Lifestyle

Kwas borowy – właściwości, zastosowanie i przeciwwskazania

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
27 czerwca 2022
Sucha skóra twarzy, pod oczami, głowy, nóg, stóp
Fot. iStcok – Sucha skóra twarzy, pod oczami, głowy, nóg, stóp
 

Kwas borowy, zwany także bornym, jest związkiem chemicznym o szerokim zastosowaniu. Głównie wykorzystywany jest w medycynie, ale także i przemyśle lub w domowym użytku. Czy stosowanie kwasu borowego jest bezpieczne?

Czym jest kwas borowy?

Kwas borowy to słaby kwas nieorganiczny o małej masie cząsteczkowej. Zwany jest również wodoroboranem. W przyrodzie występuje pod postacią minerału sassolinu. Niewielkie ilości kwasu borowego można znaleźć w soli morskiej lub w niektórych roślinach. Najczęściej wykorzystywany jest w medycynie, przetwórstwie przemysłowym i produktach kosmetycznych. Bywa dodawany do żywności, a na etykietach produktów spożywczych oznaczany jest symbolem E284. Kwas borowy jest słabo rozpuszczalny w wodzie.

Zastosowanie kwasu borowego

W medycynie i kosmetyce

Kwas borowy znalazł szereg zastosowań w medycynie. Wykorzystywany jest jako środek łagodzący stany zapalne skóry oraz zakażenia grzybiczne np. grzybicę pochwy. To składnik leków stosowanych w leczeniu świądu i upławów pochwy. Produkty zawierające w składzie kwas borowy pomocne są w leczeniu nadmiernej potliwości stóp. Wykazuje właściwości antyseptyczne, wykorzystywane w walce z uporczywymi oparzeniami i skaleczeniami. Po połączeniu z wodą destylowaną może być stosowany jako płyn na rany. Znajdziemy go w preparatach stosowanych w leczeniu zapaleń jamy ustnej i gardła. Po połączeniu z talkiem powstaje zasypka, która wykorzystywana jest do zwalczania nadmiernej potliwości stóp i niwelowania przykrego zapachu. Kwas borny jest składnikiem niektórych kosmetyków – chroni przed namnażaniem mikroorganizmów i maskuje nieprzyjemny zapach.

W przemyśle

Ze względu na szereg właściwości, kwas borowy znalazł zastosowanie w przemyśle. Stosowany jest do produkcji szkła, mebli czy izolacji. Wykorzystywany jest jako składnik środków owadobójczych, do produkcji pestycydów, farb, glazury, czy garbowania skór. Kwas borny często jest składnikiem środków owodobójczych.

W żywności

Kwas borowy to dodatek do żywności, dodawany do produktów celu konserwacji. Na etykietach oznaczony jest kodem E284. Kwas borny to źródło boru dla naszego organizmu. Występuje w warzywach, owocach, niektórych orzechach, piwie czy winie.

Zobacz również: Węgiel aktywny (aktywowany) w apteczce i kosmetykach. Jakie zalety ma węgiel aktywny, kiedy go stosować i jak przygotować z niego domowe kosmetyki?

Gdzie można kupić kwas borowy?

Kwas borowy wykorzystywany w medycynie charakteryzuje się wysoką czystością. Można znaleźć go w aptekach – to produkt wydawany bez recepty. Jego cena nie jest wysoka. Za 10 gram czystego kwasu borowego trzeba zapłacić kilka złotych. W aptekach dostępny jest również 3 proc. roztwór kwasu borowego gotowy do stosowania na skórę, o nazwie handlowej borasol. Jego cena za 100 g nie przekracza kilku złotych. Dostępna jest również maść borna w podobnej cenie.

Stosowanie kwasu borowego

Z kwasu borowego dostępnego w aptece w postaci proszku, należy przygotować roztwór o stężeniu od 1 do 3 procent. Przygotowanym roztworem można przemywać zmienione chorobowo miejsca lub w przypadku infekcji narządów intymnych przygotowywać nasiadówki.

Przeciwwskazania

Kwas borowy nie powinien być stosowany u niemowląt i dzieci do 11 roku życia, a także u osób nadwrażliwych na substancję aktywną. U osób zmagających się z nadwrażliwością może prowadzić do podrażnień skóry objawiających się zaczerwieniem, łuszczeniem naskórka, wysypką. Do innych niepożądanych objawów należą np. wymioty, biegunka, utrata łaknienia, zwiększona senność czy śpiączka. Kwas borny nie powinien być stosowany na duże i sączące się rany. Przewlekłe stosowanie może doprowadzić do zatrucia objawiającego się problemami żołądkowo-jelitowymi, zaburzeniami cyklu miesiączkowego, osłabieniem i anemią. W przypadku omyłkowego podania doustnego kwasu borowego należy natychmiast skonsultować się z lekarzem.


źródło: medonet

Lifestyle

Anorgazmia – kiedy nie możesz osiągnąć orgazmu. Przyczyny, leczenie

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
27 czerwca 2022
fot. iStock
 

Orgazm jest przedmiotem pożądania kobiet i mężczyzn. To finał zbliżenia seksualnego, etap najsilniejszego podniecenia. Niestety, nie każdy ma przyjemność go doświadczyć. Anorgazmia jest chorobliwym brakiem orgazmu. To niemożność przeżywania pełnego i satysfakcjonującego podniecenia seksualnego przez kobietę. Sprawdź, co jest przyczyną zaburzenia i czy można ją leczyć?

Co to jest anorgazmia?

Anorgazmia to choroba, zaburzenie seksualne, o którym mówimy w przypadku, gdy kobieta nie może osiągnąć orgazmu. Mimo przeżywanego podniecenia seksualnego i pełnej akceptacji partnera, punkt kulminacyjny nie następuje. Anorgazmia to także niemożność osiągnięcia orgazmu podczas masturbacji i pieszczot – nie tylko w czasie stosunku. Choć najczęściej występuje u kobiet, sporadycznie spotykana jest i u mężczyzn.

Jak objawia się anorgazmia?

Anorgazmia jest łatwa do rozpoznania. Głównie objawia się brakiem orgazmu pomimo odczuwania podniecenia seksualnego, prawidłowego poziomu libido, stymulacji stref erogennych i wstępnego pobudzenia. Anorgazmia skutkuje brakiem satysfakcji ze zbliżenia i nie rozładowaniem napięcia seksualnego, Zdarza się, że kobieta unika zbliżeń intymnych i zmaga się z obniżonym poczuciem własnej wartości.

Zobacz również: 9 orgazmów i każdy inny. Tak, kobiety mają aż tyle możliwości!

Rodzaje anorgazmii – pierwotna, wtórna, sytuacyjna

Wyróżniamy kilka rodzajów zaburzenia.

  • Anorgazmia pierwotna – występuje od początku rozpoczęcia życia seksualnego. Osoby zmagające się z taką postacią zaburzenia nigdy nie osiągnęły orgazmu podczas stosunku czy masturbacji. Najczęstszą przyczyną są wady anatomiczne i silne zaburzenia emocjonalne.
  • Anorgazmia wtórna – mówimy o niej wówczas, gdy w przeszłości dana osoba potrafiła osiągnąć pełną satysfakcję seksualną i przeżywała orgazm, a od pewnego czasu ma z tym problem. Często przyczyną jest pogorszenie stosunków z partnerem lub zmiana partnera seksualnego.
  • Anorgazmia sytuacyjna – niemożność osiągnięcia orgazmu tylko w określonych sytuacjach np. nie pojawia się podczas zbliżenia z partnerem, a występuje podczas masturbacji.

Przyczyny anorgzamii

Fizjologiczne przyczyny anorgazmii:

  • Nabyte lub wrodzone wady narządu rodnego, np. wady statyki macicy, wady wrodzone pochwy.
  • Zaburzenia hormonalne obniżające libido przykładowo dysfunkcja tarczycy.
  • Zaburzenia neurologiczne np. urazy rdzenia kręgowego czy uszkodzenie nerwu sromowego.
  • Zmiany poporodowe, obniżenie libido spowodowane zmianami hormonalnymi, karmieniem piersią czy po prostu przemęczeniem.
  • Zaburzenia będące następstwem operacji.
  • Stany zapalne w obrębie narządu moczowo-płciowego.
  • Brak kurczliwości mięśnia Kegla – w większości przypadków problem można zlikwidować. Regularne ćwiczenia polegające na napinaniu i rozluźnianiu mięśni krocza, już po krótkim czasie przyniosą zadowalające efekty.
  • Zmiany menopauzalne – często skutecznym rozwiązaniem okazuje się terapia hormonalna.

Psychologiczne przyczyny anorgazmii:

  • Traumatyczne przeżycia seksualne w dzieciństwie lub w życiu dorosłym np. gwałt, molestowanie seksualne.
  • Zmniejszenie pożądania seksualnego spowodowane przemęczeniem fizycznym czy pogorszonym nastrojem.
  • Zahamowanie seksualne – brak świadomości swoich potrzeb.
  • Stany lękowe, depresja, stosowanie leków antydepresyjnych.
  • Lęk przed zajściem w ciążę – szczególnie u młodych dziewcząt.
  • Problemy w komunikacji – brak rozmów dotyczących zbliżenia, potrzeb i pragnień.
  • Brak zgodności między partnerem emocjonalnym a seksualnym.

Istotną rolę odgrywają czynniki kulturowe – brak wiedzy dotyczącej seksualności wyniesionej w domu, w którym seks był tematem tabu.

Jak wygląda leczenie?

Wszystko uzależnione jest od podłoża anorgazmii. Ta o podłożu psychologicznym wymaga pomocy psychologa lub seksuologa. Często polega na edukacji seksualnej i treningu komunikacyjnym, który ma ułatwić i poprawić komunikację w sferze seksualnej pomiędzy partnerami. W wielu przypadkach skutecznym rozwiązaniem okazują się ćwiczenia mięśni Kegla, lepsze poznanie własnego ciała i technik masturbacyjnych. Czasami niezbędne jest leczenie hormonalne i farmakologiczne.


źródło: medme

Lifestyle

Nurtuje cię pytanie, czy jesteś osobą stabilną i silną psychicznie? Sprawdź, czy masz te 10 cech

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
26 czerwca 2022
fot. swissmediavision/iStock

Pacjenci często pytają terapeutów, co to znaczy być człowiekiem stabilnym i silnym psychicznie. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo zawsze będzie ocierać się o uproszczenia. Wielu z nas ma w swoim życiu momenty załamania, ale one nie znaczą, że nasze zdrowie psychiczne legło wtedy w gruzach. Niektórzy stają się silni i stabilni dopiero z wiekiem, kiedy już przepracowali wiele swoich deficytów. Często dzieje się to dopiero dzięki terapii. Ale są też tacy, którzy od losu i rodziców dostali tyle wsparcia, że wydają się nie do pokonania. Każdy człowiek jest inny.

Jakimi więc cechami psychicznymi wyróżniają się ludzie silni psychicznie? Wcale nie muszą być twardzi jak skała,  pobawieni emocji i łez. Sprawdź, czy ty do nich należysz. Wymieniamy dziesięć (ale to na pewno nie są wszystkie).

  1. Umiesz odpoczywać i dbać siebie

Kiedy jesteś zmęczona, umiesz powiedzieć sobie: basta! Odkładasz pracę na później (trudno, muszą jakoś zrozumieć, że nie dajesz rady) i sprzątanie w domu (wysyłasz dzieci z babcią lub mężem na spacer) i odpoczywasz. Potrafisz nic nie robić, wyspać się, trochę poleniuchować, zamówić obiad w garmażerce (trudno, nikomu nic się nie stanie, jak zjemy dziś odgrzewane kotlety). Nie zamęczasz się też poczuciem winy, że w domu sterta ubrań czeka niewprasowana, bo wiesz, że twój czas nie jest z gumy, a ty czasem potrzebujesz doładować baterie, by znów się uśmiechać do rodziny i pracować wydajnie. Tak samo postępujesz, gdy jesteś chora – po prostu kładziesz się do łóżka, bierzesz zwolnienie lekarskie, bo nie męczy cię strach, że stracisz z tego powodu pracę i nie kieruje tobą poczucie, że nie ma ludzi niezastąpionych. Dbasz o siebie i jesteś dla siebie dobra. Wiesz, że dzięki temu masz siłę i radość.

  1. Boisz się, ale działasz

Czasem, jak wszyscy, czegoś się boisz. Obawiasz się wystąpienia publicznego przed zarządem, rozmowy po angielsku z przełożonym, samotnego wyjazdu z trójką małych dzieci na wakacje. Ale wiesz, że chcesz podjąć to wyzwanie i choć z tyłu głowy jest ten lęk, to jednak ufasz sobie, że w każdej sytuacji sobie jakoś poradzisz. Gdy zapomnisz angielskiego słówka, obrócisz to w żart. Gdy trema odbierze ci pewność głosu, weźmiesz trzy głębokie oddechy. Gdy dzieci w samolocie będą rozrabiać, poprosisz o wsparcie stewardessę. Po prostu ufasz sobie. Wiesz, że ludzie nie są doskonali i na pewno zrozumieją twoją niedyspozycję. Poza tym wierzysz, że jednak świat pełen jest życzliwych osób, które wyciągną do ciebie rękę, gdybyś bardzo jej potrzebowała.

  1. Planujesz i marzysz

Planowanie czegoś i znajdowanie w tym zadowolenia i przyjemności jest znakiem, że poszukujesz pozytywnych doświadczeń, które mogą zmniejszać twój lęk, zmęczenie, smutek, rozczarowanie. Zawsze masz jakiś plan, chcesz podróżować albo się rozwijać. To nie musi być od razu wycieczka do dalekiego Dubaju albo na Manhattan. To mogą być mikrowyprawy wokoło twojego miasta na jeden dzień. Albo marzenie, by przeczytać jakąś fajną książkę, zapisać się na ciekawy kurs, albo odwiedzić dawno niewidziana przyjaciółkę  na drugim krańcu Polski. Nie chodzi o to, że musisz mieć kalendarz zapełniony atrakcyjnymi planami na pół roku do przodu. Chodzi o to, że masz wyzwania i rzeczy, o których marzysz i do których sobie dążysz.

  1. Puszczasz w niepamięć

Chociaż masz kłopoty w pracy, trudne relacje w rodzinie i konflikty z mężem, to nie trzymasz długo w sobie negatywnych emocji z tym związanych. Nie oznacza to, że przebaczasz natychmiast i wszystkim. Ale nie zamierzasz ich „kisić” w sobie, bo masz poczucie, że to odbiera ci energię i jest po prostu niepotrzebne. Potrafisz być elastyczna w relacjach z ludźmi. Nie pielęgnujesz w sobie zranienia i gniewu. Dość szybko przestajesz myśleć o tych, którzy cię skrzywdzili, bo wiesz, że wtedy masz większe szanse na spokój w swoim życiu i dobre zdrowie psychiczne.

  1. Masz przyjaciół

Ludzie cię raczej lubią. Masz więc kilku przyjaciół, grono bliskich znajomych, a także przychylnych ci ludzi z dalszego otocznia w pracy czy wśród sąsiadów. Nic za darmo. Świadomie pielęgnujesz te relacje, zapraszasz do domu gości i potrafisz dbać o bliskich. Dzielisz się z nimi tym, co ci zbywa i czego potrzebują. Umiesz słuchać i być empatyczna, ale nie biegniesz z pomocą na zawołanie każdej potrzebującej duszyczki. Potrafisz w tym zachować zdrowy umiar.

  1. Jesteś elastyczna wobec zaskakujących sytuacji

To bardzo liczy się w dzisiejszym świcie, w którym jest wiele kompletnie nieprzewidywalnych nowych sytuacji: pandemia, wojna w Ukrainie, rosnąca inflacja i raty kredytów. Jak wszyscy, owszem martwisz się, ale potrafisz dość szybko przyzwyczajać się do zmian. Szukasz rozwiązań, by zarobić więcej pieniędzy. Znajdujesz opiekę dla dzieci, kiedy musisz popracować w domu. Mniej kupujesz, kiedy trzeba oszczędzać i nie frustruje cię to tak bardzo jak wielu twoich znajomych. Czasem sobie z nimi ponarzekasz, ale jednak swoją energię koncentrujesz nie na rozpamiętywaniu bolączek, ale szukaniu nowych rozwiązań na nowe czasy.

  1. Stawiasz granice

Jeśli ktoś cię krzywdzi, próbuje poniżać w pracy, albo nadużywa twojego dobrego serca, szybko się orientujesz i mówisz mu: stop. Oczywiście, że czasem dałaś się nabrać, zmanipulować lub oszukać. Ale starasz się, by nikt nie wykorzystywał cię nadmiernie. Jeśli coś ci nie pasuje w postępowaniu innych wobec ciebie, mówisz nie chcesz tego. Jeśli kompletnie nie masz na coś ochoty, nie robisz tego wbrew sobie. Jeśli gdzieś ci się nie podoba, to stamtąd wychodzisz. Szkoda czasu i energii – myślisz sobie – na rzeczy, które cię uwierają, blokują, niszczą twój dobry humor i niezłe samopoczucie.

  1. Próbujesz, gdy robi się ciężko

Kiedy dopada cię kryzys albo naprawdę trudna sytuacja, czujesz ból, lęk, masz poczucie niesprawiedliwości. Gdy zwolniona cię niesłusznie z pracy, kiedy poważnie zachorowała twoja mama, kiedy dowiedziałaś się, że masz z kimś flirtował, cierpisz. Dajesz sobie czas na bycie w dołku, na przeżywanie tych wszystkich trudnych emocji, przecież jesteś tylko człowiekiem. Ale potem wstajesz i próbujesz działać. Szukasz pracy. Mężowi proponujesz terapię, pytasz znajomych o dobry dom opieki dla ciężko chorej matki. A gdy nie znajdujesz pracy, mąż nie chce terapii, a dom opieki okazuje się fatalny… znów próbujesz rozwiązać kłopoty. Wiesz, że nie zawsze wszystko udaje się na szybko, na hura i za pierwszym podejściem.

  1. Umiesz regulować emocje

Jasne, że się wściekasz. Jasne, że się boisz, dąsasz, smucisz, płaczesz, denerwujesz i martwisz. Odczuwasz całą gamę emocji – od tych, które rozświetlają ci twarz, po te, które wyciskają łzy z oczu. Ale potrafisz się wyciszyć. Potrafisz po jakiejś chwili (krótszej czy dłuższej) machnąć ręką i powiedzieć: „Pomyślę o tym jutro”. Nie masz jakiś specjalnych tendencji do zamartwiania się, bo intuicyjnie czujesz, że świat ci sprzyja, a każdy kłopot jest przejściowy i można go jakoś rozwiązać. Nie musisz wyciszać emocji alkoholem czy objadać się do momentu aż rozboli cię brzuch, by poczuć ulgę. Nie wyżywasz się też na bliskich, nie podjudzasz do awantur, nie rzucasz obelgami w Bogu ducha winne dzieci. Sama radzisz sobie z emocjami.

  1. Kochasz!

To nie znaczy, że musisz tworzyć klasycznie szczęśliwy związek z jednym facetem od 20 i jeszcze mieć z nim dwoje słodkich dzieci. Wiadomo, że życie różnie się układa. Możesz być fajną singielką. Możesz być kobietą, która opiekuje się starym psem. Możesz być samotną uśmiechniętą matką. Ważne, że kogoś kochasz, czyli jesteś zdolna do czucia miłości. A kogo kochasz? Babcię, chłopaka, partnerkę, ojca, dziecko, kota? To już tylko twoja sprawa. I jeszcze jedno, jeśli jesteś samotna – nie zamykasz się na nowe uczucie. Wiesz, że miłość to ryzyko, ale ufasz, że warto jednak je podejmować.


Zobacz także

JA / Hallo! Muszę się sKUPić…

Ćwiczysz? Wypij kawę przed treningiem

Lista 9 rzeczy, które ludzie zdrowi robią inaczej