Związek

Jeśli dajesz z siebie zbyt wiele, twój związek może stać się toksyczny

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 lutego 2020
Fot. iStock / kieferpix
 

Toksyczne związki sprawiają, ze podważasz swoją wartość, a nawet zastanawiasz się, czy w ogóle zasługujesz na miłość. Starasz się przystosować i żyć „normalnie”, jednocześnie poddając się dynamice relacji, która może mieć dla Ciebie katastrofalne skutki.

Czasem, bywa że nieświadomie, tak mocno poświęcamy się dla związku, dla partnera, że ta sytuacja zaczyna być dla nas niebezpieczna. Oczywiście, naturalne jest to, że chcesz się czasem wypłakać na ramieniu ukochanej osoby, lub że potrzebujesz wsparcia emocjonalnego czy nawet finansowego. Równie naturalne jest, kiedy to ty swój czas i wysiłek koncentrujesz na osobie, którą kochasz, kiedy to ona desperacko potrzebuje twojej pomocy. Jednak sytuacja staje się toksyczna, gdy jedno z partnerów daje z siebie wszystko, a drugie…  nie daje nic w zamian.

Na początku twoja pomoc jest doceniana, ale z czasem twój partner może zacząć traktować ją jako coś oczywistego. Będziesz cierpieć widząc, jak cię wykorzystuje. Co jeszcze może się wydarzyć?

Ciągłe martwienie się o czyjeś potrzeby jest wyczerpujące, szczególnie gdy nie dostajesz tego samego w zamian. Zastanów się, czy czasem nie spędzasz zbyt dużo czasu rozwiązując problemy ukochanej osoby i czy nie odkładasz na bok swoich problemów i obowiązków. Jeśli tak właśnie się dzieje, nie widzisz nawet ile tracisz.

Dbanie o bliską osobę powstrzymuje cię od dbania o siebie i twoje potrzeby oraz zabiera ci czas, który powinnaś poświęcić samej sobie. A kiedy nie dbasz o siebie odbija się to na twojej samoocenie, sposobie, w jaki postrzegasz siebie i swoje zdrowie psychiczne w ogóle. W pewnym momencie może ci być nawet trudno postrzegać siebie jako kogoś odrębnego od partnera. Nie wyobrażasz sobie, że mogłabyś żyć bez niego, egzystować jako singielka. To jest jak emocjonalne uzależnienie.

Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś w związku, w którym jesteś dawcą, a twój partner jest biorcą. I nie rozumiesz, skąd bierze się to wyczerpanie i skąd pochodzą twoje negatywne uczucia. Nie do końca potrafisz określić, co jest nie tak.

Dlatego najważniejsze, jeśli chcesz dowiedzieć się, jak poradzić sobie z tą sytuacją, jest potwierdzenie i przyznanie przed samą sobą, że się w niej znalazłaś. Następnie powinnaś zadać sobie pytanie, dlaczego zawsze odczuwasz potrzebę dawania i trzymania buzi na kłódkę, kiedy nic nie dostajesz w zamian.

Jeśli jesteś w nowym związku, od razu wyznacz  granice. Nie inwestuj swoich uczuć i energii zbyt wcześnie, to znaczy zanim poznasz swojego partnera lepiej i zanim będziesz pewna, że będzie cię wspierać tak samo, jak ty jesteś gotowa to robić.


Na podstawie: brightside.me


Związek

Aktywna majówka – długi weekend za granicą

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
22 lutego 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Majówka to doskonała okazja na aktywny wypoczynek za granicą. Tylko kilka godzin lotu, a atrakcji dużo więcej niż w kraju. Nurkowanie, rafting, a może trekking? Za granicą znajdziesz wiele wspaniałych miejsc, aby spędzić aktywnie długi weekend majowy.

Trekking górski – polecane miejsca na majówkę

Trekking po “zagranicznych górach” to dobry pomysł na majówkę, szczególnie, że w tym czasie polskie góry mogą być wyjątkowo zatłoczone. Na długi weekend majowy najlepiej wybrać się gdzieś niedaleko:

  • Najlepszą alternatywą na trekking górski podczas majówki jest wyprawa w Alpy. Doskonałym kierunkiem dla miłośników górskich wędrówek będą Włochy, a dokładnie Alpy Bergamskie, gdzie znajduje się Pizzo di Coca (3052 m n.p.m.).
  • Podczas majówki warto też wybrać się do Glasgow. Znajdziesz tam długie szlaki, doliny polodowcowe i Ben Nevis – najwyższy szczyt górski Szkocji.
  • Miłośnikom dłuższych trekkingowych tras polecamy wyprawę na Korsykę, francuską wyspę, na której znajduje się szlak GR20, czyli Fra Li Monti, liczący ok. 200 km długości i położony na terenie Parku Narodowego.

Fot. Materiały prasowe

Jazda na rowerze – aktywna majówka

Podczas majówki możesz eksplorować zagraniczne miasta i atrakcje, jeżdżąc na rowerze. Rower możesz zabrać ze sobą nawet samolotem! Ponadto, będąc już na miejscu, znajdziesz wiele wypożyczalni, gdzie za niewielkie pieniądze wynajmiesz jednoślad na cały dzień. Gdzie zatem wybrać się na weekend majowy?

Nie ważne czy jesteś amatorem kolarstwa, czy osobą z doskonałą kondycją. Włochy, a dokładniej Dolomity to miejsce idealne dla miłośników jazdy na rowerze. Tutaj odnajdą się osoby chcące pojeździć w wysokich górach. We Włoszech warto przejechać trasą (ok. 150 km) wokół jeziora Garda.

Na rower podczas majówki można wybrać się też do Hiszpanii. Alicante to miejsce, do którego chętnie przyjeżdżają zawodowi kolarze. Znajdziesz tu doskonałe warunki do jazdy oraz dobrze oznakowane szlaki.

Zjazdy tyrolką – majówka z dawką adrenaliny

Jeżeli marzysz o jeździe na tyrolce, koniecznie wybierz się do San Vigilio di Marebbe, pięknej, włoskiej, górskiej miejscowości. Podziwianie widoków podczas pobytu 100 m nad ziemią to wyjątkowe doświadczenie!

Miłośnikom szybkiej jazdy polecamy kolejkę tyrolską „Limitezero”. Przejażdżka rozpoczyna się w Hiszpanii, a kończy w… Portugalii.

Fot. Materiały prasowe

Rafting na majówce za granicą

Rafting, czyli spływy pontonowe, to modna forma aktywnego wypoczynku. Podczas majówki możesz spróbować swoich sił w raftingu, wybierając się na Słowację. Znajduje się tam rzeka Bela, po której można pływać i pontonami, i kajakami. Spływy na rzece Bela rozpoczyna się w miejscowości Podbanske, a kończy w Liptowskim Hradoku (ok. 20 km).

Osobom początkującym polecamy spływ pontonem na rzece Salza w Austrii, która płynie przez wyjątkowo malownicze w tym rejonie Alpy.

Kajakarstwo – majówka za granicą

Na weekend majowy warto wybrać spływy kajakowe, np. rzekami Ukrainy i Białorusi. Są to państwa leżące bardzo blisko Polski, więc koszty podróży i noclegu nie będą zbyt duże. Tego typu wyjazdy pozwalają na wypoczynek z dala od cywilizacji i podziwianie niesamowitej przyrody. Na majówkę polecamy spływ kajakiem na takich rzekach, jak Dniestr (Ukraina), Soca (Słowenia) czy Gauja (Łotwa).

Surfing, kitesurfing, windsurfing – sporty wodne za granicą

Jeżeli marzysz, aby majówkę spędzić, uprawiając sporty wodne, tj. surfing, kitesurfing, windsurfing, konieczne wybierz się do Portugalii. Maj to idealny moment, aby osoby początkujące nauczyły się pływać na desce. Idealne fale znajdziesz w Porto, Lizbonie, Peniche oraz Algarve.

Fot. Materiały prasowe

Dobre warunki podczas majówki do pływania na desce spełniają też Francja, Irlandia, a nawet Anglia. Rodzinom z dziećmi polecamy majową wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie. Fuerteventura czy Lanzarote to wyspy idealne na wyprawy surfingowe.

Nurkowanie w czasie majówki

Na majówkę polecamy wycieczkę na Chorwację. Istria leży na Morzu Adriatyckim, gdzie pod wodą znajdziesz zatopione wraki, podwodne kompleksy jaskiń, niesamowite florę i faunę. Jeśli planujesz odkrywanie dna Adriatyku, pamiętaj o wyrobieniu pozwolenia w Chorwackim Związku Nurkowym!

Gastroturystyka – majówka ze smakiem za granicą

Gastroturystyka to coraz popularniejsza forma spędzania wolnego czasu. Na majówkę możesz wybrać się dosłownie wszędzie, aby na miejscu spróbować nowych smaków i potraw. Nieważne, czy to wioska, czy duże miasto – wszędzie znajdziesz coś pysznego.

Smakoszom serów i win polecamy kilkudniową wycieczkę do Francji, makaronów – do Włoch, a owoców morza – do Chorwacji. Na majówkę wybierz się do Bristolu w Anglii, gdzie odbywać będzie się festiwal kulinarny Bristol Food Connections.

Fot. Materiały prasowe

Choć majówka to tylko kilka wolnych dni będziesz mieć szansę na zagraniczną wycieczkę. Podczas weekendu majowego odpoczniesz od codziennych spraw, podszkolisz swoje umiejętności np. w sportach wodnych, a także nauczysz się czegoś noweg


Związek

List do pierwszej miłości. Akcja #Niewysłany List

Listy do redakcji
Listy do redakcji
20 lutego 2020
Akcja #Niewysłany List

List do pierwszej miłości

Drogi nieznajomy, bo niestety nie mogę Cię inaczej nazwać, spotkałam Cię 5 lat temu, miałam tylko 19 lat i byłeś moją pierwszą niespełnioną miłością. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia, wiedziałam, że jesteś jakiś wyjątkowy. Miałeś w oczach coś, czego nie zapomnę nigdy, to coś sprawiło, że przepadłam.  W tych oczach zobaczyłam, że jesteś też dobrym człowiekiem. Bardzo chciałam Cię poznać lepiej, ale los nie chciał mi tego dać.  Mijały miesiące, a ja wzdychałam do Ciebie, chłopaka z sąsiedztwa, który wkrótce się wyprowadził na drugi koniec Polski. 

W przeciągu tych 5 lat pojawiały się nowe zauroczenia, ale żadne nie było tak wyjątkowe. Próbowałam się jakoś zaangażować, wmówić sobie, że podoba mi się ktoś inny. Ale dziś wiem, że to było bez sensu. Po każdym takim zauroczeniu wracałeś Ty do mojej głowy. Marzyłam o cudzie, że spotkam Cię w pociągu, na mieście, gdziekolwiek i powiesz mi „hej szukałem Cię”. Żyłam nadzieją, niestety stwierdzenie „nadzieja matką głupich” idealnie do mnie pasowało.

Ukształtowałeś moje spojrzenie na mężczyzn, dawałeś mi motywacje w najgorszych chwilach życia, dawałeś kopa do zmian, pomimo że Cię nigdy nie było, ale była nadzieja na cud. Bardzo dużo modliłam się o Ciebie, chociaż sprawiało mi to wiele trudności.

Wiedziałam gdzie mogę Cię spotkać, spojrzeć w oczy, ale tym samym być troszkę anonimową. Raz na jakiś czas tam przychodziłam, rzadko, bo ta wyprawa kosztowała mnie i sporo pieniędzy i stresu. Bałam się podejść, tak bardzo się bałam odrzucenia. Gdy byłam tam przenosiłam się w inną rzeczywistość, serce waliło, ręce drżały, a łzy cisnęły się do oczu. Moje przyjaciółki mówiły, daj już spokój, on nie jest tego wart, nie umiałam ich posłuchać…

W pewnym momencie postanowiłam zacząć swoje życie od nowa, zmienić otoczenie, poznać nowych ludzi. Wyprowadzka z miejsca, w którym studiowałam miała być nową szansą również na miłość. Jak postanowiłam, tak też zrobiłam. Na typ etapie życia byłeś mi po prostu obojętny, byłam otwarta na nowe.  Po kilku dniach w nowym mieście, wstępnym zaklimatyzowaniu, robiłam zakupy i zamarłam, bo zobaczyłam Ciebie… Myślałam, że mam zwidy, że to ktoś podobny, ale to byłeś Ty, Ty, który do tej pory mieszkałeś setki kilometrów stamtąd. Wróciłam do mieszkania i płakałam z bezradności, pytałam siebie i Boga, dlaczego tu jesteś. Byłam wściekła,   porzuciłam moją kochaną Warszawę i moich  przyjaciół, przeprowadzając się na drugi koniec Polski, miałam zacząć wszystko od nowa, a ty robisz zakupy w sklepie nieopodal mojego nowego domu.

Życie toczyło się całkiem nieźle, nowe studia, praca, nowi ludzie…, ale też ty mieszkający maksymalnie 3 km ode mnie.  Gdy spotkałam Cię pewnego wieczoru, wiedziałam, że musi dojść do rozmowy. Gdy podeszłam, prosząc Cię o rozmowę, czułam gorszy stres niż na maturze. Chciałam powiedzieć wszystko, co mam w sobie, ale ze stresu czułam pustkę w głowie, a ty patrzyłeś na mnie nie mówiąc nic. Mówiłam chaotycznie, zdaniami bez składni, łzy leciały mi bez kontroli,   powiedziałeś, że się spieszysz i że zadzwonisz. Nie zadzwoniłeś… Nie mam pretensji,   bo czuję wielką obojętność, a może smutek, którego do siebie nie dopuszczam. Miałam pretensje do Boga, modliłam się o to spotkanie dawno temu, chciałam je kiedyś, a ja je otrzymuje w momencie najmniej spodziewanym, a na dodatek jest ono żenujące i sprawiające mi ból…

Ty moja pierwszo miłości odejdź już, nie wracaj proszę. Moje serce jest zranione Tobą za bardzo, czekam na kogoś, kto poskleja je na nowo. Chciałabym wymazać Cię z pamięci,   wykrzyczeć Ci, że ukradłaś mi 5 lat życia, przez ten czas przecież mogłam zauważyć kogoś innego, zakochać się. Stop! Żegnaj i nie powiem Ci na pewno do zobaczenia.

S.

O akcji „Niewysłany list”

Każdy ma swój niewysłany list. Czasem zapisany tylko w sercu. Czekający w szufladzie niezałatwionych spraw. Na wysłanie niektórych jest już za późno, na inne brak odwagi, brak aktualnego adresu…  A może wszystko byłoby inne, gdyby się tylko od nich uwolnić?

Piszcie do nas, anonimowo jeśli chcecie. Wyślijcie wreszcie swoje listy i poczujcie ulgę. Wybrane listy opublikujemy, a kilka z nich nagrodzimy.

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Niewysłany list” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

10 x zestaw nagród, składający się z:

  • 2 części zbiory opowiadań Opowiem ci o zbrodni

  • ekologiczna torba na zakupy

  • zawieszka na torebkę z grafiką Porysunki

www.lifetimetv.pl

LifetimePolska

lifetimepolska



5 x zestaw nagród, składający się z:

1 x zestaw nagród, składający się z:

www.floradix.pl

www.naszazielarnia.pl

Floradixpolska

naszazielarnia


 

5 x komplet bielizny Alles (biustonosz i majtki, do wyboru na stronie www.alles.pl – w dostępnych rozmiarach i modelach))

Rozważna czy romantyczna? Spokojna czy energiczna? Niezależnie od tego, jaka jesteś, zakochaj się w bieliźnie Alles! Weź udział w walentynkowym konkursie Oh!Me i wygraj dowolny komplet niezwykle kobiecej bielizny, która doskonale podkreśli twój styl i temperament!

www.alles.pl

BieliznaAlles

alles.bielizna


1 x  EMILIA KIPPER – Bransoletka z serduszkiem

1 x EMILIA KIPPER – Sztywna bransoletka z turkusową emalią

1 x MIŁOŚĆ TO OGIEŃ – Łańcuszek z sercem

1 x ANNE HULTQUIST – Krótki pozłacany wisiorek z napisem

1 x MYA BAY – Sztywna bransoletka z napisem

 

www.kateandkate.pl

kateandkate.bizuteria

kate_and_kate

Wszystkie „Niewysłane listy” możecie przeczytać tutaj.

Akcja trwa 03.02.2020 od 29.02.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 15.03.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Zobacz także

Miłość, młodość i motyle w brzuchu… Pierwszy poważny związek: oczekiwania kontra rzeczywistość

Udane życie erotyczne według seksuologów. 10 najlepszych rad

Dzisiaj, gdybym mógł, wykupiłbym dla mojej żony całą kwiaciarnię. Ale jest za późno, myślałem, że miłość nie potrzebuje takich gestów