Lifestyle Macierzyństwo

Dziecko w wirtualnej rzeczywistości – nauka i zabawa z wykorzystaniem nowoczesnych technologii

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
4 lipca 2016
Rozszerzenia tematyczne View-Master zapraszają w podróż po Ciekawych miejscach, w Kosmos lub na spotkanie z Dziką Przyrodą – fot. materiały prasowe
 

W jaki sposób dzieci się uczą? Jak poznają świat? Wykorzystują zarówno swoje zmysły, jak i swój umysł. Jednak w przeciwieństwie do dorosłych nie potrzebują wielu objaśnień, wskazówek czy instrukcji obsługi. Zamiast uczyć się z książki, wolą działać niczym szaleni naukowcy – eksperymentować, próbować, z entuzjazmem doświadczać nowego. Wykorzystując metodę prób i błędów, szybko uczą się, jak dany przedmiot działa i odkrywają wszystkie jego funkcjonalności. Zdobywanie wiedzy, zapamiętywanie informacji, uczenie się dzieje się niejako przy okazji, w trakcie zabawy. Właśnie dlatego szybciej niż dorosłym udaje się współczesnym dzieciakom opanować używanie nowoczesnych smartfonów, laptopów i wielu innych zaawansowanych technologicznie urządzeń. Że nowoczesne urządzenie w rękach dziecka służy nie tylko do zabawy, ale również do nauki, wie lider na rynku zabawek – firma Mattel, która właśnie wprowadza na polski rynek View-Master – pierwsze gogle wirtualnej rzeczywistości stworzone z myślą o dzieciach w wieku od 7 roku życia.

Gogle wirtualnej rzeczywistości View-Master – fot. materiały prasowe

Gogle wirtualnej rzeczywistości View-Master – fot. materiały prasowe

Za pośrednictwem panoramicznych zdjęć wykonanych w zakresie 360 stopni oraz materiałów animowanych View-Master zabiera dzieciaki w podróż do świata wirtualnej rzeczywistości i zachęca do zdobywania wiedzy o ciekawych miejscach, dzikiej przyrodzie, zwierzętach, czy nawet o wszechświecie. Dzieci zyskują błyskawiczny dostęp do twórczego, interaktywnego środowiska edukacyjnego, gdzie zabawa przeradza się w naukę. Razem z goglami, które powstały dzięki współpracy Mattel z technologicznym gigantem Google, na rynek trafią w tym roku trzy rozszerzenia tematyczne: Ciekawe miejsca, Kosmos i National Geographic: Dzika Przyroda.

Fot. Materiały prasowe

Nauka przez zabawę z View-Master – fot. materiały prasowe

Dzieci i rodzice w wirtualnej rzeczywistości

Wprowadzając na polski rynek gogle View-Master firma, Mattel postanowiła sprawdzić, co o wirtualnej rzeczywistości wiedzą rodzice. Czy umożliwiają dzieciom korzystanie z internetu, z nowoczesnych urządzeń cyfrowych i mobilnych, czy dostrzegają ich potencjał edukacyjny?

Fot. Materiały prasowe

Małgorzata Ohme, Aleksandra Stanisławska, Grzegorz Marczak, Joanna Orleańska i dr Magdalena Śniegulska dyskutują o wynikach badania „Szkoła Przyszłości” i o edukacyjnych walorach gogli View-Master podczas prezentacji produktu – fot. materiały prasowe

Z przeprowadzonego badania wynika, że ponad połowa rodziców słyszała o technologii VR – wirtualnej rzeczywistości (ang. Virtual Reality). 25 procent badanych rodziców deklaruje, że posiada sprzęt do odbioru wirtualnej rzeczywistości, a ponad 40 procent chce zaopatrzyć się w takie urządzenie. Większość, bo prawie 80 procent rodziców, podarowałoby takie urządzenie swoim dzieciom do zabawy, 33 procent do nauki i rozwijania innych zainteresowań.

Potencjał edukacyjny w wykorzystywaniu sprzętu typu gogle wirtualnej rzeczywistości dostrzega większość badanych rodziców. 91 procent rodziców uważa, że technologia pomaga w nauce, a 81 procent rodziców świadomych istnienia technologii VR twierdzi, że może być ona przydatna w nauce.

Podobnie, jak to bywa w przypadku innych urządzeń zaawansowanych technologicznie, część rodziców (20 procent) deklaruje pewne obawy związane z wykorzystywaniem przez dzieci gogli wirtualnej rzeczywistości. Jednocześnie jednak 87 procent rodziców jest przekonanych, że ich dzieci chciałyby mieć gogle View-Master, a ponad połowa deklaruje chęć ich zakupu.

Zabawa z View-Masterem – fot. materiały prasowe

Zabawa z View-Masterem – fot. materiały prasowe

Z badania wynika również, że rodzice zdecydowanie dostrzegają potrzebę korzystania ze zdobyczy nowoczesnej technologii w szkole w procesie edukacyjnym dzieci. 57 procent rodziców uważa, że w przyszłości szkoła będzie lepiej wyposażona w sprzęt elektroniczny, 33 procent, że używanie spersonalizowanych urządzeń elektronicznych w szkole będzie powszechne.

Nauka przez zabawę

Dzięki goglom View-Master i trzem rozszerzeniom dzieci mogą się bawić i jednocześnie uczyć. Każde z rozszerzeń zabierze je w inną, niesamowitą przygodę.

  • Ciekawe miejsca to możliwość odbycia wirtualnej podróży do Nowego Jorku, Londynu lub Chichén Itzá – starożytnego miasta Majów położonego w Meksyku.
  • Kosmos to szansa, by przyjrzeć się Układowi Słonecznemu, gwiazdom i statkom kosmicznym.
  • Dzika Przyroda, przygotowana we współpracy z National Geographic, zabierze dzieciaki na afrykańską sawannę, do Amazonii lub w najodleglejsze zakątki Australii, na spotkania z lwem, jaguarem, kangurem, misiem koala czy leniwcem.

viewmaster karty2 viewmaster karty1

Fot. Materiały prasowe

Rozszerzenia tematyczne View-Master – Ciekawe miejsca, Kosmos, Dzika Przyroda – fot. materiały prasowe

Jak to działa?

By wyruszyć w wirtualną podróż potrzebne będą: gogle View-Master, zgodny z goglami smartfon z ekranem w rozmiarze 5-6 cali z systemem operacyjnym iOS lub Android oraz wybrane rozszerzenie.

By uruchomić gogle View-Master potrzebny jest smartfon – fot. materiały prasowe

By uruchomić gogle View-Master potrzebny jest smartfon – fot. materiały prasowe

Rozszerzenia w postaci krążków z wirtualnymi przygodami (w każdym rozszerzeniu dostępne są trzy różne krążki) można dokupić oddzielnie w sklepach tradycyjnych lub w postaci aplikacji w App Store lub Google Play.

Na rynku amerykańskim marka View-Master znana jest już od 1939 roku. Pierwsze stereoskopowe zabawki View-Master, zaprezentowane podczas Wystawy Światowej w Nowym Jorku, przenosiły użytkowników do spektakularnych światów w trójwymiarze. Współcześni rodzice w Polsce pamiętają być może swoje zabawy z kalejdoskopem – prostym urządzeniem optycznym w postaci tuby z soczewką i różnokolorowymi szkiełkami. Z pomocą technologii Google Mattel rozwija i unowocześnia te analogowe doświadczenia. Łącząc technologię i innowacyjne rozwiązania z klasyczną zabawką, przenosi odkrywcze i wizualne walory View-Mastera do świata cyfrowego.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Gogle wirtualnej rzeczywistości View-Master dla dzieci od 7 roku życia dostępne będą na polskim rynku od lipca i będą kosztować ok. 130 PLN. Rozszerzenia sprzedawane będą w cenie ok. 45 PLN.

Więcej informacji na: www.view-master.com


Wpis powstał we współpracy z View-Master


Lifestyle Macierzyństwo

8 sytuacji, w których absolutnie nie musisz mówić „tak”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 lipca 2016
Fot. iStock/Mikolette
 

Nie umiesz odmawiać? Wkurzasz się na siebie, kiedy tylko usłyszysz, jak z twoich ust wypływa: „Tak, jasne, nie ma problemu”. Bo wiesz, że w ogóle nie masz na coś ochoty, czasu ani energii. Ale jednak się zgadzasz, bo.. no właśnie dlaczego? Bo boimy się odrzucenia, ocenienia, tego, że ktoś nam powie: „Wielkie dzięki, ale z ciebie przyjaciel”. Ale przecież przyjaźń nie polega na dawaniu siebie nieustannie, kiedy tylko ta druga osoba tego potrzebuje. W ogóle relacje z drugim człowiekiem nie powinny być na dawaniu oparte, ale na zrozumieniu i uszanowaniu twojego zdania, a także odmowy.

Chcesz nauczyć się odmawiać? Zacznij od kilku sytuacji, w których nie zawsze musisz powiedzieć: „tak”.

Nie musisz mówić „tak”, gdy ktoś prosi cię o rozmowę

„Słuchaj, muszę z tobą koniecznie porozmawiać” – słyszysz i wiesz, że to będzie kolejna do niczego nie prowadząca rozmowa, a raczej monolog. Hej, twój czas jest ważny, wcale nie musisz myśleć, gdzie upchnąć tę rozmowę w swój grafik dnia. Czy zrezygnować ze spaceru z dziećmi, czy wyjścia na basen, bo ktoś chce, żebyś poświęciła mu swój czas, a ty czujesz wewnętrznie, że nie masz na to ochoty. I nie, bo chcesz kogoś olać, zostawić, nie liczysz się z jego emocjami. Nie, ty po prostu nie masz w tym dniu, tygodniu na to czasu – realnie. I masz prawo o tym powiedzieć, zwłaszcza gdy wiesz, że rozmowa nie dotyczy życia lub śmierci.

Nie musisz mówić „tak”, gdy ktoś chce pożyczyć pieniądze

Stara mądrość mówi, żeby nie pożyczać pieniędzy znajomym. To najczęściej budzi niepotrzebne konflikty, psuje relacje. Tak się dzieje i często nie mamy na to zupełnie wpływu. Ot, ktoś ma inny stosunek do pieniędzy niż my i to już generuje problem. Dlatego lepiej doprowadzić do chwili niezadowolenia, niż problemów w przyszłości. Naprawdę, możesz odmówić, gdy ktoś chce pożyczyć od ciebie pieniądze.

Nie musisz mówić „tak”, gdy ktoś ciebie wykorzystuje

Są ludzie, którzy raczej biorą niż coś nam dają we wspólnej relacji. Wykorzystują każdą znajomość używając czyjejś energii, czasu. Masz poczucie, że w tej znajomości zdecydowanie więcej dajesz nić dostajesz? Jesteś na każdy telefon, prośbę, potrzebę, ale w drugą stronę to już tak nie działa? Zacznij mówić „nie”. Jeśli komuś zależy na relacji z tobą – zrozumie, jeśli nie? Szkoda energii.

Nie musisz mówić „tak”, pod wpływem czyjejś presji

Zostajesz postawiona w sytuacji, w której wszyscy wpadają na znakomity pomysł nie wiem, chociażby skoku na bungee, spania w namiocie, kąpania się na go w jeziorze. Może to być „grubsza” sprawa i na przykład w pracy pada hasło: „odchodzimy wszyscy, kładziemy wypowiedzenia”. A ty nie chcesz, nie zgadzasz się na to, czujesz, że dla ciebie to nie jest dobry pomysł. Nie ulec presji? To sztuka. Ale czemu mamy robić coś wbrew sobie tylko dlatego, że większość tego chce. Masz prawo powiedzieć „nie, ja nie chcę”. Jeśli oni tego nie zrozumieją – ile warta jest ta znajomość? Czyżby szukali tylko przytakiwacza? Naprawdę, lepiej być w zgodzie ze sobą, niż zgadzać się na to, czego chcą inni wbrew sobie.

Nie musisz mówić „tak” swoim rodzicom

Ręka do góry, kto wie, jakie to trudne. Ale jak często mówiąc „tak” mamy poczucie pogwałcenia własnej osoby. Zgadzamy się na coś, bo ich kochamy, bo czujemy się zobowiązani, wdzięczni. Ale przecież to oni przez całe życie chcieli nas nauczyć: „Dbaj o siebie”, „Bądź sobą”, „Nie daj się stłamsić”. Czasami można im pokazać, że tę lekcję odrobiliśmy bardzo starannie i odmówić im, gdy proszą nas o coś w momencie, kiedy nie mamy na to zupełnie czasu, głowy. Albo, gdy się z czymś nie zgadzamy. Po prostu. To nie jest brak szacunku, brak miłości. To pokazanie: „Mamo/tato kocham cię, ale dzisiaj mówię „nie””. I tyle.

Nie musisz mówić „tak” swojemu szefowi

„Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego” – który z szefów nie chciałby wbić do głowy tego hasła swoim pracownikom. Tyle, że to też działa w drugą stronę: doceń swoich pracowników, bo możesz nigdy nie mieć lepszych. Pamiętaj o tym i też o tym, że masz prawo swojemu szefowi odmówić, gdy zlecane przez niego zadania przekraczają zakres twoich obowiązków, kompetencji, gdy są tylko powodem upokorzenia cię. Hej – pracę naprawdę można zmienić. Szefa też. I to na lepszego!

Nie musisz mówić „tak” ofercie „nie do odrzucenia”

Ile razy dałaś się złapać na fantastyczną przygotowaną tylko dla ciebie ofertę nie do odrzucenia? Wiesz, że nie chcesz, że cię to nie interesuje i naprawdę nie masz ochoty na rozmowę z panem z infolinii. Ale coś nie pozwala ci zakończyć rozmowę. Brniesz wkurzając się na siebie, że dajesz się wciągnąć w całą dyskusję. I zawsze kończysz rozmowę na zamówieniu pakietu próbnego, za który „tak, oczywiście zapłacisz”. Nie musisz – możesz stanowczo powiedzieć: „Nie dziękuję, nie jestem zainteresowana”.

Nie musisz mówić „tak” każdemu komunikatowi

Pijesz kawę i słyszysz, jak pika ci telefon. Albo Facebook, albo SMS, albo Messenger, czy inny komunikator, o którego istnieniu zapomniałaś. Wcale nie musisz sprawdzać tu i teraz, kto co od ciebie chce. Moja znajoma w nowym telefonie nie zainstalowała Facebooka. Właściwie korzysta z niego tylko w pracy, w ramach chwili oderwania się od obowiązków. „Wiesz, ile czasu zyskałam” – mówi. I ja jej wierzę. Nie musisz być non stop na „tak” dla wszystkiego i wszystkich. Pamiętaj – jak w punkcie pierwszym – twój czas jest najcenniejszy i ty decydujesz, na co chcesz go wykorzystać.

Mówienie „nie” wcale nie jest przejawem twojej ignorancji czy egoizmu. To jak? Spróbujesz?


Lifestyle Macierzyństwo

Młodość od zawsze ma swoje prawa! Przepiękne zdjęcia z początku ubiegłego wieku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 lipca 2016
Fot. iStock/stevecoleimages

Kiedyś żyliśmy inaczej: wolniej i mniej „na pokaz”.  Bez smartfonów, tabletów, Wi-Fi i Facebooka. Choć nie mieliśmy możliwości natychmiastowego kontaktu z przyjaciółmi czy innymi drogimi sercu osobami,  byliśmy bliżej siebie, bliżej natury, być może lepiej umieliśmy cieszyć się życiem. A młodość? Cóż, ona od zawsze miała swoje prawa. Obejrzyjcie te wspaniałe fotografie z początku ubiegłego stulecia, zatrzymajcie się na chwilę . Podziwiajcie piękne stroje, wspaniałe scenerie i zajrzyjcie na chwilę w oczy portretowanym ludziom…












I na koniec fotografia z 1860 roku. Aby założyć taką suknię, potrzebne były posiłki…

Źródło: Vintage Everyday


Zobacz także

Seksu chłopaki, seksu Wam życzymy! I sobie też!

Seksu chłopaki, seksu Wam życzymy! I sobie też!

Rozgośćcie się

Córeczko, przepraszam. Za późno zrozumiałam, jak wielką krzywdę ci zrobiłam. Ale może jeszcze jest dla nas nadzieja. List do dorosłej córki