Książki Seks

„To nie jest książka o seksie” – powinien ją przeczytać każdy rodzic, a później podsunąć swojemu nastoletniemu dziecku

Oh!Books
Oh!Books
2 października 2019
Fot. iStock/eclipse_images
 

Jak rozmawiać z nastolatkami o seksie? Szczerze i otwarcie. Tylko tak zyskamy ich zaufanie, a oni poczują się traktowani poważnie, gdy nazwiemy rzecz po imieniu zamiast opowiadać o ptaszkach i pszczółkach.

Łatwo się mówi, prawda? Gorzej stawić czoło takim rozmowom. Nie zdajemy sobie do końca sprawy z wiedzy, jaką posiadają nasze dzieci. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy chcemy, by o seksie dowiedziały się od rówieśników i z internetu, czy lepiej, gdy będą miały szansę z nami porozmawiać na ten przecież bardzo ważny w życiu każdego człowieka temat?

Jak się do tego zabrać? Uwaga, z pomocą przychodzi hiszpańska vloggerka Chusita Fashion Ever. No tak, hiszpańska i do tego vloggerka. Nie zrażajcie się i nie myślcie stereotypami. Chusita prowadząc swojego vloga zaczęła spotykać się z wieloma pytaniami na temat seksu zadawanymi jej przez nastolatków. Właśnie te pytania i rozmowy skłoniły ją do napisania książki „To nie jest książka o seksie”.

Chusita nie jest seksuologiem, ale jak sama pisze, przeżyła to samo, co przeżywa większość nastolatków i też miała problem ze znalezieniem naprawdę solidnych i wyczerpujących informacji dotyczących seksualności.

Okazuje się, że młodzi ludzie, którzy nie wiedzą, co się dzieje z ich ciałem na etapie dojrzewania bardzo często gubią swoją pewność siebie. Nie wiedzą, czy to co czują jest normalne, czy to co robią, jest w porządku. I nie zawsze mają okazję porozmawiać o tym ze swoimi rodzicami.

Myślę, że po „To nie jest książka o seksie” powinni w pierwszej kolejności sięgnąć rodzice. Początkowo treść tej książki może wielu z was zaskoczyć, a nawet zszokować. Nadal nie jesteśmy nauczeni mówi o seksie w sposób otwarty, a podanie przez autorkę definicji wzgórka łonowego, warg sromowych, łechtaczki, opisanie orgazmów przełamuje w końcu ten schemat. Warto się doedukować, wiedzieć, o czym rozmawiamy, jakich słów używać. A przede wszystkim, jakim językiem porozumiewać się z nastolatkami. Chusita wie to doskonale. Opowiada o seksualności w sposób bezpardonowy, bez moralizatorskiego tonu. Porusza tematy, które dla wielu dorosłych bywają kłopotliwe w rozmowach, a co dopiero, gdyby miały być poruszane z dziećmi. Bo, jak swojemu nastoletniemu dziecku odpowiedzieć, co to seks oralny, a jaki analny? Na czym polega masturbacja? Jasne, są otwarci dorośli, dla których tego typu rozmowy nie stanowią problemu, ale przyznajmy szczerze, że nadal są oni w mniejszości.

Dlatego właśnie drodzy rodzice, sięgnijcie po książkę Chusity. Przeczytajcie ją dokładnie najpierw sami, a później dajcie w prezencie swojemu dziecku. Niech to będzie pretekstem do szczerej rozmowy, sygnałem, że jesteście otwarci, że wasze dziecko może z wami porozmawiać o wszystkim. Niech ta książka nie będzie zastępstwem rozmowy. O nie. Może przeczytacie ją wspólnie, rozmawiając o emocjach, jakie w was budzi, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. O lękach, radościach, przyjemnościach. Pamiętajcie, że nie trzeba uprawiać seksu, żeby zacząć o nim rozmawiać i nie myślcie: „mojego dziecka to nie dotyczy”. Bo czasami dotyczy bardziej niż sobie zdajemy sprawę.


Książki Seks

Idealna książka na jesienne wieczory? Koniecznie sięgnijcie po „Różę wiatrów” Agnieszki Krawczyk

Oh!Books
Oh!Books
13 września 2019
Fot. iStock/fotyma

Myślę, że przyszedł już czas na szukanie książek na długie jesienne wieczory, co bardziej poprawi nam nastrój, niż dobra lektura, ciepła herbata i kocyk na nogach?

Co prawda pogoda na szczęście jeszcze nas trochę rozpieszcza, ale pewnie nim się obejrzymy, zmrok zacznie zapadać szybciej i trudno będzie o doładowanie swojej energii wieczornymi spacerami. Ale nie ma co się martwić, o każdej porze roku przychodzi czas na inną aktywność i to jest piękne w tej różnorodności.

Dlatego dzisiaj chciałybyśmy zaproponować wam książkę Agnieszki Krawczyk „Róża wiatrów”. Tych, którzy zetknęli się z twórczością Agnieszki, pewnie przekonywać nie trzeba do sięgnięcia po jej najnowszą powieść, natomiast tych, którzy nie mieli takie okazji – z czystym sumieniem namawiamy.

„Róża wiatrów” to wielowątkowa historia, na której pierwszy plan przebija się postać Matyldy próbującej zbudować nowy związek z Łukaszem. Brzmi banalnie, ale nie dajcie się zwieść. Autorka książki czerpie inspiracje obserwacjami życia, dlatego jej powieści nie są oderwane od rzeczywistości, ale dotykają emocji i problemów, z którymi każdy z nas się mierzy, tak naprawdę nie wiedząc, jaki będzie finał sytuacji, w której się znaleźliśmy.

Niech zachętą do przeczytania „Róży wiatrów” będzie sceneria, w jakiej toczą się losy jej licznych bohaterów. Dębki, mała miejscowość nad polskim morzem, gdzie mama z córką próbują udźwignąć ciężar prowadzenia własnego pensjonatu. Miejscowość, w której pojawia się tajemniczy gość, który właśnie tam planuje popełnić samobójstwo. Ze studiów w Gdańsku przyjeżdża tam także Alicja, by odwiedzać swojego dziadka i w efekcie spotkać się ze swoją niełatwą przeszłością i historią z nią związaną.

Wielowątkowość powieści pozwala każdemu czytelnikowi znaleźć coś dla siebie. Agnieszka Krawczyk nie boi się poruszać tematów tabu. Nie pisze tylko o trudach budowania związku, ale także o alkoholizmie, z którym też kobiety miewają problem. Dotyka bardzo subtelnie relacji rodzic – dziecko, choć na bardzo drastycznym przykładzie. Pokazuje, jak człowiek mierzy się z własnymi traumami, doświadczeniami, z których wydaje mu się, że już nie ma odwrotu.

Całość książki składa się na lekko poprowadzoną opowieść, którą właściwie czyta się jednym tchem. Szum morza jest tam niemal słyszalny w rozmowach, refleksjach, własnych przemyśleniach bohaterów. A to przecież za tym morzem tak tęsknimy po wakacjach. To kolejny argument, by sięgnąć po „Różę wiatrów”. To naprawdę idealna książka na jesienne wieczory, a jeśli chcecie poznać pierwszą część życia jej bohaterów, koniecznie sięgnijcie także po „Lato wśród wydm”. Gwarantujemy doskonałe spędzenie czasu z lekturą tych książek.