Lifestyle

Iwona Niedźwiedź: „O profilaktyce trzeba przypominać”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
11 marca 2018
Fot. Archiwum prywatne Iwony Niedźwiedź.
 

Przed Meczem Różowej Wstążki rozmawiamy z Iwoną Niedźwiedź, reprezentantką Polski w piłce ręcznej, a obecnie ekspertką nc+.
Justyna Woja: Powiedz mi szczerze Iwona, kiedy ostatni raz się badałaś?

Iwona Niedźwiedź: Jakieś pięć lat temu? Jeszcze jak grałam Gdyni po powrocie z moich skandynawskich wojaży. Jednym z lekarzy na liście po powrocie do Polski był ginekolog i badałam też piersi.

Ktoś cię do tego zachęcił, czy zrobiłaś to przy okazji innych wizyt?

Wynikało to ze zwykłej profilaktyki, to było po długiej nieobecności w kraju. Chodziłam oczywiście do lekarzy w Danii. Powiem ci, że gdybyś nie zadzwoniła i mi o tym nie przypomniała i gdyby nie było Meczu Różowej Wstążki, to bym o tym w ogóle nie pamiętała.

Wydawałoby się, że to powinno być naturalne, że kobiety powinny się badać, uważasz, że trzeba im cały czas przypominać, żeby dbały o siebie?

Absolutnie tak! My dziś tak dużo pracujemy, mamy mnóstwo obowiązków. Popatrz, ja jestem kobietą, która nie ma jeszcze rodziny, teoretycznie powinnam mieć mniej obowiązków. Nie mam dziecka, które trzeba zawieźć do przedszkola, trzeba ugotować obiad, odrobić z nim lekcje, a tej przestrzeni, w której powinniśmy zadbać o siebie cały czas brakuje. Mówię tu o profilaktyce, ale też o dbałości o swoje wnętrze, które mi daje na przykład joga. Mi jest ciężko znaleźć kilka godzin w tygodniu na takie aktywności, a co dopiero mówić o kobietach z rodzinami, które powinny do tego wszystkiego dołożyć profilaktykę. Dlatego trzeba przypominać, bo bardzo często w życiu słyszymy „życzę ci zdrowia, bo jest najważniejsze” i to jest tak banalne w swojej formie, ale ja dziś dobijając do czterdziestki widzę, jakie to jest prawdziwe i ze wszystkich życzeń, jakie słyszymy to jest najważniejsze.

Czy ty, jako zawodniczka trenująca na najwyższym poziomie, otoczona sztabem szkoleniowym, dostępem do specjalistów, myślałaś kiedyś, że mogłabyś zachorować?

Nie. Pomijając kontuzje, które są wpisane w tę dyscyplinę nigdy nie pomyślałam, że mogłabym zachorować na raka. Nie krążyło to w ogóle wokół mojej orbity. Wyznaję zasadę, żeby nie dopuszczać do siebie takich myśli. Ja je od siebie odsuwam, odpycham od siebie negatywne myślenie.

Właśnie Rak’n’Roll też wyznaje taką zasadę, że „łeb do słońca” – tak mawiała Magda Prokopowicz, założycielka. Fundacja organizuje wiele akcji takich jak Boskie Matki, dla kobiet w ciąży chorych na raka, czy Daj Włos. Przede wszystkim pokazują, jak po ludzku przejść przez raka. Czy uważasz, że jako
sportowiec łatwiej byłoby sobie poradzić z chorobą?

Zaryzykuję stwierdzenie i myślę, że trochę łatwiej, bo nasza codzienna praca opiera się na stresie, jesteśmy poddawani krytyce, a to jest swojego rodzaju walka, czy to na treningu, czy na meczu i umiejętność radzenia sobie z wybojami jakie nas spotykają. Sport to są cały czas przeszkody, czy to sytuacje boiskowe, czy to nawet problemy w głowie spowodowane stresem czy krytyką. Jesteśmy jako sportowcy cały czas nastawieni na krytykę. Więc tak, byłoby łatwiej.

Nasi zawodnicy, sportowcy, silni, chcą pokazać kobietom, że są i będą dla nich wsparciem czy to w profilaktyce, czy w samej chorobie. Pamiętasz rok temu w Piotrkowie? Drużyny wybiegają na parkiet w różowych strojach – co wtedy czułaś?

Świetna akcja! W ogóle lubię różowy kolor, nie noszę go za często, ale kojarzy mi się z energią. Wtedy na Meczu Różowej Wstążki było bardzo dużo koloru różowego i medialnie i w obrazku prezentowało się to bardzo fajnie. Myślę, że mężczyźni też są bardzo ważnym elementem w tym o czym mówi Fundacja Rak’n’Roll czy Mecz Różowej Wstążki. Ile znaczą dla kobiety piersi, ale też właściwie dla mężczyzny nie trzeba mówić. W momencie, kiedy kobieta traci takie atrybuty, to traci swoje poczucie kobiecości, poczucie wartości, a mężczyzna, który będzie wsparciem jest ogromnie ważne. Dlatego zaangażowanie mężczyzn jest budujące, że nie ma narzekania, że ma założyć różową koszulkę. Taki mecz nabiera wyjątkowości, zobacz co się stało w Piotrkowie, gdzie Piotrkowianin sprawił wielką niespodziankę i wygrał z Wisłą Płock. W ostatecznym rozrachunku Wiśle to nie zaszkodziło, ale wszyscy o tym mówili.

Było dużo szumu, ale to zadziałało na korzyść akcji. Dziś jesteś po drugiej stornie barykady, kiedyś pokazywano ciebie i mówiono o tobie, dziś to ty pokazujesz i mówisz o innych.  Masz świadomość tego, że niesiesz nie tylko informacje, czy dostarczasz eksperckie analizy, ale przyczyniasz się do niesienia idei, do czegoś dobrego?

Zadając mi to pytanie uświadomiłaś mi, że tak jest. Przez ostatnie 25 lat wykonywałam powierzone mi zadania na boisku i nie da się tego zmienić w rok czy dwa. Jestem zadaniowcem, jadę, robię robotę i nigdy o tym tak nie myślałam, a faktycznie, jeśli przyczyniam się do czegoś dobrego, to bardzo fajnie.

Oczywiście, że tak jest!

To bardzo się cieszę. Żyjemy w takim świecie pochłoniętym social mediami i przewija się wiele śmieciowych rzeczy zatracając to, co jest najważniejsze. Mi się tak podoba to co robi Kaśka Nosowska czy Dawid Podsiadło na Instagramie, to cicha walka z powierzchownością. Ja się trochę temu buntuję i jeśli mogę przyczynić się do czegoś wartościowego, co może komuś pomóc to jestem jak najbardziej za. Ostatnio moja koleżanka z boiska przeżyła tragedię i kiedy najbliższych to dotyka, dopiero uświadamiamy sobie, co jest najważniejsze, a to takie proste rzeczy jak zdrowie, a
nie pogoń za bezwartościowymi rzeczami.

Jesteś częścią naszego chytrego planu, uświadamiania kobiet o swoim zdrowiu, dlatego, na koniec, powiedz mi, kiedy pójdziesz się przebadać, bo pięć lat to chyba za długo bez sprawdzania stanu zdrowia?

W marcu wygeneruję czas. Jestem w nowym mieście, układam sobie siatkę od fryzjera do lekarza, bo nie chcę iść byle gdzie, tylko do sprawdzonych specjalistów.

Na pewno Fundacja Rak’n’Roll ma pełną listę specjalistów w Warszawie.

Na pewno to sprawdzę i postaram się do Meczu Różowej Wstążki się przebadać.

 


Lifestyle

Co was dzisiaj poruszyło, kazało się zatrzymać na dłuższą chwilę? Akcja #MiesiącKobiet

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 marca 2018
Fot. iStock/Oleh_Slobodeniuk
 

Nie bardzo wierzę w przypadki. Właściwie, to wcale w nie nie wierzę. To trochę pójście na łatwiznę zakładając, że wszystko co nas w życiu spotyka, a czego nie zaplanowaliśmy, jest dziełem przypadku. Zwalnia nas to z odpowiedzialności zastanowienia się na tym, dlaczego to mi się przytrafia, jak reaguję, co z tym zrobię, po co to do mnie przyszło? 

Uważam, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu, wydarza się po coś. I nie chodzi mi o pochylanie się nad każdym szczegółem naszego codziennego dnia, tylko nad tymi chwilami, które nas w jakiś sposób poruszyły. Czasami jest to uśmiech obcej osoby, która mija nas na ulicy. Czasami telefon, którego się nie spodziewałyśmy, czy spotkanie – wydawałoby się przypadkowe podczas niedzielnego spaceru. Jeśli coś budzi w nas emocje, to znaczy, że powinniśmy się temu przyjrzeć. Kilka niemiłych słów od męża, a może wręcz przeciwnie – tych zaskakująco dobrych. Przeczytany artykuł w sieci. Książka, którą dostałyście i właśnie spędziłyście nad nią popołudnie. Co takiego dzisiaj się wydarzyło, co zapamiętałyście, przy czym się zatrzymałyście choć na chwilę, na dłuższy ułamek sekundy? Na czym dzisiaj skupiła się wasza uważność? U mnie był to moment: piękna pogoda, miało być szybkie morsowanie w jeziorze, które przedłużyło się do siedzenia przez godzinę na pomostach. Zapamiętałam tę chwilę, kiedy pomyślałam: „Zatrzymaj się, odpuść, nie spiesz się, skorzystaj z tego momentu, bo on też dzieje się po coś”. A wy? Czym się podzielicie w komentarzach?

 

Akcja #MiesiącKobiet 

Codziennie będziemy zachęcać was do przyglądania się sobie. Swoim emocjom, radościom, ale też pewnie strachom. Chciałybyśmy, abyście wraz z wiosną budziły się do życia, by móc czerpać z niego jeszcze więcej. By wiedzieć: czego chcę, o czym marzę, co chciałabym zmienić. I nie bać się powiedzieć tego głośno.

To jak? Jesteście chętne? Każdego dnia (do końca marca) umieszczać będziemy codziennie jeden wpis – wyzwanie, które sprawi, że skupicie się na sobie, choćby na chwilę. Ale przecież wszystko zaczyna się od małych kroków i krótkich chwil. Bądźcie z nami, wpisujcie swoje komentarze. Jak zawsze mamy dla was fantastyczne nagrody.

Zadanie na dziś: co takiego dzisiaj się wydarzyło, co zapamiętałyście, przy czym się zatrzymałyście choć na chwilę, na ułamek sekundy? Na czym dzisiaj skupiła się wasza uważność?

Nagrody:

5 x zestaw kosmetyków KOBO, w skład zestawu wchodzą:

KOBO PROFESSIONAL PRIMER APRICOT (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL CUSHION FOUNDATION  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL 01 GOLDEN SAND HIGHLIGHTER PALETTE  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL 3 MY FAVORITE COLORS 9X EYESHADOW PALETTE (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL BRILLANT LIPSTICK  (1 szt.)

KOBO PROFESSIONAL MATTE TINT  (1 szt.)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4 x bon o wartości 300 zł na zakupy w vippidesign.com oraz designerski kubek, notes i kostka biurowa

vippi

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

4 x zestaw kosmetyków profesjonalnych Kiwicha Face Care Set 

Kiwicha Face Care Set mit Day Cream 50ml & Line Smoother Serum 30ml KIWICHA


Kiwicha Face Care Set 

Day Cream – przyjemny i łatwy do nałożenia krem rekonstruuje bariery ochronne skóry odwodnionej, suchej i dojrzałej. Redukuje wysuszenie, zmarszczki, utratę elastyczności i konturu. Nadaje skórze świeżości, gładkości oraz poprawia jej wygląd i gęstość. Łatwo się wchłania, zapewnia ochronę przed zanieczyszczeniami środowiska, sprawia, że skóra staje się miękka i delikatna, a dzięki efektowi anti-aging nadaje jej młody wygląd. Idealny jako baza pod makijaż.

Line Smoother Serum – bogate i intensywne serum, przeznaczone dla skóry wymagającej odżywienia, odwodnionej i dojrzałej. Wygładza zmarszczki i poprawia rysy twarzy. Chroni przed działaniem wolnych rodników, stymuluje wzrost komórek, regeneruje DNA, spowalnia proces starzenia się skóry oraz chroni kolagen przed degradacją.

1 x  depilacja laserowa 1 sesja – 4 dowolne partie ciała 

1 x depilacja laserowa 1 sesja – pachy + bikini + łydki

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x laserowy peeling węglowy twarz + szyja + dekolt

1 x infuzja tlenowa twarz + szyja + dekolt 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2 x Obrotowa loko-suszarka z jonizacją AS200E

Stylizuj i susz jednym ruchem. Poznaj loko-suszarkę AS200E od Babyliss Paris, która umożliwia jednoczesne suszenie i modelowanie Twoich włosów. Od dziś ułożenie idealnej fryzury zajmie Ci dosłownie kilka minut. Sprawdź jakie to proste!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

1 x Automatyczna lokówka Curl Secret C1200E od BaByliss Paris

Automatyczna lokówka Curl Secret C1200E od BaByliss Paris to opatentowana technologia, która sprawi, że w kilka minut uzyskasz piękne i delikatne fale.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x Zestaw Prezentowy Baton Warszawski, każdy składający  się z:

– pięciu energetycznych Batonów Warszawskich,

– eleganckiego Kremu Warszawskiego,

– przepysznych prażonych na ksylitolu migdałów z cynamonem lub chilli (100g).

Całość pięknie zapakowana w warkocz z celofanu i wstążkę.Wszystkie produkty są bez glutenu i bez cukru, zdrowe słodycze bez wyrzutów sumienia 🙂

BW-7 BW-4
baton_warszawski_truskawka-2 baton_warszawski_figa z goi-2
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Odwiedź naszych partnerów na Facebooku i Instagramie

NATURA logo

FB/drogerienaturapl

instagram.com/drogerienatura

FB/VippiDesignPolska

instagram.com/vippidesign

klapp-cosmetics.pl

 FB/KLAPPCosmeticsPolska

 instagram.com/klapppolska

klinikamlodosci.com

 FB/klinika.mlodosci

 instagram.com/klinikamlodosci

 babyliss-totallook.pl/

FB/BabylissPolska

  instagram.com/babylisspolska

 logo

 FB/batonwarszawski

instagram.com/baton_warszawski

Czas trwania akcji: 05.03.2018 – 31.03.2018.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Lifestyle

Nawet dzieci wiedzą, czym jest równość. Koniecznie zobaczcie tę fantastyczną, norweską kampanię

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 marca 2018
Fot. Screen/Facebook/Finansforbundet

Co takiego zrozumieją twoje dzieci, czego nie zrozumie twój szef? Kwestia równości płci jest przecież dziecinnie prosta, dlaczego więc kobiety wciąż zarabiają mniej niż mężczyzni zatrudnieni na takich samych stanowiskach.

Dzieci nie zgadzają się, żeby za taką samą pracę nagrodzono je inaczej, w zależności od płci. Zobaczcie koniecznie tę kampanię, która ma na celu uświadomić nam rzecz najprostszą pod słońcem – jeśli posiadamy takie same kompetencje i wiedzę, wszyscy  jesteśmy równi. My kobiety mamy prawo zarabiać tyle samo, co mężczyźni.


Zobacz także

Czego możemy dowiedzieć się o sobie będąc w relacji z drugim człowiekiem?

Modne kawy z domowego ekspresu

„Teraz potrafię cieszyć się nawet z najmniejszych rzeczy, ileż radości daje nam wspólne dmuchanie dmuchawców…”. Akcja „List do dziecka”