Lifestyle Psychologia

5 naukowo udowodnionych rzeczy, które czynią cię seksowną i atrakcyjną

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
19 września 2016
fot. iStock/AleksandarNakic
 

Długie nogi, piękne oczy, płaski brzuch, a może obfity biust i bujne włosy? Co tak naprawdę czyni nas atrakcyjnymi dla osobników płci przeciwnej? Każda z nas chciałaby wiedzieć co sprawi, że w oczach swojego wybranka, bądź potencjalnych wybranków, będzie wyglądała seksownie. Okazuje się jednak, że wcale nie chodzi o wygląd. A przynajmniej nie tylko o niego. Z badań naukowców na całym świecie można wywnioskować jedno – nasze zachowanie ma ogromny wpływ na postrzeganie nas jako atrakcyjnych.

1. Bycie odważnym jest zachwycające!

Robisz coś, czego naprawdę się boisz. Nie musisz od razu eksplorować opuszczonych zamków czy biegać nago po lesie. Czasem najtrudniejsze i najstraszniejsze są małe rzeczy, na przykład szczera rozmowa czy odcięcie się od przeszłości. Nie ma jednak najmniejszego znaczenia co to będzie. Według badań przeprowadzonych przez profesora Jeetendra Sehdev’a odwaga jest ważniejsza niż pewność siebie. Dlaczego? Bo stawiamy czoła swoim wadom, jesteśmy bardzo ludzcy. A co za tym idzie, jesteśmy stawiani w pozytywnym świetle. W badaniu wzięło udział 10 tysięcy osób od Azji po Australię. Wygląda na to, że pora przestać się bać!

2. Szpilki robią różnicę

Każdy modowy freak powie, że wysokie obcasy są elementem obowiązkowym w kobiecej garderobie. Najlepiej, żebyśmy nosiły je każdego dnia. Nawet idąc po bułki do sklepu osiedlowego. Jak się okazuje, modowi znawcy mogą mieć trochę racji. Nicolas Guéguen z Uniwersytetu w Bretanii przeprowadził dość intrygujący eksperyment. Ubrał kobiety w dokładnie takie same stroje – proste spódnice i białe koszule. Jedyną różnicę stanowiły buty. U połowy były to szpilki, u drugiej buty na płaskim obcasie. Kobiety celowo upuszczały rękawiczkę. Tym w płaskich obcasach pomogło 62% mężczyzn, natomiast tym w obcasach… aż 95%! Różnica jest niepodważalna, a co za tym idzie, argument, że szpilki nie zmieniają w naszym wyglądzie niczego niestety przestaje być prawdą.

3. Uwodzicielskie dzielenie się sekretami

Pierwsza randka, to prawdziwa wojna nerwów. Boimy się nieodpowiednich gestów, słów, wyrażeń. Po prostu za bardzo nam zależy, żeby coś zepsuć. I nie ma w tym nic dziwnego! Rozwiązaniem może okazać się opowiedzenie swojego sekretu. „Emocjonalne, bardzo osobiste wyznanie w czasie pierwszej rozmowy buduje między ludźmi ogromną więź i wytwarza wiele emocji.” – twierdzi autor „Snoop”, Sam Gosling. Dlatego na następnej randce, zamiast nerwowo lawirować po tematach, o których zupełnie nic nie wiesz – opowiedz o sobie.

4. Dziwna znaczy urocza

Jesteś typem osoby, która zawsze stara się wpasować w inne środowisko? A może zawsze stawiasz na swoją niezależność i podkreślanie swojej indywidualności? Jeżeli do tej pory wolałaś siedzieć cicho w kącie lub podpierać ściany – pora to zmienić, a przede wszystkim podkreślić swoje atuty i dziwne przyzwyczajenia. Jak mówią badania przeprowadzone przez Matthew Hornsey z University of Queensland, tak samo kobiety jak i mężczyźni preferują partnerów o nonkonformistycznym charakterze. Australijskie badania wykluczają tym samym, że faceci wolą kobiety gotowe na bycie w stu procentach oddaną partnerowi. Ba! Skromność i zgadzanie się na wszystko także nie wchodzą w grę! A skoro nawet naukowcy uważają, że dziwność nam popłaca… pora być sobą w 100%!

5. Poczucie humoru jest w cenie

Jaka powinna być idealna partnerka? Ano taka do tańca i do różańca! Jednak czasem zamiast tańca i różańca wystarczy wspólna dawka śmiechu i radości. Może nam się ciągle wydawać, że na randce najważniejsza będzie sukienka, ale nie oszukujmy się – on ostatecznie i tak lepiej zapamięta dobry żart z podtekstem niż kolor twojej kiecki. Badania wykazują, że podobne poczucie humoru jest doskonałym spoiwem wszelkich związków, nie tylko tych romantycznych. Szczególnie w cenie są żarty na swój własny temat. Tak, tak – to już kolejny poziom zaawansowania. Może jednak pora przestać brać życie aż tak poważnie, a dystansem do siebie podbijać kolejne serca?


źródło: MyDomaine.com


Lifestyle Psychologia

Lepiej nie znaczy ciężej… Sprawdź, jak pracować w rytmie smart

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 września 2016
Fot. iStock / fizkes
 

Zazwyczaj już w niedzielę wieczorem, przemyka nam przez głowy myśl, że oto jutro poniedziałek i znów zaczyna się kierat w pracy. Jedne z nas swoje zajęcie lubią bardziej, inne nie lubią wcale, ale każda chce pracować tak, by się ze wszystkim… po ludzku wyrobić. Bez nadgodzin i bez zabierania papierkowej roboty do domu. 

Jeśli do tej pory wbiegałaś do pracy pierwsza, a wybiegałaś jako ostatnia, potrzebujesz lekkiej reorganizacji czasu pracy. Nie po to, by pracować ciężej i więcej, ale bardziej efektywnie.

Jak pracować w rytmie smart?

Tak, możesz wypracować sobie przyzwyczajenia, które pozwolą ci omijać pułapki, marnotrawiące twój cenny czas. Zamiast rozpraszać uwagę przez rzeczy nieistotne i niezwiązane z pracą, wprowadź w życie tych sześć prostych zasad, a szybko zauważysz różnicę.

1. Polub rytuały

Rytuały pomagają uporządkować czas i ułatwiają organizację zajęć. W krótkim czasie wchodzą w krew jako nawyk, określający rytm i kolejność działań. Znajdź swój punkt rozruchowy, który da ci wyraźny sygnał, że nadszedł czas skupić się tylko i wyłącznie na zajęciu. Niech to będzie zaparzenie pobudzającej kawy czy zielonej herbaty w biurze. Rozłóż po swojemu papiery lub przeciwnie, usuń to, co cię rozprasza i czyni niepotrzebny bałagan. Zrobisz tym samym przestrzeń dla nowych myśli i swobodnej pracy. Jeśli lubisz z samego rana wyciszyć się, praktykuj ćwiczenia oddechowe i jogę, co również przybliży cię do większego skupienia i lepszej wydajności podczas pracy.

2. Nie wzbraniaj się przed przerwą

Nawet jeśli jesteś wzorową przodowniczką pracy, pamiętaj, że przerwa została wymyślona również dla takich jak ty! Niech ci się nie wydaje, że skoro od biedy znajdziesz dla siebie ten kwadrans, to wszelkie zaległości wysypią ci się na głowę. Skutek może być odwrotny i wielce pożądany. Skorzystanie z przerwy w ciągu dnia w pracy podnosi wydajność. Jeśli np. pracujesz za biurkiem, gdy wstajesz od niego rozprostowując kości, chronisz oczy przez zmęczeniem i zapobiegasz powstawaniu zakrzepów krwi w nogach. Nawet pięć minut poświęconych na rozprostowanie nóg i złapanie oddechu przywróci jasność umysłu i doda sił do dalszej, bardziej efektywnej pracy. Pamiętaj, że kryzys zazwyczaj dopada po południu, ok. godziny 14-tej, więc wtedy zrób sobie przerwę  na coś do przekąszenia (np. orzechy ze zdrowymi tłuszczami, jagody i inne owoce pełne witamin).

3. Trzymaj się priorytetów

Nie zawracaj sobie głowy rzeczami mało istotnymi z punktu widzenia pracownika. Nie rozdrabniaj się niepotrzebnie i wyznacz sobie cele, które musisz osiągnąć każdego dnia. Lista powinna być krótka i skupiać się jedynie na priorytetach. Poprzez ograniczenie listy do np. trzech priorytetów, staje się ona do opanowania i nie przytłacza. Robiąc taki plan i mając go przed oczami, łatwiej będzie ci nie zgubić meritum tego, co musisz zrobić koniecznie.

4. Pokochaj ład i porządek

Jeśli daleko ci do natury pedanta i zdarza się tobie wygrzebywać stosy dokumentów w poszukiwaniu malej karteluszki, zajmij się bałaganem w twoim miejscu pracy. Zlikwiduj go, choć nikt nie wymaga od ciebie, byś pozbyła się wszystkiego z biurka. Zorganizuj przestrzeń, by cię nie rozpraszała, segreguj papiery w organizerach, notki zapisuj w zeszycie, a nie na luźnych kartkach. Kup sobie samoprzylepne karteczki, by informację o upływającym terminie czy super ważnym spotkaniu przyczepić gdzieś na widoku np. w rogu monitora komputera.

Sprawdź, jeśli pracujesz on-line, czy nie masz na pulpicie nieużywanych ikon, starych folderów i niepotrzebnych plików. To, do czego nie będziesz już wracać zarchiwizuj lub wyrzuć. Uporządkuj dokumenty w folderach, zlikwiduj zakładki stron www, które zjadały twój czas spędzany w sieci. Naucz się skrótów klawiszowych, które zdecydowanie przyspieszają i ułatwiają pracę przy komputerze.

5. Szanuj swój czas i bądź off-line

Nie od dziś wiadomo, że internet (a szczególnie portale społecznościowe), to pożeracze czasu. Chcesz tylko rzucić okiem, a przepadasz na pół godziny w sieci. Sytuacja powtarza się drugi i trzeci raz, a ty odkrywasz, że czasu ubyło a zadań wręcz przeciwnie. Wyloguj się ze swoich profili, by nie korciło cię zaglądanie do nich. Wycisz powiadomienia i o ile twoja praca tego nie wymaga, zaglądaj na pocztę i do sieci o określonych godzinach. W krótkim czasie zmiana wejdzie ci w nawyk i nie będziesz marnowała czasu na błahostki, które i tak ci nie uciekną.

6. Bądź asertywna

Zarówno gdy pracujesz w biurze, jak i w domu, nie dawaj się wciągać w pogaduchy koleżankom z działu, znajomym przez telefon, czy niespodziewanym gościom. Nawet gdy ktoś zawraca ci głowę czymś mało istotnym, przeproś i wyjaśnij, że nie masz czasu na swobodną rozmowę. Nie słuchaj plotek i nie dawaj się wciągać w dyskusje. To jest twój czas, który spędzony produktywnie pozwoli ci skończyć pracę o czasie lub szybkiej i wrócić do domu bez zaległości z godzin pracy.


źródło: www.lifehack.org


Lifestyle Psychologia

Dlaczego jesteśmy samotni? Świat, w którym żyjemy tworzymy mocniej, niż byśmy tego chcieli

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 września 2016
Dlaczego jesteśmy samotni?
Fot. iStock

Dlaczego bywamy samotni? Czasami to nasz świadomy wybór, bywa, że samotność jest tym, czego na danym etapie naszego życia chcemy, czego potrzebujemy. Warto jednak zatrzymać się i przyjrzeć samotności, gdy ta staje się dla nas przeszkodą, pustką, gdy doskwiera nam swoją ciszą, gdy blokuje nas przed zmianą… Wbrew pozorom sławetna samotność często staje się wytworem naszych własnych działań.

Dlaczego jesteśmy samotni?

1. Chronimy się

Jeżeli zostaliśmy zranieni i przeżyliśmy bolesne rozstanie czy stratę partnera – naturalnym mechanizmem obronnym jest podświadomy wybór samotnośći. W ten sposób historia się nie powtórzy. Prawda, że bezpieczniej i bardziej przewidywalnie?

2. Jesteśmy magnesem na toksyczne relacje

A to wszystko za sprawą budowania wokół siebie ochronnej tarczy. Tak bardzo się izolujemy, że nieświadomie wciąż wchodzimy w te same scenariusze i role, bo tylko na takie pozwalają nam własne bariery. Nieświadomi budowania wokół siebie muru – winimy za niepowodzenie innych. Trudno zerwać nam ze starymi nawykami, których nie jesteśmy (lub nie chcemy być) świadomi.

3. Boimy się intymności

Boimy się stanąć przed drugim człowiek z nagą duszą. Często szukamy swojej drugiej połówki, ale gdy już znajdujemy wzajemność – lub gdy robi się zbyt poważnie – uciekajamy, gdzie pieprz rośnie.

4. Mamy niską samoocenę

Tkwimy w przekonaniu, że nigdy nie jesteśmy wystarczająco dobrzy na jakąś relację. Nie zasługujemy na nią, nie uniesiemy jej. W konsekwencji tylko stracimy. Bo kiedy ta druga osoba odkryje naszą mizerność – odejdzie. Tak, niska samoocena sprawia, że jeszcze bardziej boimy się straty, czyniąc ją wręcz „pewniakiem”.

5. Wybrzydzamy i przebieramy (a może szukamy wymówek?)

Jednym słowem szukamy dziury w całym tak długo, aż sami ją wywiercimy. Wiadomo co dalej, a gdyby tej dziury nie było – kto da nam gwarancję, że kiedyś się jednak nie zrobi?

6. Wpadamy w rutynę

Dajemy ponieść się naszej samotości. Naszym zwyczajom, rytuałom, spacerom i opiece nad kotem. Krok po kroku, dzień po dniu. Aż czas na herbatę i serial staje się ważniejszy od drugiego człowieka.

7. Boimy się ryzyka i nowości

Z czasem coraz trudniej nam wyjść ze swojej strefy komfortu, zaryzykować. Wszystko co nowe, może być niebezpieczne, inne, może zmusić nas do zmian… a tak, jest jak jest – czasem dobrze, czasem (zazwyczaj) źle, ale przynajmniej wiemy, co wydarzy się jutro.

8. Próbujemy za wszelką cenę mieć kontrolę

Nad wszystkim. Dopóki gramy solo – łatwiej ją utrzymać. We dwoje, no cóż… tu musi znaleźć się miejsce na partnerstwo i kompromisy. I mimo całej tej szczerej tęsknoty za kimś bliskim, trudno nam zrezygnować z władzy absolutnej nad swoim życiem.


Na postawie tekstów dr Lisy Firestonepsychalive.org oraz charaktery.eu


Zobacz także

Rozmiar nie ma znaczenia

Pora na nagą prawdę! Rozmiar nie ma znaczenia, chcemy być szczęśliwe!

Kiedy ludzie cię zawodzą i kiedy ty zawodzisz siebie…

Puszka na drobiazgi dla malucha lub starszaka DIY. Banalny trik na dekorację. Akcja #rodzINKA. Tydzień IV, wyzwanie 24