Lifestyle

Każdy rozmiar może być fit. I to w dodatku sexy fit! To udowadnia meksykańska gimnastyczka

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 sierpnia 2016
Screen z Facebook XXI Ayuntamiento Mexicali
 

Igrzyska Olimpijskie to moment, w którym cały świat żyje sportem. Niezależnie od tego, czy jesteś prawdziwym, zawziętym kibicem czy oglądasz zawody dla walorów estetycznych. Razem z tym prawdziwy świętem i wszechobecnością aktywności fizycznej, przychodzi moment, w którym sama stwierdzasz: pora na siłownię! Szkoda tylko, że pięć minut później w głowie pojawia się milion powodów, dla których zupełnie się do tego nie nadajesz. Na przykład ten, że na sport jesteś po prostu za gruba.

Podstawowe wspomnienia 

A wszystko zaczyna się w szkole na lekcji wuefu. Bardzo szybko zaczęłam dorastać. Większe piersi od koleżanek, szybko pierwszy okres, włosy na nogach. Słowem, wuef był dla mnie totalną katastrofą. Już samo przebieranie się w szatni powodowało, że miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Moje koleżanki nosiły staniki, żeby poczuć się dorosłymi, a ja po prostu go potrzebowałam. Gdybym za każdy komentarz na temat mojego ciała wtedy dostawała piątaka, dzisiaj byłabym milionerką.

Błędny obraz

Kiedy myślimy o sporcie, w głowie pojawia nam się parada pięknych, szczupłych ludzi. Jasne, połowa z nich była taka od zawsze; geny, drobna budowa ciała. Ta druga połowa pracuje na taką sylwetkę godzinami, to po prostu ich zawód. Kilka lat temu rozpoczynając przygodę ze światem sportu od kulis, przeżyłam prawdziwy szok. W czasie treningów normalne jest ważenie zawodników. Wyobraźcie sobie mnie, wtedy około 80 kg z ogromnymi kompleksami dotyczącymi swoich nadprogramowych kilogramów i dziewczynę, która słyszy, że jest za gruba, bo waży 50 kg a nie 48. Stałam jak wryta, słuchając kazania trenera, które otrzymywała zawodniczka i myślałam, kiedy ktoś wytknie mi moje nadprogramowe kilogramy. Matko, moje kompleksy były wtedy wielkie jak Rysy.

 Krągła (r)ewolucja 

Latynoski to synonim krągłości. Są piękne, krągłe i bardzo seksowne. Dlatego też tak bardzo dziwią mnie komentarze dotyczące Alexy Moreno, meksykańskiej gimnastyczki, która dumnie reprezentuje swój kraj na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. W Meksyku gimnastyka artystyczna jest tak popularna, jak w Polsce gra w bule. Ciężko o dobre warunki do treningów, jest mało trenerów, co sprawia, że mało dziewczyn decyduje się na tą efektowną dyscyplinę sportu.

Po swoim występie Moreno zamiast słów uznania pojawiła się fala hejtu. Bo jakże mogłoby się stać inaczej! Niektórzy porównywali ją do Świnki Peppy czy ciała dwóch zawodniczek w jednym. Dziewczyna zajęła 31. miejsce w kategorii „gimnastyka artystyczna”, co jest ogromnym sukcesem biorąc pod uwagę możliwości jakie miała w okresie przygotowawczym. Krytyka wcale nie sprawiła, że Alexa się poddała, wręcz przeciwnie. Zapowiedziała, że w kolejnych Igrzyskach także weźmie udział i będzie jeszcze lepsza. Wiecie co? Mam cholerną nadzieję, że wtedy wygra. Udowodniłaby całemu światu, że krągłości to tylko dodatkowy atut. Bo zamiast zajmować się czyimś ciałem, krytyka powinna być skierowana na doping, który niszczy sport.

W każdym rozmiarze 

Ostatnio coraz więcej marek sportowych poszerza swoje rozmiarówki. Chwała im za to! Gdyby jeszcze wzięli pod uwagę fakt, że kobiety nie kończą się na rozmiarze 44, byłoby cudownie. Za dobrą wróżbę możemy uznać kampanię Nike, w której występuje modelka plus size. W cuda warto wierzyć, ale trzeba także działać. Dlatego dziewczyny z Superbabkiteam postanowiły wyprodukować sesję zdjęciową, w której występują dziewczyny w każdym rozmiarze. Przekonują, że sport jest dla każdego! Każdy rozmiar może być fit. I to w dodatku sexy fit! Bo nie oszukujmy się, większość z nas rezygnuje z uprawiania sportu właśnie ze strachu przed tym, jak będzie wyglądać. Mam rację? Przeżywam dokładnie to samo. W końcu wychodzimy do ludzi, a oni krytykują, ciągle oceniają. My za to chcemy ciągle czuć się atrakcyjnie, pięknie, nawet spocone i wykończone ciężkim treningiem. Tak naprawdę w sporcie wszystko zaczyna się od głowy, odpowiedniego nastawienia. Kiedy zrozumiemy, że wyjście na siłownię, czy wieczorne bieganie po parku jest dla naszego własnego dobra, lepszego samopoczucia i utarcia nosów wszystkim, którzy wmawiają ci, że nie dasz rady – będzie łatwiej!


Lifestyle

10 koszmarnych lekcji randkowania prosto z seriali

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 sierpnia 2016
fot. iStock/rez-art
 

Babski wieczór, moment relaksu, sposób  na zabicie czasu; jakkolwiek traktujemy seriale, zawsze pojawiają się w naszym życiu w rozbrajających momentach. Świadomie czy nie odszukujemy w nich podobieństw z  naszym życiem. No i się zaczyna! Przywiązujemy się do kolejnych postaci, bierzemy z nich przykład, ale i nasze miłosne podboje chcemy wzorować właśnie na kolorowych historiach, które… zawsze dobrze się kończą i my wierzymy, że z nami też tak będzie. Jak bardzo złe rady podrzucają nam seriale? Sprawdźcie same!

1. Miłość to wszystko, czego potrzebujesz

Praca, mieszkanie, pieniądze? Skąd! Wszystko, na czym powinno ci zależeć to związek. Możesz poświęcić dla niego wszystko, ale w końcu odbije się to na twoim zdrowiu psychicznym. Zresztą nawet w stanie ogromnego zakochania, które ma być tym jedynym i na całe życie, warto sobie przypomnieć, że związek to taka spółka, w którą każdy z was musi dodać swoje trzy grosze. Czasami miłość to nie wszystko, potrzeba także zrozumienia i „tego czegoś”, co sprawi, że naprawdę będziecie razem szczęśliwi. Niekoniecznie poświęcając cały swój świat.

2. Dziwne zachowanie – pożądane! 

Wystawanie pod oknami swojej ukochanej? Śledzenie ukochanego, żeby upewnić się, czy aby na pewno cię nie zdradza? A może serenada pod oknem w środku nocy? Tak, to może się udać tylko w serialach. W realnym świecie ktoś w końcu wezwie policję, sąsiedzi będą się wściekać, a ty zaczniesz się po prostu bać. Nieważne, jak przystojny jest twój obiekt westchnień lub też totalna pomyłka, to po prostu nie wypali.

3. Romantyczki żyją i tylko czekają na swojego księcia

Wedle kinematografii oraz srebrnego ekranu, każda żyjąca na tym świecie romantyczka powinna:

a) tańczyć w deszczu

b) uszczęśliwiać małe, biedne dzieci

c) ubierać się jak hipiska, by zawsze być zauważoną

Tymczasem nowoczesna romantyczka jest bardziej wrażliwa od reszty społeczeństwa, ale potrafi się zająć sama sobą. Książę sam znajdzie do niej drogę!

4. Jeśli jesteś wystarczająco piękna, czarująca, a twoja kariera zawodowa kwitnie – ukochany pojawi się za rogiem 

Pamiętacie „Powiedz tak”, w którym bohaterka grana przez Jennifer Lopez jest odnoszącą ogromne sukcesy, piękną organizatorką ślubów? Przechodzi przez ulicę, but klinuje się w szczelinie, a przystojny pan doktor ratuje jej życie. Buta także! Nie może obejść się bez komplikacji, ale to właśnie ten film jest esencją wszystkich komedii romantycznych i pięknych seriali. Skoro jesteś piękna, nie musisz się starać! I wiecie co jest najgorsze? Młode dziewczyny w to wierzą! A zderzenie z rzeczywistością jest bolesne.

5. Sprawdzanie swojego partnera wzmacnia relację

Podstawiona dziewczyna? Przypadkowe spotkanie w pubie? A może „udowodnij, że mnie kochasz”? Ah, ta utopijna wizja świata! Epoka rycerzy, którzy udowadniali jak to bardzo kochają damy swojego serca w turniejach dobiegła końca. Pora się z tym pogodzić i cieszyć się małymi rzeczami, które robi dla nas nasz partner. Prędzej powie ci arrivederci, niż wskoczy w metalową zbroję.

6. Najlepsza przyjaciółka zawsze będzie tłem do twoich romansów

Oczywiście, bo przecież ona nie potrzebuje szczęścia i miłości, prawda? Obraz przyjaciółek, gdzie jedna zawsze jest tą dobrą, kochaną i doradzającą to czysta fantazja. Każdy z nas ma problemy, a kiedy skupiamy się tylko na sobie zapominając o przyjaźni, w końcu zostaniemy same.

7. Nic się nie ułoży, póki nie poczujesz prawdziwej magii

…i tęcza nad wami nie zaświeci, a następnie białe gołębie wylecą zza pięknego zamku. Dzień dobry, witamy w realnym świecie! Tutaj magia to kilka godzin spędzonych na rozmowach, romantyczna kolacja czy pierwsze „kocham cię”. Skupianie się na szukaniu tego jedynego, który musi być idealny, jak ze snów to strata czasu. Możesz przeoczyć kogoś, kto był twoją prawdziwą miłością, choć nie był perfekcyjny.

8. Facet niedostępny emocjonalnie zasługuje na więcej twojej uwagi niż ten, który jest gotowy na związek

Jeżeli chcesz poczuć się jak Don Kichot, idź na walkę z wiatrakami, oj, facetami! Tymi niedostępnymi emocjonalnie, którzy ciągle mają w głowie coś innego, zbierają się po ostatnim rozstaniu, płaczą po byłej dziewczynie albo jej kocie. I czekaj. Czekaj, aż on dzięki tobie stanie się najwspanialszym mężczyzną na świecie, dla którego ty będziesz najważniejsza. Powodzenia!

9. Nie kocha cię, jeśli nie da ci najbardziej kreatywnego prezentu na świecie

Jeżeli jesteś z tych, dla których liczą się wielkie gesty czynione pomimo wszystko, zmniejsz oczekiwania. Dla własnego dobra. Zakup planety czy stworzenie viralowego filmu na twoją cześć może udać się tylko nielicznym, ale na pewno nie powinno przekreślać szans na szczęście. Dla jednych tym ogromnym prezentem będzie wieżowiec, a dla innych kolacja przygotowana samodzielnie. Zawsze lepiej być mile zaskoczonym niż rozczarowanym.

10. Zazdrość i zaborczość to oznaki miłości

Jeżeli twój partner wykazuje te cechy, zakładaj swoje najwygodniejsze buty i uciekaj! To wcale nie oznaka miłości, ale toksycznego człowieka, który zrobi wszystko, by odciąć cię od przyjaciół, rodziny i znajomych, a przy okazji uczynić z ciebie swoją własność.

Seriale kłamią!


źródło: Self.com


Lifestyle

Marzysz o płaskim i jędrnym brzuchu? Zastosuj porady, które ci w tym pomogą

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 sierpnia 2016
brzuch
Fot. iStock / ChesiireCat

Tak, płaski, twardy brzuch, który nie wzdyma się po każdym posiłku, to marzenie większości kobiet. Niestety, żadna z nas nie doczeka się samoistnego zarysu jędrnych mięśni pod skórą, jeśli tylko będziemy o tym marzyć. Nie łatwo osiągnąć cel, jednak gdy wiadomo co jeszcze robić poza wytrwałymi ćwiczeniami tej partii ciała, będzie łatwiej o sukces. Szczególnie jeśli dobre rady, przetestowane zostały przez ekspertów.

A nawet jeśli uparcie ćwiczysz i czekasz na sześciopak, a brzuch jak na złość uwypukla się poniżej linii pępka, można temu zaradzić.

6 sposobów, by uzyskać płaski brzuch

1. Pięć posiłków dziennie? Nie dla każdego

Uznaje się, że najzdrowsze dla zachowania sylwetki i zapobiegania napadom wilczego głodu jest spożywanie pięciu mniejszych posiłków w ciągu dnia. Jednak ten system nie u każdego się sprawdza, czasem więc lepiej postawić na eksperyment i jeśli wolisz mniej posiłków w ciągu dnia, nie ma powodu, by zmuszać się do większej liczby. Ale podczas gdy liczba posiłków nie ma znaczenia, ich rozmiar robi różnicę. Według naukowców z  Purdue University, największym problemem jest to, że ciągu ostatnich 30 lat, spożywane przekąski wzrosły z 360 kalorii aż o 580! Jeśli weźmiemy pod uwagę, że przeciętna kobieta funduje sobie każdego dnia dwie przekąski, przyjmuje prawie 500 dodatkowych kalorii dziennie. W ciągu zaledwie dwóch tygodni — nieważne jak „zdrowe” są, ale ile ich zjadamy — mogą przyczynić się do dodatkowych kilogramów. Pamiętaj, ile posiłków byś nie jadła, zawsze upewnij się, że masz na oku rozmiar i kaloryczność swoich porcji.

2. Nie bój się węglowodanów

Węglowodany niegdyś posądzane o złą robotę na rzecz figury, nie są wcale wrogiem, o ile nie zjadasz ich w nadmiarze. Tak czy inaczej, jeśli jesz więcej niż spalasz, niewykorzystane kalorie zamieni się w tłuszcz, który trafi do brzucha, niezależnie od rodzaju żywności, która kalorie dostarcza. Najzdrowszym źródłem energii są węglowodany z całych ziaren i surowych owoców i warzyw, ponieważ te dostarczają błonnik, składniki mineralne i witaminy. Unikaj wysoko przetworzonych węglowodanów rafinowanych, takich jak białe pieczywo, makaron, i ryż.

3. Białko serwatkowe nie tylko dla kulturystów

Według badań przeprowadzonych w Journal of Nutrition, uczestnicy, których dieta bogata była w białko serwatkowe przez 23 tygodni, mieli mniej tkanki tłuszczowej oraz mniejszą talię niż te, które spożywały białko sojowe. Aby odsłonić płaski brzuch raz na zawsze, spróbuj pić shake z białka serwatkowego raz dziennie, a zbudujesz masę mięśniową i przyspieszysz spalanie tłuszczu za pomocą ćwiczeń. Nie obawiaj się, jest ono suplementem naturalnym, bezpiecznym i łatwo przyswajalnym.

4. Jedz i pij przetwory nabiałowe, pomogą twojej sylwetce

Niedobór wystarczającej ilości wapnia w organizmie wyzwala uwalnianie związku o nazwie kalcytriol, który zwiększa produkcję komórek tłuszczowych. Jeśli chcesz mieć ich mniej, co wpłynie także na szczuplejszy i bardziej płaski brzuch, pij mleko, jedz jogurt lub rozsądne ilości sera.

5. Suplementy nie wyrzeźbią twojego brzucha

Większość magicznych pigułek spalających tłuszcz  to strata pieniędzy. Prawdą jest, że utrata tłuszczu powodowana przez suplementy jest niewielka. Najlepszym i jedynym sposobem, aby odkryć swoje mięśnie na stałe, jest zwrócenie uwagi na to, co jesz i jak ćwiczysz. Inaczej się nie da.

6. Ogranicz słodziki podczas chudnięcia

Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy spożywania tych substancji słodzących i przybiera na wadze. Mimo to, niektóre badania wskazują, że bez dostarczania odpowiedniej ilości kalorii mózg oczekuje więcej żywności i powstaje powód do przejadania się. Naukowcy z University of Minnesota odkryli, że napoje gazowane i sztuczne cukry mogą zwiększać ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego, co skutkuje wyższym poziomem tłuszczu na brzuchu, poziomu cukru we krwi i cholesterolu. Najlepiej więc jest ograniczyć spożycie słodzików do rozsądnego minimum.


 

źródło: www.womenshealthmag.com


Zobacz także

Daria Ładocha: „Życie ma czasem smak pierogów z truskawkami – jest ciepłe, słoneczne, pachnące”

Konkurs „Kreatywnie od kołyski”

Nieszczęśliwymi czyni nas pogoń za szczęściem… Paradoks? Niekoniecznie