Związek

Dlaczego silne osoby przyciągają trudne relacje? Bo podświadomie czują, że mogą na tym skorzystać

Redakcja
Redakcja
28 stycznia 2021
Fot. iStock/undrey
 

Dla silnych psychicznie, życie jest wyzwaniem, zadaniem do wykonania. Oni idą naprzód i pokonują każdą przeszkodę, rozwiązują każdy problem, przechodzą każdy test. Mówi się, że życiem i obowiązkami radzą sobie doskonale. Ale miłość i relacje międzyludzkie rządzą się swoimi prawami. Czasem relacje z bliskimi są najtrudniejszymi sprawdzianami. U osób silnych psychicznie, nierzadko występuje w nich zarówno przemoc psychiczna, jak i fizyczna, a także manipulacja.
Dlaczego zatem się w takie trudne relacje wikłać?  Istnieją trzy rodzaje relacji, które przyciągają silni ludzie: związek bratniej duszy, związek uzdrawiający i związek karmiczny. I z każdej z nich można wyciągnąć jakąś lekcję, coś konkretnego zyskać.

Relacja z bratnią duszą

Silna osoba może mieć w życiu kilka takich związków. Relacje z bratnią duszą są wymagające, wyczerpujące, stresujące (wszystko to właśnie ze względu na podobieństwa między dwojgiem ludzi – stanowimy swoje psychologiczne lustrzane odbicie), ale mogą być bardzo satysfakcjonujące. Jednak głównym celem jest tutaj nie bycie razem, ale samorozwój. W tego typu relacjach dochodzi do głębokiego samopoznania. Dzieje się tak dlatego, że w romantycznym związku nasze własne wady stają się widoczne. Widzimy siebie, prawdziwych. Z takiej relacji wychodzimy mądrzejsi o wiedzę o nas samych, o tym jakimi jesteśmy partnerami.

Relacja uzdrawiająca

Silni ludzie bywają uzdrowicielami. Wchodzą w relacje z osobami, które potrzebują ich energii, mocy, optymizmu, sposobu postrzegania świata. To przyjaciele i kochankowie, do których można się pocieszająco przytulić, wypłakać na ich ramieniu, opowiedzieć coś, co leży nam na sercu. Są przysłowiową gąbka do wchłaniania smutku. Dlatego przyciągają tych, którzy potrzebują takiej energii.  Korzyści jednak nigdy nie są jednostronne. Silni także korzystają: podbudowują swoje ego, czują się niezastąpieni, potrzebni, ważni. Czerpią to, co potrzebne, ogrzewają się swoim blaskiem… Jeśli  jednak silny poczuje się emocjonalnie „wyczerpany”, powinien zrobić krok do tyłu i po prostu cieszyć się samą obecnością swojej drugiej połowy.

Relacja karmiczna

Przeszłość bywa olbrzymim, niszczącym obciążeniem. Może do nas wracać, poprzez powielanie ciągle tych samych, trudnych schematów. Może sprawić, że poczujesz się zdezorientowany i zirytowany, blokując, uniemożliwiając ci pójście naprzód. Relacja karmiczna początkowo wydaje nam się czymś doskonałym, pełnym. Sprawia, że wszystko zaczyna się układać.  Z czasem okazuje się, że ten związek ma jeden cel: pokazać nam, że stoimy w miejscu, że nadszedł czas na zmiany, głównie w nas samych. Mamy zobaczyć, że od lat funkcjonujemy w niszczący dla nas sposób. To uwalnianie starych ran jest bardzo terapeutyczne. Relacje karmiczne, o ile nie przekształcą się z dobre związki, zazwyczaj rozpadają się, zostawiając nas w zupełnie innym miejscu, niż to, w którym byliśmy rozpoczynając je.


Związek

Dieta bez nabiału – czego należy unikać, a czym zastąpić produkty nabiałowe?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 stycznia 2021
Dieta bez nabiału - produkty zakazane, zamienniki
Fot. iStock/Dieta bez nabiału
 

Dieta bez nabiału to propozycja dla osób, które odczuwają przykre dolegliwości po spożyciu produktów mlecznych. Najczęstszą przyczyną problemów jest nietolerancja laktozy występującej w mleku. Dieta bez nabiału w tym przypadku przynosi widoczną poprawę i jest przez osoby ją stosujące jest chwalona. Na czym polega dieta bez nabiału i czym zastąpić produkty nabiałowe tak, aby nie groziły niedobory?

Dieta bez nabiału — kiedy jest konieczna?

Nabiał jest ważnym elementem diety. Zaliczamy do niego jaja, mleko krowie i innych ssaków, przetwory mleczne (np. sery, maślanki, kefiry, jogurty). Produkty nabiałowe dostarczają wapń, białko, oraz składniki mineralne, w szczególności potas, magnez, czy fosfor. Mimo niewątpliwych zalet nabiału często też jest on przyczyną mniej lub bardziej poważnych problemów trawiennych.

Fot. iStock/Dieta bez nabiału

Nabiał bywa problematyczny, ponieważ mleko zawiera laktozę, której strawienie przez organizm nie zawsze jest takie proste. Z tego tytułu najczęściej pojawia się nietolerancja laktozy lub alergia na mleko. W przypadku nietolerancji laktozy, która wynika z niewystarczającej aktywności enzymu rozkładającego ten cukier, nie może być ona właściwie metabolizowana w organizmie. Wtedy po niedługim czasie od zjedzenia produktów mlecznych pojawiają się przykre objawy. Im więcej laktozy zostało wchłonięte, tym bardziej dokuczliwe pojawiają się reakcje organizmu. Laktoza, która nie zostanie wchłonięta w jelitach fermentuje, a w wyniku tego powstaje metan, wodór i dwutlenek węgla. Gromadzenie się tych gazów powoduje skurcze, bóle brzucha, wzdęcia, biegunkę. Mogą także powodować odczuwanie nudności i pojawiające się wymioty. Wiele osób z nietolerancją laktozy skarży się również na objawy towarzyszące, takie jak: zawroty głowy, ból głowy, uczucie zmęczenia.

Z kolei alergia na mleko to nic innego, jak reakcja układu odpornościowego na białko obecne w mleku i jego przetworach. Warto wiedzieć, że aż 30 różnych białek z mleka działać alergizująco. Na skutek alergii mogą pojawić się różne sygnały:

  • ze strony układu pokarmowego: biegunki, zaparcia, ulewanie u dzieci, krew w kale lub w wymiocinach;
  • ze strony skóry: wysypka, pokrzywka, świąd, atopowe zapalenie skóry, nadmierna suchość;
  • związane z układem oddechowym: chrypka, nieżyt nosa, astma, zapalenie gardła i migdałków, bezdech senny, bezdech, a u niemowląt sapka.

Poza tym mogą pojawić się reakcje ogólnoustrojowe: obniżenie samopoczucia, zaburzenia snu, niedokrwistość, zaburzenia pamięci i koncentracji,  pobudliwość ruchowa, świąd sromu i odbytu itp.

Dieta bez nabiału — produkty, które należy wykluczyć z diety

W przypadku alergii na mleko oraz nietolerancji laktozy, konieczne jest wdrożenie diety eliminacyjnej, usuwającej z jadłospisu mleko i jego przetwory pod każdą postacią.

Dieta bez nabiału - produkty zakazane, zamienniki

Fot. iStock/Dieta bez nabiału – produkty zakazane

Do produktów nabiałowych, niewskazanych w diecie bez nabiału należą:

  • mleko i produkty mleczne
  • mleko płynne, mleko pełne w proszku, mleko granulowane, mleko modyfikowane, kaszki mleczno-zbożowe
  • desery mleczne
  • kefir, maślanka, zsiadłe mleko, jogurty naturalne i smakowe
  • masło
  • sery białe twarogowe, homogenizowane
  • sery żółte, pleśniowe, topione, ser typu feta, mozzarella
  • śmietana, śmietanka, bita śmietana
  • margaryny zawierające serwatkę

Poza tym produkty mleczne mogą wchodzić w skład różnych gotowych potraw, w słodyczach, pieczywie, a nawet w wędlinach i lekach. Dlatego na diecie eliminacyjnej należy czytać etykiety dołączone do produktów.

Dieta bez nabiału — zamienniki

W przypadku diety, w której zakazane są wszelkie produkty mleczne, trzeba poszukać zamienników, które urozmaicą jadłospis i pomogą uniknąć pewnych niedoborów.

  • Mleko można zastąpić na przykład mlekiem roślinnym (z migdałów, ryżu, owsa, soi, mleczka kokosowego);
  • tradycyjne jogurty można zastąpić wegańskimi jogurtami z dodatkiem probiotycznych kultur bakterii;
  • masło możemy zamienić na oliwę z oliwek, olej kokosowy i innego typu zdrowe oleje.

Usuwając produkty nabiałowe z diety najczęściej zachodzi obawa o niedobory wapnia, który jest ważnym budulcem kości i zębów. Okazuje się jednak, że w odpowiednio zbilansowanej diecie do niedoborów wcale nie musi dojść.

Dieta bez nabiału - produkty zakazane, zamienniki

Fot. iStock/Dieta bez nabiału – zamienniki

Wapń można znaleźć w:

  • sardynkach – 100 g sardynek zjadanych z kręgosłupami zawiera aż 400-500 mg wapnia. Do tego sardynki dostarczają też duże ilości witaminy D,  niezbędnej do prawidłowego przyswajania wapnia i utrzymania dobrej kondycji kości. Podobnie rzecz się ma ze szprotkami;
  • migdałach – 100 g migdałów dostarcza 240 mg wapnia, oraz witaminę E, witaminy z grupy B, magnez, cynk, potas, mangan, i zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe. Wapń dostarczą także orzechy laskowe i mak;
  • białej fasoli – 100 g białej fasoli dostarcza 175 mg wapnia, oraz wartościowe roślinne białko. Biała fasola jest również źródłem witamin z grupy B, witaminy C i E, a także magnezu, żelaza i fosforu;
  • figach – 100 gramach fig znajdziemy 162 mg wapnia. Poza tym figi zawierają fosfor, który wspiera wchłanianie wapnia, oraz witaminy: C, B1, B1, B6, PP, prowitaminę A,  żelazo i magnez;
  • pomarańczach – jeden owoc może zawierać ok. 70 mg wapnia, witaminę C, A, B, B12, oraz witaminę P (mieszaninę związków z grupy bioflawonoidów).
  • zielonych warzywach liściastych – szczególnie polecane są: brokuły, szpinak, jarmuż, szczypiorek.

Dieta bez nabiału jest zalecana osobom z nietolerancją laktozy oraz alergią na mleko, natomiast wykluczenie nabiału z diety zdrowych osób nie jest uzasadnione. Efektem diety bezmlecznej u osób z problemami, jest uspokojenie układu trawiennego (brak wzdęć, bólu, biegunek, uczucia przelewania się) oraz ładniejsza skóra, na której stan ma wpływ alergia na mleko.


źródło: www.mp.pl,dietetycy.org.pl

Związek

Polki odwołują wizyty u ginekologa – rak nie poczeka

Redakcja
Redakcja
27 stycznia 2021
Fot. Materiały prasowe

Kontrolne wizyty u ginekologa są nadal tematem tabu wśród Polek. I pomimo coraz większej liczby kampanii zdrowotno-społecznych, zachęcających do regularnych badań, wiele kobiet w dalszym ciągu swoje zdrowie intymne spycha na dalszy plan. W walce z tak podstępnym wrogiem, jakim jest rak szyjki macicy, słowem klucz jest właśnie profilaktyka w postaci badania cytologicznego. Tymczasem, jak wynika z danych Narodowego Instytutu Onkologii, w 2020 roku zgłaszalność kobiet kwalifikujących się do badań przesiewowych spadła do zatrważających 14 proc.!

Rak szyjki macicy dotyczy blisko półtora miliona kobiet na całym świecie. Tylko w Polsce, ponad 3000 pacjentek rocznie słyszy diagnozę „RSM”. Wykryty dostatecznie wcześnie, w jego przedinwazyjnej fazie, daje dobre rokowania. Lekarze podkreślają, że jest to jeden z najbardziej „podatnych na profilaktykę” nowotworów złośliwych u kobiet. Niestety, według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce aż 40 proc. nowozdiagnozowanych przypadków raka szyjki macicy cechuje się wysokim stopniem zaawansowania. Oznacza to, że szanse na wyleczenie tych kobiet są już niestety znikome.

Rak szyjki macicy – wszystkiemu winien HPV

Za rozwój stanów przedrakowych i raka szyjki macicy odpowiedzialny jest wirus brodawczaka ludzkiego (HPV, human papilloma virus). Ze względu na stopień zagrożenia dla zdrowia i życia, dzieli się je na dwie grupy: wysokoonkogenne (wysokiego ryzyka) i niskoonkogenne (niskiego ryzyka). Do transmisji wirusa HPV dochodzi głównie w wyniku kontaktów seksualnych z osobą zakażoną, rzadziej przez kontakt powierzchni skórnych. Co ważne, obecność wirusa HPV stwierdza się w niemal 100 proc. przypadków inwazyjnych nowotworów szyjki macicy. Szacuje się, że aż 80% dorosłych kobiet prowadzących życie seksualne, zetknęło się lub zetknie w przyszłości z tym wirusem.

Nie da się całkowicie zabezpieczyć przed zakażeniem wirusem HPV, można jednak w znacznym stopniu ograniczyć ryzyko infekcji, między innymi poprzez stosowanie prezerwatyw i ograniczenie liczby partnerów seksualnych oraz współżycie wyłącznie z zaufanym partnerem. Dodatkową ochronę stanowi szczepionka przeciw HPV. Szczepić można osoby każdej płci, najlepiej w wieku nastoletnim (11–12 lat), przed rozpoczęciem współżycia. Możliwe jest także szczepienie osób, które podjęły aktywność seksualną, ale w tym przypadku warto najpierw wykonać cytologię z typowaniem genów HPV. – radzi lek. Ewelina Śliwka-Zapaśnik, ginekolog Grupy LUX MED.

Badanie, które ratuje życie

W Skandynawii odsetek zgłaszalności kobiet kwalifikujących się do badań przesiewowych wynosi średnio 70-80 proc. Dla porównania, w Polsce był on dotychczas stosunkowo niski i wynosił zaledwie 30 proc. Ubiegły rok i związana z nim sytuacja epidemiologiczna pogłębiła dodatkowo problem. Według ostatniego raportu Narodowego Instytutu Onkologii, uwzględniającego 2020 rok, z danymi z Narodowego Funduszu Zdrowia, zgłaszalność Polek na badanie cytologiczne zanotowała spadek niemal o połowę w stosunku do i tak niskiego wyniku 30 proc. sprzed pandemii. Pacjentki, w obawie przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 odwoływały lub przekładały terminy wizyt. Tymczasem to właśnie cytologia jest badaniem, które – jak wyjaśnia lek. Ewelina Śliwka-Zapaśnik, ginekolog Grupy LUX MED, pozwala „wyławiać” pacjentki, które są w grupie ryzyka.

Cytologia jest badaniem przesiewowym. Ma na celu wyłonić pacjentki, które – z racji predyspozycji i czynników warunkujących ryzyko rozwoju nowotworu – powinny być objęte dokładniejszą obserwacją. Rak szyjki macicy to nowotwór, który rozwija się niekiedy się latami. Można pokusić się o stwierdzenie, że to dobrze i źle zarazem. Z jednej strony, w przypadku pacjentki dbającej o profilaktykę, daje nam czas na odpowiednio wczesne podjęcie leczenia, z drugiej jednak strony – nie dający objawów, a rozwijający się już w szyjce macicy nowotwór, może uśpić czujność. W szczególności kobiet, które unikają regularnych badań, które są przecież najważniejszym elementem profilaktyki. Wszystkim moim pacjentkom przypominam, że rak nie poczeka, aż pandemia minie, a ryzyko zakażenia się koronawirusem w placówce, przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, nie jest wyższe, niż w jakimkolwiek innym publicznym miejscu.  Nie lekceważmy zdrowia, bo cena może być zbyt wysoka.   

Jakie są rekomendacje co do częstotliwości badania? W większości krajów, również w Polsce, zalecane jest poddanie się cytologii przynajmniej raz na trzy lata. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje jednak wykonywanie jej raz w roku.

Cytologia płynna czy konwencjonalna?

Celem cytologii jest zbadanie komórek szyjki macicy, aby dowiedzieć się, czy na szyjce nie ma groźnych zmian. Samo badanie jest bezbolesne, bezpieczne i skuteczne oraz – co najważniejsze – pozwala wykryć niebezpieczne zmiany w początkowej fazie. Wyróżniamy cytologię klasyczną i płynną. Czym się różnią?

Oba typy cytologii polegają na pobraniu wymazu. Sprawdza się w ten sposób obecność komórek przedrakowych lub rakowych zarówno z tarczy, jak i kanału szyjki macicy. Podczas rutynowej procedury komórki są delikatnie zdrapywane, a następnie badane pod kątem karcynogenezy, czyli nowotworzenia. W przypadku cytologii klasycznej, pobrany za pomocą przeznaczonej do tego szczoteczki wymaz, umieszcza się bezpośrednio na szkiełku. Podkreślam – szczoteczki, a nie patyczka. Ten bowiem może nie zebrać odpowiedniej ilości materiału niezbędnego do badania i zafałszować wynik. Preparat wysyła się następnie do laboratorium w celu przebadania na obecność nieprawidłowych komórek. Cytologia o podłożu płynnym (LBC – Liquid Based Cytology) jest bardziej czuła, daje bardziej wiarygodny obraz i zdecydowanie lepszą jakość uzyskanego preparatu do badania. Jest to cienka warstwa nienakładających się na siebie komórek, bez domieszki śluzu, krwi itd., które komplikują ocenę materiału pod mikroskopem. Przy umieszczaniu komórek na szkiełku łatwiej o błąd, np. nieprawidłowe rozprowadzenie czy nałożenie komórek. O zaletach tej metody mówi zarówno Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, jak i Polskie Towarzystwo Patologów. – wyjaśnia lek. Ewelina Śliwka-Zapaśnik, ginekolog Grupy LUX MED.

Obawa przed złym wynikiem cytologii nie powinna stanowić wymówki do wykonywania regularnych badań. Odkładanie w czasie wizyty kontrolnej u ginekologa jedynie pogłębia i wzmaga stres związany ze strachem przed zachorowaniem. To błędne koło. Odpowiednio wcześnie wykryty rak szyjki macicy jest uleczalny. Jeśli zatem chcemy cieszyć się dobrym zdrowiem i długim życiem, warto raz w roku poświęcić te kilkanaście minut w gabinecie ginekologa.


Zobacz także

Spotkać miłość swojego życia i zrozumieć, że ona nie jest dla nas, może być ratunkiem i błogosławieństwem

10 sygnałów, że jedynie zmuszasz się do tego, by trwać w twoim związku, bo tak naprawdę już nic was nie łączy

Jak powiedzieć dziecku o rozstaniu. Pomóż mu zrozumieć, że to najlepsza możliwa decyzja