Lifestyle

Nie tylko ciekawie, ale też zdrowo. O czym pamiętać, spędzając z dzieckiem lato w mieście?

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2021
 

Jako rodzice chcemy zapewnić naszym dzieciom nie tylko atrakcyjne zajęcia, przy których będą mieć świetną zabawę, ale także takie, które będą dobre dla ich zdrowia. Oto kilka wskazówek, na co zwrócić uwagę, aby letnie szaleństwa w mieście mogły być wyłącznie przyjemnością.  


Miejskie wody dla ochłody

Większość dzieci kocha chlapać się w wodzie, zwłaszcza w letnie upały. Przy niemal każdej fontannie czy natrysku można zobaczyć dzieci biegające na bosaka i oblewające się wodą. Nie brakuje i tych, które moczą nogi i kąpią się w brodzikach fontann. Jak jednak przypomina sanepid, może to nieść za sobą poważne zagrożenie dla zdrowia. Woda w takich zbiornikach nie jest przeznaczona do kąpieli (a tym bardziej do picia!), nie jest więc pod tym kątem dezynfekowana, uzdatniana ani oraz kontrolowana. Dlatego, aby schłodzić się w letni dzień, lepiej poszukać okolicznych basenów i kąpielisk, których czystość jest na bieżąco monitorowana.

Powietrze latem też jest ważne

Zanieczyszczenia powietrza, mimo że mówimy o nich głównie zimą, występują również w okresie letnim. Zwłaszcza w miastach, gdzie natężony ruch samochodowy i wysokie temperatury sprzyjają zbieraniu się szkodliwych substancji. Dzieci są szczególnie narażone na wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie. Dzieje się tak między innymi dlatego, że ich system odpornościowy nie jest jeszcze w pełni wykształcony, oddychają szybciej niż dorośli, a dodatkowo ze względu na wzrost fizycznie przebywają znacznie bliżej ziemi, a to właśnie tam niektóre zanieczyszczenia osiągają swoje maksymalne stężenie. Dlatego, wybierając miejskie rozrywki, zwróć uwagę na jakość powietrza w okolicy. Postaw na miejsca z dala od ruchliwych ulic lub takie, w których o jakość powietrza specjalnie zadbano.

Przykładem może być AirBubble – plac zabaw przy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, który powstał w ramach kampanii „Pomóżmy dzieciom oddychać lepiej” zainicjowanej przez Otrivin Oddychaj Czysto. To pierwszy biotechnologiczny plac zabaw, na którym powietrze oczyszczają algi. Został zaprojektowany w taki sposób, aby nie tylko oczyszczać powietrze wewnątrz placu, ale także angażować w ten proces dzieci. Ich zabawa stymuluje pracę bioreaktorów wypełnionych algami i bezpośrednio przyczynia się do oczyszczania powietrza.

Wideo-komentarz eksperta Gary’ego Wonga, profesora pediatrii, Instytut Czystego Oddychania

W upały zabawa z rozwagą

Słońce i wysoka temperatura to pogoda, o której większość z nas marzy przez cały rok. Ale fale upałów, zwłaszcza w mieście, mogą być nie tylko uciążliwe, ale także niebezpieczne. Przez takie czynniki, jak gęsta zabudowa, mało terenów zielonych, koszenie trawników czy materiały stosowane w budownictwie, np. asfalt czy beton, które przez cały dzień się nagrzewają, a następnie oddają ciepło do otoczenia, w mieście trudniej o chwile ulgi od wysokich temperatur. Przy wyborze miejskich atrakcji dla dziecka należy zadbać o to, aby odpowiednio chronić je przed przegrzaniem. Unikaj długiego przebywania w pełnym słońcu, zwłaszcza w okolicach południa. Zamiast gry w piłkę czy jazdy na rowerze zaproponuj dziecku spokojniejszą rozrywkę, na przykład piknik w parku. Bardziej żywiołowe zajęcia lepiej zachować na późne popołudnie. Przez cały dzień koniecznie pamiętajcie też o odpowiednim nawodnieniu!


Lifestyle

Wtórne utonięcie – czym jest i kiedy zagraża? Musisz to wiedzieć, szczególnie gdy wypoczywasz nad morzem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 lipca 2021
Wtórne utonięcie - czym jest i kiedy zagraża
Fot. iStock
 

Wtórne utonięcie to termin, który wywołuje uzasadniony niepokój. Jeszcze kilka lat temu mało kto wiedział o istnieniu takiego zjawiska, ale temat coraz częściej jest poruszany i świadomość zagrożenia wzrasta. Warto wiedzieć, czym jest i komu zagraża wtórne utonięcie, szczególnie w kontekście odpoczynku nad morzem.

Spędzając wakacje nad wodą zazwyczaj mamy świadomość zagrożeń, jakie z tego wynikają. Wiele się słyszy o wypadkach nad morzem, jeziorach lub w przydomowych zbiornikach. Każdy z nas słyszał o utonięciu, o tym, że wystarczy chwila nieuwagi, by wydarzyło się nieszczęście. Nie każdy jednak jeszcze wie, że utonąć można także na kanapie we własnym domu w momencie, gdy wydaje się, że zagrożenie spotkane nad wodą minęło. Tymczasem takie rzeczy się dzieją, i choć nie są to zbyt częste przypadki, trzeba mieć wiedzę na ten temat. Szczególnie jest to ważne w przypadku dzieci, które o wiele częściej są narażone na niebezpieczne sytuacje na plaży.

Wtórne utonięcie - czym jest i kiedy zagraża

Fot. iStock 

Wtórne utonięcie — co to jest?

Na sam początek trzeba przypomnieć, czym właściwie jest utonięcie, by zrozumieć, czym jest wtórne utonięcie. Definicja wyjaśnia, że utonięcie jest to rodzaj gwałtownego uduszenia, do którego dochodzi w wyniku zablokowania dróg oddechowych płynem, zazwyczaj wodą. Wtórne utonięcie nie jest natomiast traktowane jako rodzaj utonięcia, co w powszechnej opinii zdążyło się już utrzeć, a raczej jako jego powikłanie. W jaki sposób tłumaczą to specjaliści?

Wtórne utonięcie — jak do niego dochodzi?

Wtórne utonięcie nie jest częstą sytuacją, ale za to bardzo niebezpieczną. W przypadku gdy doszło do tonięcia lub podtopienia, do dróg oddechowych trafia woda, która uniemożliwia wymianę gazową w płucach. Zazwyczaj jest organizm pozbywa się jej samodzielnie, podczas kaszlu, lub usuwają ją medycy za pomocą ssaka. W przypadku kaszlu woda nie zostaje całkowicie usunięta, co w pewnych przypadkach staje się zagrożeniem dla poszkodowanej osoby.

Wtórne utonięcie - czym jest i kiedy zagraża

Fot. iStock 

Tonięcie w wodzie słodkiej

O ile do płuc dostała się woda słodka, organizm sobie z tą sytuacją radzi, ponieważ pęcherzyki płucne wchłaniają wodę do krwiobiegu. Taka sytuacja może mieć miejsce podczas kąpieli lub np. podczas picia napojów. W tym przypadku minimalne zwiększenie objętości krwi w naczyniach może powodować niszczenie czerwonych krwinek i powstanie zaburzeń elektrolitowych. Szczęśliwie najczęściej nie ma to wpływu na zdrowie, a zmiany można zauważyć jedynie wykonując badanie krwi. Poważniejszym powikłaniem, jakie czasem wynika z obecności wody słodkiej w płucach, to ewentualna infekcja, jeśli woda jest zanieczyszczona przez bakterie.

Wtórne utonięcie a woda słona

Z kolei gdy do takiej sytuacji dochodzi po kontakcie z wodą słoną, konsekwencje bywają o wiele poważniejsze. Wtórne utonięcie jest  obrzękiem płuc wywołanym zaleganiem wody słonej w drogach oddechowych, co powoduje zaburzenia wymiany tlenu. Słona woda, która dostaje się do płuc, może być nawet przyczyną przenikania składników krwi do pęcherzyków płucnych. W tej sytuacji wymiana zachodzi odwrotnie, niż w przypadku wody słodkiej. Wiąże się to z ciśnieniem osmotycznym, i faktem, że woda słodka jest hipoosmotyczna (ma mniejsze stężenie jonów niż we krwi), a woda słona hiperosmotyczna (ma większe stężenie jonów niż we krwi).

Krótko mówiąc, wtórne utonięcie polega na tym, że płyny zamiast „uciekać” z płuc, pozostają w nich, powodując obrzęk. Po pewnym czasie pojawia się duszność i problemy z oddychaniem. A to stanowi poważne zagrożenie życia.

Wtórne utonięcie - czym jest i kiedy zagraża

Fot. iStock 

Po jakim czasie może dojść do wtórnego utonięcia?

Zazwyczaj można spotkać informację, że obrzęk płuc może pojawić się nawet 72 godzin po incydencie topienia się. Najczęściej jednak do wtórnego utonięcia dochodzi od kilkunastu minut po zdarzeniu do 24 godzin.

Co robić, gdy podejrzewamy wtórne utonięcie?

Zawsze w przypadku, gdy ktoś tonął, powinien uzyskać pomoc lekarską. Należy o nią poprosić nawet jeśli po chwili wydaje się, że sytuacja jest opanowana i nic złego się nie dzieje. Powikłania mogą nastąpić wiele godzin później i tylko szybka reakcja ratuje życie. W przypadku gdy podejrzewa się obrzęk płuc należy wezwać karetkę. Jeśli na miejscu zdarzenia są ratownicy wodni posiadający uprawnienia ratownika medycznego lub lekarza, należy zwrócić się do nich o jak najszybszą pomoc.


źródło:  centrum-ratownictwa.pl 

Lifestyle

„Wydzierał się na synka, bo zmoczył sobie włosy, kąpiąc się w morzu. Człowieku, weź się ogarnij!”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 lipca 2021
Wtórne utonięcie - czym jest i kiedy zagraża
Fot. iStock/

Rodzice, opamiętajcie się! Tego się już nie da słuchać, na to się już nie da patrzeć! Zastanawiacie się, co już tak na wstępie zaczynam krytykować? Nic innego jak wasze wakacyjne zachowanie. Tak, dobrze czytacie – WASZE! Nie waszych dzieci.

Pierwszy tydzień lipca spędziłam nad naszym morzem. Pogoda dopisywała. Od rana do wieczora z książką w ręku leżałam na piaszczystej plaży. Podziwiałam wschody i zachody słońca. Musiałam jednak każdego dnia patrzeć na wasze zachowanie. Na to, jak traktujecie swoje dzieci! Co one wam zrobiły, że tak się do nich odnosicie? Każdego dnia, na każdym kroku: zakazy, nakazy, pretensje. A ty, drogi panie przed „40”, przeszedłeś samego siebie! Krzyczałeś, wręcz wydzierałeś się na dziecko, pluskające się w morzu, tylko dlatego, że zmoczyło sobie włosy. Mało go nie uderzyłeś! Może i byś to zrobił, gdyby nie było nikogo w pobliżu. Gościu, weź się otrząśnij. Może trzeba mu było czapkę założyć?

„Zostaw, nie dotykaj. Zaraz popamiętasz”

Wakacje to czas, na który czekają wszyscy, ale w szczególności dzieci. Mają przecież wolne od szkoły lub przedszkola. To dla nich czas odpoczynku i zabawy, a nie nieustannych, bezpodstawnych pretensji. Oczywiście nie piszę tutaj o wszystkich rodzicach, bo większość potrafi cieszyć się wspólnym czasem i docenia to, co ma. Jednak odmieńców nie brakowało.

Niedaleko mnie, tuż za parawanem, razem z rodzicami były dwie dziewczynki. Na moje oko jakieś 4 i 6 lat. Urocze blondyneczki. Takie wiecie, do przytulania. Ale rodzice… gbury i lenie patentowane. Tylko by leżeli, z koca nie chciało im się wstać, a córkom samym nie pozwalali zbliżać się do wody. I te biedne dziewczynki, przez pół dnia prosiły na przemian: raz mamę raz tatę, by poszli z nimi do wody. Bezskutecznie. Leżeli z telefonami w ręku, a dziewczynkom „pozwalali” bawić się w piasku. Tuż nieopodal. Pół metra od nich. Serce pękało mi na pół. Nie mogłam patrzeć na to, jak dzieci na wakacjach nie mogą kąpać się w morzu. Jak ze łzami w oczach proszą o wszystko. Przestraszone, przelęknione. Przepełnione smutkiem, żalem. Negatywne emocje kipiały, a ich oczy błagały o zainteresowanie. Widać, że tego bardzo potrzebowały.

W końcu po 4-5 godzinach matka się zlitowała, ojciec nawet nie ruszył się z koca. Ale gdy kobieta weszła z córkami do wody, dopiero się zaczęło. „Nie chlap siostry, będziesz miała karę! Nie wyławiaj muszelek z morza, zostaw, nie dotykaj! Zaraz popamiętasz”. A tata… ukradkiem raczył się piwkiem za parawanem. Ojciec roku, no ale matka nie lepsza. Serce się kraje, że tacy ludzie mają dzieci!

„Nie chlapcie mnie wodą gówniarze”

Przez kilka dni był spokój, nie spotkałam na swojej drodze takich, którzy źle traktowali dzieci. Jednak dwa dni przed wyjazdem… Masakra, gorzej niż źle! Rodzina, na pozór normalna – rodzice, córka i syn. Pani elegancka, duży kapelusz, markowy strój, klapeczki z puszkiem… Tata świecił z daleka złotym zegarkiem i sygnetem. Wszyscy razem weszli do wody, zaczęli kąpać się niedaleko mnie. Matka tylko pilnowała, by fryzura i makijaż się jej nie popsuły. Co za wariatka maluje się na plażę?! Nieustannie krzyczała na dzieci: „Uważajcie, nie chlapcie mnie wodą, bo nie dostaniecie dzisiaj lodów i frytek. Ile razy mam powtarzać? Czego wy gówniarze nie rozumiecie?!”.

Ojciec albo udawał, że nie słyszy, jak matka odzywa się do jego dzieci, albo też miał na wszystko wywalone. Dziewczynka prosiła, żeby razem pograli w wodzie w piłkę, ale nie było o tym nawet mowy. „Bawcie się sami albo wracamy do domu i to natychmiast!”, usłyszały dzieci. Ale jak miały się bawić, skoro nie mogły się oddalić od rodziców, nie mogły chlapać wodą, nie mogły grać w piłkę, a ojciec nie wykazywał żadnej inicjatywy? Inne dzieci pływały, skakały, pływały na różowych, pompowanych flamingach. A ta dwójka była jak w więzieniu! Dzieci, które wyjechały na wymarzone wakacje, mogły jedynie spokojnie spacerować sobie nad brzegiem morza, bo inaczej spotka je kara!

Ludzie drodzy, co wy wyprawiacie? Ja nie wiem, co wy macie w głowach? Rozumiem, że możecie być bardzo zmęczeni, zwłaszcza po półtorarczonej pandemii i siedzeniu w mieszkaniu z maluchami, które nie chodziły do przedszkola ani do szkoły. Rozumiem. Wszyscy jesteśmy zdenerwowani, podminowani, wybuchamy częściej, nie panujemy nad emocjami. Ale bez przesady! Przecież to jest agresja! Nie bijecie dzieci, ale ranicie: słowem, gestem, zakazem. Jakoś specjalnie się to nie różni – zadajecie ból.

Po co zabieracie dzieci na wakacje, skoro nie chcecie sprawić im tym przyjemności? Skoro sami nie widzicie w tym przyjemności? Po co wyjeżdżacie, jeśli to będzie dla Was udręka? Jeśli sami nie odrywacie się od własnych telefonów?
Tak, czas wakacji i rodzinnego urlopu to zdecydowanie czas próby…


Zobacz także

grill w nowoczesnym wydaniu

Jeśli grill, to tylko de luxe! Najlepsze przepisy na grillowane mięso i warzywa oraz sosy

6 błędów w naszych letnich stylizacjach – też je popełniasz?

5 rzeczy, których nigdy nie powinnaś robić po posiłku