Lifestyle

Uważaj, co jesz na pierwszej rance. Można z tego wyczytać wiele o libido i czy jesteś otwarty

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2021
fot. PeopleImages/iStock
 

Moja babcia mówiła: „Chcesz poznać, jak będzie ci z nim w łóżku, zatańcz albo zjedz z nim kolację. No i oczywiście uważnie go obserwuj”. Czy wiesz, że ostatnie badania opublikowane w „Personality and Individual Differences donoszą, że randkujący mogą wyciągać wnioski na temat twojej osobowości i temperamentu w łóżku na podstawie sposobu, w jaki jesz i wybierasz potrawy? Badania sugerują, że randkowicze otwarci na wypróbowanie nowych dań są postrzegani jako bardziej otwarci na eksperymenty w seksie albo nawet na niezobowiązujący seks. Co jeszcze?

Tamto nie, a tego też nie

Załóżmy, że poszłaś na randkę w ciemno i zauważasz, że mężczyzna, z którym się spotkałaś, odmawia próbowania dań, których nie zna („Nieee! Tylko nie te tajskie ani japońskie!”) lub zmienia składniki na bardziej znajome lub lubiane przez siebie. Mówi: „Bez pomidorów, bez grzybów, ale proszę dodatkowy ser do pizzy”). W tym momencie zdajesz sobie nagle sprawę, że poszłaś na randkę z kimś wybrednym. Jeśli sama jesteś właśnie taką osobą, być może poczujesz więź. Jeśli nie, możesz uznać jego zachowanie za zniechęcające albo nawet za przejaw narcyzmu lub po prostu przywiązywania zbytniej uwagi do własnych preferencji. Pewnie zadasz sobie kilka pytań: „Czy taka osoba w łóżku będzie skupiona na swojej ścieżce osiągania satysfakcji? Czy będzie „to” robić zawsze w określony i lubiany przez siebie sposób? Czy okaże się wybredna i zamknięta na nowe doświadczenia? Czy w ogóle pomyśli o twojej przyjemności?”

 

Zobacz także: Seks nasz małżeński. Czy w końcu jest lepszy czy gorszy od tego przedmałżeńskiego?

Wyjadanie z talerza

Znasz takie osoby, które kochają jedzenia do tego stopnia, że sięgają po nie rękoma, oblizują palce i cieszy je nawet samo przeglądanie karty dań? A w dodatku chętnie próbują potrawy, których nie znają? Oni najchętniej zamówiliby coś, czego ty nie bierzesz, by nie stracić okazji na nasycenie swoich kubków smakowych jeszcze czymś z twojego talerza. Chcą spróbować wszystkiego! Według badaczy to właśnie mogą być najbardziej otwarci kochankowie! Zaciekawieni, pełni energii i witalni.

Jednak oni na pewno nie spodobają się tym osobom, którzy bronią swoich talerzy jak twierdzy i przestrzegają zasad oraz niechętnie podlegają nagłym impulsom.

Tacy nie lubią, gdy ktoś im „skubie z talerza odrobinę sałatki” i chce „spróbować tylko jedną łyżeczkę deseru”. Ci, którzy nie potrafią się dzielić, zwykle chodzą swoją niekoniecznie fantazyjną, za to bezpieczną ścieżką pożądania i jego spełnienia.

 

Fot. iStock/svetikd

Podzielmy rachunek

Jeśli coś takiego proponuje facet, to znaczy, że albo nie jest najlepiej wychowany, albo miał złe doświadczenia dotyczące pazernych kobiet. Nie mniej naszym zdaniem, jeśli nawet „trafiła” mu się kiedyś dziewczyna, która z karty wybierała same najdroższe potrawy i potem w łóżku była wybredną albo niedostępną i zimną królewną, nie powinno go to usprawiedliwiać. Niestety prawda jest taka, że wiele kobiet na pierwszej randce testuje portfel i hojność partnera.

Mogą myśleć: „Jeśli mu naprawdę zależy, to pewnie zapłaci bez mrugnięcia okiem.”

A co jeśli kobieta proponuje podzielnie rachunku? Może  jest bardzo niezależna albo dominującą lub zdystansowaną? Tu może wiele się wydarzyć. Najprawdopodobniej trudno jej jednak będzie radośnie oddać się niezobowiązującej jednorazowej zabawie.

Najdroższe wino poproszę!

A co z mężczyzną, który zamawia najdroższe wino i szasta kasą, choć widzi, że cię to zdecydowanie onieśmiela? Ewidentnie chce na tobie zrobić wrażenie! To może być dobry znak, ale też nie najlepszy. Może ten facet pragnie dać ci do zrozumienia, że zamierza rządzić despotycznie w życiu i w sypialni!? Bo dla niego kasa jest narzędziem do manipulowania oraz pokazywania władzy? Warto się przyjrzeć tej sytuacji, dlatego najlepiej zaproponuj drugą randkę.


Mam ochotę na to samo, co ty

Zdarzyło ci się być na randce z kimś, kto zamawiał piwo, choć go nie lubił? Albo w ostatniej chwili, choć przeglądał listę z pizzami, wybrał tak jak ty – sałatkę? Cóż, takie zachowanie świadczy o sporym poziomie stresu albo uległej naturze i gotowości do podporządkowania się, albo nawet chęci zlania z partnerem. Tak osoba może jednak zaskoczyć. Jeśli odpręży się, może być wspaniałym kochankiem. Ale nie jest powiedziane, że okaże się jednak lękliwym, zamkniętym i zachowawczym człowiekiem. Warto dać jej więcej czasu i szansę.

Zobacz także: Umowa na… seks. Czy warto oczekiwania i wymagania łóżkowe mieć na piśmie?



Lifestyle

Grudnik (szlumberegera) – kwiat Bożego Narodzenia. Jak dbać o te ciekawe kaktusy, by kwitły?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 grudnia 2021
Grudnik (szlumberegera) - kwiat Bożego Narodzenia
Fot. iStock

Grudnik (szlumbergera) to roślina pozornie mało dekoracyjna. Przez większą część roku wygląda niepozornie, natomiast najczęściej w okolicy Bożego Narodzenia obsypuje się pięknymi, złożonymi kwiatami w różnych kolorach. Warto się skusić na tę roślinę i cieszyć się jej kwitnieniem na święta. Jakiej opieki potrzebuje grudnik, by cieszył przyciągającymi spojrzenia kwiatami?

Grudnik (szlumberegera) — pochodzenie rośliny 

Grudnik (Schlumbergera truncata), znany również jako grudniak, szlumberegra, kaktus bożonarodzeniowy, czy też zygokaktus, pochodzi z Brazylii. Co ciekawe, jest on tak jak storczyki epifitem, czyli rośliną porastającą inne rośliny, w tym przypadku wierzchołki drzew. Wygląda charakterystycznie za sprawą  liści, które naprawdę są ciemnozielonymi, silnie spłaszczonymi, wieloczłonowymi łodygami. Na tych łodygach, traktowanych jak liście, pojawiają się drobne korzonki, z których można ukorzeniać nowe rośliny. Grudnik wydaje dzwonkowate kwiaty w kolorach białym, różowym, fioletowym, czerwonym, łososiowym, czy też są dwukolorowe, co jest skutkiem starań hodowców. Kwiaty wyróżniają się na tle rośliny, czyniąc ją w porze kwitnienia wyjątkowo dekoracyjne. Pojawiają się one najczęściej w listopadzie i grudniu, ale bywa, że  dopiero w styczniu się pokazują. Niemniej, przez kilka tygodni są piękną ozdobą rośliny.

Grudnik (szlumberegera) - kwiat Bożego Narodzenia

Fot. iStock/Grudnik (szlumberegera) 

Grudnik — pielęgnacja 

Grudnik nie ma wielkich wymagań, ale o kilku podstawowych rzeczach należy pamiętać, by roślina zdrowo rosła i zakwitła. Przede wszystkim należy znaleźć dla niego właściwe miejsce. Najlepsze będzie stanowisko jasne lub półcieniste, ale z daleka od ostrych promieni słonecznych. Najbardziej sprzyjają mu temperatury ok. 20 stopni Celsjusza latem, a zimą 6–10 stopni Celsjusza.

Grudnik jest dość specyficzną rośliną pod względem wrażliwości na zmiany. Gdy pojawiają się na nim pąki kwiatowe, szlumbergera nie powinna być przestawiana w inne miejsce, a nawet, jak twierdzą miłośnicy tej rośliny, nie należy obracać doniczki z kwiatami. Gdy tylko grudnik wykaże gotowość do zakwitnięcia, należy zostawić go w spokoju, by nie zgubił pąków.

Grudnik (szlumberegera) - kwiat Bożego Narodzenia

Fot. iStock/Grudnik (szlumberegera)

Grudnik — podlewanie i nawożenie

Grudniki bardzo lubią mieć w doniczce stale lekko wilgotne podłoże. Najlepiej, by ziemia była dobrze przepuszczalna, z dołożoną warstwą drenażową. Po zakwitnięciu szlumbergerę należy podlewać umiarkowanie, dobrze też raz w miesiącu zasilać ją nawozem płynnym dla roślin doniczkowych. Natomiast gdy nie kwitnie (wiosna, lato), wystarczy jej nawóz do kaktusów i sukulentów lub biohumus.

Przesadzanie grudnika

Grudnik, jak wspomniano wcześniej, kiepsko znosi zmiany miejsca. Jeśli już chcemy go przesadzić lub przestawić w inne miejsce, należy to zrobić po przekwitnięciu. Z reguły konieczność przesadzania pojawia się raz na kilka lat (3-4). Przesadza się go do nowej doniczki ze świeżą ziemią dla sukulentów, ale należy pamiętać, że grudnik ma mały system korzeniowy, więc wystarczy mu niewielki pojemnik.

Grudnik (szlumberegera) - kwiat Bożego Narodzenia

Fot. iStock/Szlumberegera

Rozmnażanie grudnika

Grudnik jest rośliną prostą w rozmnażaniu, szczególnie gdy pod ręką jest starszy egzemplarz, odpowiednio rozgałęziony. Wystarczy uciąć gałązkę z 3-4 członami. Gałązkę należy umieścić w pojemniku z wodą na ok. 2-3 tygodnie, a gdy wypuści korzonki, wsadzić ją do odpowiednio przygotowanej doniczki.

Można również wykorzystać gałązki z widocznymi już korzonkami. Po odcięciu takiego fragmentu z rośliny należy go włożyć od razu do przepuszczalnego, wilgotnego podłoża. Można również nałożyć na doniczkę worek foliowy, co ma ułatwić ukorzenianie się. Trzeba pamiętać tylko o konieczności codziennego zdejmowania woreczka na kilka minut, aby ułatwić wentylację.

Jak sprawić, by grudnik zakwitł ponownie?

Aby grudnik zakwitł, potrzebuje czasu na odpoczynek. Przed okresem kwitnienia, od września do października, warto przetrzymać grudnika  w niższej temperaturze (ok. 12 – 15°C). Można go wstawić do nieogrzewanego pokoju, ustawić pod zadaszonym tarasem lub balkonem. Należy przy tym pamiętać, że temperatura nie może spadać poniżej 10°C. Jeśli tak się dzieje, roślinę należy wnieść do cieplejszego pomieszczenia. W tym czasie nie należy nawozić grudnika, a podlewanie należy ograniczyć.

Grudnik (szlumberegera) - kwiat Bożego Narodzenia

Fot. iStock/Szlumberegera

Gdy, najczęściej pod koniec października, grudnik wypuści pąki, przychodzi czas na włączenie nawożenia oraz częstszego podlewania. Wtedy też szlumbergerę trzeba zanieść na miejsce, którym będzie docelowo stała, i już nie przenosić. Zmiana lokalizacji grudnika może skończyć się zrzuceniem pąków kwiatowych.

Po czasie kwitnienia, mniej więcej w lutym-marcu, trzeba pozwolić roślinie na odpoczynek. Znów zaleca się przeniesienie go w miejsce chłodniejsze, ograniczenie podlewania i zaprzestania nawożenia na kilka tygodni.


źródło: www.e-ogrodek.pl 

Zobacz także

6 rzeczy, które bym powiedziała młodszej sobie

Chcą być instagramerkami, a najważniejsza jest dla nich przyjaźń i bycie sobą. 8 rzeczy, które musisz wiedzieć o polskich nastolatkach. Nowy raport

Wkurza cię, że on zasypia po seksie? Odpuść. Wiemy, dlaczego tak się dzieje