Lifestyle Moda

Kowbojki – wszystko, co musisz wiedzieć o tych modnych butach rodem z westernu

Redakcja
Redakcja
13 września 2022
 

Nie tylko miłośnicy dzikiego zachodu, czy konnych pościgów noszą kowbojki, ponieważ są one świetną alternatywą dla klasycznych butów. Dzięki nim Twoja stylizacja może nabrać unikalnego, wyróżniającego się charakteru. Jest to obuwie ponadczasowe, które warto mieć w swojej garderobie i nie ograniczać się tylko do butów z długą cholewą, ale też do krótkich skórzanych botków, bardzo uniwersalnych do wielu stylizacji. Warto wiedzieć, jak łączyć to obuwie z innymi częściami garderoby, aby uzyskać świetny wygląd całości.

Klasyczne kowbojki, które nadadzą Ci charakteru

Jeśli jesteś zwolennikiem lub zwolenniczką stonowanego ubioru, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby podkreślić swój charakter poprzez połączenie klasycznych brązowych kowbojek z tradycyjnymi spodniami jeansowymi i jednokolorową bluzką lub koszulą. Tak skomponowane kowbojki będą bardzo wyróżniały się na tle reszty ubioru, będą przykuwać wzrok, a Ty pomimo stonowanego ubioru wyróżnisz się z klasą. Ten ubiór mówi innym, że zachowujesz umiar, ale jednocześnie nie boisz się odważnych rozwiązań i, że tkwi w Tobie odrobina szaleństwa. Skórzane lub zamszowe kowbojki każdą stylizację, nawet najbardziej nudną, uczynią dużo bardziej atrakcyjną i przykuwającą uwagę.

Kowbojki są doskonałą alternatywą do innego rodzaju obuwia. Dobrze dobrane dodadzą pazura, podkreślą charakter osoby, która je nosi. Jest to bardzo uniwersalne obuwie, sprawdzi się do wielu stylizacji i jest po prostu bardzo wygodne.

Kobieta z pazurem

Jeśli jesteś kobietą, która chce pokazać, że ma pazur, że nie jest tylko i wyłącznie słodziutka, to zainteresuje Cię zapewne połączenie pięknych kwiecistych sukienek z kowbojkami. W ten sposób podkreślisz swoją kobiecość i jednocześnie zaznaczysz charakter. Jest to świetny zestaw zarówno na lato, jak i na jesień. Wspaniale komponuje się w gorące dni z kapeluszami, ale również jesienią.

Kowbojki kochają połączenia z etnicznymi wzorami na naturalnych materiałach, z koronkami, frędzlami i piórami. Żadna miłośniczka stylu boho nie może nie mieć w swojej szafie zamszowych, beżowych kowbojek, które stanowią idealne dopełnienie takiego stroju. Odpowiednio dobrane dodatki do tego typu obuwia pozwolą Ci nosić je niezależnie od pory roku. Pamiętaj tylko, aby nie przesadzić z westernowym wyglądem. W codziennym, casualowym wyglądzie, kowbojki świetnie sprawdzą się do eleganckich części garderoby, nie warto przesadzać z koszulą w kratę i kapeluszem kowbojskim. Pamiętaj, by zachować umiar – co za dużo to nie zdrowo. Same buty to już podstawowa stylizacja w stylu country.

Różne fasony kowbojek możesz przejrzeć na stronie sklepu CCC.  Jeżeli wolisz sprawdzić buty na żywo — warto udać się do placówki stacjonarnej, gdzie będziesz mogła przymierzyć je na przykład do swoich ulubionych jeansów. W ich punktach sprzedaży możesz wybrać spośród bogatego asortymentu kowbojek zarówno online jak i w placówkach stacjonarnych.

Świetnie prezentujący się facet

Czasami mężczyźni mają mieszane uczucia, myśląc o kowbojkach, a wynika to przede wszystkim z nieumiejętnego ich dobrania do reszty garderoby. Odpowiednio dobrane, wystylizowane kowbojki dodadzą Ci szyku, wyróżnią Cię z tłumu, dodadzą prawdziwej męskości. Idealnym i najbardziej klasycznym połączeniem tego rodzaju obuwia są spodnie jeansowe oraz koszule w kratę. Mężczyźni odważniejsi, chcący zwrócić jeszcze bardziej na siebie uwagę, sięgają po połączenie kowbojek ze spodniami skórzanymi. Dzięki temu zyskują motocyklową stylizację. Na okres wakacyjny, zwłaszcza dla świetnie zbudowanych fizycznie facetów, niezwykłym połączeniem są kowbojki, jeansy i zwykły T-shirt. To połączenie podkreśli Twoją męskość, podniesie ją do kwadratu.

Mężczyźni, którzy gustują w rockowych klimatach, mogą połączyć kowbojki z dżinsową kurtką lub skórzaną ramoneską. Taki zestaw podkreśla męski charakter, a jednocześnie luz i nonszalancję. Jeśli masz kowbojki, które są bardzo ozdobne, rzucają się z daleka w oczy – postaw na prostą stylizację. Wtedy właśnie buty będą wyróżniały się i nie potrzebujesz już nic więcej ekstrawaganckiego na sobie. Niektórzy mężczyźni mają odwagę, aby założyć kowbojki do bardzo eleganckiego stroju. To również świetne rozwiązanie, trzeba jednak zrobić to z gustem. Do eleganckiej koszuli i spodni najlepiej sprawdzą się czarne lub brązowe, krótkie botki.


Lifestyle Moda

Czego chcą faceci, ale wstydzą się nam powiedzieć. Warto, by kobiety o tym wiedziały

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
13 września 2022
fot. Christian Buehner/Unsplash
 

Pogadałam z facetami. Spytałam ich, czy są jakieś sprawy, które kompletnie nie docierają do ich żon, partnerek, narzeczonych. Spytałam też, czego wstydzą się nam mówić wprost. A może nawet nie wstydzą, ale nie potrafią. Co ich najbardziej uwiera w relacji? W jakich sytuacjach czują się niepewnie, a w jakich chce im się po prostu wyć? I jeszcze… czego w nas nie rozumieją? Dzięki uprzejmości moich wspaniałych kolegów i mężów moich koleżanek udało mi się przygotować bardzo krótki poradnik. Mam 8 tematów – sekretów, które choć trochę obnażają męską psychikę. To naprawdę może się przydać!


1. Kiedy milczę, nie znaczy, że cię nie kocham

Po prostu nikt mnie nie nauczył mówić „kocham” i dlatego tego nie lubię. Wybieram więc milczenie. Ale proszę, nie dziw się. Przez lata (a w zasadzie przez pokolenia) mężczyźni polowali w lasach i walczyli na wojnach. To nie jest środowisko, które sprzyja „kontaktowi z miękką, emocjonalną częścią ludzkiej natury”, do której ty masz taki łatwy dostęp. Przez lata my, faceci, byliśmy chwaleni za sprawność działania i pragmatyczne podejście do życia. Taki był mój dziadek i ojciec. To nie wszystko! W dodatku mam jeszcze jedną obawę, że jeśli powiem ci „kocham”, to będę musiał skonfrontować się z twoją odpowiedzią. Może trochę jestem tchórzem, ale czuję lęk, czy wtedy na pewno powiesz mi, że odwzajemniasz to uczucie.

2. Wolę, kiedy mówisz wprost

Nie lubię, kiedy się obrażasz i czekasz, bym się domyślił, o co ci tak naprawdę chodzi. Ja nie jestem jasnowidzem. Nie potrafię też domyślać się, choć wiem, że ty to często robisz i potrafisz. Widzę, że cudownie rozpoznajesz potrzeby i emocje naszych dzieci. Ale mnie tej zdolności po prostu brakuje. Kiedy na ciebie patrzę, to myślę czasem, że jestem jakimś emocjonalnym kaleką. Proszę weź to pod uwagę, bo wiele mnie kosztuje, by się do tego przyznać przed tobą. Naprawdę wolę, byś mówiła do mnie drukowanymi literami. Tylko nie zrozum tego tak, że chcę, byś na mnie krzyczała. Nie! Mów do mnie po ciuchu, ale konkretnie – czego chcesz, czego potrzebujesz.

3. Kiedy wołam o seks, chcę też czułości

Kobiety chyba myślą, że faceci chcą tylko seksu. A prawda jest taka, że ja często wołam o seks, ale tak naprawdę potrzebuję… czułości. Dla ciebie to pewnie sprzeczne. Ale dla mnie nie. Po prostu inaczej nie potrafię i do końca nie wiem, dlaczego tak jest. Chyba w ten sposób skonstruowała mnie natura.

4. Wolę umyć ci samochód, niż zaprosić na kolację przy świecach

Czasem zarzucasz mi, że nie jestem romantykiem. Staram się więc to naprawiać, choć chyba nie za bardzo mi wychodzi. Powiem ci, że zdecydowanie wolę umyć ci i zatankować auto, niż napełniać wannę i rozsypywać w niej płatki róż. Chyba jak każdy facet przeszedłem w życiu taki trening (tak mnie nauczyli), że powinienem sprawdzać się w świecie działania i zadań. Konkrety znam i lepiej je rozumiem. W tym czuję się bezpieczniej i pewniej. Wiem, że to potrafię.

5. Jestem skryty, bo nie lubię pokazywać emocji

Powiem ci szczerze, ja trochę boję się poczuć w sobie tę silną wewnętrzną potrzebę miłości i czułości. Dlatego mogę ci się wydawać skryty lub nieczuły. Po prostu boję się, że ten rwący strumień tłumionych latami emocji może nagle mnie przytłoczyć. Emocje to dla facetów trochę taka „nieznana toń”. Kiedy do nas „podpływają”, czujemy się cholernie niepewnie.

6. Nie znoszę, gdy mnie upokarzasz

Kiedy mówisz mi, że czegoś nie potrafię, a mężowie wszystkich twoich koleżanek nie mają z tym najmniejszego problemu. Kiedy uparcie chcesz czegoś, czego ja nie potrafię ci dać. Kiedy płaczesz, że nie umiem więcej zarobić albo naprawić kapiącego kranu. Kiedy utyskujesz, że po pracy zasypiam, zamiast z tobą rozmawiać… Zawsze wtedy czuję się bezsilny i trochę jednak upokorzony. W takim momencie myślę sobie: „A po co ja mam się dla niej dalej starać, skoro i tak niczego nie docenia?” To wszystko zwyczajnie mnie demotywuje. Mówiąc takie rzeczy, uzyskujesz odwrotny skutek. Naburmuszam się i zamykam w sobie, by jakoś znieść to upokorzenie. Powiem brutalnie: w ten sposób kastrujesz swojego faceta. Obcinasz mi jajka. Zabierasz poczucie mocy.

7. Nie lubię, jak się mną przesadnie opiekujesz

Oczywiście kocham to, że rano przynosisz mi kawę do łóżka i że zawsze mam wyprasowane ciuchy. Ale kiedy zaczynasz mnie traktować jak kolejnego dzieciaka, dostaję białej gorączki. Nie lubię, kiedy wtrącasz się w sprawy mojej firmy i doradzasz, jak mam postępować z pracownikami. Nie znoszę, kiedy sprawdzasz, czy nie zapomniałem zapłacić za ZUS. Wkurza mnie, jak kontrolujesz w swoim telefonie, czy wybrałem do celu najkrótszą drogę i kiedy nastawiasz sobie budzik na wcześniejszą, by sprawdzić czy nie zaśpię na samolot. Ja cię o to wszystko nigdy nie prosiłem. Kochanie, ja jestem dorosły. Czy pomyślałaś kiedyś o tym, że przesadna opieka jest formą przemocy. Sorry, wiem, że to zabrzmiało brutalnie, ale tak to odczuwam.

8. Uwielbiam być przez ciebie chwalony

Każdy mężczyzna, bez względu na swoje wykształcenie czy budowę fizyczną, potrzebuje akceptacji i chwalenia. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, ja kocham czuć się ważny. Chciałbym, byś zauważała, że staram się dla ciebie i dla rodziny. Przecież zarabiam, zmywam, co tydzień robię zakupy, wożę was wszędzie samochodem, kupiłem ci nowy telefon, naprawiłem ci laptopa, a rower zawiozłem na przegląd. Proszę, pochwal mnie czasem za coś.

Wysłuchała Iwona Zgliczyńska


Lifestyle Moda

Blizna po cesarce – jak wygląda i jak ją pielęgnować?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
12 września 2022
fot. Anthony Tran/Unsplash

Blizna po cesarce to pamiątka po przyjściu dziecka na świat. W niektórych przypadkach przeprowadzenie cesarskiego cięcia jest konieczne ze względu na bezpieczeństwo matki lub dziecka. Jak wygląda blizna po cesarce i jak długo się goi?

Cesarskie cięcie – wskazania

Odsetek cesarskich cięć w Polsce wynosi około 40 proc. i jest jednym z najwyższych w Europie. Wskazaniem do cesarskiego cięcia nie jest prośba ciężarnej, a np. nieprawidłowe ułożenie płodu, bardzo duża masa lub wymiary płodu, brak postępu w kolejnych fazach porodu, łożysko przodujące, kilkukrotne owinięcie się płodu pępowiną wokół szyi czy choroby sercowo-naczyniowe.

Blizna po cesarce – jak wygląda

Wygląd blizny po cesarce uzależniony jest głównie od rodzaju cięcia, masy ciała dziecka i jego ułożenia w brzuchu mamy. Najczęściej jednak blizna jest płaska i krótka – ma około 10-15 cm długości i 2-3 mm szerokości. Cięcie wykonywane jest poprzecznie, tuż nad spojeniem łonowym. Podczas cesarskiego cięcia lekarz przecina wszystkie warstwy skóry na brzuchu ciężarnej.  Przez kilka pierwszych dni po porodzie blizna jest różowo-czerwona, a z czasem blednie i staje się coraz mniej widoczna.

Zobacz również: Jak usunąć blizny? Domowe i profesjonalne sposoby na pozbycie się niechcianych pamiątek na skórze

Bliznowiec – czym jest?

Może się zdarzyć, że w miejscu zszycia powstanie bliznowiec, czyli forma zgrubienia większa od przeciętnej blizny. Bliznowiec nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia czy życia, jedynie może powodować delikatny ból i związany z tym dyskomfort. Największą wadą powstania bliznowca jest jego nieestetyczny wygląd, dlatego by zmniejszyć ryzyko jego pojawienia się, po zagojeniu wary warto stosować odpowiednie preparaty dostępne w aptece lub drogerii. W przypadku pojawienia się bliznowca warto skonsultować się z lekarzem.

Jak dbać o ranę po cesarskim cięciu?

Tuż po cesarskim cięciu rana będzie przykryta opatrunkiem, którego nie można moczyć wodą, a jeśli już się tak wydarzy, należy go zmienić na nowy. Opatrunek zdejmujemy po 2-3 dniach od zabiegu. By przyspieszyć proces gojenia, warto zapewnić ranie dostęp powietrza. Co ważne, aż do momentu zagojenia, ranę należy minimum dwa razy dziennie dokładnie oczyścić i osuszyć, tak by nie doprowadzić do rozwoju zakażenia. Ranę przemywamy wodą z mydłem i osuszamy ręcznikiem. W pierwszych tygodniach po cesarskim cięciu, kobieta powinna szczególnie uważać – nie może się wysilać, podnosić ciężkich rzeczy, co ma na celu zapobiec rozejściu się blizny. Kilka tygodni po operacji można rozpocząć tzw. mobilizację blizny, która polega na odpowiednich masażach i ćwiczeniach.

Gojenie się rany po cesarce

W pierwszej fazie, zwanej fazą zapalną, dochodzi do powstania skrzepu, z czasem pojawia się cienki i delikatny strupek. W drugiej fazie, która trwa od czwartego do dwudziestego pierwszego dnia, w miejscu skrzepu pojawia się tkanka łączna, która produkuje nowe naczynia krwionośne, kolagen i fibroblasty. To właśnie w tej fazie powstają komórki naskórka zamykające ranę powstałą po cesarskim cięciu. W ostatniej fazie, która może trwać nawet kilka lat, powstają włókna kolagenowe.

Zobacz również: Jak zmienia się pochwa z upływem lat? To powinna wiedzieć każda kobieta

Blizna po cesarce – jak powinna wyglądać?

Prawidłowo zagojona blizna po cesarce powinna przypominać cienką, delikatnie zaczerwienioną i lekko wypukłą kreskę. Zdarza się, że blizna powierzchownie wygląda prawidłowo, a w głębszych warstwach pojawiają się niedoskonałości. Pod powierzchnią skóry mogą pojawić się zrosty, które doprowadzają do stanów zapalnych. Co powinno zaniepokoić?

  • Ból podbrzusza
  • Ból podczas oddawania moczu
  • Krwawienia między miesiączkami
  • Problemy z zajściem w ciążę

 


Zobacz także

Przemijanie. Jest tak wiele do zrobienia jeszcze

5 nie zawsze typowych sygnałów, że w twoim ciele rozwija się nowotwór. Nie ignoruj ich, ryzykujesz zdrowiem i życiem

Joanna Godecka: tam gdzie działa lęk, nie ma miłości, a tam gdzie jest miłość, nie ma lęku