Psychologia Związek

Jak rozpoznać dobrze dobraną parę? Wystarczy odpowiedzieć sobie na trzy pytania

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
14 października 2016
Jak rozpoznać dobrze dobraną parę
Fot. iStock / Bulent Ince
 

Szczęśliwe i udane małżeństwo wraca do łask. Według naukowców, to najlepsze co można dla siebie zrobić, najlepsze co można zrobić dla własnego szczęścia… The New York Times pisze: Małżeństwo sprawia, że ludzie są szczęśliwsi i bardziej zadowoleni z życia niż ci, którzy żyją w pojedynkę. – Szczególnie w najbardziej stresujących okresach życia, takich,  jak kryzys wieku średniego. Ale czy to w dzisiejszych czasach jeszcze możliwe?

Żeby małżeństwo czy stały, poważny związek miały swoją wręcz magiczną moc i pozytywny wpływ na życie – zdecydowanie muszą się zaliczać do tych „udanych”, a tutaj wiele zależy od tego, czy dokonamy właściwych wyborów… Pojawia się więc najważniejsze pytanie, po czym poznać dobrze dobraną parę?

Peter Pearson, terapeuta par, współzałożyciel  Couples Institute w Menlo Park, w Kalifornii podpowiada…

Po pierwsze… chemia!

Peter Pearson
„Chemia to nie wszystko, ale jeśli jej brak, jeśli ten pociąg jest nierówny, to jest to sytuacja trudna do pokonania. Trudno zbudować pasję, jeśli już na początku jest dość niska. Jeśli udałoby mi się znaleźć sposób na to, aby rozbudzić taką pasję i emocje, mimo, że na początku nie było wielkiego wybuchu, byłbym bogatszy niż Bill Gates”.

Jednak chemia seksualna, to nie wszystko. Nie chodzi tylko o tę zgodność i dreszczyk prowadzący do łóżka, ale pociąg do tego by razem chcieć spędzać czas, wychodzić, być.  Możecie od czasu do czasu tłuc talerze na kuchennej podłodze, ale pod koniec dnia spojrzeć na swoją drugą połówkę i pomyśleć: chcę się z nim/nią zestarzeć…

Po drugie… dwie połówki czy ogień i woda?

Bardzo wiele zależy od tego w jakie role wchodzimy w związku. Według Erica Berne’a, twórcy analizy transakcyjnej wyróżnić można 3 stany „ego”, czyli trzy wzory postępowania:

Dziecko – Co czułeś

Rodzic – Czego nas uczono

Dorosły – Czego się nauczyłeś

„Dziecko” – reprezentuje nasze najbardziej egoistyczne potrzeby, skupione na „ja”, nie na innych, zewnętrznych oczekiwaniach. Stan dziecka – odwołuje się do typowo dziecięcych cech, czyli emocji i zabawy. „Rodzic” – to to, co wynieśliśmy z domu. Wartości, które zostały nam przekazane, obrazy, które w sobie nosimy – również te dotyczące związków. Wzory, które będziemy prawdopodobnie powielać w swoim życiu. „Dorosły” natomiast – to stan oparty na racjonalności, dający nam zdolność chłodnej i obiektywnej oceny sytuacji.

Biorąc po uwagę te trzy stany ego, Peter Pearson proponuje nam mały sprawdzian związkowej zgodności. Wystarczy zadać sobie trzy pytania – odwołujące się do naszych stanów ego, żeby sprawdzić, czy jesteśmy zgodną (tzw. „udaną”) parą:

Rodzic: Czy macie podobne wartości i przekonania o świecie?

Dziecko: Czy potraficie się wspólnie bawić? Czy jesteście spontaniczni? Czy uważasz, swojego partnera za „gorącego”? Lubicie podróżować razem?

Osoba dorosła: Czy to co myślicie, mówicie, jest jasne dla drugiej osoby? Czy potraficie rozwiązywać razem problemy?

Jeśli, odpowiedzi są pozytywne – nie musicie się dłużej zastanawiać, jesteście zgrani, dobrani, dopasowani itepe, itede. Symetria idealna. Wyważenie w związku i w każdym z partnerów z osobna. Ale to zdarza się niezwykle rzadko. Jak więc w prawdziwym niedoskonałym świecie pasować do siebie mimo tylu różnić? To proste.

Mówimy, że przeciwieństwa się przyciągają, i choć nie jest to najszczęśliwsze połączenie w długotrwałym związku, naprawdę wiele można osiągnąć. Wszystko zależy od tego, czy w tych (czasem nawet skrajnych) różnicach nawzajem się uzupełniamy – i czy obu stronom taka „gra” odpowiada.

Związki ludzi o skrajnie odmiennych charakterach, zainteresowaniach często są zaprzeczeniem partnerstwa, jednak mogą być udane. Trwa to tak długo, jak długo każdej ze stron nie przeszkadza niezrównoważony podział obowiązków, zobowiązań czy odpowiedzialności. W sytuacji, w której jedna osoba zawsze pełni rolę rodzica, a druga dziecka, w powietrzu wisi co najwyżej katastrofa a nie wspólna przyszłość. Bo prędzej czy później następuje moment, w którym ktoś wykrzyczy „mam dość!!!”.

a po trzecie… 

… nawet jeśli coś przestaje działać, zawsze możecie nad sobą i nad związkiem pracować. Bo te naprawdę udane, rzadko kiedy są darem od losu, tylko ciężka pracą dwóch kochających się osób… osób, którym zwyczajnie ciągle jeszcze się „chce” coś z tym zrobić!


Źródła: Business InsiderThe New York Times


Psychologia Związek

Prosty jak budowa cepa przepis na związek idealny. Dla niego i dla niej

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 października 2016
Fot. iStock / mictian
 

Czyżby się udało? Czyżby można było stworzyć idealny przepis dla idealnego związku?

Powiem szczerze – jestem w szoku. Znalazłam w sieci tekst o tym, co kobiety powinny wiedzieć o swoich facetach, by móc budować z nimi głęboką relację. Sam autor wyszedł z założenia, może i słusznego, że faceci nigdy nie zrozumieją skomplikowanej natury kobiet. Cóż, tak podobno mają, nie wiem, nigdy facetem nie byłam. Ale jestem kobietą. I pomyślałam, że skoro dla facetów zdefiniowanie swoich wymagań wobec kobiet może być tak banalnie proste, to może i my kobiety pokusimy się o wyłożenie kawy na ławę mówiąc, czego chcemy. A niech będzie równowaga, a nie tylko, że my facetów nie rozumiemy i po nich jedziemy.

Niech będzie 1:1, oko za oko, argument za argument.

Przepis na związek idealny. Dla niego i dla niej

Drogie Panie nie przeglądajcie jego poczty

Ani telefonu, ani historii oglądanych w internecie stron. Bo co się stanie, jak natkniesz się na coś czego nie chciałabyś wiedzieć i będziesz żałować, że to zrobiłaś? Tak, to męska logika.

Panowie: Nigdy jej nie mówcie, że za długo rozmawia przez telefon

Taka nasza kobieca natura, że lubimy dużo gadać. Z przyjaciółką, mamą, teściową, koleżanką. Pomyśl, że przynajmniej ty masz święty spokój. I nie pytaj, o czym można tak długo rozmawiać. Nie chcesz wiedzieć.


 

Drogie Panie, pamiętajcie, że faceta nie można zmienić

Tak i warto, by każda kobieta o tym pamiętała. On taki jest. Ile razy to słyszałyście: „Taki jestem, nic nie zrobisz”? No to teraz wiecie, że naprawdę nic zrobić się nie da. Świetna perspektywa, nie ma co.

Panowie: kobieta zmienną jest

Teraz może kochać, a za chwilę nienawidzić. Coś może ją zachwycać, by następnego dnia doprowadzić do szału. Taka jest. Trzeba się z tym pogodzić, a nie z zażenowaniem kiwać głową i przewracać oczami.


 

Drogie Panie nie dziwcie się, że wybiera kumpli

Powinnaś wiedzieć, że kumple zawsze będą dla niego najważniejsi, zwłaszcza ci, których ma przy sobie od dawna. Więc nie stawiaj go przed wyborem: kolacja ze mną, albo mecz z kumplami. Po co masz się rozczarować. No właśnie, drogie panie, po co?

Panowie: nie dziwcie się, że wybiera przyjaciółki

I to z nimi ma ochotę wyjechać na weekend, czy zorganizować wspólny babski wypad do kina.


 

Drogie Panie nie zadawajcie pytań nie chcąc znać odpowiedzi

Bo według facetów każdy ma swoją historię i jeśli nie chcesz jej znać, to nie pytaj, z iloma kobietami spał, która była najlepsza w łóżku, a która najgorsza.

Panowie: Nie pytajcie „o co ci znowu chodzi” nie chcąc tego zrozumieć

Ile razy mówicie „daj spokój”, „a ty znowu o tym samym”. Nie słuchacie swoich kobiet, macie gdzieś co mają do powiedzenia, do wytłumaczenia. Kobiety, których nie chcecie słuchać w końcu odchodzą. Pamiętajcie i nie dziwcie się.


 

Drogie Panie: facet jest zazdrosny o wszystkich twoich przyjaciół

Wyobraź sobie, że on chce być najważniejszy w twoim życiu i nie znosi konkurencji. Masz być w niego zapatrzona jak w obrazek i tylko w niego

Panowie: kobiety są zazdrosne o wasze przyjaciółki

Wyobraźcie sobie, że to działa w dwie strony. Nie chcemy z nikim konkurować, my też – tak jak wy chcemy być przez was podziwiane, i tylko my. Zobaczcie – proste prawda, w tym punkcie chcemy tego samego.


 

Drogie Panie nie dziwcie się, że on chce przelecieć twoją przyjaciółkę

A dziwiłaś się dotąd? O matko, a może tego nie akceptowałaś? A przecież według facetów to normalne. To, że on myśli, że chciałby zaciągnąć twoją przyjaciółkę do łóżka, to nie znaczy, że to zrobi…

Panowie: Nie dziwcie się, że ona chce się przespać z waszym przyjacielem

To, że chce, to nie znaczy, że to zrobi. O proszę, mamy drugi punkt styczny. To może się udać. My zrozumiemy was, wy nas i sprawa jasna.


 

Drogie Panie musicie o siebie dbać

To, że usidliłaś faceta nie znaczy, że możesz się roztyć i przestać ćwiczyć. Drogie panie, co to to nie. Chociaż mało który facet powie ci, że powinnaś schudnąć, to uwierz, że on tak myśli. To męskie zdanie w dyskusji.

Panowie: musicie o siebie dbać

Nie do wiary? Mamy trzeci wspólny punkt. Panowie, to że ona wygląda jak milion dolarów nie znaczy, że wam ma rosnąć brzuch, obwisnąć piersi i dresy na dupie wisieć. Choć wam tego nie powiemy, chciałybyśmy, byście nie tyli i o siebie dbali.


 

Drogie Panie on chce byś lubiła to, co on lubi

Niekoniecznie musisz z nim od razu biec na trening piłki nożnej lub przesiadywać przed konsolą do gier. Ale zapamiętaj – każdy facet chce byś lubiła to, co jego uszczęśliwia.

Panowie: polubcie to, co ona lubi

Że kolejna para butów, kolejna torebka, płyta z Ewą Chodakowską i nowy płaszcz. Naprawdę, polubcie to, co czyni nas szczęśliwymi i od czasu do czasu popłaczcie na komedii romantycznej. O ja cię, prawie bym przegapiła – znowu się zgadzamy.


 

Drogie Panie on nie jest waszym ojcem

Jest twoim partnerem, kochankiem, więc nie traktuj go jak ojca, który musi ci dać poczucie bezpieczeństwa i przytulić z czułością bez seksualnego podtekstu.

Panowie: ona nie jest twoją matką

I nie musi wcale prać ci skarpetek, gotować, sprzątać i spełniać każdą twoją zachciankę. Pamiętajcie o tym.


 

Drogie Panie faceci nie są tak skomplikowani jak kobiety

Nie domyślą się, nie zrozumieją bez słów, a czasami nie są w stanie zrozumieć kobiety nawet, gdy ta chce im objaśnić swój tok myślenia. To dwie różne planety.

Panowie: kobiety nie są tak proste jak wy

Dla nas nie wszystko jest czarno-białe, zero-jedynkowe. Musimy poanalizować pozastanawiać się, poprzeżywać. Tak mamy. Jesteśmy jak dwie różne planety – o to już gdzieś było…

To co, obie strony zgadzają się wszystkie punkty wprowadzić w życie? Czy każdy jest mądry pisząc tylko i wyłącznie ze swojego punktu widzenia?


Psychologia Związek

Jak być silną matką. 10 zasad, których warto nauczyć nasze córki

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 października 2016
Jak być silną matką. 10 zasad, których warto nauczyć nasze córki
Fot. iStock/Rohappy

Być matką w ogóle nie jest łatwo. Być silną matką, to bywa jeszcze trudniejsze. Ale warto, dla naszych córek, dla synów też. Jak to zrobić? Trzeba przestrzegać w tym swoim macierzyństwie zasad, które choć może na pierwszy rzut oka zdają się banalne, wprowadzone w życie sprawię, że mniej tu komplikacji, a więcej mocy i… prawdy.

Jak być dobrą, silną matką dla córki?

1. Naucz ją wartości jaką jest niezależność. Bądź niezależna

Niech wie, że nie potrzebujesz mężczyzny takiego jak disneyowski książę z bajki, który owszem, na samym początku waszej historii zdobywa i ratuje, a potem właściwie znika, by pojawiać się w domu na zasadzie bankomatu, ograniczając cię na każdym kroku. Ucz, że miłość to partnerstwo, wybór. Że kobieta jest w stanie wieść szczęśliwe życie bez mężczyzny u boku i jest wówczas tak samo wartościową osobą, jak ta z obrączką na palcu. Ucz, że mężczyzny nie błaga się o uczucie ani o pieniądze.

2. Naucz ją znaczenia bezwarunkowej miłości. Kochaj bezwarunkowo

Daj jej do zrozumienia, że akceptujesz ją taka jaka jest, i że jest wyjątkowa. Pokazuj czym jest wybaczanie, kompromis, chęć zrozumienia drugiej, bliskiej osoby i praca nad wspólną relacją. Mów, że kocha się nie „za coś”, ale po prostu.

3. Naucz ją by była dzielna. Bądź dzielna

Ty wiesz jak odejść, jak odłożyć na bok rzeczy, które do ciebie nie pasują, nie dotyczą. Wiesz jak iść dalej nawet wtedy, kiedy cały świat jest przeciw tobie. Ucz ją jak wierzyć w siebie nawet jeśli wszyscy w ciebie wątpią. I, że zawsze powinna trzymać się swoich zasad.

4. Naucz ją, że można być twardym i delikatnym jednocześnie. Bądź empatyczna.

Silne matki mają tendencję do tłumienia niektórych emocji, do ukrywania przed światem swojej wrażliwości. Płaczą wtedy, kiedy nikt nie widzi i z powodów, o których nikt nie wie. Zrób to też dla siebie, pokaż jej, że łzy nie są słabością, że ciepło, współczucie i życzliwość drugiej osoby bywają najlepszym lekiem na trudny moment.

5. Naucz ją, że nie jest łatwo być kobietą. Pokaż, że może być lepiej

Twój córka musi być świadoma, że żyjemy w świecie gdzie ciągle jeszcze zdarza się nam, kobietom, spotkać się z lekceważeniem, gdy wyrażamy swoje zdanie. Obudź w niej niezgodę na taki stan rzeczy. Spraw, by nigdy nie miała kompleksów z powodu, że urodziła się kobietą.

6. Naucz ją by przestała patrzeć w przeszłość. Żyj teraźniejszością.

Nie żałuj wszystkich „co by było gdyby”, nie roztrząsaj. Idź do przodu, koncentruj się na teraźniejszości. Przeszłość niech będzie dla ciebie tylko najlepszymi wspomnieniami. Patrząc na ciebie, ona zrozumie, w czym tkwi twoja siła: w umiejętności odpuszczania sobie samej własnych potknięć i błędów.

7. Naucz ją miłości własnej. Kochaj siebie samą

Twój córka musi wiedzieć, że i ty potrzebujesz odpoczynku, czasu dla siebie, przestrzeni na rozwój osobisty. W ten sposób nauczy się szanować siebie i swoje pragnienia oraz potrzeby.

8. Naucz ją, że sama kreuje swoje szczęście. Bądź szczęśliwa

Pokaż jej, że nawet wtedy, kiedy życie, czy inni ludzie rzucają nam kłody pod nogi, możemy być szczęśliwi. Szczęście to przecież nic innego niż umiejętność dostrzegania „jasnych punkcików”.

9. Naucz ją, że ciągle wiesz odrobinę więcej o miłości. Kochaj mądrze

Dbaj o swój związek, o swojego partnera. Jeśli jesteś samotną matką, wybieraj dobre znajomości, nie ryzykuj. Pokaż jej, że mężczyzna, który kocha, szanuje. I naprawdę jest w stanie zrobić dla niej o wiele więcej.

10. Naucz ją być dobrą matką. Bądź dobrą matką.

Wpisz tu, co chcesz. Każda z nas ma pewnie inną definicję „dobrego macierzyństwa”. Jedno jest niezmienne, najważniejszym do niego kluczem jest i będzie miłość. Nie ta ograniczająca, zaborcza, kontrolująca, ale ta, która ufa, daje wolność, ale wie, gdzie postawić granice.


Zobacz także

Święta Godzina Pani Domu

Wszystko musi mieć swój czas i swoją emocję, ale życie do przeżycia jest jedno. O tym jak nie stracić gruntu pod nogami

To była miłość mojego życia. Wiem, że już nigdy nie będę tak kochać. Ale odeszłam, uciekłam