Lifestyle

Jak się robi modę. Wywiad z projektantką Katarzyną Gałaj i Michałem Kubiakiem

Redakcja
Redakcja
29 września 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Czy „od zawsze” wiedziałaś czym chcesz zajmować się w życiu?

Katarzyna Gałaj: Jak każdy człowiek w życiu, również poszukiwałam swojej pasji zanim odkryłam ją w tworzeniu ubrań. Na początku było tworzenie rysunków, a że wychowałam się w domu, gdzie tworzenie ubrań towarzyszyło mi od młodych lat – moja mama była krawcową – postanowiłam rysunki przenieść na materiał i stworzyć z tego unikatowe ubrania.

Od kiedy moda stała się dla Ciebie ważna?

Myślę, że moda towarzyszyła mi od zawsze. Początkowo ubrania projektowałam na swój własny użytek, chciałam mieć coś innego, niepowtarzalnego.

Jak zaczęła się Pani przygoda z projektowaniem?

Tak jak wspomniałam wcześniej, projektowanie towarzyszyło mi od zawsze. Najpierw projektowałam wzory, później zaczęła się przygoda z ubraniami dla siebie a później dla moich dzieci. Kiedy zobaczyłam, że ludzie doceniają moje projekty, narodził się pomysł stworzenia Vippi DESIGN, które miało wyróżniać się kolorowymi, unikatowymi kolekcjami dla dzieci, później dla kobiet a od niedawna również dla mężczyzn.

Fot. Materiały prasowe

Jakimi zasadami kieruje się Pani przy projektowaniu?

Przede wszystkim zwracam uwagę na to by ubrania były wygodne oraz uniwersalne, tzn. w kolekcjach często pojawiają się produkty typu 2w1, z możliwością różnych wiązań, dwustronne, z odpinanymi elementami itp. – tak by nadawały się do noszenia na co dzień oraz na specjalne okazje.

Z jakiego swojego projektu jest Pani najbardziej dumna i dlaczego?

Ciężko wytypować jeden projekt. Każdy który doceniają klienci jest dla mnie ogromnym powodem do dumy. Szczególnie lubię linię Handmade, którą tworzę własnoręcznie.

Fot. Materiały prasowe

Czy od początku Twoje projekty były tak bardzo zauważalne i przede wszystkim tak odrębne od innych? Widać w Twoim myśleniu o odzieży to coś więcej…

Tak, moje projekty ze względu na materiały drukowane na zamówienie są unikatowe na rynku, wszystkie wzory nanoszone na materiał są w 100% moją twórczością. Z pewną śmiałością mogę powiedzieć, że jeśli na ulicy widzimy ubrania Vippi DESIGN to możemy mieć pewność, że zostały stworzone w naszej pracowni w Legionowie i nikt na świecie, żadna marka nie posiada takiego materiału w swoich kolekcjach.

Traktujesz trendy w sposób opiniotwórczy i starasz się do nich całkowicie dostosować czy jedynie nawiązujesz w swoich kolekcjach do tego co będzie modne w najbliższym sezonie?

Jak każdy projektant staram się w pewnym stopniu podążać za trendami, tak by klienci byli usatysfakcjonowani, ale nie chce przy tym tracić swojej tożsamości, którą poprzez ubrania przekazuje ludziom.

Fot. Materiały prasowe

Jak wygląda Twoja garderoba? Kompletujesz w niej kolorowe, rzucające się w oczy ubrania czy stawiasz na klasykę?

Kompletuje kolorowe ubrania, nie nazwałabym ich „rzucające się w oczy” – moim zdaniem to złe sformułowanie. Wolałabym określenie kolorowe ubrania zapadające w pamięć. Aczkolwiek jak każda kobieta, mam również klasyki w swojej garderobie jakieś 10% 🙂 reszta to Vippi DESIGN i moje rękodzieło.

Co – według Ciebie – jest najważniejsze? Projekt, wykrój czy samo szycie i wykończenie?

Na idealny produkt składają się wszystkie rzeczy które wymieniłaś. Nie można tu wydzielić rzeczy najważniejszej, aczkolwiek wiadomo że wszystko zaczyna się od dobrego projektu.

Fot. Materiały prasowe

Czym wyróżnia się Wasza marka na tle pozostałych?

Michał Kubiak: Myślę, że Kasia już wszystko wymieniła. Przede wszystkim niepowtarzalne wzory na materiałach – to jest coś co definiuje naszą markę i nadaje jej oryginalność.

Gdzie można kupić projekty Vippi DESIGN?

W tej chwili wszystkie projekty można zamówić za pośrednictwem internetowego butiku www.vippidesign.com oraz część kolekcji dostępna jest na lotnisku w Gdańsku w zaprzyjaźnionym butiku.

Fot. Materiały prasowe

Jakie marka ma dalsze plany dotyczące rozwoju?

Planujemy otworzyć się na rynki zagraniczne i poczyniliśmy w tym kierunku już pierwsze kroki. Jesteśmy pewni, że nasze kolorowe ubrania doskonale przyjmą klienci z innych krajów. Szczególnie, że otrzymujemy co jakiś czas pytania o możliwości współpracy na innych rynkach. Poza tym rozwijamy kanał sprzedaży internetowej wdrażając nowe rozwiązania technologiczne, szczególnie dla klientów korzystających z urządzeń mobilnych bo to właśnie oni generują 70% ruchu w naszym sklepie internetowym. Wszystko po to by zakupy przez internet były proste i przyjemne.

Czy planujecie jakieś nowe produkty w ofercie?

Tak, tworzymy właśnie ….

Proponuję jeszcze chwilę potrzymać naszych klientów w niepewności. Chcemy Was zaskoczyć nowym asortymentem już na wiosnę 2019. Kasia ma głowę pełną fantastycznych pomysłów, które będziemy wdrażać sukcesywnie. Zachęcam do obserwowania profilu na Instagramie @katarzynagalajart oraz @vippidesign by być na bieżąco. Mogę tylko zdradzić, że z marką Vippi DESIGN pojedziecie na wakacje 🙂

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Artykuł powstał we współpracy z Vippi DESIGN


Lifestyle

Co powinniśmy wiedzieć na temat rodzicielstwa bliskości?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 września 2018
Fot. istock/AleksandarNakic
 

Na ostatnim spotkaniu Akademii 5.10.15. rozmawialiśmy o rodzicielstwie bliskości. Nadal niewielu rodziców zetknęło się z tym pojęciem, przy czym często bierzemy rodzicielstwo bliskości za kolejny z góry narzucony schemat wychowania, a jak wiadomo – jak ktoś chce nam coś narzucić, to z góry zakładamy, że jest to złe. Tymczasem to, co ujmuje w tym rodzicielstwie jest zachęcenie rodziców do skierowania się w stronę intuicji. Zwraca się uwagę na reagowanie na potrzeby dziecka, uważność na sygnały, które już daje nam niemowlę. W ten sposób nasze dziecko od początku swojego życia ufa, że jego potrzeby zostaną zaspokojone, czuje się bezpieczne i zaopiekowane.

Co powinniśmy wiedzieć na temat rodzicielstwa bliskości

Ważne, by od początku nawiązać silną więź z dzieckiem

Rodzicielstwo bliskości zachęca do naturalnego porodu, karmienia piersią, noszenia dziecka w chuście i spania z nim. Jednak należy pamiętać, że są to jedne z czynników, które wpływają na budowanie więzi, ale nie jedyne. Wystarczy spojrzeć na ojców, którzy nie rodzą, nie karmią piersią, a budują fantastyczną relację bliskości z dzieckiem, choćby poprzez noszenie go i przytulanie. RB zachęca do dostosowania swojego rodzicielstwa do własnych potrzeb. Nie znaczy, że jesteś złą matką, jeśli nie śpisz ze swoim dzieckiem, czy urodziłaś przez cesarskie cięcie. Ono zwraca uwagę, jak ważna jest bliskość z dzieckiem, na którą powinniśmy zwracać szczególną uwagę.

Rodzicielstwo bliskości nie jest metodą wychowawczą

To raczej pewna filozofia, jaką rodzice mogą się kierować w relacji z dzieckiem. Zakłada traktowanie dziecka, jako pełnowartościowego człowieka, który ma prawo do swoich potrzeb i emocji, do których odnosimy się z szacunkiem, reagujemy z empatią i wspieramy nasze dziecko także poprzez wyznaczanie mu granic. Ważne, aby respektować wybory upodobania naszego dziecka, wypracować kompromis, ale robić to z poziomu szacunku, a nie autorytarnie.

Zapewnia podstawowe potrzeby dziecka

Jak zauważyła podczas spotkania Akademii 5.10.15. Agnieszka Stein, jeszcze nie tak dawno dziecko traktowano jako byt wyzuty z potrzeb, z emocji, który należy wypełnić i ukształtować. Tymczasem dzieci już od momentu narodzin mają swoje potrzeby, które my rodzice powinniśmy zaspokoić. Chodzi o poczucie bezpieczeństwa, bliskość, miłość. Jeśli damy dziecku te solidne fundamenty, będzie ono lepiej radzić sobie z trudnymi sytuacjami, stanie się świadome swoich emocji i potrzeb, a dzięki temu łatwiej mu będzie zbudować dobre i szczęśliwe życie

Nauka samodzielności to stopniowe budowanie zaufania

Często obawiamy się, że wychodząc naprzeciw dziecka, odpuszczając żelazną dyscyplinę, nasze dziecko będzie rozpuszczone, rozpieszczone i nigdy nie nauczy się samodzielności. Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Dziecko, które ma bezpieczną więź z matką, ojcem, łatwiej jest stać się niezależnym. Łatwiej radzi sobie z niepokojem, nie trzyma się kurczowo rodziców w obawie przed rozstaniem, ma zaufanie do tego, co czuje i do tego, jak wyraża swoje emocje, bo od najwcześniejszych lat, było rozumiane przez swoich rodziców.

Rodzicielstwo bliskości jest dla dzieci w każdym wieku

Dziecko w każdym wieku potrzebuje szacunku, tak jak potrzebuje go dorosły. W stronę rodzicielstwa bliskości można się zwrócić na każdym etapie rodzicielstwa, niezależnie od wieku naszych dzieci. Przecież nawet nastolatkowie chcą być szanowani, traktowani poważnie, a to właśnie może ułatwić rodzicom relacje z nimi, w tym trudnym okresie.

Tak naprawdę chodzi o to, żebyśmy zaufali sobie i czerpali wiedzę, inspirację na temat rodzicielstwa z różnych źródeł. W końcu żadna metoda czy filozofia żadnego z rodziców nie zwalnia z samodzielnego myślenia i odczuwania.

Zobaczcie zdjęcia z ostatniego spotkania Akademii 5.10.15.

Mat. prasowe

 

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mat. prasowe


Artykuł powstał we współpracy z marką 5.10.15.


Lifestyle

Co nie jest miłością, choć tak wygląda? Nie kochasz go, ale nie możesz odejść

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 września 2018
Fot. iStock / elwynn1130

Istnieje wiele relacji, które wyglądają jak miłość, ale nią nie są. Są sytuacje, które prowadzą do nawiązania bliskich trwałych więzi, których nie możesz zerwać.  W tle nie ma prawdziwego uczucia, ale raczej zestaw ograniczeń lub problemów, które wspierają trwanie w tej dziwnej relacji. Nie kochasz go, ale nie możesz odejść. Znasz to?

Prawdziwe uczucie jest czasami mylone z innymi emocjami, które przypominają miłość, ale nią nie są i nigdy nie będą. Te emocje są zazwyczaj bardzo intensywne. Mieszkają na dnie naszej duszy, ale często wykluczają szacunek i prawdziwe zrozumienie dla partnera. Rodzą się z samolubnych pragnień lub potrzeb i są utrzymywane w odniesieniu do korzyści, jakie przynoszą. Najczęściej są nimi:

Nadopiekuńczość

Jest to rodzaj zachowania, które występuje głównie między rodzicami i dziećmi. Jednak często zdarza się, że pojawia się ono w związku, wśród przyjaciół i w różnych hierarchicznych związkach.

Nadopiekuńczość oznacza nadmierną chęć uniknięcia krzywdy lub cierpienia innej osoby, która zwykle jest uważana za bezbronną. Przeważa tu nie uczucie, ale niepokój.  Kiedy kogoś kochamy, oczywiste jest, że chcemy, by ta osoba była bezpieczna. Jednak ktoś z nadmiernym lękiem może zobaczyć niebezpieczeństwa tam, gdzie ich nie ma, lub wyolbrzymić je, jeśli rzeczywiście istnieją. W rzeczywistości nadopiekuńcze osoby często nie zdają sobie sprawy, że złe doświadczenia są źródłem naszej wiedzy o sobie samym.

Kontrola nad ukochanym

Nadmierne pragnienie kontroli nad partnerem jest obsesyjnym  pragnieniem, by nas potrzebował. W pewnym sensie dążymy tutaj do wygenerowania jego zależności od nas.

Zaborczość, zazdrość i kontrola są przyjmowane jako przejawy miłości, tymczasem zazwyczaj prowadzą one do manipulacji, do ograniczenia autonomii i wolności drugiej osoby. To niebezpieczna droga, która prowadzi nasz związek na manowce, sprzyja nieporozumieniom i konfliktom, które mogą szybko zniszczyć relację.

Uzależnienie

W tym przypadku istnieje specjalna więź, w której  jedna osoba stawia wszystkie swoje potrzeby i wszystkie swoje frustracje na szali związku, nadając drugiej obowiązek dbania o jej szczęście. Jest to swego rodzaju tarcza „na życie”, którą zrobiliśmy sobie z naszego partnera. Ona chroni nas przed własnymi ograniczeniami i przed niepokojem związanym z koniecznością decydowania o sobie. Cały obowiązek spada na drugą osobę, której tak naprawdę nie kochamy, ale jesteśmy od niej i od jej pomocy uzależnieni.

Wszystkie te formy „pseudo miłości” są szkodliwe: wspierają patologiczne relacje, zamiast pomóc nam rozwiązywać realne problemy.


Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Związek wymaga poświęceń, ale nie za wszelką cenę. Tych 12 zachowań nie powinnaś tolerować u faceta

Sennik egipski – najważniejsze, tradycyjne symbole senne

Apel optymizmu dla powracających do szkoły. Nie jest wcale tak źle, wystarczy spojrzeć na wszystko z innej strony