Lifestyle

Masz ochotę być szczęśliwa już i teraz? Jedz te produkty, a dobry humor potowarzyszy ci dłużej

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 sierpnia 2016
Fot. iStock / gpointstudio
 

W poszukiwaniu dobrego humoru sięgamy po różne metody. Plotki z koleżanką, samotny seans filmowy i różne smakołyki. Zamiast zajadać w odruchu niezdrowe chipsy, sięgnij po kilka sprawdzonych produktów, które przyniosą dobry humor i utrzymają go na dłużej, niż tylko na moment ich jedzenia. 

5 produktów poprawiających humor ekspresowo

Kawa

Ukochany przez miliony ludzi i niezawodnie pobudzający napar, dobrze wpływa także na nasze samopoczucie. Udowodniono także, że kofeina w kawie może zwiększyć poziom skupienia, czujności oraz wyniki sportowe. Spożycie kawy może również chronić przed cukrzycą typu 2 i zmniejszyć ryzyko wystąpienia depresji.

 Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain

Ciemna czekolada

Tak samo kochana, jak kawa i bardzo często z nią łączona, jako smaczna i zdrowa przekąska. Świetnie poprawia humor i zapewnia natychmiastową przyjemność jedzenia, a wysoki procent kakao, ma większą siłę antyoksydacyjną. Tu jednak obowiązuje pewne ograniczenie w trosce o figurę — do 4 kostek dziennie.

czekolada

Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Ostrygi

Te owoce morza dobrze wpływają na serce, poprawiają krążenie i przyczyniają się do tego uczucia zadowolenia po jedzeniu. Ostrygi są bardzo bogate w składniki odżywcze, takie jak kwasy tłuszczowe omega-3, są doskonałym źródłem cynku i witaminy B12. Cynk odgrywa rolę w zwalczaniu stresu i reguluje nastrój oraz pamięć. Od dawna uważane są także za niezastąpiony afrodyzjak.

 Fot. Pixabay / kaleido-dp / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / kaleido-dp / CC0 Public Domain

Orzechy włoskie i orzechy nerkowca

Są dobrym źródłem magnezu i fosforu co jest ważne, ponieważ wysoki poziom magnezu wpływa na zmniejszenie objawów depresji. Orzechy włoskie zawierają również przeciwutleniacze chroniące komórki i mają niską zawartość węglowodanów, co oznacza, że ​​nie powodują skok cukru we krwi i insuliny, które również mają znaczenie dla rozchwianego nastroju w ciągu dnia.

Fot. Pixabay / Mupfel80 / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Mupfel80 / CC0 Public Domain

Jarmuż

To źródło witamin i minerałów oraz prawdziwa energetyczna bomba dla organizmu. Jest doskonałym źródłem witaminy A, witaminy C i witaminy K i magnezu, a także dobrym źródłem błonnika. Zawiera również miedź, minerał śladowy, który wspiera wiele funkcji życiowych.

Fot. Pixabay / mbland / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / mbland / CC0 Public Domain

 

źródło: www.today.com


Lifestyle

6 powodów, dla których rezygnujemy z miłości

Anika Zadylak
Anika Zadylak
9 sierpnia 2016
fot. iStock/ portishead1
 

Niby tak na nią czekamy, mówimy, że miłość jest dla nas najważniejsza, a jak już przyjdzie, jak spotkamy ją na swojej drodze, to… rezygnujemy. Zupełnie bez sensu. Jakie są tego powody?

1. Zbyt duże oczekiwania

Zbyt dużo, zbyt szybko, zbyt serio. Kiedy dochodzisz do wniosku, że chcesz być z tą drugą osobą, zaczynasz myśleć, analizować. Uważaj, żeby nie przekombinować.  Oczekujesz, żądasz, wymagasz niemożliwego. Nie tylko od niego, ale też od siebie. To pierwszy krok do… rozpadu związku, nawet najlepiej się zapowiadającego. Czas musi być jedynym doradzą. Nie nacisk, nie deklaracje bez pokrycia. To, że nie oświadczysz się jej po dwunastu miesiącach, nie oznacza, że nie kochasz, nie jesteś pewien. To, że ona odda ci klucze do wspólnego mieszkania i powie, że jeszcze nie teraz, nie znaczy, że chce odejść. Rezygnujemy, bo zbyt wiele narzucamy sobie i innym. A po co? Przecież, miłość to uczucie, gesty, czyny. Nie słowa i wymuszanie zobowiązań, zaraz na starcie. Nie oczekuj niczego. Pozwól się zaskoczyć tak, żeby zaparło ci dech w piersiach!

2. Obawa, że utracimy samych siebie

Zasypiasz przy kimś i się budzisz. Nie chcesz innego stanu, ten jest idealny. On jest idealny, taki wpasowany w ciebie. Nawet herbatę słodzi tyle samo. Zaraz, przecież ty nie słodzisz!  Boimy się tego, że życie z drugim człowiekiem, przejęcie jego zachowań, jego przyzwyczajeń nas zdominuje. Sami do tego doprowadzamy w ogóle myśląc w taki sposób. Przecież jesteśmy różni i to właśnie, choć brzmi niedorzecznie, nas łączy. Te różnice, te inne spojrzenia, inne zachowania. To zespaja ze sobą, dwoje obcych ludzi. Szukamy w drugim tego, czego sami nie mamy. Co nie oznacza, że mamy się przez to zmieniać! Zacząć ubierać w kolory partnera, czytać książki, które on lubi, słuchać jego muzyki. Mamy od niego brać tę inność i dawać w zamian swoją. Żeby się uzupełniać, nie tracić samych siebie. Hello! Przecież, gdy się poznaliście, wiedział, że nie słodzisz herbaty!

3. Strach przed odrzuceniem

Moja babcia mówiła, że trzeba być odpowiednią ilość razy porzuconym, żeby trafić na tę właściwą osobę. W przeciwnym razie latami możemy karmić się złudzeniem. Ze strachu przed tym, udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, albo nie mówimy prawdy, że nie bardzo pasuje nam, gdy on znika bez wieści na dni kilka. Ze strachu przed odrzuceniem, trzymamy się kurczowo ludzi, którzy na to kompletnie nie zasługują. Którzy nie chcą nas, tylko kogokolwiek.

Wolimy w tym zakłamaniu tkwić i cierpieć, niż ujawnić prawdę. To ja, nie inna. Lubię mroczną sztukę, ostrą muzykę, czarny kolor. Co nie oznacza, że jestem chodzącą depresją, która nie znosi siebie, nie kocha życia. Albo ja, która biega boso po trawie, śpiewa przy myciu naczyń, ale potrafi też płakać, cierpieć i rzucać przedmiotami.  Myślałeś, że jest inaczej, bo nawet nie raczyłeś zapytać, poczekać chwilę, aż mnie bliżej poznasz? I dlatego odtrąciłeś? To kto stracił? Ty czy ja, której ktoś ten czas i zrozumienie jednak ofiarował. I nie żałował.

4. Traumatyczna przeszłość lub po prostu, gdy zawodzisz się na drugim człowieku

Oczywiście, ostrożności nigdy za wiele. Szczególnie w przypadku, gdy ktoś cię dotkliwie zranił. Tylko nie popadaj w paranoje! Nie każdemu psu na imię Burek. Kumpel mi dziś powiedział, że kolejna porażka jest moją winą, bo nie wyciągam wniosków. Ty cierpisz za każdym razem – mówił – odcinasz się od ludzi, na jakiś czas w ogóle przestajesz ufać, bronisz się i uciekasz. Po czym bierzesz w garść, ponownie stajesz na nogi. I idąc za głosem dobrego, samotnego serca poznajesz nowych ludzi. I znowu dajesz się krzywdzić. Bo albo kolejny raz, nie chcąc nikogo oceniać na wyrost, ufasz i płyniesz bez zastanowienia, albo jesteś zbyt ostrożna i odtrącasz bez dawania jakiejkolwiek szansy wartościowej osoby.

Pozbawiasz się szansy na miłość. A wystarczy na chwilę przystanąć, przestać wyć i nie podchodzić,  aż tak emocjonalnie. Przeanalizować ostatnie sytuacje, zadać sobie podstawowe pytania: „Dlaczego tak się stało? I co zrobić, żeby to się nie powtórzyło?”. Przecież to takie proste, inni to potrafią więc ty też. I sama będziesz wiedziała, przed kim należy otworzyć swoją duszę. A komu od razu, pokazać środkowy palec.

5. Strach przed tym, że czar pryśnie i wszystko przestanie działać

Miłość to nie magia, bo ta przecież jest iluzją. Miłość to nie zapach kwiatów, chyba że pominiemy fakt, że róże maja kolce. Miłość to dwoje, żywych ludzi. Często z bagażem doświadczeń, z wadami, z obawami. Miłość to nie tylko śniadania do łóżka, prezenty w ślicznych, małych pudełeczkach, romantyczne wypady za miasto, kieliszek wina w blasku świec. To są dodatki, które tę miłość potwierdzają, rozświetlają, dodają uroku. Są potrzebne, ale nie niezbędne. Miłość jest wtedy, gdy zapłakana, z gorączką stoisz  w drzwiach. Szlochasz,  że masz tłuste włosy, brudną piżamę, a on i tak  bierze cię na ręce i  kładzie do łóżka.  I wychodząc po herbatę, rzuca – Kochanie, martwię się i boje o ciebie, może jednak pojedziemy do lekarza? Jakie włosy? Czyje? O czym ty mówisz?
Miłość to nie bańka mydlana, która pęknie przy pierwszym zetknięciu z przeszkodą. Ta prawdziwa, nigdy.

6. Nowy partner, a nasze życie doczesne. A jak się nie zrozumieją ze znajomymi, rodziną?

Zaraz, zaraz. Znajomych, przyjaciół dobieramy pod siebie. Wspólne zainteresowania, muzyka, praca, poczucie humoru. Trochę, (mimo różnic oczywistych) jak partnera, tak? Poza tym błądzić i kłócić się jest rzeczą ludzką. Mieć zgoła odmienne zdanie również. I na szczęście! Tylko wtedy mają miejsce najbardziej owocne dyskusje! A rodzina? Przecież wszyscy wiemy, jak jest. Każda matka powie ci, że partner ma być dla ciebie. Ona ma mieć tylko kogo się czepiać. 🙂

Tak jak wy się docieracie, tak i reszta świata się dostosuje. A jak nie? Jeśli czujesz całą sobą, że to jest to, a ludzie wokół cieszą się i widzą twoje szczęście, nie ma takiej opcji. A jak się od czasu do czasu zetną na imprezie? Będzie pretekst do ponownego spotkania, bliższego poznania i integracji. Bo w końcu chcesz żyć, a nie spać z nudów, prawda? No i kochać.

Nie rezygnuj, zanim jeszcze zdążyłaś cokolwiek poczuć. Nie szukaj wymówek, nie zganiaj na lęki, na przeszłość. Wyjdź i jednocześnie otwierając serce uwolnij też umysł. Tylko wtedy, nie dasz się kolejny raz bezmyślnie skrzywdzić. Nic nie stracisz. A to, co możesz zyskać, jest warte wszystkiego. Miłość jest tym wszystkim.


Lifestyle

10 facetów, których powinnaś spotkać w swoim życiu, nim trafisz na tego jedynego

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
9 sierpnia 2016
fot. iStock/Petar Chernaev

Zanim znajdziesz Tego Jedynego, czeka cię przemarsz tych niezbyt właściwych facetów. Żeby znaleźć księcia, trzeba pocałować wiele żab, jak mówi pewne przysłowie. Nie ma się co oszukiwać, niektórzy z tych niezbyt właściwych przedstawicieli płci męskiej są naprawdę mili, zabawni i uroczy, ale po prostu nie są uosobieniem tego jedynego. Jakie żaby spotkasz na swojej drodze, zanim stanie na niej twój wymarzony książę?

1. Przystojniak

To typ chłopaka z okładki, o którym fantazjujesz z przyjaciółkami przy winie. W końcu wszystkie koleżanki zazdrościłyby takiego partnera na imprezach! Może taki facet świetnie podkręca ego, sprawia, że czujesz się wyjątkowa, ale wystarczy jedno zasłyszane pytanie: dlaczego on tak naprawdę z nią jest?! Wtedy w twojej głowie rozpoczyna się walka z samą sobą – przecież nie jesteś aż taka brzydka, czy oni mają rację, a może wiedzą coś, czego ja nie wiem?! Tak zazwyczaj kończą się związki z przystojniakami, którzy bardzo często wybierają siłownie zamiast wieczornego wypadu do kina.

fot. iStock/Georgijevic

fot. iStock/Georgijevic

2. Ambitny facet

Ulubieniec twojej mamy! Ma świetny staż w najlepszej firmie w okolicy, a może nawet już tam pracuje. Zazwyczaj jeszcze robi drugi lub trzeci kierunek studiów, no bo dlaczego nie! Przecież edukacja to potęgi klucz! A wszystkie te sukcesy oczywiście przed trzydziestką, bo potem to już tylko wykłady na uczelni. Tak czy siak, mogłabyś mieć problem z umówieniem spotkania, bo jego kalendarz jest w stu procentach zapełniony karierą. Przykro nam, drogie mamy!

3. Znawca świata

Słyszał o piwach, zespołach i krajach, o których nie miałaś pojęcia. Zapewne był na wszystkich możliwych festiwalach w Polsce i za granicą, a przy okazji zahaczył o kilka ważnych pokazów mody. Dzięki temu teraz nosi buty, które będą modne dopiero w przyszłym roku. Co więcej, ty także musisz nadążać za trendami! Bo nie ma takiej możliwości, żebyś była mniej modnie ubrana od niego – inaczej nie pokaże się z tobą… nigdzie. Umawianie się z takim delikwentem może być męczące, więc pora ruszyć dalej!

4. Wspaniały, najwspanialszy!

Trzy książki dziennie, najnowszy film i jeszcze nowsza płyta alternatywnej wokalistki – oto jego codzienność. Nie ma możliwości, żeby czegoś nie wiedział. Jest świetnym pracownikiem, ale ma też swoje prywatne życie, którym są… książki! Dzięki temu jest uznawany za najlepszego komentatora aktualnych wydarzeń, z którym można prowadzić ożywioną dyskusję na każdy temat. Cóż…

5. Imprezowicz

Spotkałaś go na jednej imprezie, a potem jakoś tak się składało, że był wszędzie. Wcale nie musiałaś być na danym przyjęciu, żeby się o tym dowiedzieć – on z przyjemnością informuje cały świat o kolejnym kieliszku wódki wypitym ze znajomymi, ah te media społecznościowe! Zawsze pijany, a jeżeli akurat nie jest w stanie upojenia alkoholowego to ma kaca, lub już planuje kolejną imprezę. Dobra rada? Trzymać się od takich z daleka, bo imprezowicze to same problemy.

fot. iStock/Dragan Radojevic

fot. iStock/Dragan Radojevic

6. Kolega z piaskownicy

Zawsze cię lubił, zawsze był pod ręką i zawsze mogłaś na niego liczyć. Na początku myślałaś pewnie, że to normalne. Faceci i bezinteresowne pomaganie nie idą jednak w parze! Kiedyś był w tobie zauroczony, a dziś ma obsesję na twoim punkcie. I pewnie gdybyś żyła w komedii romantycznej, zakochałabyś się w nim na zabój i żylibyście długo i szczęśliwie… Ty jednak ciągle traktujesz go jak przyjaciela, i niech tak pozostanie!

7. Muzyk

Piosenka na twoją cześć, najlepiej z twoim imieniem w tytule? Dla niego to nic trudnego! Właśnie w taki sposób zdobywa twoje serce. Wszystko wydaje się tak pięknie jak w rzeczonej piosence, dopóki nie zorientujesz się, że ciągle siedzi na garnuszku rodziców, bo bycie muzykiem nie jest zbytnio dochodowym zajęciem. Ah, no i nagle okazuje się, że twoja znajoma dostała w prezencie dokładnie tą samą piosenkę. Nie bój się z nim zerwać, bo tak jak Taylor Swift, tak i twój ukochany muzyk wykorzysta wasze zerwanie jako inspirację do napisania piosenki.

8. Perfekcyjny Pan z Internetu

Na Tinderze wygląda jak chłopiec z obrazka! Świetna praca, wspólne zainteresowania, piękny uśmiech… Czego chcieć więcej?! Na pierwszej randce okazuje się, że jest jeszcze przystojniejszy niż na zdjęciu, a do tego macie tych samych znajomych! I może właśnie dlatego tak trudno zakończyć ci ten związek. Bo przecież to ideał, a ty go nie chcesz! Cóż… Serca nie oszukasz.

fot. iStock/wundervisuals

fot. iStock/wundervisuals

9. Starszy facet

To naprawdę cudowne uczucie być z kimś, kto zamiast na kolejną popijawę wyciąga cię do wykwintnej restauracji. Jest inteligentny, oczytany, a do tego jest naprawdę świetnym kochankiem! I może byłabyś w stanie się zakochać, gdyby nie fakt, że zaczyna przypominać ci ojca, który koniecznie chce się tobą zaopiekować. Właśnie dlatego decydujesz, że pora powiedzieć dowidzenia.

10. Ten Jedyny

Może nie wybędzie na białym koniu, ale na pewno pojawi się na czas. Mądry, przystojny, ciepły, szczery i tak po prostu dobry. Nie będziesz potrzebowała wiele czasu, żeby zorientować się, że to właśnie ten, na którego czekałaś całe życie. Ah… czysta miłość!

źródło: LifeHack.org


Zobacz także

5 sposobów na to, by rzucić cukier

Nie wszystko w moim życiu wyszło tak, jak sobie to wymarzyłam i wy to też wiecie. Mamo, tato, dziękuję wam za…

ABC depilacji, czyli metody usuwania zbędnego owłosienia