Lifestyle

Co wrzucilibyście do tornistra waszych dzieci oprócz wiedzy? Akcja Oh!Szkoło, wyzwanie 6

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 września 2020
Tak blisko naszego dziecka jesteśmy tylko na chwilę. To, co mu damy zależy tylko od nas. Zapakuj dobrze plecak
Fot. iStock / Imgorthand
 

Co wrzucilibyście do tornistra swoich dzieci? Nie książki, kanapkę czy piękne flamastry. Co wrzucilibyście, by było im lżej. By łatwiej im się żyło nie tylko w szkole? Jakich zasobów byśmy nie ofiarowali i na ile cudownych i ważnych zajęć dodatkowych byśmy nie posłali dzieciaków, jest coś, czego zastąpić się nie da. Niczym. To my. To, ile siebie im dajemy. Jak mocno w nie wierzymy.

Chyba dziś, w świecie przesyconym, jaskrawym od oczekiwań, który jest jak wielki gar nieustannie gotującej się zupy, powinniśmy zacząć dorzucać do tej mikstury coś innego. Więcej domu, spacerów, rozmów, uwagi na siebie samych. Tego, czego mamy ponoć najmniej – czasu.

I myślę  o sobie, o innych rodzicach, co powinniśmy włożyć dziecku przede wszystkim do szkolnego tornistra:

  • pewność siebie połączoną z pokorą, która pozwoli naszym dzieciom iść po to, co jest dla nich ważne
  • poczucie własnej wartości – świadomość tego, w czym są mocni, jakie umiejętności powinni w sobie rozwijać (szkoła niestety najczęściej pokazuje tylko to, z czego trzeba się poprawić)
  • radość życia – bo tylko z pozytywnym nastawieniem będą szli do przodu i uśmiechali się do innych, a świat będzie dla nich bardziej przyjazny
  • nadzieja – że nie ma rzeczy niemożliwych, że jeśli czegoś naprawdę chcemy, jesteśmy w stanie to osiągnąć
  • empatia, by rozumieć, jak bardzo potrzebujemy drugiego człowieka, a on nas
  • miłość – zwykłą miłość do świata, życia, ludzi, przyrody. Z tej miłości rodzi się najpiękniejsza i najbardziej wartościowa wdzięczność za to, co mamy. A z niej to, czego najbardziej dziś pożądamy – radość z życia. Poczucie, że jesteśmy we właściwym, dobrym miejscu.

A wy? Co byście wrzucili do tornistra waszych dzieci?

Wyzwanie nr #6:

W komentarzu do tego artykułu napisz, co ty chciałbyś spakować swojemu dziecku? Jaką super moc, dobre słowo, zdolność?

⬇ Weź udział w naszej zabawie! ⬇

O akcji

Przez kolejne tygodnie będziemy wspólnie oswajali szkołę, uczyli się odpuszczania i uwalniania własnej głowy od rzeczy, na które nie mamy wpływu. Będziemy brali sprawy w swoje ręce tam, gdzie możemy wiele zdziałać! Ale przede wszystkim, zamienimy szkołę, która jest tylko obowiązkiem, na możliwości.

Wśród wszystkich komentarzy, na zakończenie akcji wybierzemy te, które nagrodzimy 🙂 Bądźcie z nami!

Nagrody:

 

 

 10 x zestaw nagród, składający się z:1 torby (ekologiczne płótno), 10 opakowań gum Orbit FOR KIDS! oraz pudełka z zestawem małych gum, idealnych do śniadaniówki

100 000 dzieci weźmie udział w 8. edycji programu „Dziel się Uśmiechem”! Ambasadorka Magdalena Różczka zachęca uczniów do dbania o piękny i zdrowy uśmiech.

Fot. Materiały prasowe

Wraz z nowym rokiem szkolnym rusza kolejna, 8. już edycja programu „Dziel się Uśmiechem”. 100 000 dzieci w całej Polsce pozna zasady prawidłowej higieny jamy ustnej, a także dowie się jak zapobiegać próchnicy zębów, która dotyczy ponad 80% polskich sześciolatków i dwunastolatków[1]. Działania edukacyjne podejmowane w ramach programu, mają utrwalać u dzieci właściwe nawyki oraz zmniejszać skalę tego problemu w Polsce.

 

 1 x Zestaw Floradix, składający się z:

Polecany dla osób, które chcą utrzymać prawidłowy poziom żelaza we krwi. Polecany w stanach zwiększonego zapotrzebowania organizmu na żelazo – w momentach intensywnego wzrostu organizmu (dzieci), w czasie ciąży, karmienia piersią, a także przy diecie, która zawiera małą ilość tego składnika.

Polecany dla dzieci, których dieta nie jest idealnym odzwierciedleniem zaleceń lekarzy I dietetyków, sięgających po słodycze I słone przekąski, lubiących słodkie gazowane napoje, niejadków. W praktyce – dla większości maluchów.

Polecany dla dzieci powyżej 6 roku życia i dorosłych w okresach wzmożonych zachorowań na przeziębienie i grypę, a także w czasie intensywnej pracy fizycznej i umysłowej.

Wartość zestawu: 171,60 zł

 3 x Zestaw Floradix, składający się z:

Polecany dla dzieci, których dieta nie jest idealnym odzwierciedleniem zaleceń lekarzy I dietetyków, sięgających po słodycze I słone przekąski, lubiących słodkie gazowane napoje, niejadków. W praktyce – dla większości maluchów.

Polecany dla dzieci powyżej 6 roku życia i dorosłych w okresach wzmożonych zachorowań na przeziębienie i grypę, a także w czasie intensywnej pracy fizycznej i umysłowej.

Wartość zestawu: 78,80 zł

1 x Lunch Box NOVEEN LB410 Grey:

  • Elektryczny podgrzewacz żywności – wnętrze INOX
  • Wyjmowane pojemniki z możliwością mycia w zmywarce
  • Zasilanie sieciowe 230V i samochodowe 12V
  • Podgrzewanie posiłków w krótkim czasie: 60° C w ciągu 20 minut!
  • Torba termiczna podtrzymująca temperaturę

Elektryczny podgrzewacz na żywność Lunch Box LB410 Grey to połączenie funkcjonalności i mobilności. Solidnie i estetycznie wykonane urządzenie wyposażone jest w element grzewczy PTC, który umożliwia podgrzanie jedzenia do 60° C w ciągu 20 minut. Podgrzewacz zamykany jest szczelnie na zatrzaski, które blokują dostęp powietrza. Dzięki temu posiłek zachowuje świeżość na dłużej. Lunch Box LB410 Grey to rozwiązanie dla ludzi ceniących aktywność i zdrową dietę. Idealnie sprawdzi się w pracy, na studiach, w podróży, na działce i podczas wakacji na kempingu. Model LB410 posiada dwa źródła zasilania: sieciowe 230 Volt oraz samochodowe 12 Volt.

1 x Blender NOVEEN Sport Mix & Fit SB2000 X-LINE

  • Blender sportowy o dużej mocy 500 W
  • Udoskonalone 6-ramienne ostrza do kruszenia lodu
  • Młynek do rozdrabiania ziół, nasion, orzechów, kawy itp.
  • Trzypoziomowy tryb pracy w tym funkcja PULSE
  • Butelki o ergonomicznym kształcie, zaopatrzone w dziubek „non drip”
  • Subtelne podświetlenie LED
  • Rozbudowany zestaw akcesoriów

Blender Sport Mix & Fit SB2000 X-LINE to idealne połączenie mocy, funkcjonalności i nowoczesnego wyglądu. Wymyślony tak, aby stał się niezbędną pomocą dla każdego, kto ceni aktywność i zdrowe posiłki. Dzięki dodatkowym akcesoriom sprawia, że smakiem ulubionych koktajli można cieszyć się w każdych warunkach.

1 x Nawilżacz powietrza NOVEEN UH1800 X-LINE

 

 

  • Nowoczesny wygląd
  • Ekran LED z cyfrowym wyświetlaczem wilgotności
  • Panel dotykowy
  • Funkcja Plasmy, ulepszona jonizacja
  • Automatyczna kontrola wilgotności
  • Możliwość wyboru chłodnej lub ciepłej mgiełki
  • Wymienny filtr redukujący bakterie i nieprzyjemny zapach

Ultradźwiękowy nawilżacz powietrza UH1800 X-LINE to propozycja dla tych, którzy cenią sobie funkcjonalność, skuteczność oraz nowoczesny wygląd. Oryginalne wzornictwo linii X-LINE sprawia, że model ten doskonale wpisuje się w każdą przestrzeń – domową oraz biurową. Urządzenie posiada wymienny filtr redukujący bakterie i nieprzyjemny zapach. Model UH1800 X-LINE wyposażony jest w panel dotykowy oraz ekran LED, który wyświetla informacje o temperaturze i wilgotności powietrza w pomieszczeniu (automatyczny pomiar).

3 x zestaw nagród składający się z: ekologicznego plecaka, powerbanku i gry karcianej „Bezpiecznie tu i tam” dla całej rodziny.

Polskie dzieci spędzają dużo czasu ze smartfonem, tabletem i komputerem. Ale głównie poszukują w internecie rozrywki. Coraz młodsze też sięgają po nowe technologie. Fundacja Orange dba o to, żeby młodzi internauci potrafili korzystać z nich rozważnie, bezpiecznie i z pożytkiem dla swojego rozwoju. Wzmacnia ich cyfrowe kompetencje, bo troszczy się o ich przyszłość. Warto już dziś przygotować dzieci na wyzwania jutra.

MegaMisja dla szkół to 10-miesięczny cykl zajęć dla klas 1-3, w którym dzieci uczą się m.in., jakie treści można publikować w sieci, jak chronić prywatność, dbać o maniery w internetowych kontaktach, zachować równowagę między czasem online i offline, jak tworzyć prostą grafikę i film. Mogą też wziąć udział w zajęciach z podstaw programowania. Fundacja przygotowuje  nauczycieli do prowadzenia tych zajęć w szkołach, a na platformie megamisja.pl udostępnia im szczegółowe scenariusze lekcji, inspiracje, porady ekspertów.

MegaMisja to także:

możliwość skorzystania ze scenariuszy przez każdą szkołę – platforma MegaMisji jest otwarta także dla innych placówek,  które nie zakwalifikowały się do programu. Mogą realizować zajęcia w dowolnej kolejności, część z nich. Nie dostają jednak nagród – tak jak te, które zakwalifikowały się do programu.

→ darmowa aplikacja edukacyjna MegaMisja z Psotnikiem dla dzieci w wieku 6–9 lat. Tu w zabawie z uroczym Psotnikiem dzieci mogą nauczyć się kilku ważnych zasad bezpieczeństwa w internecie. Do użycia na iOS i Android.

→ internetowy kurs dla rodziców Bezpiecznie Tu i Tam i dowiedz się, jak wspierać swoje dziecko w dbaniu o bezpieczeństwo w sieci  oraz porady na https://www.orange.pl/razemwsieci .


Akcja trwa od  8.09.2020 do 05.10.2020 roku. Wyniki zostaną opublikowana na stronie www.ohme.pl do 15.10.2020 roku. Regulamin jest dostępny tutaj.


Lifestyle

Tęsknię za tobą lockdownie, bo dzięki tobie świat stał się na chwilę lepszy

Listy do redakcji
Listy do redakcji
26 września 2020
Fot. iStock/JANIFEST
 

Na słowo epidemia już chyba każdemu się słabo, bo ile można. Kto by przypuszczał pół roku temu, że dziś nadal będziemy mówić o zagrożeniu. A przynajmniej media będą się o tym rozpisywać, a lekarze wypowiadać i ostrzegać. 

 

Bo dziś, kiedy idę ulicą, nie widzę strachu, niepokoju. Ludzie żyją normalnie, jakby nic złego się nie działo, jakby to, co wydarzyło się kilka miesięcy temu, nie miało miejsca. 

 

Kiedy ogłosili zamknięcie szkół, byłam umówiona z przyjaciółką na kawę w naszej ulubionej kawiarni. Nie przypuszczałam wtedy, że długo się nie spotkamy. Zresztą w drugi weekend marca odwiedzili nas znajomi. Chodziliśmy po mieście, szukaliśmy wolnego stolika w zatłoczonych knajpach, jeździli tramwajem, w którym miejsca były tylko stojące. Rozmawialiśmy o tym niewidzialnym wirusie, wiedzieliśmy już o pierwszym wykrytym przypadku zakażenia. We Włoszech już było gorąco, tam już umierali ludzie, ale przecież to nie u nas… Tydzień później świat się zatrzymał. Nasz świat, nasza codzienność. Z dnia na dzień dzieci zostały w domach, a większość z nas przeszła na pracę zdalną. 

 

Przyszły pierwsze ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu, określona liczba osób w sklepie, godziny dla seniorów. Pamiętam ten szok, kiedy po południu szłam z psem na spacer, do parku, w którym byłam rano i natknęłam się na taśmy i straż miejską. Zakaz wstępu. Nie można. 

 

Chyba większość z nas była w szoku. Kompletnie zdezorientowana, przez to co się dzieje i lakoniczne wypowiedzi odpowiedzialnych za nasz lockdown. Wszystko zwolniło. W internecie mogliśmy oglądać zdjęcia wyludnionych miast czystych rzek, zwierząt, które zaczęły wychodzić na ulice, bo niemal nikt po nich nie jeździł. 

 

Pamiętam słowa Jacka Santorskiego, który w jednym z wywiadów powiedział: po pandemii nic się nie zmieni. A przecież nam wydawało się, że zmieni się wszystko. Że ten przymusowo wciśnięty przycisk STOP, przypomni nam, że można żyć inaczej, że nie musimy wcale pędzić, mieć niezliczoną ilość rzeczy, robić zakupów co drugi dzień, chociaż lodówka nadal pełna. 

 

Właściwie przy każdym jednym scrollowaniu social mediów można było przeczytać: w końcu mamy czas pobyć razem, doceniam rodzinę, dziś wiemy, jak ważny jest kontakt z przyjaciółmi.

 

Gdzie dzisiaj jesteśmy? Pół roku później? Po zachwycie nad lockdownem przyszła frustracja, przede wszystkim podszyta niepewnością ekonomiczną. Bo zamknięte firmy, brak możliwości wykonywania różnych usług, z których wielu z nas się utrzymuje. Ile można siedzieć w domu, pytaliśmy? Zaczął się bunt, a kiedy się pojawił, zaczęto znosić restrykcje, dziwne decyzje rządu tak naprawdę dały nam wszystkim przyzwolenie na powrót do normalności. 

 

Gdzie jesteśmy dziś? Ilu z nas mówi: jest już normalnie, nawet z tymi maseczkami w sklepach, do wszystkiego można się przyzwyczaić. 

 

A ja zatęskniłam za lockdownem. Za tym wolniej płynącym czasem, kiedy starczyło chwil na rozmowę, na śmiech, na telefon do przyjaciół. 

 

Tęsknię za smakiem kawy, kiedy po kilku tygodniach okazało się, że kawiarni w pobliżu mojego domu jest otwarta i można zamówić kawę na wynos. Nigdy wcześniej tak mi nie smakowała. 

 

Tęsknię za miejscami, które w czasie izolacji odkryłam, przepiękne tereny, gdzie nie ma ludzi, gdzie jest cisza, można rozpalić ognisko, posiedzieć, porozmawiać. Dziś zdałam sobie sprawę, że nie mam nawet kiedy tam pojechać. 

 

Tęsknię za zapachem powietrza, nie wiem, czy było ono wtedy inne, ale na pewno nie było tak rozedrgane jak znowu dzisiaj. A może to znowu kwestia chwili, czasu, kiedy można się było nad tym skupić? 

 

Tęsknię za życzliwością, za tymi wszystkimi przejawami dobroci drugiego człowieka, empatii i troski. Za tymi ogłoszeniami, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy, to ktoś inny chętnie jej udzieli. 

 

Tęsknię za ludźmi, bo choć teraz możemy się po prostu spotkać, to i tak nie mamy kiedy, bo wpadliśmy w pułapkę własnego pędu i ścigania się z czasem. Pomyślcie, nie jest tak, że w czasie izolacji więcej rozmawialiście z rodziną, z bliskimi, z przyjaciółmi niż teraz? 

 

Tęsknię za brakiem presji, za brakiem pogoni za tym, co materialne, kiedy okazywało się, że tak niewiele nam do szczęścia potrzeba. Dziś znowu chcemy więcej i więcej, tylko po co? Dla kogo? Czy to uczyni nas szczęśliwymi? 

 

I w końcu tęsknię za tą nadzieją, że świat stanie się lepszy, że my będziemy lepszymi ludźmi, że na nowo zaczniemy dostrzegać innych wokół, uśmiechać się do siebie, nie krzywdzić, tylko wspierać, a czasami trwać, bo bywa, że samo trwanie wystarczy.

 

Tak wiele sobie obiecywaliśmy, co z tych obietnic zostało, z tych wyobrażeń o nowym porządku świata? Niewiele. Patrzę na osoby, które wbijają wzrok w okno autobusu, na stojących w kolejkach do kas sklepowych, jak warczą na siebie, jak krytykują i są niemili. 

 

Wszystko wróciło do normy, do smutnej rzeczywistości, w której obok nas brak drugiego człowieka, brak nas samych, refleksji nad tym, co dziś jest dla nas najważniejsze… Wróciły nawyki, przyzwyczajenia, których nie raz chcieliśmy uniknąć. 

 

Tęsknię za tobą lockdownie, bo kiedy trwałeś świat stał się na chwilę lepszym, a my bardziej znośnymi. 

 

Jeśli chcesz się podzielić swoją opinią, opowiedzieć swoją historię, napisz: [email protected] 


Lifestyle

Leonard Cohen: 10 najwspanialszych piosenek czarodzieja. „Tańczmy po miłości kres”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 września 2020
Fot. YouTube/ LeonardCohen

Jego mocny, głęboki głos czarował przez kilkadziesiąt lat. Kiedy odszedł, skończyła się pewna epoka, a w rodzinnej Kanadzie ogłoszono żałobę narodową. Był moment, w którym Leonard Cohen wycofał się na chwilę ze sceny, by wieść spokojne życie wśród mnichów klasztoru w Tybecie.  Życie (a raczej nieuczciwa księgowa) zmusiły go jednak do wielkiego powrotu. Na szczęście
Wiele lat temu los skierował go na grecką wyspę Hydra, gdzie na dobre objawił się jego talent pieśniarza (wcześniej Cohen próbował swych sił jako autor powieści i tomików poezji, zdobywając nagrody i granty, ale nie wzbudził zachwytu krytyków). Ta wyspa i zawarta na niej znajomość z Marianne, stały się jego bazą, podwaliną, inspiracją i życiową przystanią. Czego więcej potrzebuje artysta by rozwinąć skrzydła?

W Polsce Cohena śpiewało wielu. Ale najpiękniej chyba Maciej Zembaty (w którego przekładzie poniższe cytaty) oraz Anita Lipnicka, która Cohenem oddycha.

Poniżej subiektywna lista najpiękniejszych piosenek niezwykłego barda.

1. „Suzanne”

W swe miejsce nad rzeką
Zabiera cię Zuzanna
Możesz słuchać plusku łodzi
Możesz zostać z nią do rana
Wiesz że trochę źle ma w głowie
Lecz dlatego chcesz być tutaj
Proponuje ci herbatę
Oraz chińskie pomarańcze
I gdy właśnie chcesz powiedzieć
Że nie możesz jej pokochać
Zmienia twoją długość fali
I pozwala mówić rzece
Że się zawsze w niej kochałeś.

2. „Everybody knows”

Każdy wie że nasza łódź przecieka

Że kapitan w żywe oczy łże

Każdy to niemiłe zna uczucie

Jakby ojciec umarł mu lub pies

Każdy daje w łapę acz niechętnie

Każdy chciałby dostać bombonierkę

Lub bukiet róż

Każdy wie to już

3. „Famous blue raincoat”

Jest czwarta nad ranem, już kończy się grudzień.

List piszę do Ciebie: Czy dobrze się czujesz?

W New Yorku jest zimno, poza tym w porządku-

Muzyka na Clinton Street gra na okrągło.

Podobno budujesz swój własny dom

W głębi pustyni.

Od życia nie chcesz już nic,

Lecz musiałeś zachować wspomnienia.

A Jane do dziś kosmyk włosów ma Twych

Wiem, że gdy dawałeś go jej

Myślałeś o tym by zwiać,

Lecz niełatwo jest zwiać…

4. „Chelsea hotel”

Ciągle jeszcze pamiętam

Hotel Chelsea i ciebie

twoje słowa odważne i słodkie

Gdy w pościeli wymiętej

całowałaś mnie wszędzie

limuzyny czekały pod oknem

Były jakieś powody

i był Nowy Jork

goniliśmy za forsą i seksem

Robotnicy w piosenkach

rzecz tę zwali miłością

i zapewne nazywają dziś jeszcze

5. „I’m your man”

Jeśli chcesz kochanka, dobrze wiesz

Proś o wszystko czego chcesz

A jeśli chcesz miłości innej to

Włożę maskę na Twą cześć

Jeśli chcesz partnera, weź mą rękę

A jeżeli wolisz dać mi w szczękę

Jestem tu, jestem Twój

Jeśli chcesz boksera, będę nim

I na każdy wejdę ring

A jeśli chcesz doktora, zbadam Cię

Cal po calu, tak jak nikt

Jeśli chcesz kierowcy, proszę, wsiadaj

A jeżeli wolisz wziąć mnie sama

Możesz, bo jestem Twój

6. „In my secret life”

Ujrzałem cię rano, byłaś szybka, jak myśl

W mej pięści ściskam przeszłość z całych sił

Bardzo ciebie mi brak, zniknęłaś gdzieś mi

Lecz kochamy się wciąż

W tajnym życiu mym… x4

Uśmiecham się w złości, gdy kłamię i łżę

Robię co muszę by przez to przejść

Ale wiem w czym tkwi błąd, a w czym słuszność – gdyż

Umiem zginąć za prawdę

W tajnym życiu mym… x4

7. „Take this waltz”

W Wiedniu jest dziesięć dziewcząt
I łkania śmieci brzmią zewsząd
I jest las wypchanych gołębi
Są chłodnych poranków fragmenty.
W srebrzystym muzeum szronu
Jest salon z tysiącem balkonów,
Salon z tysiącem balkonów
Ten walc, ten walc, ten walc,
Walc koniak, walc śmierć, walc sen,
Co w morzu zanurza swój tren.

8. „First we take Manhattan”

„Mój wyrok brzmiał: dwadzieścia lat znudzenia
Tak karzą tych, co system zmienić chcą
Nadchodzę niosąc zadośćuczynienie
Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć

Prowadzi mnie do szturmu znak na niebie
I piętno, które szpeci skórę mą
Prowadzi piękno śmiercionośnej broni
Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć”

9. „Halleluyah”

„Tajemny akord kiedyś brzmiał
Pan cieszył się, gdy Dawid grał
Ale muzyki dziś tak nikt nie czuje
Kwarta i kwinta, tak to szło
Raz wyżej w dur, raz niżej w moll
Nieszczęsny król ułożył Alleluja
Alleluja, Alleluja
Alleluja, Alleluja
Alleluja”

10. „Dance me to end of love”

„Ukaż swą urodę, co jak ogień skrzypiec brzmi.
Przetańcz moją rozpacz, ukojenie ześlij mi.
Niczym ptak oliwną mą gałązkę nieś.
Tańczmy po miłości kres.

Tańczmy po miłości kres.”

 


Zobacz także

Oczy zdradzają wiele. Zwróć uwagę na 4 rzeczy, które powiedzą więcej, niż słowa

Są wspaniali! Ci tatusiowie w Walentynki zatańczyli balet razem ze swoimi córkami

Pomyślę o tym jutro – mawiała Scarlett. Nie odkładaj siebie na potem… nigdy! Akcja #BeMumSelf