Związek

Czym jest prawdziwa miłość? Opowiem ci o niej

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 lipca 2016
Czym jest prawdziwa miłość? Opowiem ci o niej
Fot. iStock/teksomolika
 

Czy istnieje? Z całą pewnością. To, czego pragniemy najbardziej na świecie, nie może być jedynie iluzją, fatamorganą, za którą gonimy.

Jaka jest prawdziwa miłość. Spotkałam ją kiedyś w historii pewnej kobiety. Kochała tak raz w życiu. Opowiadała mi o tej miłości i płakałyśmy obie. „Taka miłość się nie zdarza. Albo zdarza się tak rzadko” – mówiłam. A ona zaprzeczała: „Jest na wyciągnięcie ręki, tylko my ją tak rzadko dostrzegamy i doceniamy”. To banał, śmiałam się. Wszyscy tak mówią. Jest tylko trzeba ją dostrzec. To jedno z najczęściej powtarzanych kłamstw, które manipulują naszymi marzeniami i pragnieniami.

Ale ona powtarzała, że jej miłość nie była jedną na milion. Nie była wyjątkowa. Była po prostu prawdziwa, szczera.

Spytałam ją więc, jaka jest ta miłość, ta prawdziwa.

To miłość, która jest uprzejma

Nie demonizuje, nie krytykuje. Słowa mają dla niej znaczenie, więc używa ich by wspierać, wzmacniać, doceniać tego, kogo kocha. Nie rani słowami, nie uderza w słane punkty, słowa nie służą atakom, ale porozumieniu. Dzięki słowom wyraża swoje potrzeby, pragnienia, mówi, czego oczekuje.

„Jak to?” – spytałam. „Słowa to szacunek, to uważność słuchania drugiej strony, a nie skupiania się na własnych potrzebach celach, bo te tylko prowadzą do nieporozumień” – usłyszałam.

To miłość, która szybko wybacza

Nie chowa uraz, nie tłumi pretensji czy żalów. Codziennie zakopuje wojenny topór, zamiast drążyć konflikt, który do niczego nie doprowadzi. Miłość prawdziwa jest wyrozumiała dla tego, kogo kocha, bo akceptuje słabości i wady. Wie też, że stłumiony gniew w efekcie doprowadzić może do rozpadu związku, więc puszcza szybko żale, wybacza, wiedząc, że nikt nie jest doskonały.

„Jak to?” – spytałam. „A po co się złościć dłużej? Szkoda życia na wspólne żale, lepiej wykorzystać je na naprawianie bólu niż na jego pielęgnowanie” – usłyszałam,

To miłość, która akceptuje bezwarunkowo

Bo jakie ma znaczenie, kim ten kogo kochasz był w przeszłości. Z kim się wiązał, jakie błędy popełnił. Dowiadując się o nim coraz więcej, masz do wyboru – albo go oceniać, albo zaakceptować to, co było. Dzisiaj jest człowiekiem, którego kochasz, kochasz go też, a może przede wszystkim za to, jakim człowiekiem jest teraz.

„Jak to?”. „Bywa, że dowiadujesz się czegoś nieprzyjemnego z przeszłości kogoś kogo kochasz. Co zrobisz – zaczniesz go oceniać przez ten pryzmat, czy zaakceptujesz fakt, że tak było, że to się stało i że to przeszłość”.

To miłość, która jest hojna

Nie zadaje pytań, nie stawiam warunków. To miłość, która daje bez oczekiwania na wzajemność. Ona nie porównuje, czy daje i otrzymuje po tyle samo. Jej nie chodzi o wynik, nie przywiązuje do niego żadnej uwagi. Jeśli kochasz prawdziwie, to obdarzasz tą miłością bez reszty, by być szczęśliwym i kochaną osobę szczęśliwą uczynić.

„Jak to?”. „Kiedy prawdziwie kochasz to po prostu dostajesz, tak samo jak dajesz. Nie myślisz nawet o tym, tak jest to naturalne. Nie porównujesz, nie masz poczucia, że kochasz i starasz się za dwoje”.

To miłość, która głośno się śmieje

Jest radosna, pozwala śmiać się wspólnie bez końca. Im więcej się śmiejesz, tym bardziej kochasz. Niech cieszą cię rzeczy, które u was razem wywołują uśmiech. Miłość się śmieje, by zmniejszyć napięcie, by zakończyć konflikt, by pokazać, że życia nie trzeba wcale brać poważnie i że prawdziwa miłość nie wymaga powagi. Wręcz przeciwnie, ona kocha śmiać się głośno przez cały tydzień.

„Jak to?”. „Jeśli ten, kogo kochasz potrafi rozśmieszyć się do łez, jeśli potraficie się śmiać z tych samych błahych rzeczy, to poważny wstęp do prawdziwej miłości”.

To miłość, która rzadko ocenia

Daleka jest do wyrażania jednostronnych opinii, do braku kompromisów. Ona nie składa fałszywych założeń, nie zbliża się do cynicznych wniosków. Prawdziwa miłość nie myśli źle o swoim partnerze, zawsze uważa go za najlepszego. Zamiast wrogości daje szacunek. Nie krytykuje bezpodstawnie, nie rani.

„Jak to?”. „Kiedy kochasz prawdziwie, znasz słabości swego partnera, ale nigdy nie pomyślisz o nim, jako o najgorszym, wręcz przeciwnie, znając jego wady i tak będziesz uważać, że jest najlepszy, że to z nim jest ci najlepiej”.

To miłość, która czuje głęboko

Miłość prawdziwa jest wtedy, gdy jesteś w stanie siedzieć i akceptować uczucia i frustracje swojego partnera. Miłość jest współczuciem, zrozumieniem – dla siebie samych i dla siebie nawzajem. W tej prawdziwej miłości umiecie milczeć, ale umiecie rozmawiać ze sobą, być otwarci i szczerzy.

„Jak to?”- pytałam do znudzenia. „To taka miłość, gdy w milczeniu potraficie spędzić razem kilka godzin, gdy nie musisz pytać, czy coś się stało, co się wydarzyło. Ta miłość pozwala poczekać na odpowiedni moment rozmowy, daje przestrzeń dla uczuć i emocji – swoich i partnera”.

To miłość, która ufa

Ona pozwala sobie na ryzyko. Pozwala rozwijać się kochanej osobie, iść do przodu, sięgać po marzenia, choć wie, że może zostać porzucona, zostawiona. Bo inna miłość, czy pasja mogą okazać się ważniejsze. Ale zaufanie oznacza akceptację, zgodę na to, co ma się wydarzyć i na co wpływu nie mamy. Ufając możemy powiedzieć otwarcie o swoich uczuciach, możemy zaryzykować wiedząc, że kochana osoba zawsze będzie nas wspierać i stanie, by nas złapać, gdybyśmy nagle chcieli spadać.

„Taka miłość nie istnieje” – powiedziałam bez wiary w to, że te wszystkie rzeczy, które usłyszałam, mogą zamknąć się w jednym związku. Zawsze będą braki, zawsze znajdziemy dziurę, której nie ma czym zapełnić, która powoduje ból i frustrację. Byłam zła dostając przepis na miłość, której nie ma. „Ona istnieje, przyjrzyj się swojej miłości, tak dokładnie. Czy w niej nie masz wszystkiego? A może to wszystko mogłabyś mieć, tylko o tym zapomniałaś? Nie powiedziałam, że prawdziwa miłość jest łatwa. Jedno jest pewne, aby ją zobaczyć, docenić, trzeba włożyć dużo pracy. Ale warto. Uwierz, wiem, co mówię”. To usłyszałam od kobiety, która taką miłością kochała.


Związek

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
6 lipca 2016
5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry
fot. iStock/Oleh_Slobodeniuk
 

Naukowcy udowadniają, że górskie destynacje wybierają raczej introwertycy, bo siła spokoju i bliskość natury jaka tam panuje działa na nich kojąco. Gdybym kiedykolwiek miała zdecydować, jaki widok z okna chciałabym mieć do końca swojego życia, byłyby to góry. Nieważne czy Tatry, Alpy czy Bieszczady, choć tymi ostatnimi bym nie pogardziła. I wcale nie dlatego, że uwielbiam ciszę i spokój, ale właśnie ze względu na ich nieobliczalność. „Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają. Niż śpiewak płatny na chórach” pisał Jerzy Harasymowicz, bieszczadzki poeta. Dlaczego jeszcze warto rzucić wszystko i wyjechać w góry?

1. Treking to najlepszy trening

Dbasz o swoje ciało i regularnie uprawiasz sport, ale nudzą cię monotonne ćwiczenia? Górskie wędrówki to doskonała odmiana, którą pokochasz choć na początku może mocno dać ci w kość. Wędrówka angażuje wszystkie partie mięśni, a do tego doskonale dotlenia świeżym powietrzem, o które ciężko wo mieście. Co ważne, sam wybierasz trudność treningu, decydując się na trasę, którą masz zamiar przejść. Godzina trekingu może spalić od 400 do 700 kalorii!

Regularne wędrówki wpływają na poprawę kondycji i wytrzymałości organizmu. Ponadto jest to doskonały sposób na sprawdzenie samego siebie – nie tylko fizycznie, ale też psychicznie, bo to przecież podstawa w uprawianiu jakiegokolwiek sportu. Sprawdź siebie w górach, zanim zrobi to trener na jednej z wypasionych siłowni!

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

fot. iStock/Lukasz Janyst

2. Góry są świetną terapią

Ciało i umysł są naturalnie połączone. Wysiłek fizyczny pomaga utrzymać twój mózg w dobrej formie. Według naukowców z University of British Columbia, ćwiczenia mogą poprawiać pamięć możliwości poznawcze. Dodatkowo kilkugodzinna wędrówka może zredukować stres, lęki oraz poprawić poczucie własnej wartości. Jak po każdym wysiłku, pojawiają się endorfiny, które powodują, że czujemy się po prostu szczęśliwsi.

Gdyby tak jednak nie zwracać uwagi na dowody naukowe, górska wędrówka to po prostu moment na odcięcie się od całego świata. Czas na przemyślenia lub zupełne wyłączenie myślenia. Jedna z turystycznych piosenek mówi o tym, że w górach łatwiej znaleźć sen życia, a potem nadać mu kształt gór – w końcu nie zawsze jesteśmy najlepsi!

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

fot. iStock/Everste

3. Atmosfera na szlaku

Jeżeli kiedykolwiek byłaś w Bieszczadach, wiesz, że bez względu na wiek czy poziom zaawansowania, każdemu mijanemu turyście mówi się „dzień dobry”. To piękny zwyczaj, który może na początku trudno zrozumieć, ale z czasem zmienia się w nawyk. Podczas jednego z wypadów w góry, usłyszałam piękną historię pary, która poznała się właśnie na górskim szlaku! I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ona była z Gdańska, a on z Krakowa. Dzisiaj są małżeństwem, a swoje dzieci zabierają na szlak od pierwszych miesięcy życia. Jeżeli brakuje ci optymizmu i wiary w ludzi, górskie ścieżki są miejscem, w których możesz na nowo uwierzyć i poczuć solidny zastrzyk pozytywnej energii. No i kto wie, może poznasz miłość swojego życia?

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

fot. iStock/ Shaiith

4. Wieczory w schronisku

Właściciel pewnego schroniska w Bieszczadach stwierdził kiedyś, że w góry ciągnie tylko dobrych ludzi, dlatego tak łatwo tutaj znaleźć przyjaciół. Może coś w tym jest? Na pewno „coś” jest w wieczorach spędzonych w schroniskach. Gitara, ognisko, specyficzny zapach drewna i cudowni ludzie, których łączy ta sama radość życia. To naprawdę bardzo specyficzny klimat, który trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. Jeżeli chciałabyś przeżyć coś takiego na własnej skórze, unikaj wielkich turystycznych kurortów jak Zakopane czy Karpacz. Może i są to dobre miejsca na odpoczynek, ale po pierwsze poza sezonem, a po drugie dla ludzi, którzy nie potrafią obejść się bez ciągłej konsumpcji.

5 powodów, dla których powinnaś pojechać w góry

fot. iStock/ewg3D

5. Górale

No dobra, nie oszukujmy się! Która z nas nie marzyła o przystojnym Harnasiu, który będzie ją ratował z każdej opresji, a do tego seksownie zaciągał góralską gwarą? Po sukcesie „Szpilek na Giewoncie”, do Zakopanego ściągały dziesiątki kobiet z całej Polski, które szukały swojego górala. Nie da się ukryć, że mieszkańcy górskich terenów to piękni ludzie, choć są bardzo specyficzni. Fakt, możemy się od nich uczyć zawziętości i umiłowania do muzyki. Jednak kiedy przyjeżdżasz na ich teren, rozkoszuj się tą niesamowitą kulturą, która przenika do szpiku kości; szczególnie wieczorową porą przy ognisku! I wykorzystaj ten moment na świetną naukę flirtu, szczególnie w czasie halnego!

Gdziekolwiek pojedziesz na wakacje, pamiętaj, że najważniejsza jest wolna głowa! Zostaw problemy w domu, a w czasie podróży rozkoszuj się wolnością i rób wszystko, żebyś po powrocie była naprawdę wypoczęta.


Związek

Jak skutecznie odkwasić organizm?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 lipca 2016
Jak skutecznie odkwasić organizm
Fot. iStock/AntonioGuillem

Kiedy zastanawiasz się skąd wynika twoje złe samopoczucie i nawracające problemy zdrowotne rzadko kiedy przychodzi ci do głowy, że jedynym brakującym elementem tej układanki może być … stan zakwaszenia  organizmu. Kwaśna przemiana materii ma znaczący wpływ na nasze zdrowie. Może być przyczyną gorączki, wysokiego ciśnienia krwi, wysokiego poziomu cukru, stanów zapalnych organizmu, czy nawet szybkiej męczliwości lub przygnębienia.

Czy wiesz, że…

Prawidłowy, stały poziom pH krwi powinien wynosić od 7,35 do 7,43. Nadmiar kwasów, którego nie można wydalić bądź zobojętnić prowadzi do uszkodzenia narządów i tkanek. Nie wszystkie kwasy są szkodliwe, muszą one jednak w tej doskonałej maszynie jaką jest człowiek wypełniać swoje funkcje we właściwym miejscu i we właściwym czasie.

Przyczyny zaburzenia równowagi kwasowo- zasadowej należy upatrywać w nieprawidłowej diecie i niekorzystnym trybie życia. Wśród tych najważniejszych można wymienić:

♦ nadmiar spożywanego białka zwierzęcego,

♦ niedostateczne spożycie warzyw i owoców,

♦ zbyt duża ilość oczyszczanych węglowodanów (białej mąki i cukru) w pożywieniu,

♦ niewłaściwe łączenie produktów – szczególnie białka ze skrobią,

♦ spożywanie produktów o wysokim stopniu przetworzenia,

♦ spożywanie używek – kawy, mocnej herbaty, alkoholu, palenie
papierosów,

♦ stres, szybkie tempo życia,

♦ stosowanie kuracji odchudzających,

♦ zaparcia

♦ brak ruchu lub zbyt intensywna aktywność fizyczna,

♦ picie zbyt małej ilości wody

Odkwaszamy, ale jak?

Po pierwsze: zmień dietę!

Podstawą jest zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy ilością pokarmów kwasotwórczych  i zasadotwórczych (ideał to relacja 20%:80%). Poważny stan zakwaszenia organizmu upoważnia nas do czasowego przejścia na dietę bezmięsną na korzyść pokarmów bogatych w białko roślinne. Jedzmy niewielkimi poracjami, wtedy gdy jesteśmy głodni, ale raczej- jeśli to możliwe – o stałych porach. Nie spieszmy się i nie przejadajmy, nie dajmy się skusić przekąskom między posiłkami. Pamiętajmy, że do najbardziej zakwaszających produktów należą: mięso, węglowodany, tłuszcz, kawa, herbata, a także produkty mleczne. Nie spożywjamy ich w nadmiarze. Przy odkwaszaniu organizmu ograniczamy używki takie jak nikotyna czy alkohol.

Po drugie: rusz się z kanapy!

Nie chodzi tu o intensywne ćwiczenia, ale bardziej o wyeliminowanie złych nawyków i zerwanie z „kanapowym stylem życia”. Wybieraj częściej spacer niż samochód, zadbaj o to, by zapewnić sobie ruch na świeżym powietrzu. Tak podstawowe sprawy ciągle jeszcze dla wielu z nas nie są oczywistym przejawem życiowej higieny.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Po trzecie: pij wodę!

Profilaktycznie i leczniczo, kilka litrów dziennie. Nie w herbacie i nie w kawie, pij wodę zwykłą, źródlaną lub przegotowaną. Woda chroni istotne narządy, transportuje składniki odżywcze, usuwa kwasowe produkty przemiany materii. Bez wody żaden narząd w organizmie nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować, natomiast odwodnienie jest bardzo niebezpieczne. Przy leczeniu zakwaszenia organizmu najlepiej spożywać wodę zjonizowaną.

Po czwarte: nie stresuj się tak!

Stres  prowadzi do zakwaszenia organizmu, ponieważ pobudza wytwarzanie adrenaliny, noradrenaliny, kortyzolu itp. Stałe napięcie, bezsenność, brak odpowiedniej ilości odpoczynku, stały niepokój działają na nasz organizm w podobny sposób.  Naucz się więc rozładowywać napięcie i relaksować się. Łagodne ćwiczenia rozluźniające i relaksacyjne, spacer, ulubiona lektura czy słuchanie muzyki skutecznie ci w tym pomogą.

Twoje samopoczucie i stan twojego zdrowia to dwie sprawy, o które powinieneś zadbać w pierwszej kolejności. Jeśli bezskutecznie borykasz się z problemami zdrowotnymi, sprawdź  swój stan zakwaszenia organizmu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

DiuVitam jest substancją antyoksydacyjną pomagającą naszemu organizmowi oczyścić się z toksyn. Napój zjonizowany Diu Vitam swoje właściwości zawdzięcza dwóm współczynnikom: ujemnemu ORP i pH sięgającemu 9,5. Napój ten nie tylko odkwasza nasz organizm, ale pomaga również wzmocnić odporność poprzez łatwe wchłanianie i dotlenienie organizmu. Poprawi Twoje samopoczucie, pomoże w schorzeniach i dolegliwościach. Napój Diu Vitam posiada najlepsze wskaźniki jonizacji pH 9,5 i ujemne ORP. Te dwa wskaźniki pomogą w odkwaszeniu Twojego organizmu. Pamiętaj, że gospodarka wodna Twojego ciała przekłada się na Twój stan zdrowia.


 Artykuł powstał we współpracy z marką Diu Vitam


Zobacz także

6 informacji dotyczących seksualnej przeszłości, których lepiej oszczędzić partnerowi

„Pytałam siebie: dlaczego? A odpowiedź okazała się być stara jak świat – inna kobieta”

Przestań sabotować swój związek, odrzuć toksyczne myśli i zawalcz, jeśli ci na was zależy