Lifestyle

Oszukać przeznaczenie i odmienić wszystko. 10 sytuacji, w których nie uciekniesz przed zmianą

Redakcja
Redakcja
6 lipca 2022
oszukać przeznaczenie
fot. Clem Onojeghuo/iStock
 

Chcemy. Bardzo chcemy zmienić coś w życiu, ale przekładamy ten ostateczny krok w nieskończoność. „Jutro, za tydzień, od przyszłego roku…” – to słowa mordercze dla marzeń i zmian. Gorączkowo szukamy motywacji gdzieś, gdzie jej nie znajdziemy, a za decyzjami nie idą żadne działania. Są jednak sytuacje, w których nawet najmocniej wykrzyczane „stop” nie wystarczy.  Trzeba oszukać przeznaczenie, zebrać w sobie siłę i zrobić wszystko, by znaleźć się po przeciwnej stronie.

1. Moment, w którym nie widzisz sensu, by dalej żyć

Zdarzyło ci się myśleć, że nie chcesz już być? Że nic cię tu nie trzyma, że nawet perspektywa skrzywdzenia taką decyzją najbliższych osób nie jest powodem by o siebie zawalczyć? To właśnie ta chwila, w której nie masz wyboru, kiedy nie możesz już dłużej uciekać przed zmianami. Bo jeśli uciekniesz, choćby tylko raz, ryzykujesz upadkiem, z którego już się nie podniesiesz. Odbierasz swoje życie jako pasmo porażek? Prawdziwa porażka to rezygnacja z niego i z możliwości, których już nigdy nie poznasz, jeśli odejdziesz.

2. Przeprowadzka

Do innego kraju, do innego miasta, a nawet na drugą stronę ulicy. To idealna okazja by rozprawić się z tym, co cię blokuje, ogranicza. Niezbędne w takim momencie porządkowanie swoich, nagromadzonych latami rzeczy, pamiątek czy innych śladów z przeszłości daje ci możliwość zastąpienia ich w przyszłości czymś nowym, czymś czego jeszcze nie doświadczyłeś. Zmiany stają się koniecznością.

3. Rozstanie

Jeśli jest bardzo bolesne, często obiecujemy sobie, że od teraz już nie będziemy tacy: naiwni, oddani, kochający do granic, zapatrzeni. Albo odwrotnie: samolubni, krótkowzroczni, egoistyczni, bezkompromisowi. Walcząc o przyszłe szczęście w miłości musimy mieć świadomość błędów, które popełnialiśmy w poprzednich związkach. Potrzeba zmian, być może nawet całkowitego przewartościowania zasad, które wyznawaliśmy do tej pory bywa jedyną szansą na dobry związek z kimś innym.

4. Nowe hobby, nowy sposób na życie

Pasja. Taka, która sprawia, że przeorganizowujesz swoje życie. Że z kanapowego leniwca stajesz się typem sportowca, starannie przygotowującego sobie pełnowartościowe posiłki. Taka, która sprawia, że zostawiasz za sobą stabilizację i pracę w wielkiej firmie i wybierasz ryzyko i życie na własny rachunek.

5. Choroba

Poważna, zagrażająca życiu, która wymaga podporządkowania życia leczeniu, zmian w trybie odżywiania się, częstego odpoczynku, olbrzymiej koncentracji na swoim samopoczuciu i zdrowiu. Taka, w której jedyną szansą jest zmiana podejścia do życia, dystans do siebie i innych i oszczędność w emocjach.

6. Zmiana pracy

Nowe obowiązki, nowe zasady, nowe otoczenie i doświadczenia. To wszystko wpływa na ciebie, tworzy jakiś nowy dodatek do twojego dawnego „ja”. Zmiany, jeśli nawet nie bardzo spektakularne, muszą się pojawić.

7. Rozpoczęcie kursu, nowego kierunku studiów

Tu zmiany następują naturalnie: poznawanie, rozwój osobisty to okazja do poszerzania horyzontów, a więc zauważania i rozumienia więcej niż dotąd. Kiedy zaś widzisz i rozumiesz więcej, paradoksalnie łatwiej podejmujesz trudne decyzje, takie które wywracają twoje życie o 180 stopni.

8. Poczucie, że nic już więcej cię w życiu nie spotka

Czyli tak zwana „ściana”. Dobrnąłeś do punktu, w którym nie widać perspektyw, a możliwości są zbyt daleko by wyciągnąć po nie rękę. Możesz teraz zostać tak czekając aż wydarzy się jakiś cud, albo podjąć działanie, na które wcześniej byś się nie zdecydował, ryzyko, którego się obawiałeś. Nie, właściwie nie masz wyjścia.

9. Moment, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, że żyłeś złudzeniami

A relacje, które łączą cię z innymi ludźmi to iluzja. Twoje życie zbudowane jest na kłamstwie, to, jak widzą cię bliscy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jak długo jeszcze ta bańka mydlana będzie unosiła się w powietrzu zanim pęknie? Nie bój się. Kiedy to się wydarzy i staniesz oko z oko z prawdą, zmiany zaprowadzą cię dokładnie tam, gdzie powinieneś być.

10. Kiedy zostajesz skrzywdzony przez najbliższą osobę

Cierpienie i moment, w którym jednasz się z przeszłością, zostawiając ją za sobą. Wybaczenie. To właśnie te elementy, które składają się na zupełne nową jakość w twoim życiu. Gdy ufasz i zostajesz zdradzony, masz przed sobą długą drogę. Jeśli potrafisz wybaczyć i puścić to dalej, zostawić, jesteś już zupełnie inną osobą.

Nie bójcie się zmian, one zawsze są szansą.


Lifestyle

5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
6 lipca 2022
toksyczna dla siebie
fot. Unsplash

Uwielbiam artykuły (dobra, sama napisałam niejeden), w których radzi się człowiekowi jak ma unikać trudnych i toksycznych ludzi. A co, jeśli my sami jesteśmy dla siebie toksyczni? Do przemyślenia, bez rad, oto lista najpopularniejszych autodestrukcyjnych zachowań. To często one psują nam życie, a nie inni ludzie.

Wypieranie własnych uczuć, brak kontaktu z nimi

Czy twoje uczucia mają dla ciebie wartość czy też udajesz, że ich nie ma, bo tak bardzo ci na czymś lub na kimś zależy.

Codziennie wchodzisz do znienawidzonej pracy, ale powtarzasz sobie: oj, co tam, tak musi być, inni mają gorzej, lepszej nie znajdę. Nie chcesz robić jakiegoś projektu, ale się na niego decydujesz, bo głupio ci powiedzieć komuś, że to ci nie pasuje. Wysłuchujesz kolejny raz mamy, potakujesz, choć wszystko ci się przewraca w żołądku. Ale co tam, mama chce dobrze przecież.

Ponieważ nie słuchasz siebie, uczucia ci się mylą. Mówisz: „jest mi przykro, że to ona awansowała”, a tak naprawdę jesteś zła, bo ileś razy pomogłaś koleżance, ona nigdy nie doceniła twojego wkładu i po prostu czujesz, że to niesprawiedliwe. Rozumiesz byłego szefa, partnera, a tak naprawdę jesteś wściekła. A czasem reagujesz złością, żeby nie musieć płakać i czuć się smutna, bo bycie smutną bywa trudniejsze.

Za każdym razem, kiedy przemykasz oko, na to co czujesz, okazujesz samej sobie, że jesteś dla siebie nieważna.

Trzymanie się ludzi, którzy zranili, byli nielojalni

Ludzie ranią z różnych powodów. Często nie dlatego, że są źli, ale pogubieni, bezradni, nieuważni. Pewnie wiele można wybaczać bliskim, ale są granice. U każdego gdzie indziej, ale…Ktoś okazał się nielojalny, a ty ciągle umawiasz się z nim na kawę i udajesz, że nic się nie stało. Machasz ręką: „ a co tam”, partnerowi wybaczasz kolejną awanturę, scenę, okrucieństwo, obojętność.

I nawet nie widzisz, że przede wszystkim ranisz tym siebie. Czasem wystarczy komuś powiedzieć: to było nieuczciwe, niefajne, zabolało, źle się z tym czuję. Czasem trzeba już się odwrócić i zostawić coś za sobą. Po to, żeby się chronić siebie.

Bagatelizowanie swoich potrzeb

Bo ważniejsze są dzieci, przyjaciółki, współpracownicy, znajomi. Bycie fajną osobą, zorganizowaną osobą, poukładaną. Jakąś. Inaczej: każdą. Tylko gdyby ktoś ci zadał pytanie: czego TY potrzebujesz, musiałabyś mieć kilka minut na zastanowienie. O rany, czego? Jak? Co najważniejsze? Serio, mogłabym wybierać?

Stawianie sobie nierealnych oczekiwań, ocenianie się

„Ale kretynka ze mnie! Jak mogłam o tym nie pomyśleć!!”, „No, oczywiście, wiedziałam, że to spotka akurat mnie”, „Ale wyglądam, jak zjawa”. Mnóstwo różnych okropnych myśli, które pojawiają się w głowie. Zdań, które do siebie wypowiadasz. Mogłaś lepiej, doskonalej, idealniej. Nie starałaś się, starałaś za mało. Brr… Czasem lepiej traktujemy wroga niż siebie ( do niego chociaż nic nie mówimy).

Stawiamy się w roli niesfornej, krnąbrnej i tępawej uczennicy. A krytyk w nas poucza, poucza, poucza.

Kiedyś moja koleżanka dostała takie zadanie na warsztatach psychologicznych. Przez tydzień obserwować swoje myśli. – 70 proc z nich poświęciłam na oceniane siebie. To jakiś koszmar to zobaczyć – powiedziała później

Destrukcją jest nawet wyrzucanie sobie: „No, oczywiście, niezdara ze mnie, zawsze coś zbiję”. Auć.

Niesłuchanie sygnałów, które daje ciało

Że jest chore, zmęczone, wyczerpane, przestraszone. Żołądek boli, głowa pulsuje, gula podchodzi do gardła, zadyszka łapie, coś strzyka, kręgosłup nawala. To może jeszcze więcej kawy, jeszcze jakiś energetyk, da się, dam radę.

A to w sumie tak, jakby nie dbać o dom. Pozwolić, żeby wszystko niszczało, nie wycierać kurzu,  nie wyrzucać śmieci tylko robić wszystko, żeby syfu nie było widać. Ale w końcu brud i tak da o sobie znać, prawda?

Jeśli my będziemy niszczyły same siebie, każdy będzie nas niszczył.

Jeśli my nie będziemy szanowały same siebie, nikt nas nie będzie szanował.

Jeśli my nie będziemy się doceniać, nikt nie będzie nas doceniał.


Zobacz także

Idealna pora dnia na picie kawy? Naukowcy podpowiadają, kiedy kawa daje nam największe korzyści

Patrycja Załug

Konkurs „Polko, pokochaj siebie prawdziwą”

Naucz się odpuszczać i doceniać pomoc innych – Małgorzata Ohme podpowiada, jak radzić sobie z obowiązkami domowymi