Lifestyle

13 rzeczy, które warto zrobić, zanim skończy się lato

Redakcja
Redakcja
28 sierpnia 2017
Fot.iStock/gpointstudio
 

Lato dobiega końca, ale nie ma co narzekać. Zostało jeszcze  kilka dni i trochę okazji, aby podładować słońcem akumulatory, złapać kilka głębokich oddechów i zgromadzić wspomnienia, przy których odprężymy się w długie i chłodne jesienne wieczory.

Ostatnie dni lata to także okazja na zrobienie tych rzeczy, które najlepiej smakują właśnie teraz.

13 rzeczy, które warto zrobić, zanim skończy się lato

1. Kino pod chmurką

Jeśli tego roku jeszcze nie skorzystałaś z możliwości obejrzenia ciekawego filmu na świeżym powietrzu, czas to nadrobić. Kino pod chmurką to idealna okazja na ciekawą wieczorną rozrywkę, w dodatku darmową. Poza tym towarzystwo nowych ludzi i zupełnie inna forma relaksu przyda się każdemu, zamiast siedzieć kolejny wieczór i patrzeć samotnie w telewizor.

2. Wybierz się na plażę

Aż trudno w to uwierzyć, ale nawet nad morzem są ludzie, którzy mieszkają tutaj na co dzień i nie znajdują zbyt wiele czasu, żeby odpocząć na plaży. Fakt, że najczęściej są zatłoczone, ale jednak szkoda nie korzystać z tego uroku lata. A jeśli nie mieszkasz nad morzem, pozostaje plaża nad rzeką czy jeziorem, wystarczy rozłożyć kocyk, rozsmarować filtr do opalania i cieszyć się relaksem.

3. Poczytaj

Nie każdy jest miłośnikiem spędzania wieczoru przy lekturze, jednak czytanie wzbogaca i warto od czasu do czasu zrobić sobie prezent i sięgnąć po ciekawą książkę. Jeśli do tej pory na twojej półce leżą książki, po które obiecujesz sobie za każdym razem sięgnąć, to idealny czas, żeby to zrobić. A jeśli masz do dyspozycji ogród lub większy balkon – wykorzystaj hamak, krzesło lub leżak i spędź mile kilka godzin na powietrzu z książką w ręku.

4. Idź przed siebie

Póki pogoda sprzyja wyjdź na zieleń. Las, pola, łąki, jeziora, rzeki — co tylko chcesz, by wyrwać się z betonowych osiedli i naładować akumulatory w słońcu, wśród drzew, na zielonej trawie. Kontakt z przyrodą jest niezbędny, aby uspokoić myśli, wyciszyć emocje i nasycić pamięć odgłosami natury, które ciężko jest doświadczyć w dużych miastach. Nawet jednodniowy wypad do lasu potrafi doskonale zregenerować i pozytywnie nastawić na to, co nas czeka.

5. Obejrzyj zachód słońca

Gdybyś miała się zastanowić, ile razy w tym roku widziałaś romantyczny zachód lub wschód słońca, jaka byłaby twoja odpowiedź? Jeśli jeszcze nie miałaś tej przyjemności, szybko musisz to nadrobić — takie momenty są krótkotrwałe, ale zapadają w pamięć. A jeśli pod ręką masz bliską osobę, taka chwila jest czymś nie do przecenienia.

7. Zaszalej

Wyłam się ze schematu, zrób coś zupełnie inaczej, coś, czego byś na co dzień nie zrobiła. Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa zanim znów przyjdzie ci wydreptywać utarte ścieżki i wykonywać zwykłe czynności. Odrobina szaleństwa, byle w granicach rozsądku, nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

8. Pójdź na plenerową imprezę

Zrób to, szczególnie jeśli nie jesteś zbyt rozrywkowa na co dzień, bo wyrwanie się na letnią imprezę pozwoli się zresetować, spotkać z przyjaciółmi, rozerwać inaczej niż zazwyczaj. Zapomnij o problemach codzienności i przez chwilę poczuj się znów wolna. Wino, muzyka i przyjaciele to doskonałe trio.

9. Zacznij ćwiczyć

Brzmi mało pociągająco, bo do tej pory nie ćwiczyłaś, ale to idealny czas, by zacząć. Ani za gorąco, ani zbyt chłodno, pogoda sprzyja i jest wielka szansa na to, że jeśli teraz spróbujesz ruchu, wciągniesz się i będziesz pamiętała o nim cały czas. Dobre nawyki szybko wchodzą w krew.

10. Seks w plenerze

Tam, gdzie nikt nas nie zobaczy, zróbcie coś, co zapadnie mam w pamięci i na samą myśl wywoła rumieńce wstydu. Seks na łonie natury zafunduje nam wyjątkowe doznania i urozmaici życie seksualne.

11. Zapomnij o telefonie i laptopie

Na co dzień uwiązana telefonem, mailem i portalami społecznościowymi, pozwól sobie na całodzienny reset od przymusowej komunikacji z innymi. Pobądź sama ze sobą, należy ci się chwila, by wsłuchać się we własne myśli, odprężyć się i odejść od problemów, które niesie ze sobą codzienność.

12. Spędź noc pod gwiazdami

Jeśli masz możliwość, rozbij namiot, a jeśli nie, po prostu wyciągnij leżak na taras, na działkę, przynieś sobie ciepły pled, kubek gorącej herbaty i obserwuj gwiazdy. Sierpień jest miesiącem obfitujących w widok spadających gwiazd, poza tym nocne niebo i odgłosy natury mają niesamowity urok, więc bez żalu poświęć jedną noc i popatrz w górę. I nie zapomnij o życzeniu, gdy zauważysz spadające gwiazdy ;).

13. Poznaj swoją okolicę

Urządź sobie choć jeden dzień na przejście stałej trasy innymi ścieżkami, zajrzyj do miejsc, do których na co dzień nie zaglądasz. Być może odkryjesz nowe oblicze miasta, coś, co zachwyci i na długo zapadnie w pamięci.

Masz na to wszystko jeszcze trochę czasu.


 

źródło: kobieta.gazeta.pl


Lifestyle

„Kiedyś zrozumiesz” – list, który mój mąż zostawił mi odchodząc

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 sierpnia 2017
Fot. iStock/yulkapopkova
 

Był cichy, ciepły wieczór. Nic niepokojącego nie dało się wyczuć w powietrzu. Nic nie obudziło mojej czujności. Miałeś wrócić jak zwykle, po 18, prosto z biura. Piątek zazwyczaj spędzaliśmy tylko we dwoje. Kieliszek wina, kolacja, dobry film. Cisza, spokój. Kochałam te nasze zwyczaje. Nadal je kocham. Wysłałeś SMS: „Na lodówce leży list do ciebie, przeczytaj proszę”. Pomyślałam głupio, że to pewnie lista zakupów, do jakiegoś wyjątkowego przepisu na wieczór. Pewnie nie zdążysz wpaść do sklepu. Odruchowo sięgnęłam ręką po wąski, kolorowy pasek w linie. Nie, to była kartka. Cała, duża kartka A4 zapisana twoim pismem.

Nic nie rozumiejąc, zaczęłam czytać.

Kochana Moja M!

Nawet nie wiesz, jak trudno mi to napisać. Kiedy mówiłem ci pierwszy raz, że cię kocham, byłem tych słów tak bardzo pewien. I za każdym, następnym razem, też byłem ich pewien. Mijały dni, miesiące i lata, a ja cały czas byłem pewien. Aż nagle nie wiem skąd i jak przyszedł moment, w którym całą moją pewność straciłem. I muszę odejść z twojego życia, żeby dać ci przestrzeń, w której na nowo zbudujesz je z kimś innym. Naprawdę bardzo w to wierzę, że będziesz jeszcze szczęśliwa z kimś innym.

Nie odchodzę dlatego, że tak będzie lepiej dla mnie. Odchodzę, bo chcę, żebyś była szczęśliwa. Ja ci szczęścia nie dam, ja cię już nie kocham. Inaczej. Kocham cię, jesteś mi bardzo bliska, ale nie mogę z tobą być. To nie jest już taka miłość jak na początku, między mężczyzną a kobietą. To się we mnie skończyło. I raczej już nie wróci. Chcę czegoś innego.

Męczę się, boję się tego, co będzie dalej. Nie chcę przeżyć tak życia w ten sposób, wiedząc, że mógłbym kiedyś jeszcze spotkać kogoś. Mieć prawdziwy związek. Spełniać z kimś wspólne marzenia. Zbudować dom. Ty nigdy nie chciałaś domu.

Przepraszam, jeśli cię zawiodłem. Na pewno zadałem ci ból, ale wierzę, że ten ból szybko minie. Poradzisz sobie, masz wokół siebie bliskie osoby.

Kiedyś zrozumiesz, że musiałem odejść, że tak będzie po prostu lepiej. Kiedyś poczujesz, że miałem rację. Może nawet mi za to podziękujesz?

Proszę tylko, nie proś mnie, nie błagaj, nie płacz, bo nie dam sobie z tym rady. Podjąłem decyzję. Postaram się to jakoś wytłumaczyć rodzicom. Poproszę ich też, żeby cię nie męczyli, nie zadręczli pytaniami. Wszystko wezmę na siebie. W sumie nie ma w tym przecież twojej winy. 

I nie mów o mnie zle naszym przyjaciołom. To dość żałosne przenosić problemy ze związku do relacji z naszymi znajomymi. 

Dziękuję ci za wspólne 4 lata. Byłaś wspaniała. 

Usiadłam na łóżku, złożyłam twoją kartkę papieru na połowę, potem znów na połowę. I jeszcze raz. I jeszcze. Nie pamiętam, ile razy, ale w końcu stała się maleńkim, grubym i krzywym prostokątem. Tak jakbym chciała złożyć w ten sposób całe nasze wspólne życie, pozbyć się go z mojej pamięci. A ono, zamiast zniknąć, kłuło nieprzyjemnie moją zamkniętą dłoń. I uwierało.

To nasz związek nie był prawdziwy? Co to znaczy „to się we mnie skończyło”? Przecież wczoraj jeszcze było, czułam to. Przecież jeszcze dziś rano dotykałeś mojego ramienia jak zwykle. Jak zwykle całowałeś. Jak zwykle patrzyłeś mi w oczy. I teraz nagle nie czujesz nic? Teraz już nie jestem dla ciebie kobietą?

Oczywiście, że pomyślałam „jest ktoś inny”. Tak to się zazwyczaj dzieje, prawda? To jest ta zwykła przyczyna, ta siła sprawcza, która sprawia, że ktoś, kto był dla nas całym światem, nagle staje się przeszkodą. Ale nie ty… Ty byś mnie nie zdradził. Ty byś nie złamał przysięgi wierności. Tego gorączkowo si trzymałam.

Chciałam zadzwonić, ale trwałam tylko tak do rana, z kartką złożoną w mały prostokąt. Wiedziałam, że niebawem cię zobaczę. Wiedziałam, że muszę znać prawdę. Nie pamiętam, czy coś zjadłam, nie pamiętam czy wzięłam prysznic. Czekałam.

Następnego dnia wpadłeś po kilka rzeczy, tuż koło południa.  Nie patrzyłeś mi w oczy, ja nie miałam siły rozmawiać. Wzięłam cię za rękę, zdołałam jedynie wyszeptać „ale dlaczego?”. Pocałowałeś mnie w głowę, jakoś dziwnie, jak przyjaciel, nie ukochany. „Bo tak trzeba” – wyjaśniłeś, nie wyjaśniając nic. Histeryczny szloch opanował całe moje ciało. Katem oka złapalem twoje spojrzenie. Inne niż do tej pory – zimne, zniecierpliwione. Wiedziałam już w tamtej chwili, że to naprawdę koniec.

Minęło pół roku, odkąd nasze łóżko jest tylko moje.  Napisałeś w tamtym liście „kiedyś zrozumiesz”. Czekam, bo na razie jeszcze wciąż nie rozumiem. Nie rozumiem, jak można kochać tak bardzo, okazywać to każdego dnia milionem gestów i nagle przestać kochać. Jak można żyć obok kogoś tak blisko, zasypiać na tej samej poduszce i słowem nie zdradzić, że ta miłość się wypala. Jak można stworzyć z kimś dom, bezpieczne miejsce i nagle okraść go z tego poczucia bezpieczeństwa.

Twoje słowa nie wyjaśniły mi niczego. Twój list był jedynie piękną formą, ale nie treścią. W głowie mam tysiące domysłów, w skrzynce pocztowej maleńki świstek. Przyszedł polecony z sądu, dwa miesiące temu złożyłeś pozew. Ja wiem kochany, że nikogo do miłości nie zmuszę. Chciałabym tylko wiedzieć, co zrobiłam źle…


Lifestyle

Przyjaźni nie otrzymujemy na zawsze i czasem trzeba ją zakończyć. Rozczarowania także czegoś nas uczą

Redakcja
Redakcja
28 sierpnia 2017
Fot. iStock/a-wrangler

Przyjaźń to wyjątkowy układ, który daje radość i poczucie bezpieczeństwa, wsparcie od bliskiej osoby. Często wierzymy w przyjaźń aż do grobowej deski, jednak może się okazać, że to, co było dla nas przyjaźnią idealną, jest układem bez przyszłości. Ci, których traktujemy jak przyjaciół, mogą pewnego dnia odejść z naszego życia.

Mówi się, że utrata miłości boli, ale utrata przyjaciela zabija. Osoba, która w pewnym momencie życia tyle dla nas znaczy, może rozczarować, zniknąć, jednak należy pamiętać, że wszystko dzieje się po coś i przyjaciół nie otrzymujemy raz na zawsze. Niektórzy pojawiają się w naszym życiu, aby stanowić coś dobrego, swoją postawą uczyć nas coś ważnego. Przyjaciel dla większości osób jest tak istotnym elementem życia, że wręcz potrzebujemy go do emocjonalnego i fizycznego dobrego samopoczucia. Zakończenie przyjaźni trwającej wiele lat, odbija się bardzo na naszym życiu. Czasem, gdy przyjaciel staje się toksyczny, wymaga od nas więcej, niż sam daje, zakończenie wspólnej drogi przyniesie więcej korzyści, niż trwanie w niesprawiedliwym układzie.

Są powody, dla których czasem trzeba powiedzieć „dziękuję za wspólne lata”

1. Gdy brakuje szacunku

Nie jesteś winna drugiej osobie lojalności i oddania, jeśli ona tego nie odwzajemnia. Wspólne doświadczenia i spędzone razem lata, powierzane sobie tajemnice i świadomość, że możecie na sobie polegać, to coś wspaniałego, jednak układ musi być sprawiedliwy. Lojalność bez szacunku, nie jest wiele warta, jeśli więc ty starasz się stanąć na rzęsach, aby twojemu przyjacielowi niczego nie brakowało, a on tego nie docenia, czas zweryfikować ten układ.

2. Chcesz zmienić daną osobę

Przyjaciele wpływają na siebie, ale nie powinni chcieć zmieniać drugiej osoby pod siebie. Przyjaźń powinna rozumieć się bez słów i bez naginania rzeczywistości, dlatego, jeśli nie pasujecie do siebie, nie ma sensu na siłę się naginać do oczekiwań drugiej osoby i wymagać tego samego względem siebie.

3. Wybaczasz zbyt wiele

Każdy z nas ma wady i każdy z nas potyka się w życiu. Jednak gdy druga osoba żeruje na cierpliwości i wymaga dla siebie pomocy i zaangażowania, nie jest to dobry układ. Ktoś, kto krzywdzi i nie bierze pod uwagę twoich uczuć, nie jest prawdziwym przyjacielem.

4. Boisz się samotności

Ten strach powoduje, że wybierasz dla siebie pierwsze lepsze rozwiązanie i przyjaźń z osobą, która po prostu jest obok ciebie. Nie weryfikujesz tego, ponieważ wystarcza ci sama obecność i świadomość, że nie jesteś pozostawiona sama sobie. To bardzo zwodnicze i prędzej czy później odbije się na tobie.

5. Zmienia was czas

To naturalna kolej rzeczy. Bywa, że zmieniasz się ty i zmienia się przyjaciel, a ścieżki wspólnego życia się rozchodzą, macie inne pragnienia i priorytety. Czasem ten związek bratnich dusz rozmywa się niezauważalnie i pozostają już tylko piękne wspomnienia. Nie zawsze udaje się to zmienić, ale warto je pielęgnować.

Rozczarowania wpisane są w życie i relacje międzyludzkie. Jednak jeśli masz jakieś wątpliwości i czujesz, że przyjaźń jest dla ciebie szkodliwa, powinnaś ją zakończyć. Pomyśl o wszystkich dobrych rzeczach i emocjach, jakie otrzymałaś, to twoja siła, która pozwoli iść dalej. I pamiętaj, by doceniać prawdziwą przyjaźń i magiczne chwile, które wam się przytrafiają. Szczera przyjaźń przetrwa wszystko i da ci o wiele więcej niż liczne przelotne znajomości.


 

źródło: exploringyourmind.comw-spodnicy.ofeminin.pl


Zobacz także

Miarą społeczeństwa jest to, jak traktuje ono swoje kobiety i dziewczynki. 10 cytatów, za które kochamy Michelle Obama

Dwudziestoletni Harry Potter i inne rzeczy, przez które poczujesz się staro

5 przyjemności, które nie kosztują nic poza czasem. Potrafisz jeszcze uśmiechnąć się na widok motyla? Akcja #rodzINKA. Tydzień III, wyzwanie 15