Psychologia Związek

Pięć oznak, że twój związek osiągnął punkt krytyczny

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
17 stycznia 2021
Fot. iStock
 

Jedną z najtrudniejszych decyzji, przed którymi stoimy, jest moment, w którym musimy zmierzyć się z tym najtrudniejszym pytaniem: zostać, czy odejść? Decyzja może być bardzo skomplikowana i wbrew pozorom nie tylko miłość jest tu ważna, trudna czy decydująca. Są jeszcze inne czynniki, bardzo przyziemne i bardzo prawdziwe, takie jak finanse, wspólne mieszkanie i dzieci. Stosunkowo rzadko możemy podejść do pomysłu odejścia (a jeśli jesteśmy małżeństwem, rozwodu) bez poczucia pewności i bezpieczeństwa na pewnym ważnym dla nas poziomie. Odejście nigdy nie jest łatwe, co nie znaczy, że niemożliwe, czy niepotrzebne. Najważniejsze, to zdawać sobie sprawę z ograniczeń, które będą utrudniały nam podjęcie najlepsze w tym momencie decyzji.

Siły, które sprawiają, że się wahamy

Dlaczego nie odchodzimy, choć związek uwiera nas, jak o wiele za małe buty? Tkwimy latami w związkach martwych lub toksycznych. Wbrew pozorom, to nie takie proste, jak mogłoby się wydawać. Ale to nie miłość lub jej potrzeba nas blokują.

Błąd kosztów utopionych

Z psychologicznego punktu widzenia ludzie lubią stałość i znacznie wygodniej jest im pozostać w miejscu, nawet jeśli jest to nieszczęśliwe miejsce w ich życiu, niż wypłynąć w nieznaną przyszłość. Ponadto istnieje pewny rodzaj przywiązania do decyzji nazwany błędem kosztów utopionych, który każe nam skupić się na inwestycji, której już dokonaliśmy, może to być czas, wysiłek lub pieniądze, które stracimy, jeśli porzucimy statek – nawet, gdy inwestycja była błędna i doskonale zdajemy sobie z tego w jakimś stopniu sprawę. To podstawowa siła, która hamuje odchodzenie z długoletnich relacji.

Oczywiście nie bez powodu nazywa się to błędem. Pozostawanie dłużej w takiej relacji, nie przywróci lat, które już zainwestowałeś – te lata minęły bezpowrotnie, możesz za to stracić kolejne.

Strach

Strach również trzyma nas w szachu, paraliżuje. Siedzimy na tej karuzeli i wcale nie spieszymy się do zejścia, chociaż w głowie już wszystko wiruje. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ nie ma przed nami żadnej pewności. Jeśli mamy dzieci, jak sobie poradzimy? Czy spotkamy kogoś nowego, czy jest to decyzja o zostaniu na stałe singlem? Czy następny związek będzie lepszy? Czy mogło być gorzej? Wiele osób wpada w nawyk niekończącego się analizowania.

Nadzieja

I wreszcie, jest nadzieja, że ​​w jakiś sposób związek można jeszcze reanimować. Często przypominamy sobie historie, które słyszeliśmy o parach, które cofnęły się znad przepaści i żyły długo i szczęśliwie. Jeśli zatrzymuje cię nadzieja, nie zwlekaj – zamiast czekać, aż coś samo się naprawi (bo to nie dzieje się nigdy) zaproponuj terapię par.

Pięć oznak, że twój związek osiągnął punkt krytyczny

Bardzo wiele o negatywnych zmianach w dynamice związku znajdziecie w pracach dr Johna Gottsmana, nie sposób odmówić mu trafnych obserwacji i wielu przeprowadzonych badań.

Jakie są podstawowe sygnały świadczące o tym, że ten związek już zaczął się rozpadać? Przeczytajcie.

1. Wasze dyskusje zawsze zamieniają się w kłótnie

Nieporozumienia w sprawach dużych i małych są częścią każdego związku i, jak wskazali Gottman i inni badacze, należy pamiętać o dwóch rzeczach:

nie chodzi o to, czy się nie zgadzasz, ale o to, jak rozwiązujesz te nieporozumienia,
nie chodzi o to, czy walczysz, ale jak walczysz. 

Związki mogą dotrzeć do miejsca, w którym są tak pozbawione empatii i zrozumienia, że  prawie każda iskra wywoła pożar. Najbardziej zgubnym wzorcem zachowania jest to, co eksperci nazywają żądaniem i wycofaniem. A wycofanie jest tym, co Gottman słusznie nazywa kamieniem milowym w rozpadzie relacji.

To, co sprawia, że ​​ten wzorzec jest tak toksyczny, to wbudowana w niego eskalacja.

Gdy jeden z partnerów żąda, druga strona celowo się wycofuje, odmawiając odpowiedzi. Ponownie omawiany problem może dotyczyć niemal wszystkiego.

Według badaczy (m.in. Paula Schrodta) zazwyczaj kobieta jest w po stronie żądań, a mężczyzna w wycofaniu. Oczywiście, w obliczu odmowy odpowiedzi – twarz z kamienia, milczenie, zaciśnięta żuchwa i  ramiona założone na piersi – brzmi znajomo?), kobieta staje się coraz bardziej sfrustrowana, a ostatecznie zła.

W tym momencie osoba w pozycji wycofanej prawdopodobnie powie, że prawdziwym problemem jest gniew żądającego lub wykaże zachowania pasywno-agresywne.

Bang, każdy utknął, a nawet najmniejszy problem okazuje się nierozwiązywalny.

Jeśli następnie kobieta przeprosi partnera, mając nadzieję na zakończenie konfliktu, wzór zostanie utrwalony – wycofanie zadziałało, efekt został osiągnięty.

Jeśli to o tobie, są duże szanse, że w wyniku doświadczeń z dzieciństwa uciekasz się do zadowalania i uspokajania.

2. Nadużycia w związku stały się już normą

Czy twoje argumenty zdegradowały się do wyzwisk?

Czy twój partner mówi ci, że nigdy tego nie powiedział, nie zrobił itd. (to się nazywa gaslighting)?

Czy twój partner obwinia cię? Mówi, że powiedziałby ci prawdę, gdybyś zadała właściwe pytanie?

Lub ma wieczne pretensje, że zawsze poruszasz problemy, gdy jest oczywiste, że jest zmęczony i zdenerwowany, i że to twoja wina?

Czy grozi ci odejściem lub każe po prostu odejść, jeśli jesteś taka nieszczęśliwa?

To są wszystkie możliwe formy werbalnych obelg, to jest przemoc. Być może nieświadomie też ją stosujesz.

Przeczytaj także:

Czterej jeźdźcy Apokalipsy, czyli najczęstsze problemy par

3. Inaczej myślisz o swoim związku

Coraz trudniej jest ci wymyślić powody, dla których nadal jesteście razem, a co gorsza, te wszystkie drobiazgi i wady partnera doprowadzają cię do szału.

Nawet nie wiesz kiedy zwykłe narzekanie zamieniło się w krucjatę przeciw skarpetom i naczyniom w zlewie. Każdy drobiazg powoduje otwarcie ognia i osobistą krytykę. Bo ty zawsze, a ty nigdy… Wieczne krytykowanie – pierwszy z Czterech Jeźdźców opisywanych przez dr. Gottmana.

4. Szukasz ciszy lub unikasz partnera, aby zachować względny spokój

Zawsze unikałeś konfrontacji, a ponieważ wciąż nie wiesz, co zrobić, błędnie wierzysz, że robisz coś dobrego, nie doprowadzając do potencjalnego ścięcia się z partnerem.

Ale nie zdajesz sobie sprawy z negatywnych konsekwencji. Po pierwsze unikanie nie rozwiąże żadnego problemu. Chowanie się za tarczą z odraczania, żeby nie konfrontować się z partnerem może być wynikiem doświadczeń z twojego dzieciństwa. Niestety, jeśli masz dzieci, również będziesz modelować ich schematy postępowania w takich sytuacjach.

5. Przestałeś zwracać się do partnera, gdy jesteś zdenerwowany lub gdy podejmujesz decyzję

Zwykle nie jest to świadoma decyzja, ale taka, która dzieje się subtelnie i stopniowo, gdy twoje zaufanie do partnera słabnie i po prostu przestajesz o nim myśleć w trudnych czy kluczowych momentach twojego życia.

Zmieniasz pracę, ale wcześniej opowiedziałeś o tym przy okazji znajomym niż partnerowi? A twój partner dowiaduje się o takich planach przez przypadek lub gdy decyzja jest już dawno podjęta?

Dzieje się to, gdy masz już jedną stopę za progiem…

A ty, gdzie dzisiaj jesteś?


Na podstawie: psychcentral.com

Psychologia Związek

Dieta kapuściana – na czym polega i jakich efektów można się po niej spodziewać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 stycznia 2021
Dieta kapuściana - zasady, przepis, jadłospis, efekty
Fot. iStock
 

Dieta kapuściana, zwana również dietą prezydencką lub błyskawiczną, to jeden z wielu pomysłów na szybką redukcję masy ciała. Znalazła ona wielu zwolenników, ponieważ rzeczywiście pozwala na schudnięcie nawet kilku kilogramów w niedługim czasie. Na czym polega dieta kapuściana, czy jest bezpieczna dla zdrowia i na jakie efekty można liczyć podczas jej stosowania?

Dieta kapuściana — na czym polega?

Dietę kapuścianą rozsławił były prezydent Aleksander Kwaśniewski, któremu udało się dzięki niej zgubić nadmiar kilogramów. Dieta kapuściana to monodieta, która zakłada spożywanie przede wszystkim dużej ilości warzyw (najlepiej liściastych) w postaci zupy. Jej głównym składnikiem jest kapusta — biała, włoska lub kiszona. Zupę można jeść do syta.

W diecie niewskazane są warzywa takie jak fasola, kukurydza i groch. Przy tym należy zrezygnować ze słodyczy, soli, wysokokalorycznej żywności, a produkty mięsne oraz zbożowe mocno ograniczyć. Dieta kapuściana trwa 7 dni i pozwala na redukcję masy ciała o 3–6 kg w ciągu miesiąca.

Dieta kapuściana - zasady, przepis, jadłospis, efekty

Fot. iStock/Dieta kapuściana

Dieta kapuściana — przepis 

Składniki na zupę: 

  • główka kapusty włoskiej lub białej, ewentualnie kiszona kapusta
  • 6 cebul,
  • 2 zielone papryki
  • pęczek selera naciowego,
  • 6 świeżych pomidorów
  • pieprz
  • czosnek
  • chilli
  • oliwa do smażenia

Zupa kapuściana — przygotowanie:

  1. Pomidory sparz i obierz ze skórki, pokrój warzywa umyj, pokrój w kostkę.
  2. Na głęboką patelnię wlej łyżkę oliwy i wszystkie warzywa (poza cebulą) smaż, aż zauważalnie zmiękną. Dodaj pokrojoną w kostkę cebulę.
  3. Miękkie warzywa przełóż do garnka, zalej wodą i gotuj do miękkości. Dopraw czosnkiem, chili i pieprzem.

Dieta kapuściana — jadłospis tygodniowy 

Dieta kapuściana jest dość monotonnym sposobem odchudzania, co utrudnia wytrwanie w postanowieniu. Na szczęście trwa one tylko 7 dni, więc jest to zadanie wykonalne. Jadłospis prezentuje się następująco:

 Dzień 1

  • I śniadanie: zupa kapuściana, po niej czarna kawa;
  • II śniadanie: dowolne warzywa gotowane lub surowe;
  • Obiad:  zupa kapuściana, a po niej czarna herbata.
  • Podwieczorek: dowolny owoc (poza bananem).
  • Kolacja: woda mineralna lub sok wyciskany ze świeżych warzyw i owoców.

 Dzień 2

  • I śniadanie: warzywa gotowane lub surowe;
  • II śniadanie: brak;
  • Obiad: zupa kapuściana;
  • Podwieczorek: brak;
  • Kolacja: dwa ziemniaki pieczone w mundurkach, polane masłem, bez dodatku soli.

 Dzień 3

  • I śniadanie: zupa kapuściana:
  • II śniadanie dowolny owoc (z wyjątkiem banana) oraz szklanka gorzkiej herbaty;
  • Obiad dowolne warzywa (z wyjątkiem ziemniaków);
  • Podwieczorek: owoce;
  • Kolacja: brak.
Dieta kapuściana - zasady, przepis, jadłospis, efekty

Fot. iStock/Dieta kapuściana

 Dzień 4:

  • I śniadanie: zupa kapuściana:
  • II śniadanie: 2 banany;
  • Obiad: 2 banany;
  • Podwieczorek: brak;
  • Na kolację 2 litry odtłuszczonego mleka i duże ilości wody mineralnej niegazowanej.

 Dzień 5:

  • Śniadanie: zupa kapuściana;
  • II śniadanie: brak;
  • Obiad: 200 g mięsa (pierś z kurczaka lub wołowina);
  • Podwieczorek: brak;
  • Kolacja 6 pomidorów i około 2 litrów wody mineralnej niegazowanej.

 Dzień 6:

  • Śniadanie: zupa kapuściana;
  • II śniadanie: brak;
  • Obiad: porcja piersi z kurczaka lub indyka, ew. wołowina lub chuda ryba;
  • Podwieczorek: brak;
  • Kolacja: zielone warzywa i duża ilość wody mineralnej niegazowanej.

 Dzień 7:

  • Śniadanie: zupa kapuściana;
  • II śniadanie: brak;
  • Obiad: brązowy niełuskany ryż i warzywa.
  • Podwieczorek: brak;
  • Kolacja: dużo soków owocowych i wody mineralnej.

Dieta kapuściana — zalety, wady, efekty

Dieta kapuściana - zasady, przepis, jadłospis, efekty

Fot. iStock/Dieta kapuściana

Przed zastosowaniem diety kapuścianej warto znać jej wady i zalety. Do zalet należy łatwy dostęp do składników oraz ich niewielka cena i proste przepisy. Dieta kapuściana pozwala schudnąć nawet 6 kg w ciągu miesiąca. Należy przy tym zaznaczyć, że wynika to głównie z utraty wody, a nie redukcji tkanki tłuszczowej. Poza tym ma ona również kilka minusów, które należy wypunktować. Przede wszystkim dieta jest monotonna i nie dostarcza wszystkich niezbędnych dla zdrowia składników, w tym białka, tłuszczu i węglowodanów. Wyeliminowanie tłuszczu rodzi problem przyswajalności witamin w nich rozpuszczalnych, czyli: A, D, E i K. Dłuższe stosowanie tej diety najpewniej spowoduje niedobory różnych substancji — witamin, a także żelaza, wapnia i magnezu, z powodu wykluczania z diety ich źródeł. Niedobory i odczuwalny głód może powodować bóle głowy, rozdrażnienie, pogorszenie samopoczucia.

Dieta kapuściana zdecydowanie nie uczy zdrowego modelu żywienia. Co więcej, proponowany jadłospis wywołuje wątpliwości, ponieważ z niejasnych powodów w jednym dniu dany składnik jest zabroniony, a w innym dozwolony. Podobną wątpliwość budzi różna ilość posiłków w ciągu dnia — jest ich od 3 do 5.

Inną kwestią jest możliwy po zakończeniu diety efekt jojo. Aby uniknąć go, po tygodniu stosowania diety kapuścianej należy stopniowo wracać do zwykłej diety, powoli zwiększając kaloryczność potraw i zdrowo się odżywiając. Powrót do starych nawyków żywieniowych przyczyni się do ponownego tycia. Dietę należy potraktować jako wstęp do odchudzania. Osoby zdrowe, które walczą z niewielką nadwagą, mogą stosować maksymalnie 7 dni, najlepiej po konsultacji z lekarzem lub dietetykiem.


źródło:  www.mp.pl , stronazdrowia.pl 

Psychologia Związek

15 pytań, na które warto sobie odpowiedzieć, chcąc wiedzieć, czy wasz związek przetrwa

Redakcja
Redakcja
17 stycznia 2021
Fot. iStock / ballero

Jak często zadajesz sobie pytanie: czy to będzie trwać? Czy może tracę czas w tym związku i powinnam pójść dalej, poszukać miłości gdzie indziej?

Nigdy nie mamy pewności, że ta miłość jest ostatnią, a osoba z którą się spotkaliśmy będzie tą, z którą spędzimy długi czas. Czasami, nawet po latach związku mogą pojawić się wątpliwości, bo przecież my się zmieniamy, zmieniają się nasze potrzeby i postrzeganie relacji. I jasne, że nie ma jakiegoś jednego sposobu, który da nam pewność, że związek, w którym jesteśmy, będzie trwał latami i przetrwa próbę czasu.

Gary Lewandowski, profesor psychologii, który zajmuje się relacjami, przyznaje, że bardzo często spotyka się w swoim gabinecie z pytaniem: skąd mam wiedzieć, czy jestem w odpowiednim związku. Postanowił więc stworzyć listę 15 pytań, które mogą pomóc nam odpowiedzieć na to pytanie. Tłumaczy, że czasami nie wiemy, jakie pytania sobie zadać i szukamy odpowiedzi w niewłaściwych miejscach.

Odpowiadając twierdząco na poniższe pytania możesz nabrać większej pewności, że związek, w którym jesteś ma szansę trwać latami.

15 pytań, na które warto odpowiedzieć, chcąc wiedzieć, czy wasz związek przetrwa. 

  • Czy twój partner czyni cię lepszą osobą i czy działa to też w drugą stronę?
  • Czy ty i twój partner czujecie się swobodnie w mówieniu o swoich uczuciach, macie pewność, że możecie zawsze na sobie polegać, nie martwicie się, że jedno z was odejdzie?
  • Czy ty i twój partner akceptujecie siebie takimi, jakimi jesteście, nie macie potrzeby zmiany siebie nawzajem?
  • Kiedy pojawiają się nieporozumienia, czy ty i twój partner komunikujecie się z szacunkiem, bez pogardy?
  • Czy ty i twój partner dzielicie się decyzjami i wpływem na kształt waszego związku?
  • Czy partner jest twoim najlepszym przyjacielem, a ty jego?
  • Czy ty i twój partner myślicie bardziej w kategoriach „my” i „nas” niż „ty” i „ja”?
  • Czy ty i twój partner zaufalibyście sobie nawzajem hasłami dzieląc się hasłami do mediów społecznościowych, dostępem do kont bankowych?
  • Czy ty i twój partner macie dobre opinie o sobie nawzajem – bez przesadnie pozytywnego poglądu?
  • Czy twoi bliscy przyjaciele, a także twój partner, uważają, że masz wspaniały związek, który przetrwa próbę czasu?
  • Czy twój związek jest wolny od sygnałów ostrzegawczych, takich jak oszukiwanie, zazdrość i kontrolowanie zachowań?
  • Czy ty i twój partner podzielacie te same wartości, jeśli chodzi o politykę, religię, znaczenie małżeństwa, chęć posiadania dzieci (lub nie) i ich wychowania?
  • Czy ty i twój partner jesteście gotowi poświęcić swoje własne potrzeby, pragnienia i cele dla siebie nawzajem, ale bez poczucia nadużycia i przekraczania swoich granic?
  • Czy ty i twój partner jesteś stabilni emocjonalnie?
  • Czy ty i twój partner macie te same potrzeby seksualne?

 

Jeśli jakieś pytania obudziły twoje wątpliwości, zatrzymaj się przy nich, przyjrzyj się swoim obawom. To nie znaczy, że od razu powinniście się rozstać, ale być może są kwestie, które warto wspólnie omówić, by wasz związek wzrastał.

 


Zobacz także

Zdradziłem swoją żonę. Możecie myśleć o mnie różne rzeczy, ale to ona do tego doprowadziła. Dziś chcę was – kobiety, ostrzec

Myślałam, że znalazłam miłość życia. Dla niego rzuciłam pracę. Po siedmiu miesiącach sielanki zdradził mnie pierwszy raz

Coś się wypaliło, czegoś było za dużo. Nie ma już miłości, co dalej?