Związek

Trzy rzeczy, które uratują każdy związek. Zapiski z terapii małżeńskiej

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
25 maja 2021
Photo by Adriana Velásquez on Unsplash
 

On miał kochankę, ona traktowała go jak ojca. Czy ten związek miał jeszcze szansę? Nie byłam przekonana Najpierw zadzwonił on. Powiedział, że musi jak najszybciej umówić z żoną na terapię małżeńską, bo ich związek wisi na włosku. Są razem 20 lat, poznali się w liceum, teraz myśli o rozwodzie, zakochał się w innej kobiecie. Problem jednak w tym, że jego żona nie pracuje, nie jest więc zdolna do samodzielnego utrzymania.

„Musimy popchnąć to w jakąś stronę” rzucił. Zaproponowałam sesję na skypie w czwartek o 19.00. „Nie wiem, czy ona o tej godzinie nie będzie u przyjaciółek! Czy pani zdaniem to normalne, że kobieta zamiast pracować, spędza czas z koleżankami?!” W jego głosie znów zabrzmiała nuta pretensji. Nie skomentowałam, ale czułam, że mężczyzna jest bardzo zły na partnerkę.

Czwartek 19.00 po raz pierwszy. Dialog to podstawa

Zawsze wolę spotykać ludzi osobiście. Szczególnie pary. Już nawet samo wejście do gabinetu wiele mówi o dynamice związku. Kto gdzie usiądzie, jak się zachowuje. Para milczy, uśmiecha się, jedno przejmuje pałeczkę, drugie próbuje ukryć skrępowanie. Tak, zawsze jest skrępowanie, jedni przez to są bardziej zamknięci, drudzy weselsi, rozmowni, chcą wypełnić przestrzeń, nie dopuścić do ciszy.

Marcin i jego żona Ewa mieli koło 36 lat. Mimo, że widziałam ich tylko na ekranie, wyczuwałam ogromne napięcie. Autorem tego napięcia był on. Roznosił sobą całą przestrzeń, dużo mówił, gestykulował. Ewa była cicha, skrępowana. Chciałam, żeby poczuli się bezpiecznie, poprosiłam więc, żeby opowiedzieli, jak się poznali.

„Znamy się od liceum, jesteśmy razem od drugiej klasy” zaczął historię Marcin. Ewa wyraźnie się rozpromieniła, gdy spytałam o przeszłość. Ale, gdy próbowała wtrącić się do opowieści, mąż machał ręką i przerywał. Po kilku takich sytuacjach sama poczułam zdenerwowanie. Dynamika tej relacji nie była trudna do odgadnięcia, to on w tym związku zarządzał. Zaczęłam zastanawiać się, od jak dawna się nie słyszą, i od jak dawna ze sobą nie rozmawiają. Układ był taki: on mówi, ona wypełnia polecenia.

Przez pierwsze spotkanie próbowałam wyciągnąć z Ewy, czego ona potrzebuje w tym związku. On oczekiwał, że ona pójdzie do pracy i stanie się niezależną i samowystarczalną osobą. Ale nie miałam pojęcia, czego pragnie ona.

Romans Marcina nie był tajemnicą. Przyznał się do tego, co więcej, ze szczegółami opowiadał jaka tamta jest. Ambitna, na wysokim stanowisku, sprawcza. Miałam wrażenie, że opowieść o tamtej dobijała Ewę jeszcze mocniej.

Od początku ustaliłam zasady. Na czas terapii Marcin musi przestać widywać się z kochanką. Niezależnie od tego, jak potoczy się dalej małżeństwo Ewy i Marcina, teraz muszą być sami. Poprosiłam też Marcina, żeby dał swojej żonie pięć minut na mówienie, bez przerywania jej. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo siebie nie słuchają. Są przekonani, że wiedzą, co ta druga osoba chce powiedzieć, albo chcą ją poprawić, bo uważają, że mówi źle, myli fakty. Zapominają, że związek to nie fakty. To emocje. Historię każdy ma własną.

Ewy historia była taka: zakochała się w Marcinie, bo był pewnym siebie liderem, wyróżniał się na tle chłopaków z klasy. Ona była z kolei najlepszą uczennicą. Oboje poszli na zarządzanie, już na studiach Marcin znalazł pomysł na biznes. Ewa na początku bardzo mu pomagała. Miałam wrażenie, że byli zgranym teamem. Gdy firma zaczęła przynosić duże dochody, zdecydowali się na kupno działki i budowę domu. Ewa została oddelegowana do urządzania „gniazdka”, Marcin został w firmie, do której później Ewa już nie miała powrotu.

Czwartek 19.00 po raz drugi. Konieczna jest świadomość obciążeń, z którymi weszliśmy w związek

Nie byli szczęśliwi. To przyznali oboje. On jej nie szanował, ona się go bała. Próbowałam więc zrozumieć, co ich tak bardzo ze sobą trzyma, chciałam też, żeby oni się tego dowiedzieli.

Drugą sesję poświęciliśmy rodzinom, z których pochodzili. Pytałam o relacje z dzieciństwa, najważniejsze zdarzenia. Okazało się, że oboje pochodzą z rodzin alkoholowych. U Marcina alkoholiczką była matka, u Ewy ojciec. Ojciec Ewy był też przemocowy, despotyczny. Moja klientka doskonale więc umiała wpasować się w związek, gdy ktoś nią „zarządzał”. Oczywiście Marcin nie był taki, jak jej ojciec. Miał dużo dobrych cech: opiekował się nią, zapewniał utrzymanie, miał wiedzę i mądrość, która imponowała. Ewa czuła się przy nim bezpieczna. „Jak dziewczynka przy dobrym ojcu” przeszło mi przez myśl. Bo tak było. Marcin zaspokajał potrzeby, których w dzieciństwie nie zaspokoił ojciec. Nawet podczas spotkania za każdym razem patrzyła na niego, jakby oczekiwała aprobaty.

Marcinowi kiedyś imponowało to, że jest dla ukochanej kobiety punktem odniesienia. W końcu poczuł się tym obciążony. Jednak nie do końca. Sam czuł się bezpiecznie w ramionach Ewy, była tak inna od jego niestabilnej matki. Ewa zaspokajała też jego potrzebę władzy, kontroli. I nie musiał się przy niej bać– była cała jego.

Problemem w ich związku szybko stał się brak seksu. Ona nie mogła przecież pragnąć bliskości z kimś, kto miał być ojcem. On szukał partnerstwa, pragnął też mieć kogoś, komu raz na jakiś czas odda kontrolę – tę funkcję spełniła kochanka.

Czwartek 19.00 po raz trzeci. Oboje muszą być gotowi na zmianę

Ewa zaczęła opowiadać, że Marcin bojkotuje każdy jej pomysł pracy. „Bo ona wymyśla jakieś idiotyzmy! A to, że zostanie behawiorystką zwierząt, a to, że założy hodowlę psów rasowych! Albo że będzie robić i sprzedawać biżuterię kobiecą” wyrzucał. Marcin więc chciał, żeby Ewa pracowała, jednocześnie wyobrażał ją sobie tylko w korporacji, na określonym stanowisku. Nie rozumiał, że to jest dla jego żony ograniczające. Pracowaliśmy więc nad tym, żeby zmienił swoje przekonania. Jeśli pragnie, żeby Ewa była wolna i niezależna, musi jej na to pozwolić.

U Ewy ważne było zbudowanie poczucia własnej wartości. Niezależnie od sytuacji. Jest dorosła, nie musi oczekiwać akceptacji Marcina w każdym działaniu.
Ewa miała zrobić krok naprzód, on krok do tyłu.Zrozumieli też, że dynamika ich związku jest przemocowa, ale to działa w obie strony. Ewa często wycofywała się, ustępowała, a potem płakała w ukryciu. W jakimś sensie sama wchodziła w rolę ofiary, godziła się na nią. Pracowałyśmy więc też nad tym, żeby umiała
reagować inaczej, stawiać granice. Na początku „nie” przychodziło jej z trudem. Potem zobaczyła, że za każdym razem czuje się silniejsza. Owszem, wbrew pozorom Marcinowi było trudno z tym nagłym „nie” Ewy. To budziło jego niepokój. Wracaliśmy więc do jego pierwszej potrzeby, pragnął przecież w związku partnerstwa. A partnerstwo polega też na tym, że ktoś odmawia.

Z Ewą i Marcinem rozmawiałam na skypie ponad pół roku. Nie rozwiedli się. Marcin rzucił kochankę. Oboje twierdzą, że ich związek przeżywa teraz renesans.

Konsultacja Marlena Kazoń

Marlena Kozoń

Jest psychoterapeutą par i małżeństw, psychoterapeutą traumy EMDR i Brainspotting.
Ukończyła studia doktoranckie na wydziale psychologii w Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, oraz podyplomowe studium psychoterapeutyczne realizowane przez MABOR Centrum Psychologiczno-Medyczne i Centrum Doradztwa i Szkoleń, atestowane przez European Association of Psychotherapy, zaakceptowane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, oraz podyplomowe studia z zakresu psychoonkologii w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Od 2009 r. prowadzi psychoterapię indywidualną, rodzinną oraz psychoterapię par i małżeństw.
W pracy psychoterapeutycznej integruje metody i techniki różnych szkół terapeutycznych, dobierając je pod względem specyfiki problemów pacjenta oraz jego potrzeb i możliwości.
Swoje wsparcie psychoterapeutyczne kieruje do osób, które borykają się z trudnościami emocjonalnymi, cierpią w swoim związku, zmagają się z chorobą, niepłodnością lub kryzysem życiowym i bardzo chcą lepiej poznać i zrozumieć Siebie oraz zaakceptować Swoje własne ograniczenia.
Wierzy w leczący wpływ kontaktu między dwojgiem ludzi, opartego na akceptacji i szacunku oraz w siłę leczącej bliskości.
Prywatnie jest żoną ciekawego mężczyzny i mamą Kostka i Klementyny.

Związek

Jak przesunąć swoje centymetry? Liposukcja i przeszczep tłuszczu

Redakcja
Redakcja
25 maja 2021
 

Liposukcja to skuteczna i bezpieczna metoda modelowania sylwetki. Przy pomocy nowoczesnych technologii i innowacyjnych urządzeń można odessać tłuszcz z wybranych partii ciała, np. z brzucha, talii, pośladków, ud, kolan, łydek, pleców, ramion, klatki piersiowej (np. w przypadku ginekomastii), podbródka czy tzw. chomików. Ponadto nowoczesne metody i urządzenia pozwalają podczas jednego zabiegu nie tylko usunąć tłuszcz, ale też wyrzeźbić sylwetkę i obkurczyć nadmiar skóry pozostały po liposukcji, a także przeszczepić pobraną tkankę do innych partii ciała, wymodelować je i ujędrnić. Sprawdźmy, jakie metody mają dziś do wyboru pacjenci.

Liposukcja – milowy krok na drodze do wymarzonej sylwetki

Mimo iż liposukcja nie jest metodą leczenia otyłości i nie można traktować jej jak substytutu odchudzania, to może okazać się  jedynym skutecznym sposobem na pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej z konkretnych okolic ciała i na wyrzeźbienie sylwetki. Komu szczególnie poleca się liposukcję? Przede wszystkim osobom, które:

  • mimo regularnych ćwiczeń i zdrowej diety nie mogą pozbyć się tkanki tłuszczowej z niektórych partii ciała (np. z brzucha),
  • w wyniku diety i ćwiczeń zmniejszyły objętość ciała, ale nierównomiernie na wszystkich partiach (np. znacznie schudły w okolicach górnych części ciała, ale na udach czy pośladkach tkanka tłuszczowa spalała się znacznie wolniej),
  • chcą wyrzeźbić sylwetkę i uzyskać idealne dla siebie proporcje ciała,
  • pragną uwidocznić mięśnie i zyskać atletyczną figurę,
  • nie cierpią na nadwagę lub otyłość.

Liposukcja może znacznie przyspieszyć proces chudnięcia, rzeźbienia sylwetki i dążenia do wymarzonej figury. W połączeniu z innymi metodami (o których więcej przeczytasz już za chwilę) umożliwia zarówno odessanie tłuszczu, jak i przeszczepienie go do innych partii ciała, a także podkreślenie kształtu mięśni i obkurczenie nadmiaru skóry – nawet w trakcie jednego zabiegu.

Ważne! Co po liposukcji? Czy efekty są trwałe?

Efekty liposukcji zwykle są trwałe, ale wiele zależy od tego, czy pacjent po wykonanym zabiegu przestrzega zaleceń lekarza, a także czy dba o zdrowie po zakończeniu rekonwalescencji. Stabilną masę ciała i efekty uzyskane podczas zabiegu pomagają utrzymać regularne ćwiczenia fizyczne oraz zbilansowana dieta. Jeśli pacjent kilka miesięcy po liposukcji przestanie ćwiczyć czy choćby regularnie spacerować, a do tego zaniedba swoją dietę, tłuszcz może zacząć się odbudowywać, a waga wróci do tej sprzed zabiegu.

Poza tym, aby rezultaty przeprowadzonego zabiegu były trwałe, po liposukcji zwykle należy przez okres około 6-8 tygodni nosić wyroby uciskowe. W zależności od miejsca poddawanego zabiegowi mogą to być rajstopy, pończochy, pasy czy kombinezony obejmujące brzuch, talię, plecy, biodra, pośladki i uda. Ucisk w odpowiednich miejscach przyspiesza regeneracje organizmu, zmniejsza ryzyko wystąpienia obrzęków pooperacyjnych oraz powstawania siniaków.

Liposukcja niejedno ma imię – nowoczesne metody odsysania tłuszczu

Metod odsysania tłuszczu jest wiele, a konkretna procedura dopasowywana jest zawsze do indywidualnej sytuacji pacjenta. Jednym z najskuteczniejszych i najbezpieczniejszych rodzajów liposukcji, który umożliwia nie tylko odsysanie tłuszczu, ale też rzeźbienie w sylwetce, jest VASER Lipo® – metoda liposukcji ultradźwiękowej.

VASER Lipo® to minimalnie inwazyjny zabieg, który pozwala uzyskać pożądane efekty w optymalnym czasie i przy możliwe najkrótszym okresie rekonwalescencji. Najnowocześniejsze technologie pozwalają przy pomocy energii ultradźwiękowej precyzyjnie odseparować, a potem usunąć niechcianą tkankę tłuszczową.

Procedura składa się z 3 etapów:

  • Etap 1. Tkanka podskórna nawadniana jest i znieczulana specjalnym roztworem, który powoduje obkurczenie się okolicznych naczyń krwionośnych.
  • Etap 2. Tkanka tłuszczowa jest rozluźniana przy pomocy sondy, która emituje sygnały ultradźwiękowe. Emitowana energia przyczynia się do wywołania zjawiska kawitacji – w tkance podskórnej pojawiają się mikropęcherzyki gazu, które zapadają się, a powstała w wyniku tego procesu energia oddziela komórki tłuszczowe (i komórki macierzyste) od włókien tkanki łącznej. Nerwy ani naczynia krwionośne znajdujące się w okolicy nie ulegają uszkodzeniu.
  • Etap 3. Precyzyjnie odseparowana tkanka tłuszczowa zostaje odessana. Pobrany materiał składa się z zachowanych w całości komórek tłuszczowych oraz macierzystych, z minimalną ilością krwi oraz tkanki łącznej. Dzięki temu materiał może zostać dokładnie oczyszczony i przeczepiony do innych partii ciała.

VASER Lipo® czyli liposukcja ultradźwiękowa pozwala precyzyjnie rzeźbić kształty w tkance podskórnej. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie kształtów i krzywizn charakterystycznych dla atletycznej, wysportowanej sylwetki.

Innymi nowoczesnymi i bezpiecznymi metodami liposukcji są m.in.:

  • Body Jet® – przy pomocy kaniuli bezpośrednio do tkanki tłuszczowej wprowadza się specjalny roztwór, który wspomaga oddzielanie komórek tłuszczowych od tkanki łącznej i nie oddziałuje na okoliczne nerwy oraz naczynia krwionośne. Aplikowany roztwór ma działanie znieczulające i zwęża naczynia krwionośne, dzięki czemu krwawienie zostaje znacznie zmniejszone.
  • Smart Lipo (liposukcja laserowa) – usunięcie z organizmu niechcianej tkanki tłuszczowej poprzedzone jest zniszczeniem komórek przy użyciu lasera. Obecnie jest to najszybciej rozwijająca się metoda liposukcji.
  • Liposukcja wibracyjne – do odessania tłuszczu wykorzystywane jest urządzenie, które wprawia w wibracje kaniulę odsysającą tłuszcz. Wywołane drgania umożliwiają szybsze wyodrębnianie komórek tłuszczowych z okalających je struktur łącznotkankowych, a do tego nie naruszają znajdujących się w tkance podskórnej naczyń krwionośnych i włókien nerwowych.

Nie tylko liposukcja – obkurczanie skóry już w trakcie zabiegu

Innowacyjne metody i nowoczesne urządzenia podczas jednego zabiegu pozwalają nie tylko odessać tłuszcz i wyrzeźbić mięśnie, ale też obkurczyć nadmiar skóry pozostały po liposukcji. Wszystko dzięki urządzeniu RENUVION, które łączy 2 sprawdzone technologie – wykorzystanie fal radiowych RF oraz medycznego helu. Dzięki takiemu połączeniu otrzymuje się podwójny efekt termiczny, czyli tzw. energię plazmy, która z kolei powoduje obkurczenie skóry i stymulację produkcji włókien kolagenowych.

Dzięki wykorzystaniu urządzenia RENUVION skóra staje się jędrniejsza i bardziej wygładzona. Efekty obkurczania się skóry po zabiegu są spektakularne i sięgają nawet 300%.

Komu poleca się procedurę z wykorzystaniem urządzenia RENUVION? Przede wszystkim osobom, które chcą uzyskać efekt ściągania skóry bez konieczności wykonywania inwazyjnych operacji plastycznych. Żadna inna małoinwazyjna technologia nie obkurcza skóry w takim stopniu.

Zabieg może być wykonany z liposukcją lub jako osobna procedura medyczna.

Jak można wykorzystać pobraną tkankę? Przeszczep tłuszczu do innych partii ciała

Pobrana tkanka tłuszczowa nie musi się zmarnować. Może zostać opracowana w specjalnych urządzeniach i wykorzystana do modelowania innych partii ciała. Lipotransfer, bo o nim mowa, to naturalna metoda modelowania sylwetki, wypełniania ubytków tkankowych oraz redukcji oznak starzenia się skóry. Skuteczność tej metody polega m.in. na wykorzystaniu tłuszczu pacjenta, który jest jednym z najlepszych i najbezpieczniejszych materiałów do modelowania ciała oraz wypełniania ubytków. Poza tym koncentrat tłuszczowy uzyskany w wyniku obróbki pobranej tanki zawiera wyjątkowo cenne komórki macierzyste, które działają regenerująco na skórę.

Oto przykłady zastosowania lipotransferu:

  • wypełnianie zmarszczek i bruzd,
  • poprawa owalu twarzy,
  • uzupełnianie ubytków objętości policzków,
  • redukcji tzw. chomiczków na polikach,
  • wyrównywanie asymetrii twarzy,
  • korekta kształtu i powiększanie ust,
  • poprawa jędrności skóry twarzy czy dłoni,
  • redukcja blizn, ubytków skórnych i nierówności,
  • powiększanie i modelowanie piersi, a także redukcja asymetrii,
  • rekonstrukcja piersi po mastektomii,
  • powiększanie i unoszenie pośladków,
  • odbudowa naturalnej tkanki po usunięciu implantów.

Aby efekty liposukcji czy lipotransferu były jak najlepsze i przede wszystkim, aby zabiegi były zupełnie bezpieczne, należy wykonywać je wyłącznie w klinikach z dużym doświadczeniem, takich jak Centrum Liposukcji. Placówka ta wykonuje roczne około 1500 liposukcji i cieszy się zarówno zaufaniem pacjentów, jak i renomą w środowisku medycznym. Jest jednym z najszybciej rozwijających się ośrodków liposukcji w Polsce.

Artykuł partnera


Związek

Co zamiast kawy? 5 napojów, które pobudzą cię równie dobrze jak „mała czarna”

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 maja 2021
Co zamiast kawy?
Fot. iStock/Co zamiast kawy?
Następny

Kochamy pić kawę i pijemy ją chętnie nie tylko o poranku. Wiele osób nie wyobraża sobie pobudki bez „małej czarnej”, która natychmiast stawia do pionu. Następnie sięgamy po nią podczas przerwy w pracy i po powrocie do domu. Są i tacy, którzy nie obawiają się pić kawy wieczorem. Wiele osób jednak nie może, lub po prostu nie ma ochoty wypijać litów kawy w ciągu dnia. Dla nich istnieje kilka zamienników dla kawy, które mogą okazać się wybawieniem od kłopotu.

Kawa zawiera kofeinę, teofilinę i teobrominę, które wpływają na usprawnienie procesów myślowych, zwiększają koncentrację i wzmacniają pamięć krótkotrwałą. Bez dwóch zdań — kawa jest wyjątkowo skuteczna nie tylko przy porannej pobudce, ale także podczas pracy lub nauki. Mimo że trudno sobie wyobrazić alternatywę dla kawy, ona jest na wyciągnięcie ręki. I to niejedna! Nie mniej skuteczna, choć pobudzająca nieco łagodniej i bez przykrych objawów, które mogą pojawić się przy nadmiernym spożywaniu kawy (np. niepokój, drżenie rąk, kołatanie serca).

Poza tym trzeba pamiętać, że kawa zmienia chemię mózgu. Choć kawa sama w sobie nie uzależnia, to jednak wiele osób potrzebuje z czasem większej dawki kofeiny, by funkcjonować na pełnych obrotach. Dlatego też czasowe odstawienie kawy na rzecz innych napojów pobudzających bez kofeiny, będzie dobrym krokiem dla odejścia od konieczności dostarczenia codziennego zastrzyku tej substancji.

Po jakie napoje (z kofeiną lub bez) można sięgnąć, aby zastąpić nimi kawę?

FB/ohmepl

 

Zobacz także

Mąż wydziela ci pieniądze i rozlicza z każdej złotówki? Nie lekceważ przemocy ekonomicznej

Zdrowe nawyki w twoim związku, które zagwarantują sukces waszej miłości

Jak zbudować emocjonalną intymność w związku? Zadawajcie sobie te pięć pytań