Go to content

Aktor o poczuciu własnej wartości: czemu liczy się jedna krytyka?

Filip Cembala. Autor książki „Troszki”, artysta, który bawi się słowami jak mało kto, i człowiek, który po dwóch latach w mroku mówi o depresji.

To rozmowa o nadziei, która nie wygląda jak plakat z poradnika. O szczęściu rozłożonym na troszki, czyli trochę słońca, trochę mniej rozczarowań i trochę siły na jedną rzecz, i o tym, że to może być wystarczające.

Rozdziały

W tym odcinku
Start rozmowy
Partnerzy podcastu
Mrok o osiemnastej: myśli, które nie są twoje
Czy wszystko jest lekcją?
Partnerzy podcastu
Szukanie sensu, gorzki prezent i skala od dwóch do pięciu
Skąd się wzięły troszki i depresja, której nie widać
Asia i sztuka niebycia
Partnerzy podcastu
Żyj tak, jakby jutro miało być
Przestrzeń „ma”, karma i mieszkanie w „nie wiem”
Czy czas leczy rany? List do tych, którzy towarzyszą w cierpieniu
Wewnętrzne dziewczynki i „weź się w ramiona”
Nienawidzę powiedzenia „bądź najlepszą wersją siebie”

Rozmawiamy o tym, jak wygląda początek depresji, kiedy czujesz, że twoje myśli przestają być twoje, o gorzkim prezencie od życia, o człowieku, który nazywa siebie durszlakiem, o pożegnaniu Asi Kołączkowskiej i o tym, dlaczego Filip nie znosi rady „bądź najlepszą wersją siebie”.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.

W tym odcinku usłyszysz między innymi:
Jak wyglądał dla niego początek depresji, kiedy koło osiemnastej wjeżdżał mrok i Filip wiedział już, że to nie on tak myśli, tylko choroba.
Co pomaga, kiedy nie ma się siły.
Czy wszystko, co nas spotyka, jest lekcją, i dlaczego mimo że nie wszystko ma sens, i tak go szukamy.
Skala od jednego do dziesięciu: dlaczego przez rok jego mrok to było dwa na dziesięć i jak pięć stało się dla niego prezentem.
Skąd wzięły się troszki: kanapki, które mama składała z szynki, sałaty i wszystkiego, co było w domu, i dlaczego z tak małych rzeczy robiło się bogactwo.
Człowiek durszlak: dlaczego pięć tysięcy komplementów nie wystarcza.
Dlaczego depresję nazywa gorzkim prezentem i co się wydarzyło, kiedy zabrakło mu siły na kolejne rozwiązania i zaczął dryfować.
Fragment o Asi Kołaczkowskiej, o ludziach niezastąpionych i o tym, czego nie chce zdradzać.
List do osób, które towarzyszą w cierpieniu, i fraza „oddać do hospicjum”, którą Filip chciałby odczarować.
Dlaczego nienawidzi powiedzenia „bądź najlepszą wersją siebie” i co zamiast niego proponuje.
I bardzo czuły finał, w którym Filip mówi wprost do osoby, która siedzi dziś w czarnym mroku.

Czy ty też masz czasem tak gęsto i ciemno w życiu, że trudno uwierzyć, że jeszcze będzie jasno? Ta rozmowa przypomina, że dobry dzień może składać się z trochę słońca, jednego odebranego telefonu i odrobiny czułości dla siebie, i że to już jest wystarczające.

Subskrybuj kanał Gosia Ohme Podcast i wyślij ten odcinek osobie, która dziś potrzebuje usłyszeć, że będzie kiedyś znów będzie dobrze.

Udostępnij

Odkryj swoją wewnętrzną siłę

Nowy odcinek w każdy wtorek i czwartek o 18:00.

Słuchaj, oglądaj i subskrybuj