Dieta niemowlaka. Czy możemy uchronić dziecko przed rozwojem chorób dietozależnych?

Zrozum Matkę
Zrozum Matkę
15 lutego 2017
Fot. iStock / GMVozd
Fot. iStock / GMVozd

Odkąd sama jestem mamą, dużo bardziej zwracam uwagę na produkty żywnościowe dla dzieci, na zachowania innych rodziców w temacie żywienia oraz upodobania kulinarne maluszków. Odkąd moja córka skończyła 3 miesiące temat rozszerzania diety śnił mi się po nocach i wywoływał ogromne przerażenie. Kolejne 3 miesiące czytałam, pytałam, szukałam i obserwowałam przygotowując się na ten etap jak najlepiej. Obecnie od 1,5 miesiąca Oliwka je nie tylko moje mleko ale również warzywa, owoce i mięso. Łatwo nie było ze względu na alergie pokarmowe z którymi walczymy od pół roku oraz genetyczne obciążenie celiakią (córka odziedziczyła po mnie gen oraz ze względu na silne alergie pokarmowe na bmk, marchew, brokuły i kurczaka oraz przewlekły stan zapalny jelit odroczono nam wprowadzenie glutenu po 1 r.ż).

Obserwacje diety maluszków z ostatnich miesięcy zainspirowały mnie do napisania tego artykułu, ponieważ widzę wśród rodziców dwie skrajności:

– Jedna grupa rodziców – bardzo świadoma zdrowia, prawidłowej diety, pro-karmieniu piersią, żadnych smoczków, butelek, rozszerzanie diety po 6.miesiącu, warzywa tylko od eko-rolnika, żadnej przetworzonej żywności, żadnego mleka modyfikowanego a jak już to jakieś eko itd.
– Druga grupa rodziców – raczej mało świadoma w tematach zdrowia albo uważająca, że „nie ma co przesadzać”, karmi piersią lub też nie, nie widzi problemu w smoczkach, butelkach, nosidłach, bujaczkach, chodzikach, rozszerza dietę dużo wcześniej niż po 6.miesiącu, podaje soczki nawet te z cukrem, nie widzi problemu w karmieniu dziecka słodyczami itd.

Jest jeszcze grupa pomiędzy tymi dwiema, ale z tego co obserwuję to jest niewielka. Mi osobiście dużo bliżej tej pierwszej grupy, chociaż nie popadam w eko-histerię. Karmię dziecko słoikami, bo nic innego córka nie toleruje, ale wybieram tylko te o dobrym składzie. (Uwierzycie, że do deserków owocowych dla maluszków dodają cukier?! Sama nie mogłam w to uwierzyć dopóki nie stanęłam przed półką ze słoikami dla niemowląt.)

Dlaczego zwracanie uwagi na jakość żywienia maluszka jest taka ważna?

Istnieje coś takiego jak „programowanie żywieniowe” dzieci. Czyli to co jemy jeszcze w okresie ciąży, co je nasze dziecko w okresie niemowlęcym oraz dziecięcym ma wpływ na jego zdrowie w przyszłości oraz rozwój chorób dietozależnych takich jak otyłość, cukrzyca typu II, insulinooporność, miażdżyca czy nadciśnienie. 

W okresach intensywnego wzrostu jeśli u dziecka dochodzi do niedożywienia, nadmiaru lub niedoboru niektórych składników odżywczych może dojść do „przeprogramowania metabolicznego” czyli w skrócie możemy zaburzyć prawidłowy rozwój metaboliczny dziecka.

Mówi się, że najważniejsze jest 1000 pierwszych dni życia dziecka i to od nich zależy odpowiednie „programowanie”.

Oto 6 zasad zdrowego odżywiania w tym okresie:

1. Prawidłowe odżywianie się w ciąży – to tutaj zaczyna się prawidłowe programowanie żywieniowe maluszków. Dlatego kobiety w ciąży powinny szczególnie dbać o swoją dietę oraz o uzupełnienie wszystkich witamin i mikroelementów. Szczególnie należy dbać o poziom kwasu foliowego, witaminy D, DHA i innych.

2. Karmienie piersią przez pierwszych 6.miesięcy życia dziecka – według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) należy karmić wyłącznie piersią przez pierwsze 6.miesięcy życia dziecka do dwóch lat lub dłużej. Mleko matki zawiera wszystkie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka, chroni przed chorobami, infekcjami, wzmacnia układ odpornościowy, dba o prawidłowy rozwój maluszka, zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób i alergii.

3. Zbilansowana dieta dziecka – Po 6.miesiącu należy rozpocząć rozszerzanie diety. Zaczynamy od warzyw, później w odstępie 3-tygodniowym owoców, następnie wprowadzamy ryby, mięso, jajka, kaszki itd. Posiłki powinny być o stałych porach, regularne, wartościowe i różnorodne. To tutaj uczymy maluszka zdrowych nawyków żywieniowych (jedzenia warzyw, owoców, ryb, unikania cukru, soli, jedzenie w kuchni, mycia rąk przed posiłkiem itp)

4. Odpowiednia ilość witaminy D przez cały rok – Obecne zalecenia Zespołu Ekspertów i Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii z 2013 r. głoszą, żeby suplementować witaminę D u dzieci przez cały rok. Jest niezbędna do prawidłowego rozwoju maluchów. Do końca 3 miesiąca należy również suplementować witaminę K.

5. Pięć regularnych posiłków dziennie – Prawidłowe żywienie dzieci opiera się m.in. na regularnie spożywanych 5 posiłkach. Oczywiście przy rozszerzaniu diety zaczynamy od 1 posiłku, potem 2 i stopniowo zwiększamy ich ilość. Dieta dziecka powinna być różnorodna, urozmaicona, umiarkowana, bez dodatku cukru, soli i konserwantów.

6. Ograniczenie soli i cukru w diecie – Badania pokazują, że ok 90% dzieci do trzeciego roku życia spożywa zbyt dużo soli a 80% zbyt dużo cukru. Statystyki są przerażające, a dzieci bardzo szybko uzależniają się od przetworzonej żywności, która niekorzystnie wpływa na ich zdrowie. Cukier osłabia odporność, wywołuje pruchnicę, niekorzystnie wpływa na układ nerwowy, kostny oraz hormonalny. Zwiększa się ryzyko otyłości u dzieci, cukrzycy, insulinooporności oraz nadciśnienia. Dlatego to co możemy zrobić najlepszego dla naszych dzieci to uczyć zdrowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat.

Jak widzicie, zdrowe żywienie niemowląt i małych dzieci jest ogromnie ważne. To my – rodzice, decydujemy co nasze dziecko je i to od nas zależy co będzie wybierało w przyszłości. Niedawno spotkałam się z historią gdzie babcia karmiła 7. miesięczną wnuczkę warzywną papką do której dosypywała cukier i sól, ponieważ uznała, że ta papka jest niedobra, a dziecko powinno jeść smaczny obiadek. (sic!) Jest to ogromny błąd, który nie powinien mieć miejsca!

Chodząc z córką na spacery do parku bardzo często widzę rodziców i dziadków z małymi dziećmi, które biegają z lizakami, batonikami czy słodkimi wafelkami. Nie zaskakuje już widok niemowlaka pijącego tylko soczki zamiast wody. I to wszystko dzieci poniżej 3 roku życia.

Specjaliści zalecają, żeby nie dawać dzieciom słodyczy do 3 roku życia a później mocno kontrolować ich ilość i jakość. Dietetycy zalecają, żeby starszym dzieciom zamiast kupować słodyczy samodzielnie robić domowe łakocie o obniżonej zawartości cukru albo najlepiej bez niego. Należy też pamietać o odpowiedniej ilości warzyw i owoców, ryb, zdrowych tłuszczów niezbędnych w diecie dziecka oraz o tym, żeby podawać dzieciom do picia wodę zamiast soczków i słodkich herbatek.

Warto też zadbać o codzienną aktywność fizyczną u maluchów już od najmłodszych lat! To czego nauczymy dziecko w dzieciństwie zostanie w przyszłości.


(Artykuł ukazał się również na moim drugim blogu: www.insulinoopornosc.com )

Bibliografia:
1. „Normy żywienia zdrowych dzieci w 1-3. roku życia” – stanowisko Polskiej Grupy Ekspertów. Standardy Medyczne Pediatria, 2012, T9.
2. „Praktyczne zastosowanie Norm Żywienia” opracowanych przez Grupę Ekspertów w 2012, Prof. dr. hab. n. med. Halina Weker, członek Zespołu ds. Żywienia Dzieci i Młodzieży PAN
3. „Czy mamy realny wływ na zdrowie dziecka, długość i jakość jego życia?” Broszura, BOBAJ 013/12, data oprac.08.14
4. „Rozwój oraz żywienie niemowląt. Poradnik dla rodziców dzieci po 6.miesiącu życia”, Broszura, Nutrucia, lipiec 2015
5. „Poradnik żywienia niemowląt z alergią pokarmową. Zapobieganie i leczenie alergii pokarmowej”, Broszura Bebiprogram, 2015

 


Zanim urodzisz, pogadaj ze swoim facetem o…

Zrozum Matkę
Zrozum Matkę
19 czerwca 2017
family-toddler-hapy-happy-160688

Wydaje Wam się, że czas oczekiwania na malucha to piękny okres w którym będziecie głaskać brzuszek i kupować ubranka a gdy maluch pojawi się na świecie to wszyscy będą skakać z radości i wzruszenia? Czasami tak jest. Czasami. Bo czasami też jest inaczej.  Czasami realia są nieco inne.
On wściekły bo nie wie o co jej chodzi a ona wrzeszczy „TO NIE TAK MIAŁO WYGLĄDAĆ!” a on głowi się „nie tak, czyli jak?!” Ona zaczyna płakać, zamyka się w pokoju z wiszącym na piersi noworodkiem a on wraca do kolegów w drugim pokoju oglądających mecz.

Jest wiele spraw, które powinniście omówić ze swoimi partnerami jeszcze będąc w ciąży. My z mężem tego nie zrobiliśmy, czego żałuję, bo skończyło się kilkoma miesiącami kłótni, dopoki nie doszlismy do porozunienia. Nie rozmawialismy o tym wcześniej, bo myśleliśmy że mamy jeszcze czas, nie sądziliśmy że urodzę trzy tygodnie wcześniej. Dlatego nie odkładajcie rozmowy na ostatnią chwilę. Nie myślcie też, tak jak my, że będziecie ustalać wszystko na bieżąco. Bo nie będziecie. Hormony zrobią swoje, brak czasu, nerwy i stres też. Dlatego jeśli chcecie rozpływać się w rodzicielskiej i małżeńskiej sielance, pogadajcie wcześniej.

Oto kilka ważnych spraw do omówienia przed narodzinami dziecka:

1. Odwiedziny w szpitalu
Nie każda kobieta rodząca, życzy sobie tłumów na poródówce. Nie każda kobieta rodząca chce widzieć swoich rodziców, teściów, rodzeństwo, szwagierkę, szwagra i ich dzieci w dniu porodu. Powiedz wprost swojemu Partnerowi jak powinny wyglądać odwiedziny w szpitalu. Możesz się nie zgodzić na żadne wizyty i powinno to zostać uszanowane. Możesz zgodzić się np. tylko na krótką wizytę dziadków ale przedstaw też swoje oczekiwania. Np. żeby przyszli w ciągu dnia a nie z samego rana lub pod wieczór i nie dłużej niż na 30 minut, bo chcesz odpocząć i nie chcesz za bardzo stresować maluszka. Powiedz wprost swojemu Partnerowi jak chcesz by to wyglądało, on jest od tego by Was chronić.

2. Odwiedziny w domu
Mimo, że kobieta po porodzie i noworodek powinni jak najwięcej czasu odpoczywać we własnym sosie, to przeważnie tłumy gości są nieuniknione. Wszyscy chcą zobaczyć małego człowieka. Ustal z Partnerem wizyty. Możesz powiedzieć, że pierwsi goście mogą przyjechać dopiero dwa tygodnie po porodzie, gdzie Ty i dziecko chociaż trochę dojdziecie do siebie. Możecie ustalić, że wizyty gości mają być krótkie i nie w dużych grupach, żeby nie straszyć malucha. Zdecydujcie czy chcecie dawać noworodka na ręce. Możecie się na to nie zgadzać. W końcu maluch to nie zabawka to przekładania z rąk do rąk. Będzie starszy, będą się z nim bawić. Noworodek to noworodek. Niektórzy goście zapominają, że narodziny dziecka wiele zmieniają w życiu rodziców i lubią siedzieć do późnych godzin wieczornych, zachowywać się głośno czy nadmiernie zabawiać wystraszonego malucha. Ustalcie na co możecie się zgadzać a na co nie. Możecie jeszcze przed porodem uprzedzić bliskich jak będzie wyglądało Wasze życie za kilka tygodni.

3. Czas połogu
Czas połogu, czyli 6 tygodni po porodzie, to trudny czas dla kobiety rodzącej. Huśtawka hormonalna, organizm próbuje wrócić do równowagi, ciągłe krwawienie… Mężczyźni nie do końca wiedzą jak to wygląda, przez co możesz czuć się nie zrozumiana. Pokaż swojemu Partnerowi artykuły na temat przebiegu połogu, z czego wynikają pewne zachowania i informacjami jak możesz się czuć oraz dlaczego powinien Cię wspierać, pomagać i być wyrozumiały. Gwarantuję, że może Wam to pomóc lepiej się komunikować a Ty poczujesz się bardziej rozumiana.

4. Wycieczki, wyjazdy
Jeśli jesteście przyzwyczajeni do częstych wycieczek i wyjazdów, to po porodzie może się to zmienić. Dopóki maluszek nie podrośnie, powinniście zrezygnować z dalekich wypraw. Jeśli nie porozmawiacie o tym wcześniej, może dojść do konfliktów, bo jedno z Was będzie chciało wrócić do starego trybu. A może rodzina będzie Was naciskać na częste wycieczki do dziadków czy cioć, a Wy na jakiś czas będziecie chcieli z tego zrezygnować. Uprzedźcie wcześniej. Uchronicie się przed niepotrzebnym obrażaniem się rodziny albo naciskami ze strony dziadków. Gwarantuję, że gdy usłyszysz po porodzie, w dodatku mając bolący tyłek i szyte krocze, „kiedy przyjedziecie?” to wpadniesz w szał. A gdy Twój facet jeszcze zdziwiony zapyta „o co Ci chodzi? Kiedy wyskoczymy na weekend do dziadków?” to będziesz rzucać talerzami a on zdziwiony nie będzie wiedział o co chodzi. Powiedz wprost: „Dajcie nam spokój na 3 miesiące. Chcecie – Wy przyjedźcie, my – odpoczywamy”. Poza tym wierz mi na słowo. Będziesz wykończona i każda okazja będzie dobra na sen.

5. Pomoc przy dziecku
Wielu rodziców korzysta z niezastąpionej pomocy dziadków czy swojego rodzeństwa. Ale jest również grupa rodziców, którzy tej pomocy nie potrzebują. Zanim Twoja teściowa zamieszka z Wami na dobre, ustalcie czy jest to potrzebne. Ta decyzja powinna dotyczyć Was obojga. Jeśli nie chcesz krzątającej się po mieszkaniu mamy lub teściowej, ustal to ze swoim Partnerem i powiedz, że poradzicie sobie sami. Albo postaw ultimatum. Ok. Niech wpadnie raz w tygodniu, ale nie codziennie. Czasami dziadkowie wpadają w wir wychowania nieswojego dziecka, co kończy się tym, że przestają rodziców maluszka traktować poważnie. To się też dzieje wtedy, kiedy rodzice decydują się, żeby Ona wraz z dzieckiem zamieszkała np. ze swoimi rodzicami przez 1-2 miesiące po porodzie.

6. Wyprowadzka do rodziców / teściów lub wprowadzka mamy lub teściowej
Moim zdaniem jest to najgorsza z możliwych opcji. Szczególnie jeśli wyprowadza się tylko Ona i dziecko. Ojciec nie ma jak budować więzi z maluchem, do tego wszystko robi matka i dziadkowie. Po miesiącu wraca do swojego partnera z odchowanym maluchem a ojciec nie umie zmienić mu pieluchy. Co robi jego teściowa a jej matka? UCZY GO. MÓWI CO MA ROBIĆ. A on się wścieka. Jeśli będziesz w przyszłości ojcem i to czytasz, nie zgadzaj się na taki układ! Każda matka sobie poradzi z dzieckiem nawet jeśli dziadkowie są daleko. A jeśli będziecie skazani na siebie we dwoje, to obiecuję, że świetnie sobie poradzicie, a więź jaką zbudujecie z dzieckiem, jest więzią która zostaje już na zawsze. W naszym przypadku było podobnie. Byliśmy z mężem skazani tylko na siebie. Obie rodziny daleko. I to było najlepsze co nas spotkało! Żadnych gości każdego dnia, żadnego wtrącania się, mówienia co mamy robić i wychowywania za nas. Sami też bardzo chronimy by nikt nam nie mówił co mamy robić. Dzięki temu mamy prawie roczną córkę, która na widok wychodzącego do pracy taty, zaczyna płakać i nie chce się od niego odkleić. A mój mąż rozpływa się w miłości do córki. Wierzcie mi na słowo, każdy rodzic sobie poradzi z własnym dzieckiem!

7. Co wolno gościom
Ustalcie to wcześniej. Nie musicie pozwalać brać noworodka na ręce jesli tego nie chcecie, możecie ustalić zasady, żeby np. myli ręce czy nie całowali dziecka. Ustalcie to wcześniej ze sobą, możecie też wcześniej uprzedzić bliskich, że takie zasady powstały. Spodziewajcie się obrażania się, wywracania oczami, gadania za plecami, że wymyślacie głupoty ale to Wy jesteście rodzicami i to Wy o tym decydujecie. Inni niech to zaakceptują i uszanują.

8. Zostawianie dziecka z innymi
Są matki, które dość szybko wracają do pracy, są matki, które nie są w stanie wytrzymać same z małym dzieckiem siedząc ciągle w domu, są rodzice, którzy po prostu chcą razem wyjść do kina, na spacer czy odpocząć albo pojechać na wesele, a są tacy, którzy chcą spędzać jak najwięcej czasu ze swoim nowonarodzinym dzieckiem. To czy malucha zostawicie z dziadkami, ciociami, wujkami czy opiekunką, zależy tylko od Was. Jeśli nie czujecie się pewni czy zostawić malucha pod opieką innych osób, albo zwyczajnie nie ufacie swoim bliskim na tyle, by powierzyć im opiekę nad maluchem, nikt Was do tego nie zmusza. To nic złego, jeśli nie zostawicie swojego dziecka z kimś innym. Jest jakaś dziwna presja, że niemowle powinno zostać pod opieką dziadków. A ja się pytam dlaczego? Będzie starsze, będzie chciało, będzie zostawało. A noworodek i niemowlak powinien być z rodzicami. Więc jeśli czujecie presje ze strony otoczenia, że musicie zostawić dziecko, nie ma nic złego w tym, jeśli się na to nie zgodzicie.

9. Palenie, alkohol, imprezy (w tym grille itp)
Nie jest zaskoczeniem, że przy dziecku nie powinno się palić ani spożywać alkoholu. Jednak ciężko czasami to otoczeniu wytłumaczyć. Ustalcie między sobą jak ten problem rozwiązać. Może rozmowa z palaczem by załatwiła sprawę?

10. Spanie z dzieckiem w łóżku lub w jednym pokoju
Spanie z dzieckiem w łóżku jest super i osobiście polecam. Ale to musi być decyzja Was obojga. Tak samo spanie lub nie spanie w jednym pokoju z dzieckiem. Jeśli choć jeden partner ma wątpliwości, omówcie za i przeciw i znajdzcie kompromis.

11. Oczekiwania partnerki po porodzie
Dla kobiety rodzącej pewne sprawy mogą wydawać się oczywiste, np. to, żeby partner pomagał przy pielęgnacji noworodka, usypiał go, czy sprzątał mieszkanie. Dla faceta takie sprawy nie są oczywiste i jeśli go o to nie poprosisz, to on może tego nie robić. Kobieta zwykle wtedy się obraża i ma wieczne niezrozumiałe dla niego pretensje. Powiedz mu wprost czego oczekujesz. W czym ma Ci pomagać i dlaczego.

12. Rola ojca
Porozmawiajcie o roli ojca. Faceci po porodzie często czują się pominięci i zagubieni. Porozmawiajcie jak widzicie ojcostwo i na czym ma polegać jego rola.

13. Złote rady tesciowej
Zarówno jego teściowa jak i jej teściowa, z dobroci serca będą chciały Wam pomagać i doradzać. Wiele z tych rad może być mocno wyssanych z palca albo już dawno nieaktualnych. Porozmawiajcie szczerze, jak do tego podchodzicie. Pamiętajcie, że to Wy jesteście rodzicami, a mamy, mimo, że swoje dzieci urodziły, nie zawsze odnajdują się we współczesnej rzeczywistości. Chcąc uniknąć kłótni między sobą, z cyklu „czemu nie posłuchałaś mojej mamy” ustalcie, że o porady będziecie pytać też położną, pediatrę lub doradcę laktacyjnego albo nie będziecie tych rad traktować jak wyroczni. (Często jest tak, że faceci uważają rady swoich matek za świętość, nie ufając przy tym swoim Partnerkom. Czas to zmienić i uświadomić, że teraz Ty jesteś matką i to Ciebie powinien posłuchać).

14. Finanse
Główne źródło konfliktów w związkach. Ona na macierzyńskim, on utrzymuje rodzinę. Dochodzą ciągłe nowe wydatki, ona wpada w wir zakupów, on już nie wyrabia finansowo, bo kredyt… Przeanalizujcie swoje wydatki, koszty i źródła ich finansowania. Ustalcie czy po macierzyńskim pójdziesz do pracy, czy zostaniesz jeszcze z dzieckiem, jak ogarnąć temat zawodowo żeby było dobrze.

15. Szczepienia
Jedni rodzice szczepią, inni nie. Pomiając kwestię zdrowotności i czy to dobra decyzja czy zła, ale to jaką decyzję podejmiecie powinno iść od Was obojga. Jeśli macie sprzeczne opinie, powinniście najpierw przeanalizować za i przeciw, porozmawiać z lekarzem i dopiero w drodze kompromisu zdecydować. Przypominam, że w Polsce mamy obowiązek szczepień.

16. NFZ / opieka prywatna
Jedni rodzice leczą dziecko wyłącznie w ramach NFZ, inni korzystają z opieki prywatnej. Jednak nie wszystkich na to stać. Czasami rodzice biorąc pod uwagę dobro dziecka, kupują drogie pakiety medyczne na które ich nie stać i później ciężko zerwać umowę z dnia na dzień. Dlatego ustalcie wcześniej jaką formę opieki medycznej wybierzecie. Wybierzcie lekarza prowadzącego, przychodnie, położną.

17. Dieta / karmienie piersią / mleko modyfikowane / słoik
Ojcowie coraz bardziej zaczynają interesować się tematem diety ich dzieci. Oczywiście decyzja o karmieniu piersią i tym jak długo matka będzie karmić, należy wyłącznie do matki, ale już o tym kiedy rozszerzać dietę i czy karmić słoikami czy samemu robić jedzenie i co dokładnie będzie dziecko jadło, zależy od obojga rodziców. Oczywiście rozszerzanie diety powinno mieć miejsce PO 6. miesiącu życia dziecka i powinniście starać się by dieta była zdrowa i zbilansowana. Rozmawiajcie o tym wspólnie.

18. Religia, chrzest itp
Czasami rodzice są odmiennego wyznania, czasami po prostu są nie wierzący, jedni chcą chrzcić dziecko, inni nie. Zdarzają się różnice poglądowe, dlatego ważne jest by znaleźć kompromis i wspólnie ustalić aspekt religijny. Szczególnie jeśli więcej osób w rodzinie jest innego wyznania. Znam przypadki gdzie dziadkowie nie chcą widzieć swoich wnuków, ponieważ są ochrzczone a oni są innego wyznania i liczyli, że dziecko przyjmie ich wiarę. Temat religii jest tak samo trudny jak temat pieniędzy, dlatego bądźcie delikatni.

To są najczęstsze tematy, które wywołują konflikty po porodzie wśród świeżych rodziców. Dodalibyście coś? Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby po prostu ze sobą rozmawiać. O wszystkim. Nie kumulować tego w sobie i starać się zrozumieć drugą stronę. Nie sztuką jest tupnąć nogą i wynieść się do drugiego pokoju ale znaleźć kompromis nawet w najmniej wygodnych tematach.

Dominika Musiałowska


Dlaczego niemowlęta NIE POWINNY oglądać telewizji?

Zrozum Matkę
Zrozum Matkę
11 stycznia 2017
Fot. iStock / Czanner
Fot. iStock / Czanner

Znacie ten stan… Rano wczesna pobudka, szykowanie śniadania, szybkie ogarnięcie się, karmienie, pielucha, mąż do pracy, potem ogarnianie, zabawa z dzieckiem, karmienie, pranie, sprzątanie, prasowanie, karmienie i tak w kółko… Marzy Wam się czasami chwila spokoju. Żeby po prostu usiąść i nic nie robić, albo poczytać książkę, albo obejrzeć ulubiony serial. No właśnie serial… Kiedy go obejrzeć jak tu mały brzdąc ciągle marudzi, nudzi się, chce na ręce, płacze, albo chce się bawić?

Wiele matek w takim momencie bierze swojego kilkumiesięcznego (albo o zgrozo kilkutygodniowego) maluszka na kolana, bierze do ręki pilota i odpala Na Wspólnej. Druga część matek, która słyszała, że niemowlęta nie powinny oglądać TV, a nie chce przegapić Tańca z Gwiazdami, włącza grające pudło w tle i zabiera się za zabawę z dzieckiem, ewentualnie daje dziecku zabawkę a sama zerka na ulubionych artystów rozwieszając pranie.

Dlaczego zarówno pierwsza jak i druga opcja jest ZŁA? Oto kilka argumentów dlaczego Wasz maluszek NIE POWINIEN oglądać telewizji, nawet jeśli gra tylko w tle: 

  1. WYŁĄCZA WYOBRAŹNIE
    Gotowe obrazy uniemożliwiają rozwój wyobraźni u dziecka, która jest niezbędna do rozwoju kreatywności w późniejszych latach. Dziecko patrzy ślepo w zmieniające się obrazy i nie ma na nie wpływu. Zdecydowanie lepszą alternatywą są książeczki, które pobudzają wyobraźnie, albo karty z rysunkami przedmiotów, zwierząt czy osób.
  2. USZKODZENIA WZROKU
    Oko dziecka nie jest przystosowane do spłaszczonego obrazu (powinno uczyć się widzenia trójwymiarowego) oraz zbyt szybko zmieniającego się. Ruchy gałek ocznych są ograniczone przy patrzeniu w telewizor, a ich rozwój jest potrzebny m.in. do nauki czytania. Może to też mieć wpływ na rozwój wad wzroku w dzieciństwie.
  3. NADWAGA, OTYŁOŚĆ, WADY POSTAWY
    Siedzenie przed telewizorem wymusza nieruchomą postawę, ogranicza zakres ruchu. Dzieci coraz mniej się ruszają i nie chętnie korzystają z aktywności fizycznej, co może wpływać na nadwagę i otyłość już u najmłodszych. Niemowlęta powinny jak najwięcej czasu spędzać w ruchu, żeby móc się prawidłowo rozwijać (siadać, raczkować, chodzić). Długie siedzenie nie jest dla malucha naturalne co może rozwijać wady postawy i uczyć złych nawyków.
  4. POGORSZENIE RELACJI RODZINNYCH
    Nawet jeśli telewizor gra w tle, rodzic zerkając na niego ma mniejszy kontakt z dzieckiem. W efekcie mniej do niego mówi, mniej zwraca na niego uwagę, a dziecko również ma trudności ze skupieniem się. Ma to wpływ na pogorszenie wzajemnych relacji rodzic-dziecko, do tego rzadsza komunikacja z dzieckiem utrudnia rozwój mowy u malucha.
  5. WOLNIEJSZY ROZWÓJ MOWY
    A propos mowy, udowodniono, że każda godzina spędzona przed TV przez dziecko, wpływała na ilość wypowiadanych słów aż o 7%. Niestety maluszki, które wolny czas spędzają przed TV wolniej uczyły się mówić i mniej gaworzyły.
  6. MNIEJ SNU
    Dzieci, które oglądają telewizje śpią średnio o 1-2 godziny mniej, niż powinny. Niedobór snu ma swoje szkodliwe następstwa począwszy od problemów z koncentracją, nauką, pamięcią, po zaburzenia hormonalne, choroby tarczycy, choroby serca i cukrzycę. Dlatego bardzo ważne jest, żeby dzieci spały tyle ile powinny zgodnie ze swoim wiekiem.
  7. PRZEBODŹCOWANIE
    Tysiące dźwięków, kolorów, zmieniających się obrazów… to wszystko to bodźce z którymi maluszki sobie nie radzą. Ich układ nerwowy nie jest gotowy na taką ilość wrażeń, co w efekcie może kończyć się zarówno problemami ze snem, koncentracją jak i drażliwością, płaczliwością. Wielu rodziców chcąc uspokoić dziecko włącza mu TV. Ok, dziecko się uspokaja, ale znowu chłonie bodźce od których później będzie płaczliwe i drażliwe. Błędne koło, które tylko nadwyręża układ nerwowy dziecka.
  8. TRUDNOŚCI Z SAMODZIELNĄ ZABAWĄ
    Udowodniowo w badaniach, że dzieci, które bawiły się przy grającym w tle telewizorze miały zaburzone zachowania związane z zabawą. Grający w tle telewizor rozpraszał maluchy i utrudniały samodzielną zabawę. Dzieci były zdekoncentrowane, rozkojarzone i szybko się denerwowały. Takie dzieci stają się nadpobudliwe również w późniejszych latach.
  9. ZABURZENIA W PRZYSZŁOŚCI
    Dzieci, które przed ukończeniem 3 roku życia regularnie oglądały telewizje mają problemy z koncentracją, zachowaniami agresywnymi i słabszym rozwojem poznawczym.
  10. ZABURZENIA NEUROPSYCHICZNE
    „Według WHO szacuje się, że do 2020 roku liczba zaburzeń neuropsychicznych u dzieci wzrośnie o 50 proc. Zawierają się w tym: zaburzenia odżywania, nadpobudliwość, agresja, uzależnienia, może to prowadzić do licznych samookaleczeń, a nawet samobójstw. Z uzależnieniami jest tak, że najpierw pojawia się telewizja, potem komputer, a potem coraz silniejsze używki, żeby dać sobie radę ze stresem. Dzieci po prostu nie są w stanie tego wszystkiego udźwignąć.”
  11.  SZKODLIWE REKLAMY
    Dzieci do 5 roku życia nie odróżniają reklam od innych programów, a do 12 roku życia podchodzą bezkrytycznie do tego co widzą w telewizji. Nie rozumieją dlaczego dziecko w reklamie je pyszne słodycze od mamy, a w codziennym życiu mama tego zabrania. Do tego dziecko nie odróżnia faktów od mitów, fikcji od rzeczywistości. Bardzo często dzieci mają problemy z lękami, trudności z samodzielnym spaniem, boją się ludzi, nie chcą chodzić do przedszkola. Rodzice często muszą zgłaszać się po pomoc do psychologów.
  12. UZALEŻNIENIA
    Dzieci bardzo szybko uzależniają się od telewizji. Bez niej potrafią być rozdrażnione, płaczliwe czy wręcz agresywne. Mogą mieć problemy z łaknieniem i depresją.
  13. MNIEJSZY KONTAKT Z RÓWNIEŚNIKAMI
    Dzieci, które spędzają czas przed telewizorem, mniej czasu spędzają z rówieśnikami. Ten czas powinny spędzać na świeżym powietrzu w towarzystwie innych dzieci np. na placu zabaw.
  14. ZABURZENIA ŁAKNIENIA
    Dzieci, które ślepo patrzą w telewizor mają problemy z uczuciem sytości. Karmiąc je przed telewizorem będą jadły jak w transie nie zwracając uwagi czy są głodne. W późniejszych latach nazywa się to „chorobą chipsową”. Niestety prowadzi do nadwagi i otyłości oraz zaburzeń łaknienia.
  15. CHOROBY SERCA
    Dzieci, które spędzają czas patrząc w ekran telewizora lub komputera, są bardziej narażone na choroby serca w późniejszym życiu. Naukowcy oceniali szerokość naczyń krwionośnych siatkówki u dzieci. Dzieci, które spędzały najwięcej czasu przed telewizorem, miały zwężone tętnice siatkówki, a te które bawiły się głównie na dworze, miały szerokie. Osoby o zwężonych naczyniach krwionośnych oka, są bardziej narażone na problemy sercowo-naczyniowe. Zwężanie naczyń jest naturalną reakcją organizmu na stres i choroby.Jak widzicie, oglądanie telewizji przez niemowlęta i małe dzieci to ogromny problem dla ich zdrowia. Naukowcy i specjaliści biją na alarm, żeby rodzice nie pozwali dzieciom spędzać czasu przed ekranem telewizora czy komputera. Nie bez powodu w USA uznano, że oglądanie telewizji przez niemowlęta i małe dzieci to jeden z najważniejszych problemów zdrowia publicznego. W Polsce ten problem jest równie ogromny, z tym, że u nas niestety na takie tematy aż tak często się nie mówi. Ubolewam, że nie jest prowadzona jakakolwiek edukacja zdrowotna dla rodziców małych dzieci, bo jest wiele tematów o których powinno się mówić głośniej począwszy od wsadzania w chodziki (sic!), przez nieodpowiednie zabawy, po dietę i ruch włącznie.Moim zdaniem oferta szkół rodzenia jest niewystarczająca, ponieważ zwykle ogranicza się do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych i opiekuńczych a nie uwzględnia późniejszych wskazówek dotyczących rozwoju. Zresztą nie taki jest cel tych instytucji, a szkoda.Podejrzewam, że ogromna część rodziców, którzy pozwalają dzieciom oglądać telewizję nie robi tego w złej wierze, tylko po prostu nie ma świadomości na temat zagrożeń jakie z tego płyną. 

    W takim razie Drodzy Rodzice! Skoro już wiecie dlaczego nie powinniście włączać telewizora swoim pociechom, zobaczcie do kiedy powinno to trwać: 

    1. Do 2 roku życia (wielu psychologów twierdzi, że nawet do 3 roku życia) dziecko NIE MOŻE W OGÓLE oglądać telewizji (tv nie może nawet grać „w tle”)
    2. 2-latek nie powinien oglądać bajki dłużej niż 10 minut dziennie 
    3. 3-latek nie powinien oglądać bajki dłużej niż 15-20 minut dziennie
    4. 3-5 latek nie powinien oglądać bajki dłużej niż 30 minut dziennie
    5. 5-7 latek nie powinien oglądać bajki dłużej niż 60 minut dziennie

    Eksperci jednak alarmują, żeby dzieci spędzały czas przed ekranem jak najkrócej! Korzyści wynikających z oglądania tv jest dużo mniej niż zagrożeń. Ewentualne korzyści (np. poznawanie świata) można zastępować książeczkami. Do tego dużo bardziej korzystne dla rozwoju dziecka, zdrowia i budowania relacji i więzi z najbliższymi jest wspólna zabawa, spacery, wspólne śpiewanie i słuchanie piosenek oraz bliskość, czułość i okazywanie prawdziwych uczuć i emocji. 

    Więcej na ten temat do przeczytania: TU, TUTU, TU, TU, TU, TU i TU .