Lifestyle

30 (nie zawsze oczywistych) powodów, dla których bycie kobietą jest po prostu fantastyczne!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 sierpnia 2017
Fot. iStock/pixelfit
 

Nikt mi nie powie, że bycie kobietą to przechlapana sprawa. Dobra, czasami marzymy, żeby spojrzeć na świat męskim okiem, ale tak naprawdę myślę, że żadna z nas za nic na świecie nie zrezygnowałaby ze swojej kobiecości, emocjonalności i złożoności. Prawda?

Popytałam, poszukałam i jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, że bycie kobietą nie jest fajne, niech przeczyta 30 powodów, które z pewnością wszelkie wątpliwości rozwieją.

Kobiety żyją dłużej niż mężczyźni.

Zdecydowanie częściej pamiętamy, gdzie leżą kluczyki od auta.

Pamiętamy ładniejsze i milsze rzeczy niż te gorsze.

Możemy mieć wiele orgazmów w krótkim czasie, do tego częściej szybciej niż mężczyźni je osiągamy.

Możemy w ciągu dnia nosić męskie ubrania, rzadziej się to zdarza odwrotnie.

Nikt nas nie obwini za mokrą podłogę wokół toalety. (aczkolwiek publiczne damskie toalety zostawiają wiele do życzenia)

Mamy zdecydowanie wyższy próg bólu. (dlatego to my rodzimy dzieci)

Są takie momenty w naszym życiu, kiedy czekolada potrafi rozwiązać wszystkie nasze problemy.

Możemy rozmawiać z mężczyznami bez potrzeby wyobrażania sobie, jak wyglądają nago.

Fajnie jest być córeczką tatusia, gorzej synusiem mamusi.

Są chwile, kiedy czekolada naprawdę potrafi rozwiązać wszystkie nasze problemy.

Jesteśmy prostej konstrukcji – nastrój poprawiają nam zakupy lub fryzjer.

Wiemy, że dzieci są nasze bez potrzeby badań DNA. (to grube, ale prawda)

Nago wyglądamy zdecydowanie ładniej od mężczyzn. (zresztą nie tylko nago ;))

Potrafimy mówić o naszych uczuciach, a to bardzo ważna umiejętność.

Możemy bez żadnego problemu farbować włosy na różne kolory, mężczyźni już niekoniecznie

Umiemy płakać, a płacz zmniejsza stres, dzięki czemu jesteśmy zdrowsze.

Mamy intuicję, która zawsze kieruje nas we właściwym kierunku.

Jesteśmy świetnymi słuchaczami.

Mamy łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi. (podobno mężczyznom przychodzi to trudniej)

To my podtrzymujemy rodzinne tradycje i dbamy o domową atmosferę.

Znamy domowe sposoby na przeróżne dolegliwości (czasami jesteśmy lepsze od Pana Google)

Zbędne owłosienie możemy usunąć woskiem, nie musimy codziennie używać maszynki do golenia.

Gdy jest gorąco ubieramy lekką sukienkę i nie musimy się pocić w garniturze.

Możemy zmienić fryzurę i wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas.

Szybciej niż mężczyźni tracimy zbędne kilogramy.

Jesteśmy multitaskujące – możemy karmić piersią, gotować obiad i pomagać starszemu dziecku w odrabianiu lekcji – i to wszystko w tym samym czasie.

Nigdy się nie gubimy, bo potrafimy poprosić o pomoc.

Jesteśmy bardziej niż mężczyźni dojrzałe emocjonalnie.

Zdecydowanie lepiej radzimy sobie w kryzysie.

Coś byście dodały do tej listy?


Lifestyle

„Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
25 sierpnia 2017
Fot. iStock/valentinrussanov
 

Kiedy stara kobieta była bardzo młoda to urodziła pierwsze dziecko. Woziła je w czerwonym wózku. Dziecko miało niebieską wanienkę z żółtym motywem. Stara kobieta nie pamięta już czy to była kaczuszka a może korona królewska? Potem urodziło się drugie dziecko. Blond włosa i uparta dziewczynka.
Pewnego deszczowego popołudnia, kiedy mieszkali już w swoim domu mąż starej kobiety posadził w ich ogrodzie drzewa. Stara kobieta stała wtedy ze swoimi malutkimi dziećmi w oknie, a jej synek w za dużych kaloszach wyszedł do taty, żeby potaplać się w błocie. Z czasem drzewa zaczęły dawać rozległy cień. Stara kobieta pamięta pewne bardzo upalne letnie popołudnie, kiedy zdecydowali się przesunąć stół i krzesła ze słonecznego tarasu w stronę nowego, ale już wyrośniętego dębu i pamięta, jak jej mąż powiedział:

– To niesamowite. Pamiętasz ten deszczowy dzień, kiedy sadziłem nasze drzewa? Dzieci były wtedy takie małe, staliście wszyscy w oknie, a teraz nasze drzewa służą nam cieniem.

Stół pozostał w tym miejscu na długie lata. Dąb dawał coraz to większy cień i chłód w upalne dni.

Pewnego dnia do rodziny dołączył kot, potem drugi i na końcu pies. Ogród był na wpół dziki, a jego centralną część zajmowała łąka, która z czasem rozrosła się coraz bardziej. Pewnego roku maliny zgromadzone przy drewnianym płocie wydały tylko kilka owoców. Cała rodzina krążyła wokół nich z niedowierzaniem.
– Jak to możliwe? – dziwili się – W zeszłym roku zrobiliśmy tyle dżemów malinowych. I sok. A teraz?

Zimną porą rodzina siadała przy stole w salonie, żeby zjeść razem śniadanie albo obiad. Kiedy dzieci były małe, często grymasiły, wylewały na siebie zupki i kaszki bananowe, brudziły buzie i ubrania, ciągle ktoś wstawał od stołu, trudno było zachować jeden wątek w rozmowie. Potem starsze dzieci kłóciły się, toczyły dyskusje, ktoś gwałtownie zrywał się i odsuwał nagle talerz z zupą. Z czasem jednak robiło się spokojniej. Na stole często leżały czytane właśnie książki, kubki z niedopitą kawą, kieliszek z winem, różowa szminka, ładowarka do iphona, worek treningowy syna albo porzucony zszywacz do papieru.

Oczywiście, że nad domem przechodziły burze. Umarł, bardzo nagle, tato starej kobiety z którym nie zdążyła się niestety pożegnać. Zresztą to może i dobrze z tym nie-pożegnaniem się, bo stara kobieta źle znosiła wszystkie zakończenia w swoim życiu. Zaczynało się zazwyczaj od lekkiego niepokoju, tam gdzieś w dole brzucha, a potem to uczucie szło wyżej i wyżej aż w końcu mocno łapało za gardło. Kiedy była małą dziewczynką, to bardzo płakała przy wakacyjnych rozstaniach. Koniec turnusu, koniec kolonii, koniec wakacji, koniec przyjaźni na śmierć i życie opłakiwała szczerymi łzami. Będziesz do mnie pisać? Nie zapomnisz? Po latach, kiedy była już prawie dorosłą kobietą, usłyszała od kogoś zdanie: „Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego”.

I tych słów złapała się mocno. Wraz z upływem czasu i z kolejnymi nieuniknionymi przecież rozstaniami, zyskiwała większy dystans ale wciąż przecież nie była przygotowana na ostateczne zakończenie.

Kończył się kolejny sierpień. Wieczorem w ogrodzie robiło się chłodno, łąka stawała się coraz bardziej wysuszona, a pod małą jabłonką gniły dojrzałe ale pełne robaków jabłka.

Jak zawsze i szybko miną kolejne lata.

Stara kobieta cichutko westchnęła. Spojrzała najpierw w niebo, a potem na swoje pomarszczone dłonie i uśmiechnęła się do swojego życia.


Lifestyle

Jasnowidzenie, wzmożona empatia, czy jasnosłyszenie? Sprawdź, czy posiadasz zdolności parapsychiczne

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 sierpnia 2017
Fot. iStock/william87

Być może często masz silne przeczucia, które się sprawdzają. Albo odczuwasz emocje innych ludzi. A może miewasz prorocze sny? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, że możesz posiadać jakieś parapsychiczne zdolności?  Dla ciebie to może normalne, zdążyłeś się do tego przyzwyczaić i nie myślisz o tym zbyt często. Ale skoro dziś piątek, to proponujemy ci krótką zabawę, która może uzmysłowić ci, że posiadasz naprawdę wielki dar. Miłej zabawy ;). 

Odpowiedz „tak” lub „nie” na 15 poniższych pytań i dowiedz się, którą zdolność parapsychiczną posiadasz. Oczywiście, możłiwe, że masz ich więcej niż jedną.

1. Czy słyszysz dźwięki, których inni nie słyszą?

2. Czy czujesz i rozpoznajesz energię przedmiotów, takich jak biżuteria lub klucze należące do innej osoby, nawet jeśli nigdy jej nie spotkałeś?

3. Czy kiedykolwiek „widziałeś” w myślach przyszłe wydarzenia?

4. Czy zdarzyło ci się odczuwać czyjś fizyczny ból w określonych częściach ciała?

5. Czy kiedykolwiek czułeś zapachy, których pochodzenia nie mogłeś zidentyfikować (na przykład czułeś zapach kokosa jadąc samochodem, choć w pobliżu nie było nic „kokosowego”)?

6. Czy miewasz dziwne „dzwonienie” w uszach?

7. Czy kiedykolwiek miałeś uczucie w żołądku, że coś jest „nie tak” i okazało się, że miałeś rację?

8. Czy jesteś wrażliwy na hałasy, na bardzo cichą lub bardzo głośną muzykę?

9. Czy przywiązujesz dużą wagę do kolorów?

10. Czy widziałeś kiedyś kolory, „dym” lub białe światło wokół ludzi, przedmiotów, zwierząt i roślin?

11. Czy poczułeś kiedyś, że wiesz wszystko na temat osoby, którą widziałeś pierwszy raz w życiu?

12. Czy kiedykolwiek miałeś poczucie, że ktoś do ciebie mówi, gdy obok nie było nikogo?

13. Czy doświadczasz nieprzyjemnych uczuć, gdy słyszysz, jak ludzie kłócą się ze sobą?

14. Czy zdarzyło ci się, że wiedziałeś, jak będzie wyglądało jakieś miejsce, zanim się w nim pojawiłeś?

15. Czy kiedykolwiek miałeś dreszcze lub odczuwałeś ciepło na całym ciele, gdy kogoś poznawałeś, lub wchodziłeś do nieznanego pomieszczenia?

INTERPRETACJA

„Tak” dla pytania numer: 1, 6, 8, 12, 13

Masz zdolność jasnosłyszenia. Jesteś w stanie usłyszeć „nadnaturalne” dźwięki  (na przykład głosy umarłych).

„Tak” dla pytania numer: 3, 9, 10, 11 i 14

Masz zdolność jasnowidzenia. Widzisz więcej, jesteś w stanie przewidzieć niektóre wydarzenia, miewasz prorocze sny.

„Tak” dla pytania numer: 2, 4, 5, 7 i 15

Masz w sobie dar wzmożonej empatii: zdolność do odczuwania emocji i odczuć fizycznych innych ludzi. Czujesz to, co oni.


 

Na podstawie: magicalrecipesonline.com 


Zobacz także

Od pasa w dół jesteśmy przezroczyste…

Poradnik pozytywnego myślenia o sobie

Poradnik pozytywnego myślenia o sobie, czyli jak zerwać z porównywaniem się z innymi

Toksyczny na polowaniu zwęszy cię bez mrugnięcia okiem. 6 zachowań toksycznych ludzi