Lifestyle

Cały weekend w stylu randki z Greyem? Idealny świąteczny prezent dla par. Prezentownik Oh!me 2018

Oh!Prezenty
Oh!Prezenty
6 grudnia 2018
 

Jeśli masz dość kupowania co roku tych samych prezentów, w te święta podaruj zaproszenie do „Szampan i Sekrety”. To niezwykły apartament, stworzony specjalnie dla zakochanych par, a w szczególności dla długich związków, które znów chcą poczuć motyle w brzuchu.

Miejsce, gdzie każdy szczegół wystroju ma jedno zadanie – obudzić wasze zmysły i sprawić, że zapomnicie o codzienności. Są więc świece, których nie znajdziecie w pokojach hotelowych. Ich blask pięknie podkreśli wyjątkowość spotkania. Jest dużo miejsca i sprzęt grający, żeby podczas magicznej randki móc powoli rozbudzić wasze ciała. A co nadaje się do tego lepiej, jeśli nie uwodzący taniec?

Są płatki róż, które możecie dodać do kąpieli w romantycznej, miedzianej wannie. Jest wino lub szampan (w zależności od wykupionego pakietu) oraz patera afrodyzjaków i przekąsek. Jest łóżko z kolumnami, do których przypięte są piękne kajdanki. A nad łóżkiem dyskretnie zawieszono stylowe lustro.

Jest w końcu absolutnie fantastyczna Esse Chaise Black – sofa do miłości pozwalająca na pozycje, o których słyszeliście w Kamasutrze. Właściciele projektując apartament „Szampan i Sekrety” chcieli znaleźć sposób na problem, który pojawia się w wielu kochających się, stałych związkach – przygasające z czasem pożądanie.

Poszli za radą Esther Perel, która twierdzi, że wybuchy namiętności wydarzają się, gdy do relacji dodamy element tajemnicy i niepewności. Stąd pomysł na stworzenie pierwszego w Polsce Pokoju Fantazji, miejsca, które jest sceną teatralną do odegrania ról z pikantnych marzeń. W szkolnej sali, kinie, na posterunku policji czy w namiocie sułtana pełnym orientalnego przepychu – podczas takiej randki staniecie się dla siebie fascynującymi nieznajomymi i znów będziecie się uwodzić oraz flirtować jak na pierwszej randce.

A to wszystko w wysmakowanym, eleganckim i luksusowym wnętrzu. Starannie dobrane akcesoria i przebrania, realistyczne wnętrza, wysokiej jakości dodatki i obłędnie pachnące kosmetyki dają poczucie znalezienia się w wyjątkowym, tajemniczym świecie.

Najpopularniejszym wystrojem wybieranym przez Gości jest Pokój Zabaw Christiana Greya. Można w nim w bezpieczny sposób wkroczyć w świat Christiana i Any, czyli łagodnego BDSM. Na miejscu są do dyspozycji wysokiej jakości ręcznie wykonywane kajdanki i opaski na uda firmy Leather Seduction, floggery, packi, opaski do oczu, puszki do drażnienia. Fantazja oraz zostawiony w apartamencie przewodnik podpowiadają więcej pomysłów na krępowanie oraz zabawę w dominację i uległość, niż jest czasu w ciągu nocy na ich wypróbowanie.

A skoro noc to za mało – może masz ochotę na cały weekend w stylu randki z Greyem? Najnowsza oferta to trzydniowe zanurzenie się w krainę luksusu i zmysłowości. W umówionym miejscu czeka na Was limuzyna lub …odbieracie kluczyki od zjawiskowej piękności – Corvette C3 L82 i w wielkim stylu podążacie do apartamentu, gdzie czeka na Was schłodzony szampan i pierwsza noc pełna pasji. Drugiego dnia przed południem w apartamencie bierzecie udział w profesjonalnej sesji fotograficznej w klimacie zmysłowego buduaru. Do waszej wyłącznej dyspozycji jest certyfikowana beauty coach oraz utalentowana fotografka. Otrzymane zdjęcia będą niecodzienną pamiątką i utrwaleniem waszego uczucia. Natomiast po południu jest czas na prywatny kurs zmysłowego masażu. W intymnej atmosferze, przy świecach i muzyce nauczycie się dotyku, który otuli wasze ciała miłością i pozwoli wam pełniej doświadczać przyjemności. Na sprawdzanie nowych umiejętności macie całą kolejną noc.

Cena pakietu „Weekend w stylu Greya” zaczyna się od 5400 PLN.

https://www.szampanisekrety.com/weekend-w-stylu-greya/

Mat. prasowe

Natomiast nocleg możesz zarezerwować już od 600 PLN, a na hasło Oh!me18 –z dodatkowym rabatem 5% (ważny do do 30.12.2018r.).

https://www.szampanisekrety.com/

Mat. prasowe

Jeśli nie znasz daty przyjazdu, możesz wykupić elegancki Bon Prezentowy. Drukowany na złotym papierze, zapakowany w czarne pudełko przewiązane złotą wstążką będzie najbardziej kuszącym prezentem pod choinką.

Mat. prasowe

https://www.szampanisekrety.com/gwiazdka-2018/


Lifestyle

Dieta dobrych kalorii. Na niej nie będziesz ani głodna, ani zła

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 grudnia 2018
Fot. iStock/Georgijevic
 

Trzymanie się diety nie każdemu sprawia wielką radość. Rzadko cieszy fakt, że cały czas trzeba pilnować kalorii, ograniczać ilość i rodzaj pożywienia. Nie wolno jeść wielu produktów, bez których nie wyobrażamy sobie codzienności. A jeśli na domiar złego, gdy sięgamy po kolejną „dietę cud”, efekty bywają różne.

Inaczej mogłoby być w przypadku diety zakrojonej na miarę każdego z osobna. Żeby zjeść zdrowo, ale smacznie, i bez kalkulatora w ręku, tracąc przy tym niechciane kilogramy. Być może dieta dobrych kalorii, która nie jest żadną nowością, ale cały czas ma wielu zwolenników, będzie tym rozwiązaniem, którego akurat poszukujesz?

Dobre i złe kalorie

Podział kalorii na grupę dobrych i złych wynika z ich pochodzenia.  Dr Philip Lipetz, który opracował zasady diety dobych kalorii zauważył, że wpływają one na zahamowanie odczuwania głodu w momencie, gdy organizm nie potrzebuje jeszcze kolejnej porcji pożywienia. Złe kalorie powodują szybsze odczuwanie głodu i podjadanie, które niweczy efekty odchudzania.  Dobre kalorie pochodzą przede wszystkim z produktów o niskim indeksie glikemicznym, sycą i nie powodują odkładnia zbędnego tłuszczu. To głównie węglowodany złożone, które dodatkowo dostarczają potrzebnej nam energii. Złe kalorie to te pochodzące z tłuszczów i cukru, które dostarczają szybkiej energii, ale też wzmagają apetyt.

Dieta dobrych kalorii — zasada 4:1

Dieta nie wymaga monitorowania ilości przyjmowanych kalorii, za to kładzie nacisk na ich pochodzenie. To dieta prosta i całkiem przyjemna, która nie nakłada zbyt wielu restrykcji. Przede wszystkim należy pamiętać, by nie pomijać żadnych posiłków. Na śniadanie należy spożywać produkty dostarczające wyłącznie dobre kalorie. Pozostałe posiłki mogą zawierać kalorie i dobre i złe, w stosunku 4:1. Przekąski powinny zawierać wyłącznie dobre kalorie — najlepiej w postaci owoców.

Co jeść, a czego unikać?

Szukając dobrych kalorii należy sięgać po produkty o niskim indeksie glikemicznym, takie jak: np. chleb żytni i pełnoziarnisty, makarony, płatki owsiane, mięso kurczaków i indyków (bez skóry), chude produkty nabiałowe, owoce morza i ryby (bez łososi hodowlanych i śledzi), świeże warzywa i nieprzejrzałe owoce, rośliny strączkowe.

Przygotowując posiłki należy unikać: tłuszczów nasyconych (kiełbas, parówek, pasztetu, podrobów, śmietany powyżej 12 proc. tłuszczu), łączenia w jednym posiłku białka zwierzęcego z węglowodanami, rozgotowanych produktów zawierających węglowodany (ryżu czy makaronu), zbyt dojrzałych owoców, produktów przetworzonych, słodkich przekąsek, konserw, fruktozy, alkoholu i palenia papierosów przed posiłkiem.

Zwolennicy diety dobrych kalorii twierdzą, że stosując się do zasad i jedząc takie same porcje jak zawsze,  można stracić na wadze od 0,5 do 1 kg tygodniowo.

źródło: magazyn-kuchnia.pl ,  polki.pl


Lifestyle

Hygge po polsku. 5 sprawdzonych sposobów, aby Twój dom stał się jeszcze bardziej przytulny

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2018
Mat. prasowe

Mimo zimnego i deszczowego klimatu, Duńczycy od lat plasują się w czołówce najszczęśliwszych narodów na świecie (w 2016 roku zajęli 1. miejsce). Jak to możliwe? Odpowiedź to „hygge”, czyli „chwile szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach”1. Aby wprowadzić ten klimat do swojego domu, wcale nie musimy dokonywać radykalnego remontu, budować kominek, czy też rezygnować z ukochanego telefonu. Oto kilka prostych zasad, zgodnych z tą filozofią, które sprawią, że będziemy szczęśliwsi.

„Hygge” to drobne przyjemności w codziennym życiu i celebracja pojedynczych chwil. Aby wdrożyć tę filozofię życia, wcale nie musimy przemalowywać od razu domu na biało i zamieniać całej garderoby na wełniane swetry. Nasze otoczenie może stać się bardziej przytulne za pomocą małych detali, bo to one w tym przypadku mają znaczenie.

  1. Więcej światła!

Jesienią i zimą najbardziej doskwiera nam mała ilość światła słonecznego, co negatywnie wpływa na nasze samopoczucie. Jeżeli nie mamy możliwości emigracji na trzy miesiące do ciepłych krajów, pozostaje nam posiłkować się innymi metodami. Dodatkowe oświetlenie w postaci lampy, lampek choinkowych czy zapachowym świec pozwoli nam nie tylko na budowanie w domu pewnych stref, np. czytania, relaksu, ale też nada odpowiedni klimat całemu pomieszczeniu. Skandynawowie cenią sobie oświetlenie składające się z wielu niezbyt silnych punktów świetlnych – dających efekt ciepłego, otulającego klimatu.

  1. Czas ma znaczenie

Mówi się, że „czas to pieniądz”. Niestety, utraconego czasu nie da się odzyskać, tak jak bywa to z majątkiem. W „hygge” bardzo istotne jest znalezienie czasu dla siebie, swojego hobby, ale też dla bliskich nam osób. To spędzenia czasu z tymi, których lubisz, tak jak lubisz i gdzie lubisz. Zatem jeśli najbardziej relaksujesz się podczas wspólnego grania z dzieckiem na konsoli, rób to! Na pierwszym miejscu są relacje, a uporządkowany, pedantycznie czysty dom nie jest priorytetem.

  1. Materiałoznastwo

Poczucie przytulności najlepiej wdrażać od podstaw, a więc skupiając się nie tylko na otoczeniu, ale też na tym co jest nam najbliższe fizycznie, to z czym styka się nasza skóra. Rzeczy z materiałów miłych w dotyku, np. dzianinowe ocieplacze, grube koce, ciepłe skarpetki i poduszki, sprawią, że będziesz się czuć niczym na pierzastej chmurce. Nie lubisz beżowego? Załóż skarpety z zabawnym printem! Masz uczulenie na wełnę? Sięgnij po bawełnę lub polar. Puchato, przytulnie, miękko – wybieraj dla siebie. 🙂

  1. Przyjemności

Hygge to drobne przyjemności, dlaczego więc nie sięgnąć po kawałek ulubionego ciasta? Może to właśnie przygotowanie go, będzie pretekstem do zaproszenia znajomych?

„W Polsce zaproszenie gości wiążę się czasem z irracjonalnym stresem, aby jak najlepiej wypaść przed nimi. Skandynawowie podchodzą do tego zupełnie inaczej. Bardzo często przygotowywanie ciasta rozpoczyna się dopiero po ich przybyciu, aby każdy miał swój wkład w jego ostateczny kształt. Dzieciom wręczane są owoce i kolorowe posypki, którymi mogą przyozdobić ciasto według własnego uznania. W ten sposób od najmłodszych lat wdrażane są w domowe czynności, które u nas nazywane są obowiązkami” – komentuje Marta Rolnik-Warmbier, psycholog współpracujący z marką Delecta.

Delecta zachęca też do tego, by w naszych wypiekach (niezależnie czy będzie to cała blacha ulubionego piernika, czy babeczki marchewkowe), zamykać emocje, którymi na co dzień nie zawsze umiemy się dzielić. Pomogą w tym specjalne piki z hasłami: „Dziękuję”, „Dla Ciebie”, czy „Kocham Cię”. To wyrażanie emocji jest bardzo w stylu hygge, bo z pewnością pomoże uszczęśliwić nie tylko nas, ale przede wszystkim bliską nam osobę, obdarowaną naszym własnoręcznym wypiekiem.

Oczywiście, do ciasta obowiązkowo należy podać ulubiony napój bądź napar: kawa zbożowa, klasyczna czarna lub biała, klasyczne kakao a może aromatyczna herbata jaśminowa bądź połączenie rumianku z trawą cytrynową? Ilość dostępnych opcji jest ogromna.

  1. Ty

Tak naprawdę „hygge” to wszystko to, co sprawia, że czujesz się szczęśliwy, robiąc z pozoru błahe rzeczy. To zdrowy egoizm pozwalający odpowiedzieć sobie na pytanie, co sprawia, że się uśmiecham, że mam dobry nastrój. Masz ochotę spędzić całą sobotę w łóżku lub wręcz przeciwnie, wysprzątać cały dom od dółu do góry, bo „tylko w czystym mieszkaniu naprawdę wypoczywasz”? Zrób to! Duńczycy to ponad 5,5 mln populacja, trudno więc uwierzyć, że życie każdego z nich wygląda tak samo. Z pewnością nie. A mimo to są szczęśliwi.

Mat. prasowe

Słodkie inspiracje na „hygge desery” można znaleźć na www.delektujemy.pl


Artykuł powstał przy współpracy z Delecta

 


Zobacz także

One inspirowały nas w 2016 roku!

Czerwone mięso i rak piersi u kobiet po menopauzie? Naukowcy potwierdzili związek

Miłość czy manipulacja? Jeśli masz wątpliwości, możesz to sprawdzić