Lifestyle

Masz dosyć nudnych urlopów? Czas na wakacyjne rewolucje! Weź udział w konkursie

Redakcja
Redakcja
16 stycznia 2017
Mat. prasowe
 

Wakacje? Jakie wakacje? Znowu to samo: bitwa o leżaki przy basenach, szukanie miejsca na plaży między parawanami. W hotelach rano śniadania, na które wstać trzeba i przepychać się w tłumie gości hotelowych. Eee… wakacje są przereklamowane.

Ale jak tu znaleźć siłę do pracy, chęć do działania, jeśli gdzieś w oddali nie będziemy widzieć upragnionego urlopu. Jak przetrwać resztę zimy, kiedy nie będziemy wizualizować sobie naszych wymarzonych wakacji?

Gdzie byście pojechali? Co zrobili? Jakie miejsca odwiedzili? Zamknijcie na chwilę oczy i zobaczcie wakacyjne miejsce waszych marzeń.

Przecież nie trzeba jechać do hotelu, jak większość waszych znajomych. Wcale nie trzeba cisnąć się jak sardynki w puszce na bałtyckiej plaży szukając wolnego miejsca między parawanami.

Chcecie naprawdę wypocząć, wziąć głęboki oddech, napawać się spokojem, gdzie to wy sami decydujecie, jak chcecie spędzić dzień? Gdzie nic was nie goni, nikt nie ściga się z wami o lepsze kąski w hotelowej restauracji, a nad ranem nie słychać śpiewów turystów pod oknami pokoju.

To może w tym roku inaczej? Może warto odejść od utartego schematu i tym razem zamiast dać się namówić znajomym na wakacje all inclusive, zdecydować się na wakacyjną rewolucję?

Co wy na to? Podejmujecie wyzwanie?

Musicie jedynie wiedzieć:

– gdzie chcecie jechać

– w ile osób zamierzacie spędzić wakacje

– co chcecie zwiedzić, co odwiedzić

I to wszystko! A zapewniamy was, że takie rewolucyjne wakacje – choćby w najbardziej dla was odległym miejscu Europy, nie muszą kosztować majątku.

Jak to? Zajrzyjcie na stronę NOVASOL i wybierzcie dom, w którym spędzicie wyjątkowe tego roku wakacje!

A co tam! Mamy dla was coś jeszcze. WYJĄTKOWY konkurs „Wakacyjne Rewolucje”, w którym do wygrania jest 2-tygodniowy pobyt w domu wakacyjnym na Mazurach w Polsce, w terminie 12-26.08.

Co Wy na to? Szczegóły konkursu znajdziecie TUTAJ. Zacznij z nami i z NOVASOL planować tegoroczne wakacje!


Lifestyle

Drugiej takiej nie będzie. Świat wierzy w Michelle Obama

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 stycznia 2017
Michelle Obama
Fot. Screen z YouTube G Sasha Martin
 

Kiedy dwa lata temu moja znajoma, socjolog, podróżowała po najmniejszych miejscowościach na południu naszego kraju, robiąc badania do swojej pracy doktorskiej, w Polsce trwała kampania wyborcza. W małej, podkarpackiej wiosce, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą, doktorantka odbyła rozmowę, o której opowiadała po powrocie do Warszawy.

Pewnego dnia, w sklepie spożywczym (takim, w którym można kupić wszystko, także „na zeszyt”), starszy mężczyzna zapytał ją na kogo będzie głosowała. Zanim zdążyła odpowiedzieć, usłyszała od niego: „Nam to potrzebny taki Obama, ale bardziej to taka Michelle. Nie ma takiej drugiej kobiety. Ona powinna być u nas prezydentem. Zrobiłaby ze wszystkim porządek”. Dziwne to było doświadczenie, lekko surrealistyczne, ale starszy pan miał rację. Drugiej takiej pierwszej damy, świat długo nie będzie miał, a już o pani prezydent, która klasą dorównywałaby Michelle Obamie, możemy pewnie pomarzyć. Choć pewnie byłaby to dla świata nie lada szansa.

Młodość

Michelle Obama urodziła się 17 stycznia 1964 roku w Chicago, w niezbyt zamożnej rodzinie. Jej ojciec pracował w kotłowni przy stacji uzdatniania wody i był działaczem Partii Demokratycznej. Mama  Michelle zajmowała się domem. Przyszła Pierwsza Dama dorastała dzieląc salon ze swoim starszym bratem, Craigiem.

To był dobry, ciepły dom, w którym celebrowano wspólne posiłki i czas spędzany razem. Takie właśnie dzieciństwo ukształtowało Michelle.

Pomimo dość skromnych warunków i odczuwalnej wówczas segregacji rasowej, Michelle z wyróżnieniem ukończyła szkołę w Princeton, a potem studia (wydział prawa na Harwardzie). Szybko zaczęła pracę w kancelarii prawniczej w rodzinnym Chicago. Tam również poznała swojego przyszłego męża.

Miłość

Istnieje zabawna dykteryjka, mówiąca o tym, że kiedy Michelle pierwszy raz zobaczyła Baracka na zdjęciu, zupełnie nie przypadł on jej do gustu. Miała podobno stwierdzić, że… ma za duży nos. Kiedy zaprosił ją na randkę, za pierwszym razem dała mu kosza, uważając tę propozycję za niewłaściwą (ze względu na łączące ich relacje zawodowe). Barack jednak nie poddawał się. Zanim Michelle zgodziła się w końcu na wspólne wyjście, poprosiła swojego brata, żeby zabrał Baracka na boisko koszykówki. W rodzinie Michelle mówiono, że najwięcej można powiedzieć o czyimś charakterze, kiedy sprawdzi się go na boisku. Test musiał wypaść pomyślnie, bo do romantycznego spotkania w końcu doszło, a między Michelle a Barackiem zaiskrzyło. Randka zakończyła się długim, romantycznym spacerem.

Przyszły mąż oświadczył się Michelle w restauracji w Chicago, zaskakując ją pierścionkiem ukrytym w… deserze. Ślub wzięli w październiku 1992 roku, a pierwszy taniec zatańczyli do niezapomnianego utworu „Unforgettable” Nat King Cole’a. Córki Obamów – Malia i Natasza przyszły na świat w 1998 i 2001 roku.

Małżeństwo Michelle i Baracka uchodzi za niezwykle szczęśliwe – choć dynamiką przypominające „włoski związek” – i nie szkodzą mu plotki – nawet te o rzekomym romansie Baracka Obamy z Beyonce Knowles.

Życie zawodowe Pierwszej Damy

Kariera zawodowa Michelle nabierała tempa. Marząc o służbie publicznej, rozpoczęła pracę jako asystentka burmistrza Chicago, a następnie zatrudniła się w szpitalu przy uniwersytecie chicagowskim. Początkowo zdecydowanie sprzeciwiała się karierze politycznej męża i długo trwało, zanim zdecydowała się poprzeć jego decyzję o kandydowaniu do Senatu. A kiedy w 2008 roku Barack Obama zwyciężył w wyborach prezydenckich, Michelle postawiła mu dwa warunki: musi rzucić palenie i obiecać, że będzie spędzał co najmniej jeden dzień z rodziną. Świat szybko oszalał na punkcie nowej Pierwszej Damy. Jej kobiecy i elegancki styl porównywano do stylu Jackie Kennedy. Vanity Fair umieściło Michelle wśród „10 najlepiej ubranych ludzi na świecie”, a magazyn „02138” na 9 miejscu w setce najbardziej wpływowych studentów Harvardu. Jednak do ludzkich serc trafiła przede wszystkim swoim bezpretensjonalnym, autentycznym stylem bycia, emocjonalnymi przemówieniami (Michelle jest doskonałym mówcą) i działalnością charytatywną (zainicjowała przede wszystkim ogólnonarodowy program do walki z otyłością). 

Szanse na prezydenturę            

Poparcie społeczne dla Michelle Obamy sięga obecnie 72 % i jest to prawdziwy fenomen. Skąd takie zaufanie? Może stąd, że Pierwsza Dama zawsze starała się trzymać z daleka od „brudnej kampanii”, mimo, że otwarcie poparła kandydaturę Hilary Clinton. Może stąd, że odważnie broniła godności i prawa kobiet do bycia szanowanymi obywatelkami swojego kraju. A może stąd, że potrafi w prosty i szczery sposób mówić o swoich obawach dotyczących przyszłości Ameryki i jej obywateli. Nie na darmo obserwatorzy nazywają ją „uosobieniem różnicy miedzy szczerością a wulgarnością”.

Amerykanie marzą skrycie o Michelle w roli przyszłej pani prezydent, Europa marzy o przywódcy z taką charyzmą.

Obama emanuje autentycznością,  kiedy drżącym głosem punktuje mizogonizm Donalda Trumpa, lub obiecuje młodym ludziom, że „zawsze będzie przy nich”. Póki co zapowiada jednak, że nie zdecyduje się na kandydowanie w następnych wyborach prezydenckich. Zamiast tego obiecuje młodym Amerykanom:  Wiedzcie o tym, że będę przy was. Będę wam kibicować. Będę pracować, by was wspierać. Do końca mojego życia.

A oni wiedzą, że ich nie zawiedzie.


Lifestyle

To taka piękna miłość. W kobietach, spod którego znaku zodiaku faceci zakochują się najczęściej?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 stycznia 2017
Ludziom spod tego samego znaku zodiaku próbujemy przypisać podobne cechy.
Fot. iStock / gnotigor

Niby w horoskopy nie wierzymy, ale jednak czytam, a znajdując jakąś dobrą wiadomość, trzymamy się jej mocno. I dobrze, w końcu nie ma w tym nic złego. Ludziom spod tego samego znaku zodiaku próbujemy przypisać podobne cechy. Że Skorpion to trudny, Bliźniak niezdecydowany, a Koziorożec uparty. Ile w tym prawdy? Są tacy, co twierdzą, że bardzo dużo.

A ile prawdy jest w tym, że są kobiety spod takich znaków zodiaku, które można kochać na zabój?

Przeczytajcie i dajcie znać, czy się z tym zgadzacie.

Baran

Horoskop psychologiczny

Fot. iStock

Kobiety spod tego znaku kochają całą sobą angażując się bez reszty w związek. Bardzo często zdarza się, że dają zdecydowanie więcej niż dostają. Lubią zanurzać się w związek, staje się on dla nich najważniejszą misją w życiu. Jest pełna entuzjazmu, ma wiele do zaoferowania. Ale uwaga – to wszystko może sprawić, że jej relacja będzie jednostronna. To kobieta Baran da z siebie tyle, że rozleniwi partnera, on nie będzie widział potrzeby, by się starać, skoro dostaje więcej niż zasługuje.

Bliźniak

iStock-493764454

Kobiety Bliźniaki kochają uczucia, które im towarzyszą gdy wchodzą w nowy związek. Ten dreszczyk emocji, nowości, sprawia, że czuje się bardzo podekscytowana. To Bliźniaki angażują się najbardziej na początkowym etapie związku, przyciągając w ten sposób partnera chcą dać mu wszystko, by sprawić, by czuł się szczęśliwy przy jej boku.

Tak się składa, że relacje z kobietą Bliźniakiem są krótkie, ale intensywne, bo ona najbardziej zaangażowana jest, kiedy uczucia między nią a partnerem dopiero rozkwitają. Nie radzi sobie kompletnie z rutyną i codziennością w związku.

Waga

iStock-493764476

Kobieta Waga ujmuje mężczyzn swoją lojalnością. Nie lubi się kłócić, więc za wszelką cenę będzie się starać unikać konfliktów. Kocha swojego partnera tak, że jest gotowa dać mu wszystko, o co poprosi. W ten sposób wyraża podziw dla swojej drugiej połówki. Kiedy kocha, kocha bezwarunkowo, jej miłość jest bezinteresowna, a ona sama pozostaje wierna temu, w którym się zakochała.

Minus jest taki, że kobietę Wagę nietrudno skrzywdzić, ona widzi w ludziach to co najlepsze, a co niektórzy skrzętnie będą chcieli wykorzystać.

Strzelec

iStock-493764728

Jak kochają to na zabój, polują na miłość uwodząc mężczyzn swoją zmysłowością i nie ma co ukrywać że robią to bardzo skutecznie. Wyznają zasadę, że lepiej kochać i stracić, niż nie kochać wcale. Ta miłość jest jak ogień – bardzo szybko się zapala, ale też łatwo ją ugasić. Przyciąga partnera, rozkochuje w sobie, ale też porzuca, na rzecz nowej miłości. Nie jest zwolenniczką monogamii. Usidlić może ją mężczyzna, który zachwyci kobietę Strzelca intelektem.

Ryby

iStock-493764662

Kobieta Ryby cenią sobie wrażliwość i szczere, prawdziwe emocje. Jeśli ktoś chce z nią pogrywać bawić się – nie wejdzie w to unikając zranienia. Ale kiedy pokocha, to kocha piękną miłością opartą przede wszystkim na zaufaniu. Jeśli ufa, otworzy się na wszystko, co zaproponuje jej partner. Ale uwaga, raz zranioną trudno odzyskać jej miłość.

Fot. iStock / Irina_Stankevich

Fot. iStock / Irina_Stankevich


Zobacz także

Czy wiesz, jak budować swój wizerunek? I czy w ogóle to ciebie dotyczy?

10 rzeczy, które muszą znaleźć się w twojej garderobie jesienią. Znajdziesz je w sieciówkach i w szafie u babci

Dlaczego on nie mówi „kocham”?