Lifestyle

Jestem cieniem dawnej siebie. Jeśli kończysz nieudany związek, tysiąc razy się zastanów, zanim zaczniesz następny

Magdalena Lis
Magdalena Lis
1 kwietnia 2017
Fot. iStock / agsandrew
 

Jestem cieniem dawnej siebie. Dziś, ku przestrodze zwracam się do wszystkich kończących nieudane związki kobiet – nie dajcie sobie zamydlić oczu. Zastanówcie się tysiąc razy, nim zaczniecie coś nowego.’

Magda ma trzydzieści lat, mieszka na obrzeżach niewielkiego miasteczka w województwie lubelskim. Jest po rozwodzie, ma trójkę małych dzieci – sześcioletniego Kacpra z pierwszego małżeństwa, trzyletniego Kubę oraz niespełna dwuletnią córeczkę Alę.

Władza

– Za mąż wyszłam bardzo młodo. Byłam w ciąży, rodziny nalegały. Zgodziłam się na ślub, choć nie byłam do tego wewnętrznie przekonana. Od męża chciałam odejść tuż przed tym, jak dowiedziałam się o ciąży. Ceremonia zaślubin odbyła się w urzędzie. Później zamieszkaliśmy u jego rodziców, których dom był specyficzny – opowiada Magda. Moja teściowa nie miała tam nic do powiedzenia. Niepodzielnie rządził w nim choleryczny i despotyczny teść, człowiek, który potrafił zrobić awanturę o źle odłożoną łyżeczkę do herbaty lub krzywo powieszoną ścierkę. Żeby dojść do kuchni czy łazienki musiałam przechodzić przez pokój teściów. Ponieważ pan i władca wcześnie chodził spać, to lepiej było nie korzystać z toalety późniejszym wieczorem. Dla mnie, będącej w zaawansowanej ciąży to było spore utrudnienie. Po kolejnych dosadnych uwagach o zakłócanie ciszy nocnej zaczęłam załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne do małego wiaderka, które opróżniałam skoro świt. Czułam się upokorzona, ale nic nie mogłam zrobić. Byłam całkowicie uzależniona od ludzi, którzy mnie tak naprawdę nie akceptowali. Finansowo byłam uzależniona od męża, którego nie było całe dnie w domu. On na swych rodziców też nie mógł wpłynąć. Ojca nadal się bał, a słowo mamusi było święte.

Kiedy urodził się pierwszy syn Magdy dziewczyna odżyła. Opieka nad dzieckiem zajmowała cały jej czas,  przestała przejmować się gadaniem teściów. Czuła, że w końcu nie jest sama. Kiedy Kacper miał mniej więcej pół roku, dziewczyna odkryła, że jej mąż ma romans. W sumie dwa romanse, bo jeden „fizyczny” i drugi „wirtualny”. To było w Wielką Sobotę. Chciała się spakować i wyprowadzić, ale klimat świąt i solenne zapewnienia męża o tym, że się zmieni spowodowały, że została. Ale to już nie było to samo. Nie ufała mu, i choć się starała, nie umiałam znaleźć w sobie siły, by walczyć dalej. Tym bardziej, że zdradzał ją nadal.

Odrodzenie

– Kiedy synek skończył rok poszłam do pracy na pół etatu. Niby nic, ale samo wyjście do ludzi sprawiło, ze mój stan psychiczny się poprawił. Mężowi nie bardzo się to podobało. Chciał mnie całkowicie kontrolować, a w takiej sytuacji było to utrudnione. Lubił obniżać moje poczucie własnej wartości, naśmiewać się z mojej pracy, z tego, że pracuję w barze. Lubił czuć się lepszy i mądrzejszy ode mnie, napawał się moimi niepowodzeniami. Uwielbiał podkreślać, że jestem na jego utrzymaniu, niby nie wydzielał mi pieniędzy, ale zazwyczaj to on robił zakupy. Kiedy ja je zrobiłam, niejednokrotnie to komentował.

Magda powoli zaczynała mieć dość swojego małżeństwa i całego szeregu niemiłych sytuacji. W pracy poznała Pawła. Siedem lat starszy od niej, wysoki, wykształcony, zabawny, szarmancki i jak podkreśla dziewczyna – bardzo przystojny. Od razu zaczęli się dogadywać. Komplementował ją, okazywał jej ciepło i zainteresowanie. Początkowo spotkania miały koleżeński charakter, takie zwyczajne wypady kolegów z pracy. Jednak Magda stopniowo zaczynała się zakochiwać. Po trzech miesiącach wylądowali w łóżku. Dziewczyna niczego nie żałowała, nie miała wyrzutów sumienia.

Podjęła decyzję, że odejdzie od męża i poukłada swoje życie na nowo.

Upadek

– Wtedy rozpętało się prawdziwe piekło. Moja rodzina, która wcześniej obiecywała mi pomóc nagle się ode mnie odwróciła, stając po stronie mojego męża. Pojawiły się groźby, ze pomogą mu odebrać mi dziecko. Zaciągnięto mnie do psychiatry, żeby określił czy w ogóle jestem poczytalna. Byłam. Wmawiano mi, ze Paweł stosuje wobec mnie przemoc psychiczną, zastrasza mnie. A tak naprawdę robił to mój mąż, tylko tego nikt nie widział, a tak naprawdę to każdy udawał, że tego problemu nie ma.

Zabrano jej telefon, zabroniono kontaktować się z Pawłem, kontrolowano każdy jej krok.

Magda stała się obojętna na wszystko i bierna. Nie miała siły walczyć. Zaczęły pojawiać się u niej myśli samobójcze. Ostatecznie wyprowadziła się od męża pod pretekstem zrobienia sobie przerwy, odsapnięcia. Początkowo zamieszkała u rodziców. Była w słabej kondycji psychicznej, wpadła w depresję, przeszła silne załamanie nerwowe. Mimo wszystko wciąż pracowała. Jej mąż regularnie przyjeżdżał po synka, za każdym razem czyniąc z tych spotkań teatralną scenerię. Żegnał się z dzieckiem ze łzami w oczach, udawał cierpiętnika. Cała rodzina uważała Magdę za potwora. Donoszono jej mężowi o każdym jej wyjściu czy spotkaniu. Wiedział o niej wszystko.

– To był trudny czas, jednak nadal, w tajemnicy spotykałam się z Pawłem. Jakiś czas później zamieszkaliśmy razem w wynajętej kawalerce. Rodzina długo się do mnie nie odzywała, ale w końcu, powoli zaakceptowali nowy stan rzeczy.

Wkrótce okazało się, że Magda jest w ciąży. Jej przerażenie sięgało zenitu, wciąż była mężatką. Sporo czasu minęło, zanim pogodziła się ze swoim stanem. Kuba przyszedł na świat w lutym następnego roku. W maju odbyła się sprawa o zaprzeczenie ojcostwa jej męża i ustanowienie Pawła ojcem Kubusia. Było to najbardziej upokarzające i trudne dla niej doświadczenie z jakim kiedykolwiek musiała się zmierzyć.

Rozwód

Jej związek z Pawłem teoretycznie układał się dobrze. Chłopak się starał, pomagał jej w domu i przy dzieciach. Nie okazywał jej jednak czułości, nie traktował jej jak kobiety. Magda mówi, że w jej mniemaniu  była dla niego koleżanką, ewentualnie współlokatorką w najlepszym razie.

– W tym samym czasie w komputerze, w historii wyszukiwania coraz częściej zaczęły pojawiać się hasła o tematyce homoseksualnej. Zaintrygowało mnie to, więc zainstalowałam keyloggera – to taki program, który rejestruje każdy ruch na klawiaturze. Już na drugi dzień dowiedziałam się, że Paweł ma skłonności homoseksualne, a w przeszłości miewał kontakty seksualne jedynie z mężczyznami. To, co pisał na portalach randkowych dla gejów nie mieściło mi się w głowie i napawało mnie obrzydzeniem. Zrobiłam mu awanturę, obiecał, ze nigdy więcej, że to był tylko sposób na odreagowanie. Byłam naiwna, uwierzyłam.

Jakiś czas później uzyskałam rozwód bez orzekania o winie. Miejsce zamieszkania syna ustalono przy mnie, dostałam zadowalające mnie alimenty. Kontakty z byłym już mężem były dobre, sami ustalaliśmy, kiedy Kacper spędzi z nim czas. Aktywnie uczestniczył i uczestniczy nadal w życiu dziecka.

O kolejnej ciąży Magda dowiedziała się w marcu następnego roku. Przyjęła to z lekkim niepokojem, ale jednocześnie z dużą dozą nadziei i wiary w przyszłość. Na jakiś czas wróciła do pracy, by zwiększyć szanse na uzyskanie kredytu na dom lub mieszkanie. Znów zaczynała ufać Pawłowi. Jednak życie szybko to zweryfikowało.

Rzeczywistość

– Któregoś dnia zwolniono mnie szybciej z popołudniowej zmiany. Zamiast o północy wyszłam z pracy tuż przed dwudziestą drugą.  Cieszyłam się, bo ciąża była coraz bardziej zaawansowana i szybciej się męczyłam. Chciałam zrobić Pawłowi niespodziankę, nie uprzedziłam, że wrócę wcześniej. To on jednak zrobił większą niespodziankę mnie.
Kiedy Magda po cichu weszła do mieszkania, usłyszała dość jednoznaczne odgłosy dochodzące z kuchni. Drzwi do niej były zamknięte. Otworzyła je i jej świat się zawalił. Paweł siedział na małym taborecie i zaspokajał oralnie stojącego przed nim chłopaka. Usiłując powstrzymać wymioty i zawroty głowy zamknęła się w łazience. Zwinęła się w kłębek na podłodze i płakała. Najpierw szlochała, później już tylko łzy płynęły jej po policzkach. Słyszała, jak ‘znajomy wychodzi’, jak Paweł dobija się do drzwi. W końcu uda łomu się je czymś otworzyć, wszedł do niej, ale nie pozwoliła mu by się do niej zbliżał.

– Wtedy zdałam sobie sprawę, ze jestem dla niego tylko przykrywką, sposobem by ukryć przed społeczeństwem prawdziwą naturę – mówi dziewczyna. Paweł był w seminarium, zrezygnował tuż przed złożeniem ślubów. Zrzucił sutannę ku rozpaczy wierzącej rodziny. Był gejem seksoholikiem, a taka kobieta jak ja świetnie nadawała sie, by spełnić rolę zasłony dymnej. Byłam po rozwodzie, z dwójką dzieci, w ciąży. Przecież nawet nie miałam dokąd pójść. Zostałam.

Kolejny raz Paweł spotkał się z ‘znajomym’ w dniu narodzin Ali. Kolejnego dnia też.

Zdradzał Magdę w ich mieszkaniu, w ich kuchni, gdy za ścianą spało dwoje maleńkich dzieci. Trzeciego dnia zostawił dzieci z sąsiadką i umówił się na seks w aucie.

– Zrobiłam awanturę, choć i tak wiedziałam, ze to nie ma sensu. Paweł na kolanach przepraszał, obiecywał poprawę.

Dziś Magda mówi, że stara się żyć normalnie

– Wiem, że miał jeszcze kilka epizodów, ma nadal, pewnie jeszcze będzie miał. Ale na chwilę obecną nic nie mogę zrobić. zbieram dowody i czekam. Nie jestem aktywna zawodowo, dzieci są małe, uwielbiają go. Ciąży mi kredyt hipoteczny za dom, którego teraz szczerze nienawidzę. Póki co nie odejdę, ale przyjdzie czas, ze się uwolnię, że będę szczęśliwa. Przyjdzie czas, bardzo w to wierzę.

Magda mówi, że jest teraz cieniem dawnej siebie, a jej życie jest jedną wielką mistyfikacją.

Napisz to proszę ku przestrodze  – podkreśla. By kobiety kończące jeden nieudany związek, tysiąc razy się zastanowiły, nim wejdą w drugi. Ja łaknęłam uwagi, chciałam być akceptowana, doceniona. A tak naprawdę to zabrakło mi dbałości o samą siebie. Chciałam na siłę związku, miłości, a wpadłam z deszczu pod rynnę. I po dziś dzień słono za to płacę.


Lifestyle

Widziałeś już artykuł o inteligentnych okularach? Musisz to zobaczyć!

Redakcja
Redakcja
2 kwietnia 2017
 

Wyobrażasz sobie, że nie musisz już wertować Internetu w poszukiwaniu sposobów na przeróżne zabrudzenia i plamy, często trudne do zwalczenia? Chciałabyś mieć pomocnika, który poda Ci od razu gotowe rozwiązania? Tej wiosny York PL wypuszcza produkt, który niewątpliwie zrewolucjonizuje podejście do sprzątania. Inteligentne okulary to zapowiedź nowej linii York Smart Cleaning, której wspólnym mianownikiem są innowacyjne rozwiązania technologiczne oraz dedykowane im aplikacje mobilne.

CO I JAK?

Inteligentne okulary zlokalizują za Ciebie zanieczyszczone miejsca, następnie zbadają strukturę brudu, a aplikacja przypisana do produktu podpowie Ci jak najszybciej i najskuteczniej poradzić sobie z konkretnymi zanieczyszczeniami. Co ty musisz zrobić? Zainstalować na swoim smartfonie Clean View App, nałożyć okulary, włączyć je guziczkiem, który znajduje się na rejestratorze i przejść się po mieszkaniu. Wbudowany skaner rozpoznaje aż 30 rodzajów różnych zabrudzeń i na każde z nich ma przygotowane najlepsze rozwiązanie. Zupełna nowość na polskim rynku!

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU TO PRIORYTET

Czas jest dziś wartością bezcenną. Co jest ważne, a co ważniejsze? Czemu warto poświęcić uwagę, a co może poczekać? To pytania, które każda kobieta zadaje sobie codziennie i nieustająco podejmuje związane z nimi decyzje. York PL pragnie być dla nich wsparciem, dlatego wyjątkowo czujnie reaguje na oczekiwania swoich klientek. Linia produktów York Smart Cleaning jest kolejną odpowiedzą na potrzeby współczesnych kobiet!

YORK – FUNKCJONALNOŚĆ I DESIGN

York PL jest wiodącym producentem w branży household na skalę Europy. Od początku swojej działalności konsekwentnie łączy funkcjonalność z wysoką jakością oraz atrakcyjnością wizualną. Firma doskonale wie, że kobiety uwielbiają, kiedy małe AGD, którego używają na co dzień, jest niezwykle praktyczne, ale również ciekawie zaprojektowane. W przypadku inteligentnym okularów nie jest inaczej! Na ich atrakcyjność składają się przede wszystkim innowacyjność, funkcjonalność, ale również kobiecy design oprawek.

Produkt dostępny w trzech wersjach kolorystycznych.

Baner dół

SPROSTOWANIE 😉

Zanim zaczniesz poszukiwać inteligentnych okularów York Clean View w Sieci, koniecznie zwróć uwagę na datę publikacji naszego artykułu!
Naszą intencją nie było wprowadzenie obiorców w błąd. Wykorzystując Prima Aprilis chcieliśmy jedynie „puścić oko” w stronę konsumentów i czytelników serwisu Ohme.pl, a przy tej okazji, zwrócić uwagę na markę York i jej portfolio produktowe.
Zapraszamy na www.york.pl, poznaj nas lepiej!

 


Lifestyle

7 zasad, dzięki którym ułatwisz sobie przygotowanie posiłków i utrzymasz dietę

Redakcja
Redakcja
1 kwietnia 2017
Fot. iStock / knape

Znasz to? Dom, dzieci, praca, a po pracy szybkie wyjście z psem do parku, bo jemu też się należy coś od życia. A w międzyczasie nie da się zapomnieć o stu innych obowiązkach,które czasem nakładają się na siebie. Sprzątanie, zakupy, gotowanie. Choć nie zawsze się chce, szczególnie  z tym ostatnim bywa kłopot. No bo jak utrzymać zdrowy jadłospis, gdy czasu za bardzo nie ma?

Co prawda w służbie zapracowanym pozostają mrożona pizza czy frytki, chińskie zupki albo szybki telefon do najbliższego kebaba. Da się? Owszem, da, ale daleko temu będzie do zdrowego i mądrego żywienia. Szczególnie gdy pod opieką masz dzieci lub wkładasz wiele sił, by twoje treningi przynosiły jak najlepsze efekty.

Nie ma rzeczy niemożliwych. Jest tylko wadliwe planowanie

I o to się wszystko rozbija. Twoje dobre chęci i próby okiełznania planów rozbijają się właśnie o kiepskie planowanie. Bo gdy czas i czynności rozjeżdżają się bez harmonogramu, musisz coś z tym zrobić. Najlepiej skorzystaj ze wskazówek, które zdecydowanie ułatwią ci ogarnięcie tematu przygotowania posiłków, które przysłużą się zdrowiu i figurze.

Poznaj zasady, które ułatwią przygotowanie posiłków i utrzymanie diety

1. Przygotuj jadłospis

Nie, nie będzie nudy jak w szpitalu czy na szkolnej stołówce. Potraktuj to zadanie kreatywnie, pomyśl, na co będziesz miała ochotę. Sprawdź, czy składniki, jakich potrzebujesz, pasują do twojej diety i dadzą ci energię potrzebną do pracy i treningów. Sprawdź, czy będziesz miała pod ręką wszytko, żeby twój plan na tydzień nie rozjechał się już przy poniedziałkowym obiedzie. Nie kopiuj skomplikowanych przepisów, postaw na te, które są szybkie w przyrządzeniu i w razie braku któregoś z produktów, pozwalają na improwizację.

2. Urozmaicaj jadłospis

Nawet jeśli jesteś wybitną miłośniczką porannej owsianki z truskawkami, nie będziesz jej jeść w nieskończoność. To znaczy, zjeść, zjesz, ale z coraz większą nudą i mniejszym apetytem. Zamieniaj zdrowe dodatki, jeśli nie jesteś wielką miłośniczką kurczaka, ale jesz go ze względu na treningi, nie jedz go codziennie, ale zamień na rybę przez dwa dni i warzywa strączkowe lub jajka w kolejnym dniu. Nuda i monotonia zabija zapał.

Fot. iStock / knape

Fot. iStock / knape

3. Zrób listę zakupów

Tu obowiązuje stara zasada — z konkretną listą kupisz dokładnie to, czego potrzebujesz. Lista zaoszczędzi ci biegania po całym sklepie, albo, co gorsza, przymusowego dokupywania brakujących składników, czy rezygnacji z zaplanowanego posiłku. Wykaż się silną wolą (albo nie pozwól wtrącać się dzieciom do zakupów) i zrezygnuj z wrzucenia do koszyka słodkich przekąsek. Im mniej ich w domu, tym mniejsza pokusa odpuszczenia normalnego posiłku, na rzecz tabliczki czekolady.

4. Kup pojemniki na żywność

Tłumaczenie, że nie jesteś w stanie jeść zdrowo, posilając się zakładowym pączkiem, możesz odłożyć na półkę z bujdami. To, że wiele godzin spędzasz poza domem, nie przekreśla dostępu do domowego, zdrowego jedzenia. Dziecku zapakowałbyś owoc i kanapkę do szkoły, prawda? Sobie też nie musisz odmawiać. Po prostu kup pojemniki na żywność, pakuj do nich wcześniej przygotowane jedzenie, i zabierz je ze sobą tam, gdzie potrzebujesz. W wersji de luxe, jeśli jesteś wyjątkową estetką, kup sobie zamykane szklane słoiki, w których fantazyjnie możesz ułożyć sałatkę. Wtedy nie tylko nacieszysz oczy modnym dodatkiem, ale zawsze będziesz miała pod ręką zdrową sałatkę. Przecież w wielu miejscach pracy są lodówki, nie musisz się martwić na zaś, czy zdążysz ją zjeść, nim się popsuje.

5. Zamrażaj 

Wiele z przygotowanych przez ciebie, świeżych dań czy np. sosów, możesz śmiało zamrozić w woreczkach lub wspomnianych pojemnikach. To rewelacyjny sposób na prawdziwą oszczędność czasu wystarczy tylko rozmrozić odpowiednio wcześniej i z głowy. Nie musisz specjalnie przygotowywać jedzenia do zamrożenia, wykorzystaj to, co zostało na bieżąco, jak znalazł dla jednej osoby w chwili wielkiego głodu.

6. Zainwestuj w parowar 

I jedna i druga opcja nie tylko pozwoli zaoszczędzić twój cenny czas w mieszaniu w garnkach. Parowar zazwyczaj ma trzy nakładki — pojemniki, w których układa się piętrowo produkty do ugotowania na parze. Wystarczy włożyć produkty, nastawić timer i oczekiwać na efekt. Nie obawiaj się, takie jedzenie nie tylko jest zdrowsze (bez tłuszczu ze smażenia na patelni), pięknie się prezentuje i jest wyjątkowo soczyste i smaczne. Jeśli nie planujesz zakupu parowaru, kup garnek z nakładką do gotowania na parze lub piecz w piekarniku.

7. Postaw na proste przekąski

Nazywając rzeczy po imieniu — miej pod ręką ulubione owoce i warzywa, które zawierają naturalne, zdrowsze od rafinowanego cukry oraz moc witamin i cennych dla zdrowia składników. Warzywa nie muszą być nudne, jeśli zrobisz dla nich lekkie dipy na bazie ziół i jogurtu. Sięgaj także po orzechy, które co prawda są dość kaloryczne, ale zawierają dużo zdrowych tłuszczów. Każda zdrowa alternatywa jest lepsza od pochłoniętego na jednej nodze batonika ociekającego niezdrowymi dodatkami i tłuszczem.


źródło: www.motywacjanonstop.pl


Zobacz także

Rób małe kroki, by odzyskać swoje prawdziwe piękno. Akcja „Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym”

Coraz więcej ludzi, coraz mniej nas. Epidemia samotności

Przestań się wszystkim przejmować! Wypróbuj metodę Zero Żalu i „olej” nieistotne sprawy