Psychologia Związek

Wyjdź za swojego najlepszego przyjaciela, intymność i miłość rodzą się z czasem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 lipca 2017
Fot. Unsplash / Sweet Ice Cream Photography / CC0 Public Domain
 

Czujemy się nieswojo myśląc o tym, że z bliskim przyjacielem mogłaby nas wiązać relacja intymna, miłosna. To trochę „dziwne” zakochać się z kimś, kogo całe życie traktowaliśmy jak brata, czy siostrę. Z drugiej strony, zastanówmy się nad tym, jak wiele początkowo „przyjacielskich” relacji z czasem zmienia się w „coś więcej”. Psycholodzy udowadniają, że takie związki są najlepszym, co może nam się zdarzyć.

Prawda jest taka, że o ile jest kilka takich tematów, których nie poruszysz ze swoim mężem, przyjaciel to taka osoba, przed którą w zasadzie nie masz tajemnic. Wiesz, że on zrozumie, od niego łatwiej jest ci przyjąć kilka gorzkich słów. Zdaniem dr Johna Gottmana, eksperta w dziedzinie związków i miłości, tylko głęboka przyjaźń może być podstawą szczęśliwego małżeństwa i jest to przyjaźń definiowana jako wzajemny szacunek, ciekawość siebie nawzajem, chęć poznania i akceptacja, a także radość z czasu spędzonego razem. Choć nie wspomniano tu wspólnych pasjach i zainteresowaniach, łatwo sobie wyobrazić, że  na tak przygotowanym gruncie, nie będzie trudno je znaleźć.

Intymność, namiętność i miłość zrodzą się z czasem, bo, czy tego chcemy, czy nie, nasz mózg analizując naszą relację zaczyna widzieć korzyści z niej płynące i wzmacniać emocje, które mogłyby pogłębić ową więź. W rezultacie budzimy się pewnego dnia z uczuciem, że przyjaciel stał się nagle kimś „jeszcze bliższym” niż do tej pory, a towarzyszy temu przekonanie, że jest on także wyjątkowo atrakcyjny fizycznie, choć do tej pory tego nie zauważaliśmy.

I w takim momencie, jak twierdzi dr Gottman, warto zaryzykować i ponieść się uczuciu. W końcu przyjaźń, to przecież nic innego jak doskonała forma miłości.


Na podstawie: verilymag.com


Psychologia Związek

Aromaty spożywcze – co powinniśmy o nich wiedzieć?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
2 lipca 2017
aromaty spożywcze
Fot. iStock / SylvieBouchard
 

Niemal każdy produkt spożywczy oraz napój ma w swoim składzie aromaty spożywcze. W przetwórstwie przemysłowym stosuje się je z prostego powodu: wpływają na smak i aromat gotowego produktu, zwiększając tym samym jego atrakcyjność. Jednak czy wiemy, czym tak naprawdę są i na jakich zasadach można je stosować?

Aromaty można podzielić na kilka zasadniczych grup. Głównymi kryteriami podziału są rodzaj materiału źródłowego oraz metoda produkcji. Poszczególne zawiązki aromatotwórcze otrzymywane są drogami: fizykochemiczną, chemiczną lub biotechnologiczną.

Podział substancji aromatycznych:

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Aromaty spożywcze a prawo

Brzmi skomplikowanie, ale tak naprawdę nie ma się czego obawiać. Jak w przypadku większości kwestii związanych z jedzeniem, także tutaj konsumentów chroni prawo. W Unii Europejskiej obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1334/2008  z  dnia  16  grudnia  2008 r. w sprawie środków aromatyzujących i niektórych składników żywności o właściwościach aromatyzujących do użycia w oraz na środkach spożywczych. Zgodnie z nim w produkcji środków spożywczych można stosować wyłącznie takie aromaty lub składniki żywności o właściwościach aromatyzujących, które spełniają dwa ważne warunki. Po pierwsze: nie zagrażają zdrowiu konsumentów i po drugie: ich stosowanie nie skutkuje wprowadzeniem konsumenta w błąd.

W rozporządzeniu przedstawiono podział i ogólną charakterystykę środków stosowanych do aromatyzowania żywności. Pojęcie „substancja aromatyczna” oznacza określoną substancję chemiczną o właściwościach aromatyzujących, natomiast „naturalne substancje aromatyczne” to substancje, które są obecne w żywności naturalnie.

Określenie „naturalna substancja aromatyczna” nie może być stosowane bezrefleksyjnie. Prawo dopuszcza jego użycia tylko wtedy, gdy mowa o środkach aromatyzujących, które zawierają naturalne substancje pochodzenia roślinnego (np. olejki eteryczne), zwierzęcego (aromat mleka) lub mikrobiologicznego, otrzymywane przy udziale mikroorganizmów – drożdży, bakterii, grzybów bądź izolowanych z nich enzymów. Grupą związków zapachowych otrzymywanych w procesach mikrobiologicznych są cykliczne estry – laktony. Charakteryzują się one przyjemnym, intensywnym zapachem i są dość rozpowszechnione w naturze. Mogą być izolowane z owoców, warzyw, orzechów, produktów mlecznych lub mięsa.

Najpopularniejszy – i budzący największe kontrowersje – jest chyba termin „aromat identyczny z naturalnym”. Co kryje się pod tą enigmatyczną nazwą raz po raz występującą na etykietach żywności? Nic zdrożnego. To aromaty, które są produkowane metodami syntetycznymi, ale mają taką samą strukturę chemiczną jak naturalne – i takie same właściwości.

Ostatnią grupę aromatów stanowią aromaty sztuczne. Wytwarza się je w laboratoriach, a ich budowa chemiczna różni się od budowy naturalnych odpowiedników. Przykładami takich substancji są np. wanilina – syntetyczny składnik cukru wanilinowego, maślan etylu o zapachu ananasowym, mrówczan etylu o zapachu rumowym oraz dwuacetyl o zapachu maślanym.

Obojętnie, którego rodzaju substancji aromatyzującej używa się w produkcji żywności, musi ona być bezpieczna dla konsumenta. Dlatego wszystkie poddaje się ocenie ryzyka jeszcze przed dopuszczeniem do użycia. Gdy zostaną dokładnie przebadane pod kątem oceny ich bezpieczeństwa (a więc toksyczności), ustala się dawki dopuszczalnego dziennego pobrania (ADI), czyli wskaźniki określające maksymalną dzienną ilość substancji w przeliczeniu na kilogram masy ciała, która może być spożyta z żywnością bez znacznych negatywnych skutków dla zdrowia przez całe życie. Następnie wpisuje się taką substancję do wykazu wspólnotowego zamieszczonego w załączniku do ww. rozporządzenia.

W większości przypadków nie ma się czego obawiać, aromaty dopuszczone do stosowania są całkowicie bezpieczne. Jednak alergicy, osoby cierpiące na różnego rodzaju schorzenia przewodu pokarmowego oraz wykazujące nietolerancję na niektóre składniki żywności powinny maksymalnie ograniczyć spożycie produktów zawierających substancje dodatkowe (w tym aromaty).


 

Przygotowała: Alicja Ponder, doktorantka na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW

Źródła:

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1334/2008 z dnia 16 grudnia 2008  r.  w  sprawie  środków  aromatyzujących  i  niektórych  składników  żywności  o właściwościach  aromatyzujących  do  użycia  w  oraz  na  środkach  spożywczych.

Bogacz-Radomska L., Pietkiewicz J. J. (2009). Przegląd metod otrzymywania aromatów stosowanych do aromatyzowania żywności. Prace Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Nauki Inżynierskie i Technologie, 1(57), 124-140.

Zawirska-Wojtasiak R. (2005). Aromaty, barwniki, konserwanty perspektywy stosowania. Przemysł Spożywczy, 59(04).

Gajda J. (2005). Aromaty stosowane w produkcji żywności. Przemysł Spożywczy, 59, 20-23.

Góra J. (2000). Związki zapachowe identyczne z naturalnymi w aromatach spożywczych. Przemysł Spożywczy, 54, 12-11.

Gajda J. (2007). Przepisy Unii Europejskiej dotyczące aromatów. Przemysł Spożywczy, 61(5), 2-5.

www.infowire.pl


Psychologia Związek

9 typów ludzi, którzy nie nadają się na życiowego partnera. Ku przestrodze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 lipca 2017
Fot. iStock/nd3000

Być może dla ciebie jest ideałem, ale znajdzie wymówkę za każdym razem, kiedy masz poznać jego przyjaciół, albo rodzinę. Może ma wszystko, o czym marzyłeś, ale wobec twoich decyzji jest najbardziej krytyczną osobą, jaką kiedykolwiek poznałeś. Gdybyś zaufał swojej intuicji na samym początku tej relacji, mógłbyś zaoszczędzić sobie bólu i rozczarowań.

Poniżej znajdziecie dziewięć typów ludzi, którzy nie są dobrym materiałem na życiowego partnera

1. Kopciuszek

Macie ze sobą tak wiele wspólnego, że to aż dziwne. Chemia między wami jest niezaprzeczalna. Nie możesz doczekać się następnego spotkania i… nie doczekasz się, bo „Kopciuszek” nigdy nie będzie dla ciebie „naprawdę”. Pojawia się w twoim życiu, by zaraz zniknąć, bo ma tysiące ważniejszych spraw. Budzi nadzieję, by za chwilę ją odebrać i dać ci zakosztować gorzkiego rozczarowania.

2. Szybki

Po trzeciej randce daje ci klucze do swojego mieszkania i wybiera imiona dla waszych dzieci. Chce sobie ciebie „zaklepać”, zachowuje się tak, jak w zakupowej gorączce. Po co ten pośpiech? Jeśli uczucie jest prawdziwe, wasz związek będzie się rozwijał, w naturalnym tempie. Jeśli twój partner jest od samego początku zbyt wylewny w słowach działaniach, deklaracjach i uczuciach, to sygnał alarmowy, że ma problem z emocjami.

3. Samolub

Kochający partner umie dawać i okazywać ci swoją miłość. Jeśli masz wrażenie, że osoba, z którą jesteś nie słucha cię, gdy masz ciężki dzień i tak naprawdę nie masz w niej oparcia w trudnych chwilach, odpuść – lepiej nie będzie.

4. Krytyk

Nie zgadza się w niczym z nikim i nieustannie ocenia. Według niego, rzadko masz rację, a on sam wszystko zrobiłby lepiej niż ty. Czujesz, że jesteś stale na celowniku, że cię obserwuje. Kto jest w stanie to wytrzymać, na dłuższą metę? Prawdziwa, dobra relacja jest oparta na kompromisach, empatii i chęci zrozumienia drugiej osoby, a nie ocenianiu.

5. Pomocnik

Cokolwiek zaproponujesz, na wszystko się zgadza, o ile może być tuż obok, by jedynie „czuwać”. W tej relacji, czas „dla ciebie” praktycznie nie istnieje, bo on, jak twój cień, jest stale w pobliżu.  Decyzje podejmujesz za was oboje, przy jego pełnej aprobacie. Nie ma tu mowy o kompromisach, dyskusji, w której rodzą się pomysły na związek.

6. Narcyz

Nigdy nie przyzna się do błędu i stawia swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Jego egoistyczne zachowanie rani cię tak często, że właściwie nie pamiętasz momentu, kiedy czułaś się przy nim kimś wartościowym. Nie doczekasz się jego szczerego zainteresowania ani przeprosin płynących z głębi serca. Jego uczucia wobec ciebie są powierzchowne.

7. Wiecznie poszukujący pracy

Stale bezrobotny albo zmieniający pracę co kilka miesięcy. Takie podejście do życia zawodowego z reguły sygnalizuje poważniejszy problem. Może to być na przykład niezdolność do podejmowana długoterminowych zobowiązań i system wartości odmienny od takiego, który pozwoliłby ci się poczuć z nim bezpiecznie.

8. Wybuchowy

Kłótnie i spory są zdarzają się w każdym związku. Ważne jest to, jak na nie reagujemy i jak sobie z nimi radzimy. Jeśli on nie przyjmuje do wiadomości, ze możesz mieć inne zdanie, obraża cię i grozi zakończeniem relacji, możesz mieć już jakiś obraz tego, jak wyglądałoby wasze wspólne życie: będzie dobrze, jeśli się podporządkujesz i zgodzisz się znosić wybuchy emocji.  Jeśli nie czujesz, że możesz w jego obecności bezpiecznie wyrazić swoją opinie, albo z czymś się nie zgodzić – uciekaj!

9. Samotnik

Jasne, że każdy z nas powinien mieć dla siebie trochę przestrzeni poza związkiem. Ale jeśli masz wrażenie, że twój partner tak naprawdę cię nie potrzebuje – zakończ znajomość. Nie ma nic gorszego niż samotność w relacji z drugą osobą i wieczne „żebranie” o wspólny czas, o zainteresowanie. Wyobcowanie emocjonalne jednej ze stron i poczucie osamotnienia drugiej , kwestionują rację bytu tego związku.


Na podstawie: huffingtonpost.com

 


Zobacz także

Najgorsza prawda czy kłamstwo? Co wybierasz?

Komentarze w sprawie gwałtu nie pozostawiają złudzeń: w Polsce to wciąż ofiara jest winna przestępstwa. Szczególnie jeśli jest kobietą

Jeden, nieprawdopodobnie prosty sposób, by poczuć szczęście