Go to content

Znaleźliśmy idealny gadżet na lato – twoja prywatna strefa relaksu

Są takie letnie odkrycia, które nie próbują robić za nas wszystkiego. Nie mierzą pulsu, nie wysyłają powiadomień i nie wymagają ładowania. Pomagają za to zrobić coś, z czym wielu z nas ma dziś zaskakująco duży problem: naprawdę się zatrzymać. Naszym wakacyjnym odkryciem jest rodzinny hamak Tropilex „Pure” Green – prosty sposób na stworzenie własnej strefy odpoczynku w ogrodzie, na tarasie albo działce.

Lato w rytmie slow

Telefon zostaje w domu, kawa wędruje do ogrodu, a my przez chwilę nie musimy być produktywni, dostępni ani potrzebni. Możemy czytać, słuchać muzyki, patrzeć na drzewa albo po prostu nic nie robić.

Hamak pomaga wprowadzić do codzienności ten rodzaj odpoczynku, który nie wymaga szczególnego planowania. Nie trzeba czekać na urlop ani wyjeżdżać na drugi koniec świata. Wystarczy kilkanaście minut pomiędzy obowiązkami, aby ciało zwolniło, a głowa choć na moment przestała analizować listę rzeczy do zrobienia.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.

Model „Pure” Green spodobał nam się przede wszystkim dlatego, że naprawdę można się w nim wygodnie rozłożyć. To hamak familijny, którego powierzchnia materiału ma 260 cm długości i 180 cm szerokości. Maksymalne obciążenie wynosi 200 kg, więc może stać się miejscem zarówno na samotną drzemkę, jak i wspólny odpoczynek z bliską osobą, dzieckiem czy czworonożnym domownikiem.

Komfort, który czuć od pierwszej chwili

Hamak został wykonany w Brazylii z tkaniny składającej się w 70 proc. z bawełny i w 30 proc. z poliestru. Bawełna odpowiada za miękkość i przyjemne otulenie, natomiast poliestrowe włókna pomagają ograniczyć nadmierne rozciąganie materiału. Gęstość splotu wynosi 300 g/m², a według producenta tkanina jest o około 20 proc. grubsza niż w wielu standardowych hamakach.

Duża liczba linek nośnych sprawia, że ciężar ciała rozkłada się bardziej równomiernie. Nie ma tu poprzecznego drążka, dlatego hamak naturalnie otula ciało i daje poczucie stabilności. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy nie chcemy jedynie usiąść na chwilę, ale planujemy naprawdę wygodnie się położyć.

Zielony kolor dobrze wpisuje się w letnią przestrzeń. Nie dominuje ogrodu ani tarasu, lecz naturalnie łączy się z roślinnością. Hamak może więc pełnić nie tylko funkcję wypoczynkową, ale również stać się jednym z najbardziej przytulnych elementów wakacyjnej aranżacji.

Do ogrodu, na taras i na działkę

Całkowita długość modelu wynosi 400 cm, a minimalna odległość potrzebna do jego zawieszenia to 360 cm. Hamak waży 2,2 kg, dzięki czemu można go bez większego problemu przenosić lub zabrać na dłuższy wyjazd. W komplecie znajduje się dopasowany pokrowiec, który po wyjęciu hamaka może służyć również jako torba.

Model można zawiesić pomiędzy drzewami, ścianami lub słupkami, korzystając z odpowiednich mocowań. Osoby, które nie mają w ogrodzie właściwego miejsca, mogą połączyć go ze stelażem dopasowanym do rodzinnych hamaków.

Materiał znosi sporadyczny kontakt z wilgocią, jednak nie jest przeznaczony do całorocznego pozostawiania na zewnątrz. Po deszczu hamak powinien zostać dokładnie wysuszony, a kiedy przez dłuższy czas z niego nie korzystamy – przechowywany w suchym miejscu.

Nasze letnie „tak”

Lubimy przedmioty, które nie komplikują codzienności, ale pomagają przeżywać ją przyjemniej. Familijny hamak „Pure” Green nie obiecuje spektakularnej życiowej zmiany. Daje za to miejsce, w którym można na chwilę przestać się spieszyć.

Na popołudniową kawę, książkę, rozmowę, drzemkę w cieniu albo wieczorne patrzenie w niebo. Na bycie razem i na pobycie wreszcie samemu ze sobą.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za marką Tropilex jest sposób produkcji. Hamaki powstają w Brazylii, a firma deklaruje monitorowanie warunków pracy i zapewnianie sprawiedliwego wynagrodzenia. Należy również do inicjatywy „1% for the Planet” i przekazuje co najmniej 1 proc. rocznych obrotów na działania związane z ochroną środowiska oraz bioróżnorodności.

To jeden z tych letnich gadżetów, który szybko przestaje być gadżetem. Staje się ulubionym miejscem domu – nawet jeśli znajduje się poza jego ścianami.

Polecenie redakcyjne

Udostępnij