Dom i wnętrze Porady

Magiczna gąbka – jak i do czego ją stosować, by pozbyć się uporczywych plam?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 sierpnia 2020
Magiczna gąbka - co to jest, do czego można jej użyć
Fot. iStock
 

Magiczna gąbka to produkt, który warto mieć na domowym wyposażeniu, z myślą o efektywnym sprzątaniu. Ta niewielka rzecz zachwyciła wiele osób, dzięki swojemu skutecznemu i zarazem delikatnemu działaniu. Magiczna gąbka naprawdę potrafi zdziałać cuda, by pozbyć się niechcianych plan z różnych powierzchni.

Magiczna gąbka przydaje się w wielu sytuacjach. Wiedzą o tym szczególnie rodzice, których dzieci nie narzekają na brak kreatywności. W domach, w których mieszkają maluchy, często można podziwiać rysunki powstające w najmniej pożądanych miejscach. Dzieciaki szczególnie często kusi ściana, najczęściej ta w salonie lub przedpokoju, w miejscu najbardziej rzucającym się w oczy. Gdy dzieło już powstanie, rodzice mają dwie możliwości — albo polubić rysunek zdobiący ściany, albo spróbować pozbyć się go, a z tym różnie bywa.

Magiczna gąbka - co to jest, do czego można jej użyć

Fot. iStock

Gdy umycie ścian lub innych powierzchni  zwykłą ściereczką z wodą nie przynosi pożądanych rezultatów, często sięgamy po detergenty, które bywają dość agresywne w działaniu. Nawet jeśli farbę, lub inną delikatną powierzchnię można umyć, tarcie z użyciem siły może sprawić, że plamy nie tyle znikają z powierzchni, ile zostaną rozmazane i zostawiają po sobie ślady lub zarysowania. Właśnie w takich przypadkach magiczna gąbka często może uratować pobrudzone miejsce.

Magiczna gąbka — co to jest?

W zastosowaniu domowym magiczna gąbeczka zdobyła popularność dzięki potwierdzonym właściwościom w usuwaniu trudnych plam, bez użycia detergentów. Magiczna gąbka to inaczej pianka melaminowa. Jest to materiał, który coraz częściej stosowany jest w produkcji akcesoriów do sprzątania, ale nie tylko temu służy. Pianka również znakomicie tłumi dźwięki oraz stosowana jest do ocieplania ścian, ze względu na odporność na działanie zarówno niskich, jak i wysokich temperatur. Można ją porównać do gumki do ołówka, tyle że o nieco bardziej ściernym działaniu, choć nadal delikatnym. Dzięki jej „otwartej”porowatej strukturze brud przy kontakcie  jest wchłaniany i wiązany w jej wnętrzu.

Gąbeczkę często traktuje się w kategoriach eko produktów do sprzątania. Wiadomo, że nie jest ona szkodliwa dla zdrowia i nie wymaga użycia detergentów. Magiczna gąbka nie nadaje się jednak do recyklingu, nie jest biodegradowalna. To akurat najmniejszy kłopot, bo podczas czyszczenia zachowuje się tak jak zwykła gumka — po prostu się ściera.

Fot. iStock

Magiczna gąbka — do czego jej używać?

Magiczna gąbka powinna stać się pierwszym wyborem do czyszczenia, gdy tylko namierzymy plamę. Dopiero gdy ona nie zadziała, można ryzykować zastosowanie detergentu, który czasem uszkadza delikatniejsze powierzchnie (np. zmywa farby).

Do czego można zastosować magiczną gąbkę? Wskazań jest niemało. Sprawdza się do czyszczenia wspomnianych ścian, płytek, fug, blatów, drzwi, ceramiki łazienkowej (wanna, umywalka), plastików. Poradzi sobie z tłustym osadem z okapu, zabrudzonym wnętrzem piekarnika, przypieczonymi resztkami jedzenia na kuchence. Co więcej, można nią doczyścić podeszwę w trampkach, której niełatwo przywrócić biel. Usunie także ślady podeszwy butów na gumowych posadzkach. Magiczna gąbka sprawdzi się także w walce z brudem, który często osadza się na ścianach, gdy np. mamy psa w domu.

Ale nawet w tych wskazanych przypadkach należy zachować pewną ostrożność — nie każda, nawet dozwolona powierzchnia, przetrwa bez szwanku czyszczenie. Zawsze warto wypróbować gąbkę na niewidocznym skrawku powierzchni, co da pewność, że działanie jest zupełnie bezpieczne.

Jak stosować magiczną gąbkę?

Przed zastosowaniem magicznej gąbki należy ją zamoczyć w czystej wodzie, bez użycia środków czyszczących. Dobrze odciśniętą gąbeczkę należy przyłożyć do zabrudzonego miejsca i pocierać, bez wkładania w tę czynność nadmiaru siły. Duża ilość siły włożona w czyszczenie może spowodować uszkodzenie czyszczonej powierzchni. Wystarczy po prostu delikatnie docisnąć gąbkę do plamy, której chcemy się pozbyć. Jeśli nie zauważymy spodziewanego efektu, oznacza to, że najpewniej magiczna gąbka w tym przypadku nie da sobie rady ze śladami i szorowanie niewiele tu zmieni, a może zaszkodzić.

Magiczna gąbka - co to jest, do czego można jej użyć

Fot. iStock

Magiczna gąbka — czego lepiej nią nie czyścić?

Co prawda magiczną gąbką czyści się z powodzeniem wiele różnych powierzchni, ale są i takie, na których lepiej jej nie stosować. Zdecydowanie nie poleca się jej do czyszczenia powierzchni lakierowanych na wysoki połysk — istnieje wysokie ryzyko zmatowienia czyszczonego miejsca. Magiczna gąbka może po prostu zarysować, a tym samym zniszczyć czyszczoną powierzchnię.

Ponadto magiczna gąbka nie nadaje się do czyszczenia niezabezpieczonego drewna, ponieważ jest duże ryzyko, że drewno w miejscu pocierania zostanie starte. Nie sprawdzi się również w przypadku mebli tapicerowanych, ponieważ można przy jej pomocy zniszczyć materiał. Z tego samego powodu nie czyści się nią ubrań, torebek butów i mebli z ekoskóry. Nie wolno nią także próbować doczyścić zabrudzonej skóry na ciele, co podkreślają producenci. Zastosowanie magicznej gąbki na ciało może powodować bolesne otarcia. Gąbkę do zadań specjalnych należy  przechowywać poza zasięgiem dzieci i zwierząt.

źródło: deccoria.pl, regiodom.pl 


Dom i wnętrze Porady

Ryba w galarecie – jak przygotować ją z octem, na słodko, lub z warzywami?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 sierpnia 2020
Ryba w galarecie - z octem, na słodko, lub z warzywami
Fot. iStock
 

Ryba w galarecie to sztandarowe danie na świąteczny stół, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by przyrządzić je bez okazji. Najczęściej do dania trafia karp lub dorsz, które można przyrządzić na kilka różnych sposobów. Można serwować rybę samodzielnie z octem, na słodko, lub z warzywami. Warto wypróbować przepisy i wybrać ten ulubiony.

Ryba w galarecie cieszy się powodzeniem od wielu lat, choć jej popularność to historia wcale nie zamierzchła. Dopiero po II wojnie światowej ryba w galarecie, a dokładniej karp, podbił podniebienia Polaków. A wszystko za sprawą zrujnowanej floty bałtyckiej, która nie była w stanie zaopatrywać kraju w inne gatunki ryb morskich. Utworzenie stawów hodowlanych z karpiem rozwiązało problem deficytu ryb na polskich stołach.

Ryba w galarecie (karp) — klasyczny przepis  

Ryba w galarecie z octem w klasycznym przepisie to danie, które najczęściej spotykamy na bożonarodzeniowym stole. Nie jest ono trudne do przygotowania, więc warto karpia przyrządzić w ten sposób, sięgając do znanych w dzieciństwie smaków.

Ryba w galarecie - z octem, na słodko, lub z warzywami

Fot. iStock/ryba w galarecie

Ryba w galarecie (karp) – składniki

  • 1 kg karpia
  • 3 marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • cebula
  • kawałek pora
  • kawałek selera
  • 1 łyżka octu
  • liść laurowy
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • białko jajka
  • żelatyna
  • sól

Przygotowanie:

  1. Warzywa, łącznie z cebulą, włóż do garnka. Dorzuć liść laurowy i ziele angielskie, zalej wodą i gotuj, dopóki warzywa nie zmiękną.
  2. Miękkie warzywa przełóż na talerz, a do wywaru włóż mięso karpia, pokrojone w szersze paski. Gotuj 10 minut i ostrożnie wyjmij je na talerz, ostudź.
  3. Gdy karp będzie już chłodny, usuń z mięsa ości, marchew pokrój w talarki, jako element dekoracji.
  4. Do wywaru po warzywach i karpiu wlej lekko roztrzepane białko i  zagotuj przez chwilę, aż wywar stanie się klarowny. Aby pozbyć się wszelkich „mętów”, w przez sito wyłożone dodatkowo gazą.
  5. Do klarownego wywaru dodaj żelatynę w ilości określonej na opakowaniu.
  6. Na dno naczynia ułóż pokrojoną marchewkę, zalej ją delikatnie galaretką. Odczekaj, by delikatnie zaczęła tężeć, po czym połóż kawałki karpia i wylej pozostałą galaretkę. Danie wstaw do lodówki.

Ryba w galarecie z warzywami — przepis

To zgrabna przystawka, która sprawdzi się jednakowo podczas uroczystości rodzinnych, np. wesela czy urodziny, oraz świąt. Nie tylko ładnie wygląda, ale smakuje wyśmienicie.

Ryba w galarecie - z octem, na słodko, lub z warzywami

Fot. iStock/ryba w galarecie

Ryba w galarecie z warzywami — składniki

  • 300g fileta z łososia  lub dorsza
  • 3/4 szklanki groszku zielonego
  • 2 marchewki
  • 10 cm białej części pora
  • korzeń pietruszki
  • kawałek selera
  • liść laurowy
  • pieprz czarny
  • sól
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • sok z 1/2 cytryny
  • 6 łyżeczek żelatyny
  • białko jajka
  • listki kolendry
  • sos rybny

Przygotowanie: 

  1.  Korzeń pietruszki, marchewki, selera pokrój i włóż do garnka. Wlej 2 litry zimnej wody, dorzuć liście laurowe i ziele angielskie, wstaw na ogień i gotuj do miękkości warzywa. Na sam koniec, dosłownie na kilka minut, wrzuć groszek z puszki. Warzywa wyjmij i odłóż na talerz. Warzywny wywar dopraw solą, pieprzem, sosem rybnym i sokiem z cytryny, ponownie zagotuj na małym ogniu, na wrzątek i ostrożnie włóż kawałki łososia (dorsza). Ryba powinna być zanurzona w wywarze. Gotuj przez 5 min, odstaw do wystudzenia.
  2. Rybę wyjmij z garnka i odsącz.
  3. Lekko roztrzepane białko wlej do zimnego wywaru, wstaw na ognień i często mieszając doprowadź do wrzenia. Białko się zetnie, a wywar stanie się klarowny.
  4. Aby pozbyć się wszelkich „mętów”, w przez sito wyłożone dodatkowo gazą. Do klarownego wywaru odlanego do szklanki dodaj żelatynę w ilości określonej na opakowaniu, wymieszaj i połącz z całością.
  5. Ugotowaną i pokrojoną w talarki marchewkę, do tego kawałki łososia (dorsza), listki kolendry i zielony groszek ułóż do foremek i zalej wywarem z żelatyną.
  6. Wstaw na kilka godzin do lodówki.

Ryba w galarecie na słodko (karp po żydowsku) — przepis

Karp po żydowsku na słodko to przepis, który kojarzy się praktycznie wyłącznie z czasem świąt Bożego Narodzenia.

Ryba w galarecie - z octem, na słodko, lub z warzywami

Fot. iStock/ryba w galarecie

Ryba w galarecie na słodko — składniki:

  • 2,5 litra wody
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/2 korzenia selera
  • 3 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 2 łyżeczki soli
  • szczypta cukru
  • garstka migdałów
  • garstka rodzynek

Przygotowanie: 

  1. Jeśli kupiłaś całą rybę, karpia oczyść i wypatrosz — kręgosłup, ogon, głowę i płetwy odłóż na bok, nie wyrzucaj. Pokrój w dzwonka o grubości około 1,5 cm (ewentualnie pozostaw w całości).
  2. Warzywa obierz i umyj warzywa, wrzuć  do garnka i wlej wodę i wstaw na ogień. Dodaj liście laurowe i ziele angielskie, sól i cukier. Włóż do garnka głowę, kręgosłup, ogon i płetwy karpia, oraz samą rybę. Na minimalnym ogniu gotuj całość około 40 minut.
  3. Karpia wyłóż na półmisek, dołóż marchewki pokrojone w plasterki, dodaj rodzynki i migdały.
  4. Wywar przecedź przez gęste sitko, lub durszlak wyłożony gazą.
  5. Bulion wlej na półmisek, pozostaw wystygnięcia i schowaj do lodówki na kilka godzin, aby galareta stężała.

źródło:  www.przyslijprzepis.pl , haps.pl 

Dom i wnętrze Porady

Dziecko? Mamy jeszcze czas- mówisz. Jesteśmy w tym razem, a jednak czuję się sama

Listy do redakcji
Listy do redakcji
24 sierpnia 2020
Fot. iStock/gaiamoments

Dziecko. Dla ciebie jest na nie jeszcze „trochę za wcześnie”. Nie czujesz się gotowy. Boisz się, że nie podołasz tej odpowiedzialności. Nie mówisz „nie” definitywnie. Uważasz tylko, że jeszcze nie teraz. Że przecież mamy czas, że coś się w tobie zmieni i naprawdę tego zechcesz. Zmienisz zdanie, zapragniesz być ojcem. Ale to nie jest ten moment. „Przepraszam” – mówisz. Przełykam to. Oddycham. Mamy czas. Chcę w to wierzyć.

Jasne, takie decyzje podejmuje się wspólnie. Tylko czasem, w kilku przypadkach na tysiąc, decyduje za nas los. Coś nie zadziała jak trzeba, po prostu. Co wtedy? Boję się pomyśleć. Wiem, że tu, w naszym kraju nie mam wyboru. Jeśli zajdę w ciążę teraz, nie będzie już odwrotu. A ty przecież nie chcesz teraz. Co powinnam robić? Jesteśmy w tym razem – mówisz mi. Czy na pewno?

Dziecko. Dotyczy nas obojga, prawda? Oboje musimy go pragnąć. Ja chcę, choć czasem się waham. To podobno normalne.  Mieliśmy wolność, wygodne życie. Wszystko dla siebie. Teraz chcę to komuś podarować, poświęcić.

Nie, nie mam presji ze strony środowiska – bliskich, rodziców. Chcę dziecka sama. Wyobrażam je sobie czasem. I to, do kogo będzie podobne. Mogłoby mieć twoje włosy – piękne, gęste. I może mój uśmiech z dołeczkami. Nie jest ważne, czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Wiem, że kiedy już się pojawi, tu, między nami, pokochamy je ze wszystkich sił. Że będzie z nami szczęśliwe, bezpieczne. Że pokażesz mu swój świat, a ja będę dla niego wymyślać piękne historie.

Tyle nas łączy. Rozumiemy się bez słów. Jesteś moim dopełnieniem, tak to czuję. Kochasz we mnie to, że razem wszystko jest takie łatwe. Ale czy będziesz mnie kochał jeśli wszystko się skomplikuje? Twierdzisz, że tak. Dla ciebie dziecko teraz, to komplikacja. Tysiące pytań.

Teraz chcesz podróżować, zwiedzać, uczyć się ciągle nowego. Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. Ja mam wrażenie, że widziałam i nauczyłam się wystarczająco. Znów bardziej pragnę dziecka. Małej stabilizacji, zatrzymania się. To dwie różne ścieżki – twoja i moja. Ale przecież chcemy być razem. One muszą się gdzieś po drodze złączyć.

Kochamy się. Dobrze nam razem. Może jeszcze nie trzeba tego zmieniać, może za rok, dwa – mówisz. Wtedy, kiedy poczujesz, że „to” w tobie się zmieniło. OK. Rok, dwa to nie jest dużo. Zaczekam. Co takiego może się wydarzyć przez 12 miesięcy. Albo 24?

Nie, nie jestem spokojna. Tego ode mnie nie oczekuj. Czasem ogarnia mnie panika. Innym razem wydaje mi się, że przecież jeszcze wszystko przed nami. Że moje 40 lat w przyszłym roku to nadal nie jest za późno. Że lepiej poczekać, aż sam zapragniesz tego, co ja. Czekam i czytam o badaniach prenatalnych o ryzyku chorób genetycznych.

Cokolwiek się wydarzy, cokolwiek zdecydujemy, chcę mieć wybór. Chcę czuć się bezpiecznie. Chcę wiedzieć, że jestem podmiotem, a nie przedmiotem w tej sytuacji. Że liczy się to, co czuję, myślę. To, czego pragnę. Że mam prawo chcieć albo nie chcieć.

Jesteśmy w tym razem – mówisz. A jednak czuję się sama.


Zobacz także

#poswojemu, kobiety wiedzą to od dawna! Najlepsze designerskie triki z rzeczy kupionych w IKEA

storczyki - pielęgnacja, jak dbać o storczyki

Wprowadź więcej pozytywnej energii do swojego domu, dzięki tym roślinom

Łóżko z palet. Skandynawskie piękno drewna