Związek

Jak odbudować nadszarpnięte zaufanie w związku? 9 sposobów

Redakcja
Redakcja
5 lipca 2022
Fot. iStock/Cecilie_Arcurs
 

Mogłoby się wydawać, że zatajenie przeszłości, niewinny filtr, dwuznaczne rozmowy czy potajemne spotkanie bez wiedzy partnera, to tylko nic nieznacząca mała tajemnica, odstępstwo od zasad. A właśnie takie małe rzeczy mogą stać się potężnym powodem do zmiany na gorsze w związku. Raz nadszarpnięte zaufanie to rzecz, którą wyjątkowo trudno obudować, w dodatku towarzyszą temu wątpliwości i wiele negatywnych emocji. Tym bardziej że często nielojalność (nie chodzi wyłącznie o zdradę) dotyczy obu partnerów.

Zaufanie w związku można starać się naprawić, ale jest to proces żmudny i długotrwały. Możecie oboje podjąć działania, które udowodnią waszą uczciwość i pokażą, że jesteście faktycznie zainteresowani odbudową wzajemnego zaufania i obopólną uczciwością w związku.

9 sposobów na odbudowanie wzajemnie nadszarpniętego zaufania w związku

1. Bądźcie otwarci i uczciwi, nawet jeśli jest to bolesne

Zdarza się, że partnerzy skrywają przed sobą tajemnice dotyczące przeszłości, z którymi nie chcieliby dzielić się z bliską osobą. Tajemnice i niedomówienia, które wychodzą na jaw trudno zaakceptować i wytłumaczyć po fakcie. Jeśli brakuje odwagi na otwartą rozmowę, można wypisać wszystko na kartce papieru. Taka uczciwość i otwartość na siebie nawzajem jest świetnym sposobem na naprawę kwestii, które niszczą związek. Na przyszłość zrezygnujcie z sekretów, bo tajemnice bywają tak samo niebezpieczne, jak kłamstwa.

 2. Zastanówcie się, czy jesteście w stanie zaakceptować wady partnera

Nikt nie jest idealny i nie ma dwóch ludzi takich samych, tym bardziej w związkach partnerzy mogą się znacznie różnić poglądami czy postawami, co może powodować konflikty i urazy. Zastanówcie się, czy jesteście w stanie tolerować te różnice, bo jeśli wasze poglądy rozchodzą się w odrębnych kierunkach, trudno będzie wam osiągnąć porozumienie i każdy wasze działanie może pogłębiać brak wzajemnego zaufania.

3. Zobowiązania przekujcie w czyny

Jeśli zdarzyło się tobie lub partnerowi działać nie w porządku, powinno być na was oczywiste, że chcąc ratować związek, musicie zostawić z tyłu wszystkie szkodliwe dla was relacje z innymi osobami. Jedynym sposobem na odbudowę zaufania jest przywrócenie uczciwości. Jeśli jedno z was będzie nadal oszukiwało, związek nie ma sensu.

4. Przyznajcie się do winy

Prawda was wyzwoli, nie brnij w kłamstwo, bo zazwyczaj jedno małe kłamstwo zamienia się w kilkanaście większych, a później całe wasze wspólne życie staje się fałszem. Jeśli jesteście skłonni przyznać się wobec siebie do winy i oczekujecie tego od partnera, musicie być także otwarci na wybaczenie i docenienie uczciwości. Możliwość opowiedzenia o swoich wątpliwościach czy winie bez obawy o zemstę z drugiej strony, pozwala cieszyć się długotrwałymi związkami.

5. Odwiedźcie terapeutę

Wspólne szukanie rozwiązań przynosi zazwyczaj dobre rezultaty. Jeśli macie trudności z dogadaniem się sam na sam, bo ponoszą was emocje, spróbujcie rozmawiać na neutralnej przestrzeni na przykład w gabinecie terapeuty, który pokieruje waszą rozmowę tak, abyście osiągnęli satysfakcjonujące porozumienie.

6. Wybaczcie sobie nawzajem

Bardzo trudno jest wybaczać najcięższe przewinienia w związku, takie jak zdrada, opuszczenie w trudnych chwilach czy zatajenie pewnych kwestii.To zawsze boli i będzie bolało, jednak rozmowa może ulżyć i sprawić, że nie myśl o tym nie będzie już tak bolesna. Tłumienie myśli i uczuć nie prowadzi do czegoś dobrego, a przebaczenie może być właśnie tym gestem, który zagwarantuje spokój i sprawi, że nie będziesz napędzana myślami o zemście.

7. Traktujcie każdy dzień jako nową szansę

Zapomnij o tym co było, jeśli już jesteście po rozmowie i ustaleniach co dalej. Trzymajcie się tego co zostało powiedziane, odetnijcie się ostatecznie od złych rzeczy, które się wam przydarzyły. Koncentrowanie się na błędach nie pomoże wam odbudować wzajemnego zaufania.

8. Starajcie się widzieć jak najlepsze cechy w swoim partnerze

Jeśli partner zawini, na pierwszy rzut wysuwają się nie cechy, za które kochamy partnera, ale negatywy — skłonności do filtrowania, kłamstwa czy egoizmu. Warto przestać skupiać się na tym, co najgorsze, a przede wszystkim pamiętaj o powodach, dla których wybrałaś tego człowieka i jesteś skłonna trwać przy nim, mimo popełnionych błędów. Bądź realistką i nie wypominaj partnerowi na każdym kroku jego potknięć, jeśli chcesz naprawić relację.

9. Bądźcie dla siebie naprawdę

Nie z twarzą w telefonie czy telewizorze, ale z otwartą głową i sercem. To banał, ale jedynie uczciwa rozmowa i wysłuchanie racji partnera pozwoli go lepiej poznać i zrozumieć. Im mniej niewiadomych, tym mniej problemów i większe zaufanie.

 


Związek

Bóle kostno-stawowe udręką Polek

Redakcja
Redakcja
5 lipca 2022
 

Nie tylko dojrzałe, ale także młode Polki skarżą się na bóle kości i stawów. To efekt złych nawyków, siedzącego stylu życia, niedoboru ruchu, nadmiernej masy ciała, a także stresu.


Tylko co czwarta Polka (26%) nie odczuwa dolegliwości kostno-stawowych – wynika z badania „Profilaktyka zdrowia kobiet” * zrealizowanego wiosną 2022 roku dla Gedeon Richter Polska. Firma bada rozmaite aspekty zdrowia Polek, ponieważ to właśnie zdrowie
kobiet jest w centrum jej zainteresowania.

– Bóle kostno-stawowe są najczęstszą przyczyną wizyt u lekarzy POZ – przyznaje dr Paweł Olszewski, ortopeda i traumatolog. Ich przyczyną jest zwykle niewłaściwe użytkowanie narządu ruchu, czyli przeciążenia związane z niewłaściwą pozycją podczas pracy, nieumiejętnym podnoszeniem ciężkich przedmiotów, czy uprawianiem sportu bez rozgrzewki, co znacząco zwiększa ryzyko kontuzji. Problemem jest także zbyt mała dawka aktywności fizycznej, która jest niezbędna dla utrzymania narządu ruchu w dobrej kondycji, a także nadmierna masa ciała, która powoduje przeciążenie stawów i przyspiesza ich zużycie.

Boli mnie kręgosłup!

Polkom najczęściej doskwierają bóle kręgosłupa (22%). Częstość ich występowania zwiększa się wraz z wiekiem badanych. Na bóle kręgosłupa narzeka aż 58% kobiet powyżej 54 roku życia, ale także 14% najmłodszych respondentek (18-24 lata).

Te statystyki nie dziwią dr Olszewskiego. – W badaniach obrazowych kręgosłupa u większości 30-latów widać zmiany zwyrodnieniowe – mówi ortopeda. Na początkowym etapie mogą nie powodować żadnych dolegliwości, ale z czasem należy oczekiwać pojawienia się bólu
i sztywność, a w następnej kolejności objawów neurologicznych związanych z uciskiem na nerwy, które nierzadko wymagają operacji neurochirurgicznej. Do takiego stanu lepiej nie dopuścić!

– Pojawienie się nawracających bólów kręgosłupa to sygnał, że popełniamy jakiś istotny błąd związany w jego użytkowaniem – zwraca uwagę dr Olszewski. Być może jest to niewłaściwa pozycja podczas pracy przy biurku, brak przerw podczas pracy lub schylanie się przy podnoszeniu ciężkich przedmiotów, czy dźwiganie zakupów w jednej ręce. Przyczyną bólów kręgosłupa, szczególnie w odcinku szyjnym może być także stres. – Pod wpływem stresu dochodzi do nadmiernego napięcia mięśni i powięzi, co może pociągać ze sobą stan zapalny oraz pojawienie się dolegliwości bólowych – wyjaśnia ortopeda Dobrze jest zaobserwować w jakich okolicznościach pojawia się ból kręgosłupa i postarać się
je wyeliminować np. kucając przed podnoszeniem ciężkich przedmiotów. Bardzo ważną kwestią jest także zadbanie o tzw. higienę postawy, czyli zachowywanie właściwej pozycji podczas pracy siedzącej, robienie regularnych i wykorzystywanie ich na ćwiczenia ruchowe.

Zabójcze siedzenie

Natura zaprojektowała ludzki organizm do ruchu, tymczasem z raportu „Profilaktyka zdrowia kobiet” wynika, że kobiety większość czasu w ciągu dnia spędzają w pozycji siedzącej. Około 30% kobiet siedzi przez 7-8 godzin, a 27% przez 4-6 godzin dziennie. Przez 7-8 godzin w ciągu doby siedzi 33% respondentek w wieku 18-24 lat i 36% w wieku 25-34 lat.

Długotrwałe siedzenie jest bardzo niekorzystne dla narządu ruchu sprzyja degeneracji chrząstki stawowej, która jest najsłabszym elementem w kolanie, biodrze czy kręgosłupie. – Chrząstka stawowa czerpie substancje odżywcze z płynu stawowego, który dociera do niej wyłącznie podczas ruchu. Długotrwały bezruch sprawia, że otrzymuje ich zbyt mało, to sprzyja jej degeneracji i daje początek zwyrodnieniowej chorobie stawów. Bezruch negatywnie wpływa także na kondycję tkanek miękkich wokół stawu, sprzyja stanom zapalnym, których następstwem mogą być dolegliwości bólowe – tłumaczy dr Olszewski. Choroba zwyrodnieniowa stawów ma charakter przewlekły. Nie da się jej wyleczyć, ale
można spowolnić jej rozwój poprawiając styl życia.

Odtrutka na siedzący tryb życia

Osoby pracujące przy biurku mają szansę uniknąć dolegliwości kostno-stawowych lub je złagodzić dzięki codziennej umiarkowanej aktywności fizycznej. Z raportu wynika, że zdaje sobie z tego sprawę tylko część respondentek. Większość kobiet powyżej 54 lat (92%)
preferuje spacery, natomiast najmłodsze respondentki (18-24 lata) najczęściej praktykują ćwiczenia rozciągające i wzmacniające mięśnie kręgosłupa (40%).

– Znacznie lepiej niż spacer działa uprawianie takich rodzajów aktywności fizycznej, które angażują wiele odcinków ciała i jednocześnie nie powodują dużych przeciążeń stawów np. pływanie, aqua aerobic, nordic walking, narty biegowe, a także joga, pilates – wymienia dr Olszewski. – Bardzo dobrym rozwiązaniem jest też codzienne wykonywanie zestawu ćwiczeń ukierunkowanych na wzmocnienie i uelastycznienie konkretnych grup mięśni, najlepiej dobranych dla danego pacjenta przez fizjoterapeutę. Optymalna dawka ruchu to 20-30 minut dziennie. Z punktu widzenia układu kostno-stawowego korzystniej jest ćwiczyć często z umiarkowaną intensywnością niż tylko od czasu do czasu, ale bardzo intensywnie.

Co robić, gdy bolą kości i stawy?

Gdy dolegliwości kostno-stawowe pojawiają się okazjonalnie, można próbować łagodzić je zażywając leki przeciwbólowe dostępne bez recepty. Jednak, gdy ból nie mija pod ich wpływem, nasila się lub utrzymuje przez kilka dni, trzeba skontaktować się z lekarzem. – Bóle
kostno-stawowe mogą być objawem choroby ogólnoustrojowej np. zakaźnej, zapalnej czy autoimmunologicznej, albo urazu, który wymaga zaopatrzenia przez ortopedę – zwraca uwagę dr Olszewski. Przewlekłe zażywanie leków przeciwbólowych w takich przypadkach tylko opóźni postawienie diagnozy i wdrożenie właściwego leczenia.

– Także jeśli przyczyną bólów kostno-stawowych okaże się choroba zwyrodnieniowa, bezpieczniej jest ją leczyć pod okiem lekarza, który przepisze odpowiednie leki łagodzące dolegliwości oraz skieruje na rehabilitację, która ma szansę poprawić funkcję stawów i jakości życia – mówi dr Olszewski. Bardzo ważne zarówno w profilaktyce choroby zwyrodnieniowej jak i jej leczeniu jest także zachowanie odpowiedniej diety, pozwalającej utrzymać właściwą masę ciała, co zapobiega przeciążaniu stawów.

Warto zdać sobie sprawę z tego, że na kondycję układu kostno-stawowego pracujemy od najmłodszych lat. Nigdy nie jest za późno by wyeliminować szkodliwe przyzwyczajenia i zacząć dbać o aktywność fizyczną oraz dietę. Im wcześniej zdamy sobie z tego sprawę tym lepiej dla naszych kości i stawów. Właściwe nawyki zdrowotne najlepiej wpajać dzieciom od najmłodszych lat.

* Raport „Profilaktyka zdrowia kobiet” powstał na podstawie badania, które przeprowadzono w marcu 2022 przez Mobile Institute na zlecenie firmy Gedeon Richter Polska. Badanie przeprowadzono z wykorzystaniem metody CAWI (Computer-Assisted Web Interview) na Polkach w wieku powyżej 18 roku życia, N=1000.

Artykuł konsultowany oraz autoryzowany z dr Pawłem Olszewskim, ortopedą i traumatologiem.


Związek

„Ona z nim śpi, ja o nim marzę”. Zakochałam się w mężu przyjaciółki

Listy do redakcji
Listy do redakcji
5 lipca 2022
fot. Cemile Bingol/iStock

A co, gdy zakochasz się w mężu przyjaciółki? Już jesteś przeklęta? Zaraz pojawią się komentarze, że nie masz kręgosłupa moralnego, a twoja przyjaźń to wielkie nic?  Pewnie tak, ale nie zawsze mamy wpływ na to, w kim się zakochujemy.

Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono.  Tak to brzmi?
Nic o sobie nie wiedziałam. W ciągu jednej nocy straciłam przyjaciółkę i przyjaciela, jej męża.
Nie, dla nich nic się nie zmieniło. Nie wiedzą, co dzieje się w mojej głowie. Żadna granica nie została przekroczona. Chyba.
Jeśli jakaś to zbyt długi kontakt wzrokowy, przypadkowe dotknięcie rąk, kilka wiadomości na messengerze, w których piszemy sobie, że potrzebny nam zimny prysznic.

Dla mnie jednak zmieniło się wszystko. Nie dam rady utrzymywać z nimi kontaktu.
Tylko jak mam to zrobić, skoro ona jest też moją wspólniczką?

Zawsze mi się podobał…

My dwie. Poznałyśmy się w pracy. I właściwie od razu zaiskrzyło. Wierzę, że również w przyjaźni istnieje coś takiego jak chemia.
Do tego obie byłyśmy w podobnej sytuacji życiowej, zaczynałyśmy od nowa po zakończeniu wieloletnich związków. Ją narzeczony zostawił miesiąc przed ślubem, ja zaręczyny zerwałam sama. Byłyśmy tuż przed trzydziestką. Okrągłe urodziny obchodziłyśmy razem, zrobiłyśmy huczną imprezę. Tamtego dnia, oszołomione prawdziwą dorosłością, winem i silnymi emocjami podjęłyśmy decyzję, że porzucamy nasze stabilne miejsce pracy i zakładamy własną firmę, spółkę.

Jeśli powiem, że kolejne pięć lat było bajką, to skłamię, ale udało nam się osiągnąć cel. Z dwóch niepewnych w swojej branży kobiet, ale cholernie pracowitych i ambitnych, zmieniłyśmy się w twarde babki. Nasza firma jest znana na rynku, zarabiamy, zatrudniłyśmy pracowników. Biznesowo wciąż się dogadujemy, bo każda z nas ma inne kompetencje. Idealnie nam się współpracuje.

Ale wrócę do przeszłości. Krótko po naszych trzydziestych urodzinach ona poznała Rafała. To była impreza, następnego dnia umówili się do kina. Na początku, jak sama wspomina, to ona zabiegała o ten związek.
Ja Rafała poznałam kilka miesięcy później, na Sylwestra, wbiło mnie w ziemię. Niestety. Nigdy w życiu nie poznałam mężczyzny, który tak na mnie zadziałał. Nie potrafię powiedzieć dlaczego. Do tej pory żadnego faceta przyjaciółki nie rozpatrywałam w kategoriach seksualnych, czy emocjonalnych. Wiadomo, tabu, nie do ruszenia.
Ale tu nie miałam wpływu na swoją reakcję: waliło mi serce, drżały ręce.  Dalej było gorzej, Rafał okazał się inteligentnym, dowcipnym i bardzo fajnym facetem.
Pracowałam jednak nad sobą, żeby opanować ten początkowy zachwyt i sądziłam, że to się naprawdę udało. Stworzyliśmy zgrane trio. Czasem przyprowadzałam jakiegoś adoratora na nasze sobotnie kolacje z planszówkami, czy kogoś zapraszałam do siebie na działkę, nad jezioro, gdzie on też bywali.
Nie wychodziły mi te związki, to nie było to.
Moja przyjaciółka zaszła w ciążę, urodziła dziecko, gdy ich syn miał rok, pobrali się. A ja z Rafałem dużo gadałam, najczęściej po nocy, gdy przyjaciółka już spała. Nie było żadnych podtekstów. Raczej chodziło o to, że my z Rafałem byliśmy do siebie podobni – lubiliśmy kminić rzeczywistość, analizować. Przyjaciółka tego nie robiła, mocno stała na ziemi. Tak to trwało przez długie miesiące….

Już wtedy, chyba powinnam to złapać. Wrzucanie sobie piosenek, polecanie książek, intymne historie z życia. Tyle że on wciąż był tylko moim kumplem, partnerem przyjaciółki.

A potem ten wyjazd…

Teraz, w tym roku. Przyjechali do mnie na Mazury ze swoim trzylatkiem. Zresztą nie tylko oni, zaprosiłam kilkoro przyjaciół.

Moja przyjaciółka, po raz pierwszy od urodzenia syna, chciała się porządnie napić. Zorganizowaliśmy ognisko i w sumie większość z nas piła. A potem ona wpadła na pomysł, żebyśmy się kąpali w jeziorze nago. Wszyscy. Oponowałam, ale krzyczeli na mnie, że jestem sztywniara. Więc pływaliśmy. On nagle znalazł się blisko mnie, a potem zobaczyłam, jak się wgapia we mnie, kiedy wychodzę na brzeg. Nic się niby nie stało, ale te spojrzenia….

Przegadaliśmy całą noc, powiedział mi, że podobam mu się od początku, że dla niego to trudne. Ja, niestety, przyznałam to samo. Koniec, poszliśmy oddzielnie spać. Kolejne dni się unikaliśmy.

Po powrocie napisał, że mimo wszystko, mimo tego, co się zadziało, co sobie powiedzieliśmy, ma nadzieję, że nic się między nami nie zmieni, że walczy z tymi uczuciami. Byłam chłodna. Już nie powtórzyłam, że też mi się podoba, bagatelizowałam.

Ale czuję się cholernie źle. Po pierwsze z powodu mojej przyjaciółki, nie mogę sobie wybaczyć, że w ogóle z nim gadałam. Po drugie, że te Mazury wiele we mnie zmieniły. Niestet, zrozumiałam, że przez te kilka lat byłam w nim zakochana, tylko nie dopuszczałam tego do siebie.

Tak, będę go unikać. Ale co mam powiedzieć, jak przyjaciółka spyta o co chodzi? Prawdę o tym, co czuję i że nie mogę go widywać? Nie chcę stracić firmy i nie chcę stracić jej, bo jest mi najbliższą kobietą na świecie. Ale nie wiem, jak to poukładać. I nie chodzi o niego, on ją kocha, chodzi o mnie.


Zobacz także

Separacja - wygodne zaprzeczanie rzeczywistości czy szansa na naprawienie związku?

Separacja – wygodne zaprzeczanie rzeczywistości czy szansa na naprawienie związku?

12 kroków do stworzenia trwałego związku

Bądź spontaniczna i wyłapuj niepokojące sygnały. 12 zasad seksu bez zobowiązań