Kuchnia

Siostry od kuchni polecają: Cytrynowy łosoś na szpinakowej chmurce

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
28 października 2017
Fot. Siostry od kuchni
 

Dzisiejsza propozycja to cytrynowy łosoś ze szpinakiem. Sprawdzi się zarówno do podania w domu, jak i do zabrania ze sobą do pracy w formie lunchboxa. Danie szybkie, pożywne i bogate w kwasy omega-3, który jest doskonałym sprzymierzeńcem w walce ze stresem 😉

Z podanych składników przygotujesz 2 porcje.

Czas przygotowania: 15 min

Składniki:

  • 350g filetu z łososia
  • 1 opakowanie świeżego szpinaku
  • 2 łyżki masła
  • 2 ząbki czosnku
  • 125ml słodkiej śmietanki 18%
  • odrobina skórki z cytryny (około 1/4 powierzchni skórki)
  • sól, pieprz (najlepiej świeżo mielony)
  • dodatkowo do podania: kasza jaglana/kuskus lub ziemniaki

Przygotowanie:

  1. Gotujemy kaszę lub ziemniaki, jeśli chcemy podać je z łososiem.
  2. Piekarnik ustawiamy na temperaturę 180 st.C. (góra-dół)
  3. Cytrynę myjemy i sparzamy wrzątkiem.
  4. Z łososia usuwamy skórę, myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Następnie kroimy rybę na 2 kawałki i przekładamy do naczynia żaroodpornego.
  5. Łososia przyprawiamy równomiernie solą i pieprzem. Na wierzch ścieramy skórkę z cytryny.
  6. W rondelu rozpuszczamy 1 łyżkę masła (doprowadzamy tylko do jego rozpuszczenia i ściągamy z ognia). Do rozpuszczonego masła dodajemy 1 ząbek czosnku przepuszczony przez praskę lub starty na tarce. Tak przygotowane masło czosnkowe polewamy równomiernie na oba kawałki łososia.
  7. Łososia wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 15 minut.
  8. Szpinak myjemy i odcedzamy. W garnku lub na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę masła, dodajemy 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę  i szklimy przez kilka sekund na małym ogniu. Dodajemy szpinak i dusimy przez kilka minut, aż straci objętość. Przyprawiamy solą, pieprzem, a następnie dodajemy śmietankę. Dusimy, aż do zagęszczenia konsystencji sosu.
  9. Łososia podajemy na szpinaku wraz z ugotowaną kaszą lub ziemniakami.
Fot. Siostry od kuchni

Fot. Siostry od kuchni

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu przygotowanie dań trwa chwilę.

 


Kuchnia

Jego „Eks” może namieszać w waszym związku bardziej niż myślisz

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
28 października 2017
Fot. iStock/lolostock
 

Zapewne pomyślałaś sobie właśnie o jego byłej partnerce, która nieustannie daje o sobie znać i myśli tylko o tym, jak sprawić, by do niej wrócił. Nie o takim mąceniu będzie mowa. Czasem ściągamy ją myślami, ponieważ brakuje nam wiary w siebie i w szczerość naszego faceta. Nieświadomie sabotujemy własny związek, ponieważ targają nami nieuzasadnione lęki. 

Wiesz, że byli ze sobą długo i że ich związek nie należał do najłatwiejszych. Być może wciąż mają ze sobą kontakt, ponieważ łączą ich wspólne dzieci. Chociaż wiesz, że związał się z tobą z miłości, wciąż czujesz na szyi oddech byłej. W waszym związku mąci jednak nie ona, a ty. I faktycznie wszystko może runąć, jeśli w porę się nie opamiętasz.

Boisz się, że zostawi cię i wróci do byłej

Brzmi to trochę jak paranoja, ale zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać. Szczególnie, gdy ex jest byłą żoną, z którą twój partner dużo przeszedł i łączą ich wspólne dzieci. Możesz obawiać się, że jesteś chwilową odskocznią, a on w końcu pójdzie po rozum do głowy i wróci do niej. Cóż, takie historie się zdarzają. Nieustanne rozmyślanie nad tym nie doprowadzi jednak do niczego dobrego. Zasada jest prosta – albo mu ufasz albo nie. Podważając jego intencje prędzej pchniesz go w ramiona byłej, niż zatrzymasz przy sobie.

Czujesz, że cię porównuje

To normalne, że porównujemy naszych byłych i obecnych partnerów. Ty też na pewno to robisz. Ważne jednak, żeby swoje przemyślenia pozostawić we własnej głowie. Głośne porównywanie zawsze kończy się źle. Czy nie jesteś przypadkiem tak, że to nie on porównuje cię do niej, tylko robisz to sama? Co więcej, nieświadomie zaczynasz z nią konkurować. Jeśli ona robiła coś źle, ty będziesz robić to dobrze. Jeśli coś było jej mocną stroną, ty postarasz się, żebyś była w tej kwestii perfekcyjna. Zamiast więc być sobą i żyć swoim życiem, rywalizujesz z kimś, o kim już dawno oboje powinniście zapomnieć.

Czujesz się od niej gorsza

Naprawdę trudno powiedzieć, skąd biorą się takie pomysły. Najprawdopodobniej niskiego poczucia własnej wartości. Niektóre z nas obawiają się tego, że ich partnerzy znajdą sobie nowe, lepsze partnerki, podczas gdy całe grono innych boi się powrotu do ex. Szczególnie, gdy to ona zerwała. On przecież wcale nie chciał się rozstawać – mówił ci o tym. Jeśli czujesz się gorsza, będziesz ciągle oczekiwała od swojego faceta zapewnień, że jesteś najwspanialsza na świecie. To nie jest dobra metoda. Problem jest w tobie, nie zwalaj wszystkiego na byłą partnerkę.

Masz żal

Gdyby ona go nie zdradziła, on nie byłby dzisiaj tak nieufny i podejrzliwy. To prawda. Często jednak zapominamy, że każdy człowiek wyposażony jest w bagaż doświadczeń, który kształtuje jego charakter, a także podejście do życia i innych osób. Zamiast skupiać się na budowaniu waszej relacji, ciągle wypominasz mu, że ty nie jesteś nią. Naprawdę chcesz, żeby twoja rola sprowadzała się do ciągłego udowadniania mu, że jesteś kimś innym? Pamiętaj o tym, co przeszedł, ale nie pozwól, by to zdominowało wasze wspólne życie.

Miej świadomość, że w jego życiu był ktoś ważny, zanim pojawiłaś się tym. Oddziel to grubą kreską. Nie pozwól, by przeszłość determinowała przyszłość.


 

Na podstawie: Psychology Today


Kuchnia

Panicznie boisz się zdrady lub rutyny? Istnieje coś gorszego, co zabije każdą miłość

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
28 października 2017
Fot. iStock/martin-dm

Dzięki licznym publikacjom z zakresu psychologii, doskonale wiemy, jaki wpływ na relacje w związku ma to, co i w jaki sposób mówimy do partnera. Znamy pewne zwroty, które działają destrukcyjnie na relacje i staramy się ich unikać. Używamy otwartego kodu, bo przecież najważniejsza jest komunikacja. Wystarczy otworzyć pierwszy lepszy poradnik. Zapominamy jednak o jednym, bardzo ważnym czynniku, który śmiało można nazwać Zabójcą Związkowym nr 1. 

Agnieszka i Wojtek uchodzą za parę idealną. Właściwie nikt nigdy nie widział, by się kłócili. Ale żeby jedno drugie entuzjastycznie wspierało w dążenia też nie. Gdy się rozstali, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Taka dobrana i zgodna para? Osoby z zewnątrz niestety nie widzą wszystkiego. Dopiero później okazało się, że ich miłość zabiła cisza.

Milczenie jest destrukcyjne

To, co my widzieliśmy i nazywaliśmy „małżeństwem idealnym”, dla nich było próbą przetrwania. Bo gdy pojawiały się sytuacje, w których należało swoje poglądy skonfrontować, a żale wylać – oni milczeli. I to milczenie im tę miłość zabiło. Niebezpieczna dla związku jest nie tylko nieodpowiednia komunikacja, ale także totalna bierność. Bo po co się kłócić, bo po co tłumaczyć? Ano dlatego, że zawsze jest to pewna forma dialogu. Cisza powoduje frustrację, a gdy ta narośnie, może przerodzić się w niechęć i pogardę. Gdzieś znika intymność i poczucie bezpieczeństwa.

Status quo

Niektóre pary latami akceptują taki stan rzeczy. Przyzwyczajają się do funkcjonowania w ciszy z obawy, że wszystko się zepsuje. Albo co gorsze, nie wiedzą co robić i gdzie szukać pomocy. Z biegiem czasu są od siebie coraz dalej. Samotność staje się bolesna. Skrywane żale powodują powolną śmierć związku. Jak to możliwe, skoro chcieliśmy dobrze?

Komunikacja

Związki pełne miłości i zrozumienia, budowane są na dialogu. W tych domach mówi się nie tylko o dobrych rzeczach, ale także o niezaspokojonych potrzebach, gniewie i frustracji. Większość z nas panicznie boi się awantur, zdrady czy rutyny. Tak naprawdę wszystkie te sprawy można wyprostować. Bać należy się ciszy, bo ta często przeradza się w obojętność. A tę barierę znacznie trudniej przełamać.

Na podstawie: Your Tango


Zobacz także

Pomysły na sylwestrowo-noworoczne przekąski

Która z nas nie kocha słodyczy? Idealne na babski wieczór

przekąski

5 pomysłów na lekkie przekąski, gdy dopada cię wieczorny głód