa,wymagająca odrobiny czasu i miejsca, w którym nikt nie będzie ci przeszkadzał. Możesz ćwiczyć na kilka sposobów:

  • Usiądź prosto, rozluźnij się, weź kilka głębokich wdechów i staraj się o niczym nie myśleć przez ok. 10 minut. Praktykuj to każdego dnia.
  • Weź do ręki książkę i policz słowa w dowolnym akapicie. Policz jeszcze raz, aby się upewnić, że masz dobry wynik. Następnie spróbuj policzyć słowa na całej stronie. Licz całkowicie w myślach, nie licz na głos i nie podążaj palcem za słowami.
  • Policz w myślach “do tyłu” od 100 do 1. Wersja trudniejsza – odliczaj w myślach od 100 do 1 ale co trzy liczby. Czyli 100, 97, 94, 91, itd.
  • Powtarzaj w myślach inspirujące słowo w kółko przez ok. 5 minut. Gdy będziesz to robiła bez trudu, wydłuż czas przez 10 minut.

Poza tym, jest wiele innych, bardziej skomplikowanych ćwiczeń, które doskonale sprawdzą się, gdy zrobisz już pierwszy krok w stronę poprawy koncentracji.


 

źródło: www.hellozdrowie.plmegapamiec.pl


Zobacz także

10 modowych wpadek, które możesz zaliczyć tej wiosny

Błędne koło odchudzania

Błędne koło odchudzania. 6 rzeczy, które spowalniają twój metabolizm…

Tymczasem nasza autentyczna prawda rzadziej brzmi jak „dziękuję”, a częściej jak „zamknij się, ku*wa”