Lifestyle

Zdjęcie w slipach i długi wpis. Mateusz Damięcki o podejrzeniu choroby: czy tak właśnie skończy się moje życie?

Redakcja
Redakcja
12 listopada 2021
Mateusz Damięcki, fot. domena publiczna
 

– Wyczułem coś na jądrze. Musiałem podnieść nogi do góry, bo bym zemdlał. Moja Paulinka zdziwiła się i zaniepokoiła, ale ja szybko wyjąłem ręce skądinąd i naściemniałem Jej, że to pewnie przez to, że słabo spałem, za mało zjadłam, jestem zmęczony… – czytamy na instagramowym profilu Mateusza Damięckiego. Aktor zdecydował się opowiedzieć swoją historię, by skłonić mężczyzn do badań. 

40-latek podejrzewał, że może mieć raka jądra. Nieprzypadkowo opowiedział o tym właśnie w listopadzie. Od lat to właśnie ten miesiąc patronuje akcji Movember, która na celu ma zwiększanie społecznej świadomości dotyczącej męskich chorób.

„Pomimo strachu i mimo rozsądku, który od tamtej chwili codziennie powalał na rękę i na łopatki ten strach, do lekarza umówiłem się dopiero po kilku dniach” – napisał na wstępie historii” – pisze Damięcki.

Zdjęcie w slipach, jakie Mateusz Damięcki zamieścił na swoim profilu instagramowym, to nie ekshibicjonizm, ale wstęp do tego, by podzielić się bardzo osobistą historią, która ma zwrócić uwagę obserwujących go w mediach społecznościowych osób.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Mateusz Damięcki (@mateuszdamiecki)

„Zostałem skierowany do korytarza po lewej stronie. Usiadłem samotny. W ciszy i niepokoju. Miałem chwilę tylko dla siebie. Zacząłem sporządzać w głowie listę książek, które trzeba będzie przeczytać, filmów, które trzeba będzie obejrzeć, miejsc, które trzeba będzie odwiedzić i ludzi, z którymi trzeba będzie spotkać się przed śmiercią. Bolał mnie żołądek, spociłem się. Było mi źle. Gorzej: było mi wszystko jedno” – relacjonuje.

Damięcki próbował w przychodni maskować się obszerną bluzą, czapką z daszkiem i kapturem, jednak pielęgniarka zniweczyła jego starania, by nie zostać rozpoznanym przez innych pacjentów. „DAMIĘCKI! Nagle, jak z zaświatów usłyszałem głos. Z korytarza po prawej stronie. Starsza pielęgniarka zdążyła krzyknąć moje nazwisko jeszcze z 10 razy zanim stanąłem dokładnie w miejscu, w którym zgodnie z oczekiwaniami wszystkich zgromadzonych w korytarzu pacjentów zaraz miałem się pojawić. 25 par oczu przeszywających moją twarz. (…) I kiedy myślałem że gorzej być nie może, pielęgniarka do nazwiska dodała moje imię, by po chwili dorzucić z nonszalancją, choć bardzo głośno i wyraźnie: UROLOG CZEKA! W DWÓJCE!. Wzrok publiczności automatycznie opadł na moje krocze”

Lekarz zawyrokował, że domniemana zmiana w miejscu intymnym to po prostu najądrze. „To, co miałem na jądrze okazało się niepokojące… z nazwy. EPIDIDYMIS! – brzmiał wyrok. Świat zawirował, poczerniało mi przed oczami. Po chwili lekarz rozszyfrował łaciński hieroglif: To najądrze, jeśli tam gdzie powinno być, nie za małe, nie za duże, anatomiczne. Gratuluję. Jest pan zdrowy!” – takie o to szczęśliwe zakończenie ma opowieść Damięckiego.

Damięcki nie ukrywa, że jego wyznanie będzie dla mężczyzn motywacją do pochylenia się na kwestiami zdrowotnymi. „Panowie, listopad to miesiąc naszego zdrowia. Ale żeby stwierdzić, że nic wam nie grozi, musicie się badać. Macajcie się, zapisujcie do lekarzy, których się boicie i wstydzicie, niech wkładają palce tam, gdzie tych placów jeszcze nigdy nie było. Lepiej prędzej, niż później, Chodzi o to, żeby zdążyć, żeby zamiast palców nie wkładać tam nic innego. Zapuszczajcie wąsa, jedźcie jabłka, kroczcie dumnie! Przed rakiem” – napisał na planszy umieszczonej w galerii zdjęć.


Jednym z elementów akcji Movember, organizowanej co roku w listopadzie, jest właśnie zapuszczanie wąsów. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie świadomości społecznej na temat raka prostaty i innych rodzajów raka, dotykających mężczyzn. Projekt ten został zainicjowany w Australii w 2003 r. i z biegiem lat zyskał skalę międzynarodową.


Lifestyle

Premiera spektaklu „Niepamięć” w Garnizonie Sztuki – teatrze pozytywnych emocji w gwiazdorskiej obsadzie 

Redakcja
Redakcja
10 listopada 2021

NIEPAMIĘĆ to nowy spektakl stworzony w koprodukcji warszawskiego Teatru Garnizonu Sztuki oraz Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi. W obsadzie sami znakomici aktorzy, a wśród nich: Agnieszka WIĘDŁOCHA / Karolina GORCZYCA, Magdalena KUMOREK, Rafał KRÓLIKOWSKI / Krzysztof CZECZOT, Marcin KORCZ, Krystian PESTA. Autorem sztuki jest Marek Modzelewski, a reżyserem Piotr Ratajczak. Premiera warszawska spektaklu NIEPAMIĘĆ planowana jest na 12 listopada tego roku. 

Zapraszamy na przewrotną, pełną błyskotliwych dialogów tragikomedię najmodniejszego polskiego dramaturga współczesnego: Marka Modzelewskiego – autora m.in. scenariusza do filmu „Teściowie”. To zaskakująca, trzymająca w napięciu historia o relacjach międzyludzkich, zaufaniu i rachunku jaki życie wystawi każdemu prędzej, czy później.

 Popularny i wielokrotnie nagradzany. 

Aktor.

Człowiek sukcesu.

Celebryta.

Z piękną żoną

i poukładanym życiem.

Zwykła, niezobowiązująca kolacja z Byłą i jej nowym chłopakiem nie może przecież tego zmienić! Czyżby?

 Czy da się ROZLICZYĆ PRZESZŁOŚĆ?

Niewinne wspomnienia i refleksje nad dawnym życiem otworzą niezabliźnione rany, które bolą po wielu latach – nawet jeśli nie do końca wiemy, czy wspomnienia te są prawdziwe. Bo czymże tak naprawdę jest pamięć? To zdolność przechowywania w mózgu naszych wspomnień, wydarzeń z naszego życia, osób, rzeczy.

Zapamiętywanie, to cała masa licznych działań, które świadomie lub nieświadomie uruchamiamy. Czasem przywołując coś z pamięci mylimy fakty z naszymi fantazjami lub reinterpretujemy wydarzenia w celu ochrony naszych emocji. Czasem wypieramy informacje, których nie chcemy pamiętać, bo są dla nas bolesne.

Przeszłość powróci z tak mocnym akcentem, że dotychczasowe życie naszych bohaterów okaże się kruchą i łatwą do zniszczenia konstrukcją. A emocji, podczas całego przedstawienia na pewno nie zabraknie.

 Obsada:
  • AGATA: Agnieszka WIĘDŁOCHA / Karolina GORCZYCA
  • AGNIESZKA: Magdalena KUMOREK
  • MARCIN: Rafał KRÓLIKOWSKI / Krzysztof CZECZOT
  • KAMIL: Marcin KORCZ
  • KORNEL: Krystian PESTA

Scenariusz: Marek Modzelewski

Reżyseria i opracowanie muzyczne: Piotr Ratajczak

Scenografia i reżyseria świateł: Marcin Chlanda

Kostiumy: Monika Ulańska/Grupa Mixer

Plastyka ruchu: Arkadiusz Buszko

Więcej na: Instagram / @garnizonsztuki_teatr i www.garnizonsztuki.org.pl

 

————————————————————————————————

GARNIZON SZTUKI – teatr pozytywnych emocji 

Od 2014 roku Fundacja Garnizon Sztuki rozwija unikatową ideę łączenia społecznej misji ze szlachetną rozrywką. Jest ona realizowana na scenie GARNIZONU SZTUKI – teatru pozytywnych emocji, który mieści się w samym sercu Warszawy przy ul. M. Konopnickiej 6.

Wszystkie projekty Garnizonu Sztuki – teatru pozytywnych emocji – spektakle i towarzyszące im kampanie społeczne – poruszają uniwersalne wartości, podejmując ważne i trudne, czasem kontrowersyjne tematy, które zawsze i niezmiennie poruszają ludzi.

Mówimy o nich jednak z przymrużeniem oka, dystansem i humorem, co pozwala obśmiać i w ten sposób oswoić traumy i lęki, które siedzą głęboko w każdym z nas. Pomimo poruszanych niełatwych tematów, chcemy i potrafimy mądrze bawić, pokrzepiająco wzruszać, i skłaniać do refleksji. Niesiemy pozytywny przekaz, dajemy nadzieję. Nasz teatr to miejsce pozytywnych emocji.


Zobacz także

Inny smak przyjemności…

Chcesz mieć dobrego partnera, dowiedz się czy miał ciepły, przyjazny dom

Apel do mam: Przestańcie być złe. Pozwólcie dzieciom kochać i być kochanymi przez ich ojców.