Związek

Po czym poznać, że on wziął z tobą emocjonalny rozwód? 6 sygnałów

Redakcja
Redakcja
28 czerwca 2021
Fot. iStock/ferrantraite
 

Jeśli twój partner stał się apatyczny, jeśli wyczuwasz, że ty i wasz związek staliście mu się obojętni, koniecznie zwróć uwagę na kilka dodatkowych sygnałów ostrzegawczych, świadczących o tym, że ten związek, w jego sercu i głowie, już się zakończył.

Jeśli wielokrotne prośby nic nie dają i potrzeba naprawdę sporego uporu z twojej strony, żeby on w ogóle zerknął w twoją stronę i zrozumiał, co mówisz. Jeśli czujesz, że jest gdzieś daleko, że stał się, że powoli staje się kimś obcym. Jeśli coraz mniej interesuje się tobą, waszym domem, wami. Jeśli zaczynasz rozumieć, że to ty jesteś głównym problemem. To, czego doświadczasz, to nic innego, tylko symptomy „emocjonalnego rozwodu”. Twój mąż właśnie go z tobą wziął, choć pewnie sam o tym nie wie.

1. Krytykuje wszystko, co mówisz i robisz i jest w tym bezlitosny

A wcześniej było przecież inaczej. Kiedy kochasz, jesteś w stanie wiele wybaczyć. Światło zapalone w sypialni przez cały dzień, bo zapomniał o nim wychodząc do pracy, każde mniejsze i większe dziwactwo, kolejne spóźnienie… Przyjmujesz, akceptujesz ukochaną osobę taką, jaka jest.

Jeśli nagle zaczynasz zauważać, że twój mąż wytyka ci najdrobniejsze błędy, jeśli krytykuje cię na każdym kroku,  a „małe rzeczy” stają się dla niego wielkim problemem, pewnie jeszcze sam nie wie, jak to wyrazić, ale twoja obecność go drażni.

2. Buduje wokół siebie mur i staje na jego straży

Nic nie prowadzi do rozpadu relacji szybciej niż budowanie dystansu, muru między sobą, a bliską osobą. Według Johna Gottmana, badacza i psychologa specjalizującego się w „związkach”, to jeden z  najpewniejszych sygnałów rozwodu.

Zastanów się, jak często zapada między wami cisza, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś się zdenerwuje i zamknie w sobie, a druga strona nie wykazuje chęci załagodzenia sytuacji czy rozwiązania konfliktu. Obserwuj, co mówi ciało twojego partnera: zamkniętą postawę łatwo odczytać ze sposobu, w jaki staje, układa ręce, z wyrazu twarzy.

3. Irytuje się, kiedy kolejny raz prosisz o to samo

A przecież w tej sytuacji bardziej naturalne byłoby twoje poirytowanie, twoja złość i poczucie, że nie możesz polegać na swoim partnerze.  On jednak, nie czując już emocjonalnej więzi z tobą, nie czuje też, że powinien spełniać twoje prośby czy oczekiwania. Sytuacja przerasta go i frustruje, cała złość zostaje przelana na ciebie. Stajesz się przeszkodą i wyrzutem sumienia. Przypominasz mu, że biorąc z tobą ślub, do czegoś się zobowiązał. To bardzo niewygodne uczucie.

4. Nie lubi już spędzać z tobą czasu

Każda para miewa gorsze dni albo momenty, które woli spędzać oddzielnie. Jednak przez większość czasu powinnaś czuć, że twój partner naprawdę lubi z tobą przebywać, spędzać wspólne wieczory, wyjść razem do kina, do znajomych. Jeśli twoje towarzystwo przestaje być dla niego źródłem szczęścia i radości, pora na poważną rozmowę, a przynajmniej próbę przełamania lodów.

5. Jest w stosunku do ciebie niecierpliwy i szorstki, w skrajnych (ale wcale nierzadkich) przypadkach chamski

Komunikacja jest kamieniem węgielnym dobrego związku, ale nie ta w wydaniu twojego męża. Jego niecierpliwie chrząknięcia i groźne, pełne złości spojrzenia nie pomagają budować porozumienia między wami.  Kiedy z dawnej życzliwości i czułości nic już nie zostało, musisz pamiętać, że masz prawo żądać szacunku. I wiedzieć, na czym stoisz, czego się spodziewać po partnerze, najbliższej do tej pory osobie w twoim życiu.

6. Zwierza się innym ludziom z problemów, o których tobie nie mówi lub  ze spraw związanych z waszym związkiem

Zdrowo  jest mieć kilku bliskich przyjaciół, kogoś kto jest ci życzliwy i oferuje dodatkowe wsparcie. Nie wolno jednak nigdy pozwolić na to, by przyjaciele, lub szczególnie jedna osoba stała się dla nas ważniejsza emocjonalnie niż partner. Ta zasada dotyczy oczywiście obu stron relacji.  Ujawnianie intymnych szczegółów dotyczących naszego  życia osobistego i związku jest prostą drogą do tzw. „innych form zdrady”, na przykład do zdrady emocjonalnej.


Związek

„Po pierwsze nie ONA, tylko matka Twojego dziecka. Po drugie, nie EX, tylko ta kobieta ma imię. Po trzecie…”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
28 czerwca 2021
Dlaczego niektórzy mężczyźni nie mówią o uczuciach
Fot. iStock/stevanovicigor
 

Dlaczego część byłych małżonków potrafi ze sobą normalnie rozmawiać i nawet ojciec mieszkający w innym kraju ma super relacje z dzieckiem? To ja Wam powiem. Przede wszystkim Ci ojcowie mają szacunek do kobiet, które urodziły im dziecko – czytamy w komentarzu Drama Queen do tekstu, który wzbudził ogromne poruszenie: „Kocham cię, córeczko” mówiłem. Teściowa przerywała: nie wierz w to, twój tata jest zły.

Walka ojców o dziecko

Dzień Ojca to dzień, w którym tatusiowie nie wychowujący dzieci dostają refleksji. Część spędza je ze swoimi dziećmi, pomimo rozstania z ich matką, część ma to głęboko w d…, a część walczy o dzieci.

Walka o dziecko to największe gówno ever. Teoretycznie żaden rodzic nie powinien walczyć o dziecko. Ale czy na pewno?

Często słyszymy jak ojcowie skamlą: „ona mi nie daje dziecka”, „ona mówi o mnie dziecku złe rzeczy”, ona, ona, ona….

Po pierwsze nie ONA, tylko matka Twojego dziecka.

Po drugie, nie EX, tylko ta kobieta ma imię.

Po trzecie….

Dlaczego jedni ludzie się rozstają i potrafią w zgodzie wychowywać dzieci, pomimo nowych związków. Dlaczego część byłych małżonków potrafi ze sobą normalnie rozmawiać i nawet ojciec mieszkający w innym kraju ma super relacje z dzieckiem?

To ja Wam powiem. Przede wszystkim Ci ojcowie mają szacunek do kobiet, które urodziły im dziecko. Bez względu na powód rozstania, formę rozstania, ta kobieta była kiedyś dla Ciebie całym światem, a dziecko jest owocem waszej miłości. Ale w gniewie łatwo się zapomina. Pojawiają się żale, pretensje, walka o pieniądze, majątki, szarpanie się po sądach. Kto komu więcej dopierdoli.

Efektem tego wszystkiego jest izolacja. Kontakt ojca z dzieckiem wiąże się także z kontaktem z ojcem tego dziecka. Niestety większość sytuacji jest bardzo do siebie podobna. I zajebiście smutna. Po rozstaniu matka zostaje z dzieckiem, a ojciec ma dwa weekendy w miesiącu. W związku z wolnością, nowymi związkami, wiatrem w żaglach, często panowie w początkowej fazie zapominają o tym, że poza weekendami SĄ INNE RZECZY!!

Tak, tak, wychowanie dziecka to nie tylko spotkania. Dzieci chorują, dzieci maja gorsze dni, problemy z zasypianiem, koszmary, przeżywanie rozstania, pytania „gdzie jest tatuś”, „kiedy wróci tatuś”, kłótnie z rówieśnikami. I zgadnijcie, kto się z tym wszystkim zmierza? Gdzie Wy wtedy jesteście? Wy nie możecie, bo rano wstajecie do pracy. Wam coś właśnie wypadło. Wy macie nowe życie i nie możecie być na każde zawołanie. Wy macie wyjazd służbowy. Wy macie plany. No właśnie. WY! Matka musi. Bo matka. Bo dziecku lepiej z matką u lekarza. I niestety realia są takie, że Ci panowie co tak bardzo byli zajęci swoim życiem, kiedy dziecko było małe i absorbujące, nagle są zdziwieni, że matka nie chce dać im dziecka na weekend. No nie chce, bo ona też ma swoje plany. Bo ona, wyobraźcie sobie, wychowując na co dzień wasze dziecko, też planuje i układa sobie życie.

Boli Was jak nowy partner matki pojawia się w życiu Waszego dziecka. Ale już Was tak bardzo nie boli wasza nowa partnerka. Nie potraficie być na co dzień w życiu dziecka, ale oczekujecie raportów dotyczących dziecka codziennie. To ja mam teraz do Was pytanie. Ta Wasza ONA czy tam EX jest matką waszego dziecka, czy asystentką do wychowywania dziecka, a alimenty to jej pensja?

Ogromny wpływ na Wasze relacje z dzieckiem, ma to jak traktujecie jego matkę. I to niestety nie podlega żadnej dyskusji.

Często instynkt ojcowski budzi się w Was troszkę za późno. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że jeśli nawet będziesz zajebistym ojcem, który matkę dziecka będzie traktował jak gówno, to już prawie dorosłe, nastoletnie dzieci, dadzą Ci nieźle popalić. O ile będziesz miał okazję jeszcze z nimi porozmawiać. Możecie się nad sobą użalać, że matka dziecka buntuje dziecko przeciwko ojcu. Ale czy wzięliście chociaż raz pod uwagę to, że może ona po prostu jest z dzieckiem szczera, że mówi jak jest naprawdę. O Was.

Cztery dni w miesiącu, które spędzacie z dziećmi w weekendy to plac zabaw a nie wychowanie. To kino, pizza, zabawa, fun. Bez obowiązków. Bez szkoły i odrabiania lekcji. Bez budowania więzi emocjonalnej. Ile w ciągu tych dwóch dni znajdujecie na bliskość i prawdziwe rozmowy? Niewiele. A te cztery dni w miesiącu potrafią rozwalić system na maksa.

Nie mówię tu o skrajnych przypadkach, kiedy matka nie chce dać dziecka, BO NIE. Nigdy tego nie rozumiałam i nigdy tego nie zrozumiem. To jest już jak ułomność, no ale… widziały gały co brały.

W pewnym wieku dziecko już samo jest w stanie powiedzieć czy chce się widzieć z ojcem czy nie. A jeśli nie, to może warto zastanowić się dlaczego nie. Bądźcie ojcami na co dzień. Rodzicielstwo to poświęcenie. Ważne są chwile, momenty, te malutkie rzeczy, które możemy dla dziecka zrobić. Wstać godzinę wcześniej niż zwykle i odwieźć je do szkoły. Odebrać po szkole i spędzić razem 15 min wracając do domu i jedząc lody lody albo gadając o głupotach. To waśnie takie małe rzeczy i codzienność budują więź z dzieckiem. Nie weekendowe maratony po atrakcjach miasta.

A Wy, kobiety, które związały się z „już ojcami” dajcie im na to przestrzeń.

***

DQ – Drama Queen – Kobieta po przejściach i z przyszłością. Matka, była żona, partnerka, kochanka, singielka. Bez presji na związek, choć otwarta na dobre relacje. Bizneswoman, właścicielka firmy, pracownica korporacji. Żadnej pracy się nie boi. Ugotuje pyszny obiad, położy panele i naprawi studnię na działce. Kocha podróże, samochody, dobre wino i swoją sypialnię. Fanka doświadczania życia, panicznie boi się wegetowania. Kocha mężczyzn, ale potrafi postawić im granice. Jeszcze po trzydziestce.

Zapraszamy na bloga Przypadki Drama Queen https://www.facebook.com/przypadkidramaqueen/


Związek

Porzeczki – niedoceniane wsparcie dla zdrowia. Istnieje kilka ważnych powodów, by włączyć je do diety

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 czerwca 2021
Porzeczki czarne, czerwone, białe - właściwości dla zdrowia
Fot. iStock

Porzeczki czarne, czerwone, a nawet i białe, nie są przez nas wystarczająco doceniane. Te zdrowe owoce są charakterystyczne w smaku, można je jeść na surowo, prosto z krzaczka, lub wykorzystać do ciast i deserów, czy też przygotować z nich przetwory na zimę. Szczególnie warto po nie sięgać w sezonie, by czerpać jak najwięcej korzyści dla zdrowia.

Porzeczka liczy sobie aż kilkaset odmian, a poszczególne z nich różni od siebie kolor i wielkość owoców oraz termin zbioru. Smak jest  charakterystyczny, słodko-kwaśny, i, niestety, nie każdy za nim przepada. Uznaje się, że porzeczki czerwone mają najbardziej kwaskowy smak, natomiast za najdelikatniejsze uchodzą białe. Porzeczki czarne dojrzewają już w lipcu, natomiast czerwone i białe zazwyczaj w połowie sierpnia.

Krzewy porzeczki mogą dorastać do około 2-3 m wysokości. Ich liście są dość duże, zielone, kwiaty drobne, żółtawe lub żółtozielone i zebrane w długie grona. Owoce porzeczki przybierają kształt małych jagód. Porzeczki czarne posiadają pachnące czarne owoce, matowe i dość słodkawe. Porzeczka czerwona wydaje owoce błyszczące i szkliste, natomiast biała rodzi owoce białe z żółtymi paskami. Wszystkie wyrastają zebrane są w zwisające grona.

Porzeczki czarne

Porzeczki czarne, czerwone, białe - właściwości dla zdrowia

Fot. iStock

W 100 g owoców czarnej porzeczki  znajduje się średnio 1,3 g białka, 0,2 g tłuszczu, 14,9 g węglowodanów oraz 7,8 g błonnika, oraz 51 kcal. Są one skarbnicą witaminy C, której zawierają więcej od owoców dzikiej róży. Dostarczają również do organizmu witaminy z grupy B, witaminę A oraz minerały takie jak: magnez, wapń, potas, jod, mangan, żelazo, chlor, cynk, miedź, bor, jod, kobalt, molibden i mangan. Zawierają luteinę, pektyny oraz garbniki. Są bardzo bogate w antocyjany, polifenole, które przeciwdziałają szkodliwej działalności wolnych rodników. Im ciemniejsza skórka, tym więcej antocyjanów.

Porzeczki czerwone

Porzeczki czarne, czerwone, białe - właściwości dla zdrowia

Fot. iStock

Czerwone porzeczki to źródło witamin z grupy B, witaminy C, E i prowitaminy A (beta-karoten). Dostarczają również błonnik i składniki mineralne, takie jak: potas, wapń, żelazo, mangan, cynk, miedź oraz magnez. W 100 g owoców czerwonej porzeczki znajduje się średnio 1,1 g białka, 0,2 g tłuszczu, 13,8 g węglowodanów oraz 7,7 g błonnika. Porzeczka czerwona w 100 g zawiera 46 kcal.

Porzeczki białe 

Porzeczki czarne, czerwone, białe - właściwości dla zdrowia

Fot. iStock

Owoce białej porzeczki posiadają duże ilości wapnia, potasu, żelaza, cynku i manganu. Są też źródłem witaminy A, C i E. W 100 g owoców białej porzeczki znajduje się średnio 1,0 g białka, 0,2 g tłuszczu, 13,1 g węglowodanów oraz 6,4 g błonnika. Biała porzeczka dostarcza 45 kcal/100 g.

Porzeczki — właściwości dla zdrowia 

Niezależnie od odmiany, mają porównywalną zawartość witamin i składników mineralnych, ale im ciemniejsze są owoce, tym więcej różnych substancji aktywnych zawierają i lepiej chronią zdrowie.

Wzmacniają odporność

Obecność witaminy C i innych przeciwutleniaczy sprawia, że porzeczki podnoszą odporność organizmu. Przeciwutleniacze  chronią także organizm przed rozwojem stanów zapalnych, hamując aktywację czynników prozapalnych w układzie odpornościowym. Dzięki temu obniżają ryzyko pojawienia się chorób przewlekłych czy nowotworów. Wspierają ochronę również przed rozwojem chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera i Parkinsona.

Liście porzeczki działają antybakteryjnie

Badania wykazały, że ekstrakty z liści porzeczek utrudniają wnikanie i namnażanie się wewnątrzkomórkowe wirusów. Olejek eteryczny z liści wykazuje również właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, w stosunku do bakterii Escherichia coli, Streptococcus faecalis, Staphylococcus aureus, czy grzybów Candida albicans i Trichophyton mentagrophytes.

Porzeczki chronią przed cukrzycą

Regularne spożywanie porzeczek, szczególnie czarnych, najbardziej bogatych w antocyjany, wpływa na poprawę wrażliwości tkanek na działanie insuliny. Efekt ten jest szczególnie wyraźny u chorych na cukrzycę typu 2. Antocyjany blokują aktywność enzymów metabolizujących węglowodany, przez co są one wolniej rozkładane, co zapobiega gwałtownemu wzrostowi stężenia glukozy we krwi.

Fot. iStock

Chronią serce i naczynia krwionośne

Antocyjany, których szczególnie nie brakuje w czarnej porzeczce, wpływają na obniżenie poziomu cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL. Antocyjany spowalniają  również utlenianie lipidów sprzyjające powstawaniu miażdżycy czy otyłości, a potas obniża ciśnienie tętnicze krwi i uspokaja pracę serca. Pektyny obecne w porzeczkach przeciwdziałają nadciśnieniu.

Porzeczki chronią nerki i pęcherz

Porzeczki są pomocne w leczeniu infekcji dróg moczowych (np. zapalenie pęcherza moczowego), dzięki działaniu porównywalnemu do zbawiennej dla układu moczowego żurawiny. One również zakwaszają mocz, utrudniając szkodliwym drobnoustrojom rozwój w pęcherzu. Chronią także nerki przed infekcjami i oczyszczają drogi moczowe dzięki właściwościom moczopędnym. Ponadto stosowanie ekstraktów z czarnej porzeczki jest pomocne w obniżaniu ryzyka rozwoju kamicy nerkowej, ponieważ sprzyja wydalaniu z organizmu kwasów cytrynowego i szczawiowego. Zbyt wysokie stężenie tych kwasów sprzyja tworzeniu się kamieni nerkowych.

Wzmacniają wzrok

Porzeczki wspierają odżywienie i ochronę oczu przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Antocyjany poprawiają ukrwienie w okolicach nerwów wzrokowych oraz samych gałek ocznych, dzięki czemu wyostrzają wzrok i spowalniają powstawanie niedrożności żył i tętnic siatkówkowych.

Dbają o szczupłą sylwetkę

Porzeczki są niskokaloryczne, w dodatku zawierają dużą ilość pektyn (frakcja rozpuszczalnego błonnika), które skutecznie usuwają z jelit niestrawione resztki pokarmu oraz nagromadzone toksyny. Ponieważ pęcznieją w żołądku, ich spożywanie powoduje wydłużenie uczucia sytości po posiłku. Poprawiają perystaltykę jelit, ułatwiają wypróżnianie i usuwają problem z zaparciami. Błonnik wspiera także mikroflorę jelitową, która ma niebagatelny wpływ na działanie układu trawiennego i odpornościowego.

Warto sięgać po porzeczki latem, gdy są najbogatsze w cenne dla zdrowia substancje, jak i przygotować z nich przetwory na zimę, takie jak konfitury, przeciery, kompoty, czy nalewki. Owoce można także zamrozić, by korzystać z ich dobroczynnego działania także zimą.


źródło: dietetycy.org.pl 

Zobacz także

Związek z osobą typu „A”. Czy można kochać perfekcjonistę?

Manipulator, czy kochający partner? Z którym masz do czynienia?

A gdyby wyobrazić sobie świat bez facetów… Pomyślcie, czy nie byłoby cudownie?