Gotowanie Porady

7 faktów i mitów o przekąskach, o których nie wiedziałeś

Redakcja
Redakcja
25 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Wokół przekąsek narosło wiele mitów – kojarzone są ze złymi nawykami żywieniowymi, szkodliwym tłuszczem i spontanicznym, niekoniecznie zdrowym, podjadaniem. Dla innych to idealny sposób na uzupełnienie energii pomiędzy posiłkami. Jak nie pogubić się w labiryncie dietetycznych porad? Podpowiadamy, przedstawiając przekąskowe fakty i – jednocześnie – obalając niesłuszne tezy.

Mit #1 – Jedzenie przekąsek jest niezdrowe

To jeden z najpopularniejszych przekąskowych mitów. Po pierwsze – musimy rozgraniczyć i przedstawić podstawowe różnice między „jedzeniem przekąsek” a „podjadaniem”, rozumianym jako niekontrolowane, spontaniczne i nierzadko irracjonalne jedzenie, będące reakcją nie na głód, a na apetyt, stres, napięcie czy negatywne emocje. Warto pamiętać, że apetyt to psychologiczna potrzeba spożycia danego pokarmu, zaś głód – fizjologiczna. Nie ma więc nic złego w spożyciu niewielkiego, zdrowego posiłku, który uzupełni energię, gdy organizm daje sygnał o jej deficycie właśnie poprzez głód. Sięganie po zdrowe przekąski to także sposób na uzupełnianie codziennej dawki witamin i minerałów, dlatego tak ważne jest, aby sięgać po odpowiednie produkty. W roli szybkiej, pożywnej przekąski idealnie sprawdzą się owoce i warzywa, a także garść bakalii, np. pakowane orzechy, pestki i suszone owoce w formie „na raz” z linii Chwyć&Jedz od Bakalland.

Mit#2 – Nie powinieneś jeść przekąsek przed treningiem

Tu znów nasuwa się pytanie: jakich przekąsek i dlaczego nie powinieneś ich jeść? Dobrze wiesz, że skuteczny, regularny trening powinien iść w parze ze świadomym, zdrowym odżywianiem oraz że spalanie kalorii nie przychodzi samo z siebie, bo organizm potrzebuje konkretnego bodźca, który da mu „paliwo” niezbędne do funkcjonowania na prawidłowych obrotach. Dobrze skomponowany posiłek przedtreningowy powinien być lekki, niskokaloryczny i nie powodować wzdęć czy uczucia ciężkości. Niesamowicie istotny jest też niski indeks glikemiczny produktów (im niższy, tym mniej gwałtownie wzrasta poziom glukozy we krwi, a to sprzyja bardziej stabilnemu utrzymaniu energii i spalaniu większej ilości tłuszczu). W te wymagania doskonale wpisują się orzechy. W przypadku posiłku po treningu jest odwrotnie – posiłek o wysokim indeksie glikemicznym (np. banany oraz batony proteinowe, np. BA! Protein od Bakalland) błyskawicznie uzupełni deficyt glikogenu, odpowiedzialnego za zapas glukozy w mięśniach.

Mit#3 – Węglowodany tuczą

Zdecydowanie dementujemy ten mit. Węglowodany są zdrowe i niezbędne organizmowi – pod warunkiem, że częściej wybieramy węglowodany złożone, a nie proste. Podstawowa różnica polega na tym, że węglowodany złożone opierają się na składnikach niepozbawionych – w wyniku obróbki – składników odżywczych. Proste zaś, poprzez „oczyszczenie”, są w zasadzie tylko cukrami, które, spożyte w nadmiarze i podkręcone przez metabolizm, odkładają się w organizmie w postaci tkanki tłuszczowej.

Fakt#1 – Zdrowe przekąski mogą wydłużać życie

Orzechy włoskie są bogate w potas, który pomaga w funkcjonowaniu układu nerwowego, mięśni czy utrzymaniu ciśnienia krwi, magnez sprzyjający zmniejszeniu uczucia znużenia i zmęczenia, mangan, który jest szczególnie pomocny przy utrzymaniu zdrowych kości oraz witaminę B6 poprawiającą funkcjonowanie układu odpornościowego. A to tylko jedna odmiana orzechów! W każdej znajdziesz cenne składniki odżywcze, dzięki czemu możesz tworzyć ulubione, pożywne bakaliowe mieszanki, które będą miały zbawienny wpływ na Twój organizm.

Fakt#2 – Możesz chudnąć, jedząc

Potwierdzi to każdy, kto ma choćby minimalną wiedzę w zakresie odżywiania. Jednym z najskuteczniejszych sposobów odchudzania jest obcinanie kalorii i „serwowanie” organizmowi nieznacznej, stopniowej obniżki zapotrzebowania energetycznego. Wówczas organizm, by pokryć deficyt energii, pobiera jej zapasy z tkanki tłuszczowej. Nie musisz więc się głodzić albo wybierać restrykcyjnej diety, której stosowanie obarczone jest ryzykiem wystąpienia efektu jojo! Jedzenie przekąsek nie stanowi więc problemu tak długo, jak mieszczą się one w obniżonym bilansie kalorycznym.

Fakt#3 – Organizm potrzebuje tłuszczów

Podobnie jak w przypadku węglowodanów, tłuszcze są nam niezbędne i trudno wyobrazić sobie bez nich codzienną aktywność – ogrzewają organizm i są konieczne do prawidłowego funkcjonowania metabolizmu. Powinniśmy ograniczyć spożywanie tłuszczów nasyconych, zwłaszcza nabiału i tłustego mięsa, które mogą mieć negatywny wpływ na organizm. Z kolei nienasycone tłuszcze sprzyjają walce ze złym cholesterolem i poprawiają funkcjonowanie układu odpornościowego, ale ich również nie powinniśmy spożywać w nadmiarze. Szacuje się, że w jadłospisie dorosłego człowieka tłuszcze powinny stanowić około 30 proc. zapotrzebowania energetycznego (z czego 5-6 proc. to tłuszcze nasycone).

Fakt#4 – Ważny jest umiar

To uniwersalna porada, bo dotyczy również spożywania węglowodanów, białka czy tłuszczów. Warto włączyć do codziennego jadłospisu produkty o wysokiej wartości odżywczej, ale jednocześnie spożywać je z umiarem. Czasami po sięgnięciu po jedną porcję przekąski chcemy więcej i więcej… a to sprawia, że tracimy kontrolę nad tym, ile tak naprawdę już zjedliśmy. Dobrym rozwiązaniem tego problemu jest jedzenie zdrowych przekąsek w niewielkich, poręcznych opakowaniach, np. bakalie z linii Chwyć&Jedz od Bakalland, które zwalczą nagły głód i jednocześnie dostarczą organizmowi cennych wartości odżywczych.


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland


Gotowanie Porady

Zaburzenia odżywiania się, o których prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 lipca 2019
zaburzenia odżywiania
Fot. iStock
 

Wydaje się, że większość społeczeństwa ma dziś jakąś obsesję na punkcie diety. Wchodzisz na Facebooka – pach! Zdjęcia, porady, mądrości ludowe i domorosłe. Ale i te naukowo. W kółko: jedzenie, o jedzeniu, z jedzeniem. Ale nie byle jakim. Niech będzie tak idealne, że nierealne. Tak zdrowe, że trudno w  to uwierzyć albo nie – ociekające tłuszczem golonka z radosnym komentarzem „nie przesadzajmy, raz się żyje”. Grupy na których ludzie wspierają się w diecie i wymieniają przepisami – morze ludzi, często w obsesji utrzymania jakiejś wybranej i hołubionej zasady. Bardzo często popadamy w skrajności. I bardzo często zapominamy, ba, nawet nie wiemy, że zaburzenia odżywiania to nie tylko anoreksja i bulimia (te tak dobrze pasują do kampanii podnoszących naszą świadomość). Zaburzenia odżywiania mogą mieć bardzo wiele barw, ale wszystkie są tak samo dla nas groźne. W momencie, gdy nasza relacja z jedzeniem staje się dominująca lub kolokwialnie mówiąc „dziwna”, pora poszukać pomocy.

Zaburzenia odżywiania się, których prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś

Zaburzenie ograniczania przyjmowania pokarmów (ARFID)

Charakteryzują się trudnością w tolerowaniu pokarmów z powodu problemów sensorycznych (tekstura, zapach lub wygląd) lub negatywnych doświadczeń z tym związanych.

Charakterystyczne dla chorego jest obrzydzenie względem tylko niektórych produktów. Np. chory nie jest w stanie zmusić się do zjedzenia jakiejś grupy produktów spożywczych lub jedzenia przygotowane w konkretny sposób – posiłki ugotowane, surowe, ryby, nasiona itd.

Zespół jedzenia nocnego

Ten zespół charakteryzuje się spożywaniem 25% lub więcej kalorii po zwykłym czasie kolacji. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego (NIMH) zespół jedzenia nocnego dotyka szacunkowo 1,5% populacji. Co ciekawe ilość spożywanego pokarmu może nie być nadmierna, a osoba z tym problemem niekoniecznie nie ma kontroli nad jedzeniem . Często pojawia się wstyd i zakłopotanie, że wszelkie postępy poczynione dzięki samozaparciu w ciągu dnia, znikają przez wieczorne uczty.

To zjawisko często prowadzi do umiarkowanej nadwagi. Często występuje w przypadku presji na dietę ze strony bliskich. Osoba z zaburzeniem za dnia pokazuje, że przestrzega diety, ale głód musi zaspokoić, gdy nikt nie widzi…

Ortoreksja

Ludzie z ortoreksją są bardzo skoncentrowani na jedzeniu i jego jakości lub tym, co uważają za zdrowe. Często wolą nie jeść w ogóle, niż zjeść coś, co uważają za „śmieci” – jedzenie przetworzone, niewłaściwie uprawiane lub z jakiegoś powodu niebezpieczne dla ich zdrowia. Doszli do błędnego wniosku, że ich ciało w pewnym sensie  „toksyczne”.

Opierają się akceptacji faktu, że ludzkie ciało jest zaprojektowane do odtruwania się. Dlatego podejmują ekstremalne środki, aby pozbyć się tych trucizn z organizmu.

Ta sytuacja może występować u osób, które przeszły drastyczne dietetyczne metamorfozy. Dieta staje się ich obsesją, satysfakcją, a uczucie wiecznego głodu daje poczucie satysfakcji.

Wybrzydzanie

Tak, wiele dzieci przechodzi przez etap bycia wybrednym. Ale wybrzydzanie przy jedzeniu, jako dorosły może stać się obsesją. Często unika się pokarmów o określonym smaku (słonym, słodkim) lub pewnej konsystencji. Czasami istnieją specjalne rytuały dotyczące podawania posiłków lub tempa jedzenia.

Taki towarzysz posiłku, może być bardzo wyczerpującym towarzystwem.

Dysmorfia mięśni

Chociaż jest to podtyp zaburzeń dysmorficznych ciała, jest to często określane jako zaburzenie jedzenia spowodowane wpływem na dietę i ćwiczenia. Zaburzenie to najczęściej występuje u mężczyzn, którzy mają przesadne przekonanie, że ich ciało jest zbyt chude lub brakuje mu mięśni, mimo że w większości przypadków mieści się w normalnym zakresie.

Aby naprawić swoje ciało, osoba angażuje się w ścisłą dietę, suplementy oraz nadmierne i obsesyjne ćwiczenia fizyczne.

Ta przypadłość jest bardzo trudna do zdiagnozowania, ponieważ osoba może wyglądać na zdrową, i wysportowaną. Chorzy zazwyczaj przychodzą na leczenie, ponieważ ich rutyny kolidują z funkcjonowaniem społecznym lub zawodowym, a nawet wpadają długi wynikające z kosztów wspierania ich suplementów, członkostwa w siłowni i opłaceniu trenera.

Niechęć do jedzenia

Kiedy dana osoba ma nietolerancję psychiczną na niektóre pokarmy lub składniki, które powodują odruch wymiotny lub same wymioty. Ta sama negatywna reakcja nie występuje, jeśli jedzenie jest ukryte, a chory nie ma świadomości, że je zjada.

U kobiet występuje to zjawisko często w czasie ciąży. Poranne mdłości wiążą się z niektórymi pokarmami czy ich zapachem. Niechęć do jedzenia może również zacząć się, gdy jedzenie jest związane z wymiotami z powodu choroby lub procedury medycznej. Kolejnym bodźcem do takiej niechęci może być przypadek zadławienia.

Czasami niechęć do jedzenia jest zakorzeniona w związku jedzenia z traumatycznym wydarzeniem.

Zaburzenia odżywiania można leczyć. Nie wstydźcie się szukać pomocy.

Po leczeniu 50–60% osób z zaburzeniami odżywiania odzyskuje zdrowie. Liczby te znacznie się poprawiają (do 80% w zależności od zaburzenia), jeśli leczenie rozpocznie się w ciągu pierwszych 3 lat od wystąpienia pierwszych objawów. To wymaga czasu, szczególnie jeśli choroba była długotrwała. Ale powrót do „normalności” jest możliwy.


źródło: psychcentral.com

Gotowanie Porady

Rossmann wystartował z promocją 2+2 gratis i wycofuje produkty przeciwsłoneczne z filtrem niższym niż 10SPF!

Redakcja
Redakcja
25 lipca 2019
Fot. iStock

O opalaniu, rodzajach promieniowania, o tym, że słońce dosięga nas nie tylko latem na plaży, ale również w chłodniejsze i pochmurne dni – powiedziano już chyba wszystko. Mimo to wciąż nie mamy nawyku codziennego stosowania filtrów. Tym bardziej, że rzeczywistą ochronę dają kremy z faktorem 30 SPF i wyższym. Akcja Rossmanna „Najbezpieczniej pod słońcem” ma o tym przypominać.

Podczas promocji 2+2 gratis można się wyposażyć nie tylko w odpowiednie preparaty do opalania. Do koszyka warto również włożyć produkty odstraszające komary i – co ważniejsze –kleszcze, które cieszą się ostatnio złą sławą ze względu na przenoszone przez nie groźne choroby, m.in. boreliozę.

Akcja 2+2 gratis będzie obowiązywała do 31 lipca. Tradycyjnie już – wystarczy wybrać 4 różne produkty (różne kody EAN) objęte promocją. W przypadku zakupów przez stronę lub aplikację, rabat naliczy się w podsumowaniu koszyka. Promocja jest skierowana wyłącznie do członków Klubu Rossmann i można z niej skorzystać tylko raz. Regulamin akcji wraz z wykazem artykułów objętych rabatem jest dostępny na www.rossmann.pl/regulaminy oraz www.rossmann.pl/klub.

Wycofanie ze sprzedaży produktów z niskimi filtrami to tylko część kampanii Rossmanna. Firma zachęca klientów, aby przyłączyli się do akcji propagującej używanie kremów z wysokimi faktorami. Wystarczy podzielić się na Instagramie wakacyjnym zdjęciem z kremowym słoneczkiem i oznaczyć je hasztagiem #NajbezpieczniejPodSłońcem.

Jakie ciekawe produkty przygotował Rossmann w ramach promocji? Jeśli chodzi o produkty do opalania, warto zwrócić uwagę na ostatnio święcące triumfy filtry mineralne, jak chociażby te marki Alterra. Działają one trochę jak lustro odbijając i rozpraszając promienie słoneczne. Jedną z ich zalet jest to, że są świetnie tolerowane przez dzieci i dorosłych ze szczególnie wrażliwą skórą. Filtry mineralne mają gęstszą niż tradycyjne kremy przeciwsłoneczne konsystencję i pozostawiają na skórze charakterystyczną, białą warstwę.

Produkty dla dorosłych i dzieci z filtrami mineralnymi Alterra są wzbogacone, m.in. o migdały BIO i hibiskus BIO, które dodatkowo pielęgnują i długotrwale nawilżają skórę. Zwolenników eko-trendu na pewno ucieszy też fakt, że są to kosmetyki odpowiednie dla wegan.

Jeśli chodzi o środki odstraszające  komary, na pewno warto pamiętać, że owady te wprawdzie potrafią uprzykrzyć wakacyjne wieczory, ale o wiele groźniejsze są dla nas kleszcze przenoszące, m.in. boreliozę. Warto więc wypatrywać produktów działających kompleksowo oraz takich, z których może korzystać cała rodzina. A co jeśli już złapiemy kleszcza? Lepiej unikać tradycyjnych metod typu smarowanie go masłem, ale też niekoniecznie trzeba jechać na izbę przyjęć. Rozwiązaniem może być środek do bezpiecznego usuwania kleszczy (2w1), np. marki VACO. W jego skład wchodzi środek do miejscowego zamrożenia kleszcza oraz pęsetę służącą do jego wyciągnięcia. Swędzące miejsca po ugryzieniach komarów warto natomiast posmarować specjalnym, chłodzącym i łagodzącym kremem.


Zobacz także

Smart cooking – gotuj szybko, sprytnie i zdrowo

Żelazna pasta jajeczna. Wasze przepisy wielkanocne

Trzy razy śniadanie! Dlaczego warto odmienić najważniejszy posiłek w ciągu dnia?