Lifestyle

Hej, pora się obudzić. To twój czas na zmiany!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 lipca 2016
Fot. iStock/lzf
 

Po weekendzie, z kilkoma kobietami, którym zdecydowanie już bliżej 40-tki, a niektóre już ją mają za sobą. Rzadko się widujemy i to co mnie uderzyło, to że przestałyśmy rozmawiać o dzieciach, o tym – jak to będzie, jak one staną się starsze, czego się obawiamy, jak wychowujemy. Nie rozmawiamy już też o naszych partnerach, w kontekście tego, co nas wkurza, o czym zapomniał, analizując wszerz i wzdłuż czy nadal kocha, i czy aby na pewno.

Rozmawiałyśmy o nas. Mówiłyśmy: „ja chcę”, „ja zrobiłam”, „ja zamierzam”, „ja czuję”. I wiecie, to niesamowite, jak perspektywa się zmienia, jak przychodzi czas, kiedy my same stajemy się dla siebie ważne. Jak dostrzegamy własne możliwości i potrzeby. Jak realizujemy to, o czym rozmawiałyśmy rok temu i uświadamiamy sobie, że tak – że zmiany nadchodzą, że się dzieją, nie tak po prostu, bezwiednie, ale są wynikiem naszych działań, decyzji, wyborów.

Przyjaciółka powiedziała: „Wiesz, jak się bałam?”. Tak, wiem. Bo zrobić ten pierwszy krok jest najtrudniej. Ale zobaczyłyśmy, że żadna z nas swojej szansy nie przegapiła, nie przeszła obok obojętnie, zastanawiając się, czy miałaby sens.

Kiedy przychodzi czas na zmiany?

Kiedy się boisz

Dlaczego tak rzadko decydujemy się na zmiany? Bo paraliżuje nas strach. Nie wiemy, czy podołamy, czy aby na pewno chcemy dobrze, czy nie mierzymy zbyt wysoko, czy nikogo nie zranimy, czy nie zostaniemy posądzone o egoizm. Strach może sprawić, że jednak zostaniemy tu, gdzie jesteśmy, bo on podsuwa nam myśli: „Daj spokój i tak nie dasz rady”, „Po co ci ten wysiłek, źle ci tu?”, „A co jak się pomylisz”. Ale to tylko myśli. Tak nasz mózg, nasz organizm broni się przed nowym. Ale kiedy już pójdziemy do przodu żaden strach nas nie zatrzyma. Boisz się? To znaczy, że na zmianie, której chcesz dokonać bardzo ci zależy. Przekuj to na działanie.

Gdy stoisz w miejscu

Przychodzi taki moment, kiedy zaczynasz się wkurzać, że każdy twój dzień wygląda tak samo. Nawet smaku kawy nie zmieniasz, jadasz to samo na śniadanie. Jak w zegarku masz zaplanowany cały dzień. Kawa, dzieci, szkoła, przedszkole, praca, zajęcia, dom, obiad, pranie. I pewnego dnia dostrzegasz, że twoje życie upływa może i znanym, ale ciągle niezmiennym rytmem. I dopóki cię to nie wkurza – ok. Ale, gdy zaczyna ci przeszkadzać, kiedy irytujesz się – fukasz na dzieci, irytuje cię mąż czy partner – przyjrzyj się najpierw sobie. Czy naprawdę przyczyną twojej frustracji są najbliżsi, czy może jednak ty sama?

Kiedy się nie rozwijasz

Bo za tym, że stoisz w miejscu, idzie brak rozwoju. Nagle oglądasz się za siebie i widzisz, że od lat biegasz między dziećmi a pracą, domem a mężem kompletnie nie dostrzegając siebie. A twoje ciało, twoje zmysły i głowa krzyczą: „Dość, my też tu jesteśmy. Pamiętasz, o czym marzyłaś, pamiętasz co sama sobie obiecywałaś?”. Za rok miałaś zmieniać pracę, a minęło pięć lat. Chciałaś dać sobie szansę, na rozwinięcie swojej pasji, a tymczasem zupełnie o niej zapomniałaś. Nie biegasz, nie czytasz, nie uczysz się francuskiego, nawet na wakacje nie pojechałaś tam, gdzie chciałaś, tylko jakoś poszłaś za trendem i znowu pojechaliście do Chorwacji (ładnie, ale ile można). Czujesz, że zaraz wybuchniesz?

Gdy twoja głowa pełna jest pomysłów

Snujesz wizję swojej przyszłości, wcale nie tak odległej. Zastanawiasz się, w którym kierunku pójść, co zrobić. Zaczynasz nieśmiało przeglądać oferty, które cię interesują. Szukasz możliwości finansowanie swojego pomysłu. Planujesz w głowie rozwiązania, gdyby twoje pomysły wcielić w życie. Rozstrzygasz za i przeciw, zmieniasz opcje. Twoja głowa nieustannie przetwarza różne scenariusze. Tak przygotowujesz się do tego, co chcesz zrobić. Bo zmiany to nie jest nagły rzut na głęboką wodę. Wręcz przeciwnie, dokonujemy jej małymi kroczkami. Dla nas początku zupełnie niewidocznymi. A jednak…

Kiedy wiesz, na co cię stać

Jasne, możesz zaprzeczać, że nie wiesz, że się boisz, że może to nie jest najlepszy moment. Ale na zmianę tak naprawdę jesteś gotowa, gdy znasz siebie, swoje mocne i słabe strony, gdy wiesz na co cię stać. I może nie wypowiadasz tego głośno, żeby ktoś nie uznał cię za arogantkę, ale gdzieś podskórnie czujesz, że podołasz, że się sprawdzisz, że to ten moment, właśnie teraz, bo już nie ma na co czekać. Dotarłaś do skraju przepaści i chcesz w nią skoczyć, chcesz spróbować nowego. Jesteś na to gotowa, pomimo lęku, wątpliwości i obaw. Pozwól sobie na tę pewność, nie ma w niej nic złego.

Zacząć trzeba, jak wszystko, od jednego małego kroku. Wystarczy wysunąć stopę do przodu i okazuje się, że nic strasznego się nie dzieje, że życie płynie tym samym rytmem, a jednak innym, że wszyscy i wszystko w naturalny sposób przystosowują się do twoich zmian i wspierają cię w nich.

Mamy prawo zadbać o siebie, realizować własne plany i marzenia. Trzeba tylko otworzyć oczy i… skoczyć, żeby poczuć, jak unosicie się coraz wyżej i wyżej.


Lifestyle

5 delikatnych, naturalnych sposobów na blond refleksy we włosach

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 lipca 2016
blond refleksy
Fot. iStock / Shironosov
 

Lato to czas, gdy chętnie eksperymentujemy z długością włosów, zmieniamy ich kolor, by był świeży, lżejszy, pasujący do słonecznej i radosnej pory roku. Samo słonce również ułatwia nam to zadanie, naturalnie rozjaśniając pasemka na głowie, łącznie z brwiami i rzęsami.

Największą korzyść czerpią z tego naturalne blondynki, u pozostałych kobiet, różnice z reguły nie są wyraźne. Jednak gdy jesteś posiadaczką naturalnie jasnych włosów i chcesz podbić uzyskany efekt rozjaśnienia czupryny, wypróbuj domowe, naturalne sposoby, które ułatwią to zadanie, bez sięgania po niszczącą włosy chemię.

Delikatne receptury dla uzyskania jaśniejszych refleksów:

1. Rumiankowa płukanka

Te niepozorne białe kwiatki z żółtym środkiem, znakomicie poradzą sobie w roli naturalnego rozjaśniacza włosów. Metoda jest absolutnie naturalna i wyjątkowo prosta. Zaparz kwiaty rumianku, i zanurz włosy w przestudzonym naparze. Efekt rozjaśnienia powinien pojawi się już po pierwszym użyciu. W dodatku sam rumianek działa oczyszczająco na skórę głowy.

 

 Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain

2. Sok z cytryny

2-3 łyżki soku z cytryny dodaj do litra letniej wody. Dzięki takim proporcjom rozjaśnisz włosy, bez narażenia ich na nadmierne wysuszenie. Po umyciu włosów odciśnij je ręcznikiem i polej przygotowanym roztworem. Czynność powtarzaj po każdym myciu włosów, aż uzyskasz oczekiwany efekt. Jeśli nie obawiasz się nadmiernego przesuszenia końcówek, zastosuj metodę bardziej ekspresową, ale mniej delikatną: wyciśnij do butelki ze spryskiwaczem sok z cytryny, usiądź na słońcu i co 30 minut pryskaj mieszanką całe włosy. Powtarzaj kilka razy w tygodniu.

Fot. Pixabay / Morgan4uall / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Morgan4uall / CC0 Public Domain

3. Maseczka z cynamonem

Aby wykorzystać właściwości cynamonu, wymieszaj go z porcją delikatnej odżywki do włosów. Nałóż na włosy a grzebieniem równomiernie rozprowadź na całej ich długości. Nałóż czepek i trzymaj maskę na włosach przez minimum 2 godziny.

 Fot. Pixabay / stevepb / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / stevepb / CC0 Public Domain

4. Miód

Możesz wykorzystać go na dwa sposoby, które odżywią i rozjaśnią pasma.

Woda miodowa: Łyżkę miodu rozpuść w filiżance zimnej  wody na 30 minut.Roztwór nałóż na włosy na godzinę. Następnie spłucz.

Maseczka miodowa: 2 łyżki miodu wymieszaj z 3 łyżkami oliwy i 1/2 szklanki wody, odstaw maseczkę na godzinę. Po tym czasie maskę nałóż na całą długość włosów i trzymaj ją na nich przez 20 minut. Stosuj 2 razy w tygodniu.

miód

Fot. Pixabay / fancycrave1 / CC0 Public Domain

5. Korzeń rabarbaru (korzeń rzewienia)

1/3 szklanki mielonego korzenia rzewienia (kupisz w aptece lub w sklepie zielarskim) zalej niewielką ilością ciepłej wody, do uzyskania papki. Poczekaj 15 minut, dodaj łyżeczkę miodu i łyżkę odżywki. Nałóż na włosy. Po 1 – 3 godzinach spłucz.

 Fot. Pixabay / kaboompics / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / kaboompics / CC0 Public Domain

 


źródło: www.elle.pljablondynka.blogspot.com


Lifestyle

Marzysz o idealnym, białym uśmiechu? Sprawdź skuteczny sposób na profesjonalne wybielanie zębów

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 lipca 2016
Fot. iStock / M_a_y_a

Uśmiechamy się w ciągu życia niezliczoną ilość razy. Jednym razem przez delikatne uniesienie kącika ust, innym perliście się śmiejemy, bezwiednie odsłaniając zęby. Nie każda z nas otrzymała w prezencie od Matki Natury śnieżnobiały uśmiech, którego można pozazdrościć. 

Zęby z natury mają różnorodny odcień bieli

Nikt nie może się pochwalić idealnie białymi zębami, od czasu młodości do nadejścia starości. Przecież są one cały czas narażone na działanie różnych czynników, które wpływają na ich zabarwienie i kondycję. W głównej mierze to,  jakie będziemy miały zęby, zależy od genów. Ich naturalny kolor może wahać się pomiędzy bielą a ciemnymi odcieniami kości słoniowej. Odcień zależy od równowagi między przeziernością (prześwitywaniem) szkliwa a nasyceniem barwy zębiny. Wiek także ma znaczenie — im jesteśmy młodsze, tym jaśniejsze zęby mamy. Na ich kondycję i wygląd wpływa także przyjmowanie różnych lekarstw, sposobu higieny i dbałości o zęby, fakt palenia papierosów, spożywania kawy, herbaty czy przyciemniających szkliwo soków, czy wina.

Domowe sposoby bardziej szkodzą niż pomagają 

Wiele osób chcąc w prosty, szybki oraz niekosztowny sposób rozjaśnić barwę szkliwa, sięga po najdziwniejsze sposoby, które mają im w tym pomóc. Jednak szorowanie zębów szczoteczką posypaną sodą oczyszczoną, proszkiem do pieczenia czy solą, nie tylko nie pomoże, ale wręcz zaszkodzi. Szorowanie zębów z domowym dodatkiem tych specyfików, przyczyni się wybitnie do osłabienia szkliwa, narażając jednocześnie na wystąpienie przebarwień. Ale to nie wszystkie pomysły, po które sięgają ciekawi efektów. Do tej puli można dodać także mycie zębów sokiem z cytryny, papką z truskawek, czy papką z węgla aktywowanego i wody.

Zamiast eksperymentować, bezpieczniej i skuteczniej jest postawić na profesjonalne rozwiązania

Powiedzmy to sobie otwarcie — nie osiągniemy efektu uśmiechu godnego Hollywoodu, bez oddania się w ręce specjalistów. Jeśli metody wypróbowane w zaciszu domu typu pasty wybielające, płukanki czy specjalne żele nie przyniosły efektu, lub efekt nie jest zadowalający, czas sięgnąć po … laser.

Warto dowiedzieć się więcej o tym sposobie wybielania.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Na czym polega i komu dedykowane jest wybielanie laserem diodowym?

Sam  zabieg nie jest kłopotliwy dla pacjenta, ponieważ większość nie odczuwa bólu czy też dyskomfortu podczas wybielania. Choć trzeba być przygotowanym na to, że może, choć nie musi, wystąpić chwilowa nadwrażliwość zębów i dziąseł. Aby poddać się temu zabiegowi, należy wcześniej dokładnie oczyścić zęby z płytki nazębnej i kamienia oraz uzupełnić wszystkie ubytki. To ważne, ponieważ substancje wybielające zęby mogłyby się przedostać do miazgi zębowej, powodując tym samym jej podrażnienie.

Gdy zęby są gotowe do zabiegu, nakłada się na niego specjalistyczny żel na powierzchnię zęba, a następnie aktywuje go za pomocą światła lasera.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Laser diodowy jest najlepiej przebadanym typem lasera, dzięki czemu zabiegi przeprowadzane przy jego wykorzystaniu są bardzo bezpieczne i nie  zachodzi obawa o stan zębów po wykonanym zabiegu. Jednak jest kilka przeciwwskazań, dla zastosowania takiego typu wybielania, np. u kobiet ciężarnych oraz karmiących piersią. Do tego zabiegu nie powinni przystępować pacjenci cierpiący na choroby periodontologiczne, posiadający głęboko odsłonięte szyjki zębowe, uszkodzone szkliwo, niezabezpieczone ubytki, uczulenie na związki chemiczne (takie jak nadtlenek wodoru). Pamiętajcie również, że można tak wybielić jedynie zęby naturalne, ponieważ barwa licówek i koron nie ulegnie rozjaśnieniu.

Dzięki laserowi diodowemu można liczyć na wspaniałe efekty

Zazwyczaj rozjaśnienie koloru zębów następuje od 6 do 12 tonów według kolornika VITA. Finalny kolor zębów po wybielaniu ustala się w okresie około dwóch tygodni po wykonaniu zabiegu. Po zabiegu zęby stają się bardziej chłonne na substancje barwiące i w celu utrwalenia efektu, pacjent musi więc stosować tzw. „dietę białą” przez około 2-3 doby. Zakazane są m.in. kawa, herbata, czerwone wino, soki owocowe, a także należy ograniczyć palenie papierosów. W zależności od zwyczajów żywieniowych oraz higienicznych, efekt  utrzymuje się od roku do trzech lat. Po tym czasie zabieg należy powtórzyć, by znów móc cieszyć się szerokim uśmiechem.

Więcej informacji znajdziecie na stronie Gabinetu Stomatologicznego Uśmiech Zdrowia, który swoim pacjentom proponuje m.in. wybielanie laserem diodowym, oraz paletę innych usług dla zdrowego, pięknego uśmiechu.


Wpis powstał we współpracy z Gabinetem Stomatologicznym UŚMIECH ZDROWIA

 


Zobacz także

5 sposobów na odwrócenie złej karmy

5 sposobów na odwrócenie złej karmy

Pyszne przepisy z dyni. Wypróbuj koniecznie karpatkę albo tartę

Kurtki i płaszcze FEMESTAGE EVA MINGE na jesień i zimę 2016/2017