Lifestyle

A ty? Czego byś dzisiaj – tu i teraz, życzyła swojemu dziecku i… sobie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 czerwca 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Kiedy oni tak urośli? Obserwuję ich, jak krzątają się po kuchni pakując kanapki do tornistrów, przepychając się, podnoszą głowę w moją stronę: „Mamo, jak myślisz, ubrać bluzę?”. Stoją na progu dorosłości, w miejscu, gdzie już dla nas jest mniej miejsca. Bo są koledzy, bo koleżanki, bo sport, rower i wypad z kolegami na pizzę.

Patrzę na nich z dumą, z rozpierającym mnie szczęściem, że ich mam, że są, tacy jacy są, ze swoimi wściekłościami i dobrociami, ze zniecierpliwieniem i racjonalizacją. To taki moment, kiedy dostrzegamy, że wszystko to, co chcemy, żeby wzięli ze sobą w dorosłość wykorzystują, że ziarenka, które posialiśmy zaczynają rosnąć i kiełkować.

A dzisiaj w ten dzień, który jest Dniem Dziecka życzę im i każdemu innemu dziecku:

– by nigdy nie zabrakło im powodów do radości, by każdego dnia uśmiechali się do siebie, do innych ludzi do świata, by umieli cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy i je doceniać

– by zawsze się zachwycali – żeby nie opuścił ich dziecięcy entuzjazm, żeby nie przykryły go cegły korporacji, odpowiedzialności, sztucznej powagi, żeby byli uważni na to, co przyniesie im każdy dzień

– by pozostawali wdzięczni – by każdego wieczoru kładąc się spać, obojętnie, czy będą mieć 20, 40 czy 60 lat mogli w głowie stworzyć listę rzeczy, za które są wdzięczni

– by zawsze wracali do siebie – by mieli swój własny twardy kręgosłup, system wartości, do którego, nawet gdy popełnią błąd, gdy się pomylą, to jednak będę wracać nie robiąc ostatecznie niczego wbrew sobie

– by mieli przyjaciół – albo jednego przyjaciela, kogoś, dzięki komu nigdy nie będą czuć się samotni, komu będą ufać i na kim będą mogli polegać i kto polegać będzie mógł na nich

– by tworzyli zdrowe relacje – nie dla korzyści, nie dla poklasku, tylko takie, które ich ugruntują, które ich zbudują, aby odróżniali złe relacje – te wyniszczające od dobrych, z których mogą czerpać to, co dla nich najlepsze

– by pielęgnowali pasje – bo to, co czyni nasze życie wyjątkowym, a nas szczęśliwymi to pasje, które może realizować, to marzenia, które chcemy spełniać. Aby nigdy nie zabrakło im marzeń i energii do ich realizacji, by poszukiwali tego, co ich w życiu uszczęśliwia

– by uczyli się na własnych błędach, niech je popełniają, niech im się zdarzają jak najczęściej, bo dopiero refleksja nad tym, co zrobili nie tak pozwoli im się rozwijać, zmieniać, wyciągać wnioski. Tak, życzę im błędów, które sprawiać będą, że będą coraz lepszymi ludźmi, a ich życie będzie pełniejsze

– czerpali z życia garściami – niech nie zamykają się w czterech ścianach swojego mieszkania, niech nie utkną w fotelu za biurkiem swojej pracy, niech pamiętają, że życie, które im daliśmy mają jedno jedyne, że teraz i tutaj jest ich czas, więc niech nie boją się sięgać po to, o czym marzą, czego chcą

– by się nie bali – a raczej, by się bali, ale by ten strach nie kierował ich życiem, by lęki nie ograniczały ich samych. Aby zrozumieli, że strach jest emocją, jak każdą inną, a co z nim zrobimy i na ile mu pozwolimy, zależy od nas samych

– by wierzyli w siebie – zawsze, choć inni będą im mówić, że są nic nie warci, że nic nie znaczą, że są lepsi od nich – nie ma co się łudzić, że takich ludzi nie spotkają w swoim życiu. Dlatego tak ważne jest, aby pomimo i wbrew wiedzieli, że stać ich na wiele, że pomimo swoich słabości, a także dzięki nim są silni, by znali swoje mocne strony i nie bali się nigdy powiedzieć: „Wiem, jak dużo jestem wart!”.

– by kochali najpierw siebie, byli dla siebie dobrzy, a później innych, bo tylko tak kochać będą szczerze, bezwarunkowo, a nie po coś. By miłość nigdy nie stała się dla nich substytutem uzupełnienia własnych braków, by nie wierzyli, że od miłości drugiego człowieka zależy ich szczęście, by mieli świadomość własnej sprawczości, wpływu na swoje życie i na szczęście

– by byli pięknymi ludźmi – tak, tego im życzę z całego serca, by pozostali tacy piękni, jak są teraz. By zawsze zachwycali się zapachem kwitnącego rzepaku, by zauważali, że kwitnie bez, by zjadali prosto z krzaka truskawki, by lubili ludzi, by ich entuzjazm i apetyt na życie nie ustał. By dążyli do tego, co dla nich dobre, by mieli zawsze czas się zatrzymać, zapłakać, wzruszyć się i powiedzieć, co gdzieś tam w głębi duszy czują.

By zawsze jak najczulej opiekowali się dzieckiem, które w nich pozostanie. Tego też życzę nam wszystkim dzisiaj – byśmy przytulili dziecko mieszkające w nas, które się boi, które płacze, które czasami jest pogubione, bo nie chcemy go wysłuchać. Dajcie mu dzisiaj przestrzeń, oddajcie głos, usiądźcie z nim na waszych ulubionych lodach i posłuchajcie, co ma wam do powiedzenia!


Lifestyle

Czym różnią się dzieci? Czasami tylko tym, że urodziły się 4,36 sekund później. Piękny filmik! Obejrzyjcie koniecznie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 czerwca 2017
Fot. Screen/Youtube/Special Olympics
 

Co różni dzieci od siebie? Czasami tylko to, że jedno urodziło się o 4,36 sekund później. I nic więcej. To my tworzymy różnice, szufladkujemy, ograniczamy. To my wyznaczamy podziały i mówimy, kto się do czego nie nadaje. To my, jako dorośli wykluczamy. A dzieci? Dzieci są wszystkie takie same, każde inne, każde ze swoim własnym potencjałem. Najważniejsze, to pozwolić, by wyrosły im skrzydła, by nauczyły się latać wykorzystując jak najlepiej to, kim są.

Piękny film, który właśnie o tym mówi. My oczywiście całą redakcją ocierałyśmy łzy… Bo dzieci nie zasługują na żadne podziały.


Lifestyle

Rezygnujesz z seksu podczas miesiączki? Już nie musisz! Z tymi tamponami możesz robić to bez obaw

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
1 czerwca 2017
Fot. Facebook/Tampons Beppy

Wiele kobiet rezygnuje ze współżycia w czasie miesiączki. Przyczyną są zazwyczaj względy higieniczne oraz estetyczne. I choć za sprawą szalejących hormonów mają zwiększony apetyt na miłosne uniesienia, to odmawiają sobie i partnerowi przyjemności. Powstrzymuje je wizja brudnej pościeli i myśli, że ich partner się do nich zrazi i może poczuć obrzydzenie.

Jeśli należysz do tej grupy kobiet, mamy dla ciebie świetną wiadomość. Na rynku znajdują się tampony, w których możesz uprawiać seks.

Tampony Beppy to niezwykle higieniczne, delikatne i elastyczne hypoalergiczne gąbki, które dopasowują się do kształtu ciała. Dzięki tym właściwościom kobieta czuje się komfortowo i bezpiecznie podczas okresu – zapewniają producenci na stronie „Naturalna Płodność”. Poza tym są niewidoczne, ponieważ nie mają sznureczków i są idealne podczas uprawiania sportu, pływania, wizyty w saunie, w podróży i przy współżyciu podczas menstruacji. Posiadają certyfikat ISO 13485, co świadczy o tym, że są wyrobem medycznym i spełniają niezwykle rygorystyczne wymogi międzynarodowe.

Fot. Facebook/Tampons Beppy

Fot. Facebook/Tampons Beppy

 

Na rynku europejskim są od ponad dziesięciu lat, w Polsce od ok. pięciu i można je kupić w sklepach internetowych. Pomimo tego, że już sporo czasu znajdują się na rynku, nie są bardzo popularne. Dlatego warto o nich wspomnieć, żebyśmy wreszcie bez krępacji mogły się cieszyć seksem także podczas miesiączki.

Polki chętnie po nie sięgają. Dzielą się swoimi spostrzeżeniami, w których chwalą produkt za to, że nie muszą rezygnować z przyjemności podczas okresu. Doceniają także to, że są niewyczuwalne dla partnera, który „nie ma szans czegokolwiek zauważyć ani wyczuć”, jak pisze jedna z internautek. Inna zwraca uwagę na to, że dzięki nim jest higienicznie i nie trzeba się martwić, że pościel będzie brudna.

Jedyne, co zarzucają tamponom, to trudności z wyjmowaniem. Nie ma sznureczków, więc wymaga to trochę więcej trudu. W zamian za to tampon posiada dziurkę, w którą trzeba włożyć palce i pociągnąć. Dlatego warto najpierw przeczytać instrukcję.

Nam ten pomysł się podoba. A Wy co o tym sądzicie? Może stosowałyście kiedyś?

Źródło: naturalnaplodnosc


Zobacz także

Ludovico Einaudi zagrał na fortepianie, na środku Oceanu Arktycznego! Dlaczego się na to zdecydował?

Brak motywacji, znużenie, stres – jak w naturalny sposób sobie z tym poradzić?

Gotowy na ferie na stoku?