Związek

7 rzeczy, o których musisz wiedzieć, jeśli spotykasz się ze skomplikowanym partnerem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 stycznia 2017
7 rzeczy, o których musisz wiedzieć, jeśli spotykasz się ze skomplikowanym partnerem
Fot. iStock/EmirMemedovski
 

Dziewczyna o wielkim sercu, ale „skomplikowana”, to partnerka – wyzwanie. Zupełnie jak skomplikowany facet… Pewnie nie pierwsi zrobią „pierwszy krok”, pewnie będą potrzebowali czasu zanim rozważą wszystkie „za i przeciw” zaangażowaniu się w ten związek. A potem co chwila będę dopadać ich wątpliwości, czy rzeczywiście było warto. Odczujesz to zapewne o wiele mocniej niż oni sami, zbyt zajęci całą masą swoich, skomplikowanych, choć nie zawsze realnych, problemów…

Więc zanim zaagażujesz się na poważnie w związek z kimś „skomplikowanym”, jest kilka rzeczy, o których powinieneś wiedzieć.

1. Przygotuj się na nieprzewidywalność i niespodziewane zwroty akcji

Planowaliście wspólny wieczór, ale nagle okazuje się, że nic z tego nie wyjdzie, bo… ona nie ma nastroju? Umówiłaś się z nim na wyjście ze znajomymi, ale „coś mu wypadło”? Ze zdzwiwieniem odkrywasz, że on zmienił plany i odwołał swój urlop, choć ty już zarezerwowałaś bilety na pociąg i miejca w pensjonacie.

Nie, nie chodzi o sytuacje jednorazowe, ale o powtarzający się rytuał: on/ona zawodzi, „wystawia cię”, a potem obraża się, kiedy robisz wyrzuty, że to już któryś z kolei raz. Skomplikowani rzadko kiedy potrafią przyznać, że nie mają na coś ochoty, więc zgadzają się „dla świętego spokoju”, a potem

2. Bądź świadomy, że cokolwiek się dzieje, to nigdy nie jest jej/jego wina

Po prostu, życie… Lub nieżyczliwi zazdrośnicy. „Skomplikowani “albo stawiają się w roli wykorzystywanej przez wszystkich ofiary, albo z rozbrajającą szczerością wyznają „taki już jestem, jak ci się nie podoba, to nie musisz ze mną być” (i wtedy to już, zdaniem „skomplikowanego”, ewidentnie twoja wina, jeśli związek nie przetrwa – widocznie kochałeś za mało, albo nie kochałeś wcale).

3. Będziesz mieć stale wrażenie, że to ty jesteś stroną bardziej zaangażowaną w ten związek

A on/ona po prostu się godzą być z tobą, choć z pewnością nie szczędzą ci różnych, skrajnych emocji – od zaślepienia miłością po zimną obojętność. Efekt jest jednak taki, że „wiesz, że nic nie wiesz”. Nie jesteś do końca pewien uczuć drugiej strony, nie wiesz czy twoje uczucia traktowane są na poważnie. To boli, szczególnie jeśli tobie zaczyna zależeć coraz bardziej.

4. Będziesz musiał stawić czoła wielu nierozwiązanym problemom z przeszłości twojego partnera, lub faktom, o których nie miałeś pojęcia

Zapewne będą pojawiały się w waszej relacji w najmniej niespodziewanych momentach. Niespłacony dług, niezakończony (zdaniem jej/jego partnera ) związek, toksyczne relacje z rodzicami… „A, nie mówiłem ci?”… – usłyszysz podejmując rozmowę o dziecku z pierwszego małżeństwa. Jedno jest pewne: nie będziesz się nudzić. Pytanie tylko, czy to na pewno ten typ rozrywki, o jakim marzysz.

5. Bądź świadomy, że on/ona zawsze będą mieli swoje tajemnice

W pewnym momencie to zrozumiesz: nie jesteś w stanie poznać jej/jego do końca. Bo „skomplikowany” nigdy ci na to nie pozwoli.

6. To może okazać się trudniejsze niż myślisz

Wierzysz mocno w to, że miłość, czy też zauroczenie, którego skutki właśnie odczuwasz, pokonają wszystkie problemy, że przecież ludzie się zmieniają. Że z wami będzie inaczej. Niestety, na niektóre rzeczy nie masz wpływu. Nie zmienisz „skomplikowanego” na siłę, jeśli on nie będzie tego chciał. Jego dziwne, niszczące waszą relację zachowania będą się powtarzać, dopóki on sam nie zdecyduje, że powinien coś z nimi zrobić.  Nieraz poczujesz się bezsilny, samotny, zlekceważony. Nieraz usłyszysz „przepraszam”, za którym nie będzie stała żadna decyzja, ani działanie.

7. Bądź świadomy, że nie zawsze będziesz mogł pomóc

„Skomplikowani” pakują się kłopoty najcześciej dlatego, że nie biorą odpowiedzialności za swoje decyzje (lub ich brak) i nie uczą się na błędach. Albo „idą na żywioł”, albo kierują się silnymi emocjami.  Niby rozumieją, niby wiedzą, na czym polega problem, ale nie podejmują żadnych działań, by w przyszłości się przed nim przestrzec. Wykorzystują obecność bliskiej osoby – to ona na o nich dbać i wyciągać z tarapatów.

Jeśli tylko zaczniesz podejrzewać, że osoba, którą się ostatnio zauroczyłeś może być „skomplikowana”, dobrze się zastanów, czy ta gra jest warta twojej energii i emocji…


Związek

5 „typów” bratniej duszy. O ludziach, którzy pojawiają się w naszym życiu nie bez powodu

Karolina Krause
Karolina Krause
30 stycznia 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Większość z nas spędza zdecydowanie zbyt dużo czasu w życiu na poszukiwanie swojej drugiej połówki. Idealnie do nas dopasowanej, bratniej duszy, która nas zrozumie i pokocha, jak nikt dotąd. Zapominamy jednak, że ta szczególna więź nie pojawia się jedynie między dwojgiem kochanków. Istnieje wiele typów bratniej duszy, a każdy z nich pozostawia w naszym życiu trwały ślad. Cząstkę siebie, która zamieszka w nas na zawsze.

Oto 5 typów bratniej duszy, uważaj, by nie przegapić żadnej z nich:

Przyjaciel

Tą duszą najczęściej jest twój najlepszy przyjaciel. To ktoś z kim już od samego początku łączy cię silna więź, ponieważ już wtedy miałaś wrażenie, że znacie się całe życie. To osoba, z którą mogłabyś rozmawiać długie godziny i wiesz, że zawsze możesz na nią liczyć. Ktoś, kto rozumie cię lepiej niż ty sama.

Te dusze zazwyczaj zostają w naszym życiu na dłużej, dlatego upewnij się, że właściwie dbasz o tę więź i nigdy nie bierz jej za pewnik.

Huragan

Ten typ bratniej duszy pojawia się w naszym życiu w jednym celu – by wywrócić je do góry nogami.

Spotykamy ich najczęściej wtedy, gdy potrzebujemy zmienić perspektywę i poszerzyć swoje horyzonty. Zachęcają nas do tego by zastanowić się nad swoim życiem i zweryfikować dalekosiężne plany.

Będziesz wiedziała kiedy ten ktoś wkroczy do twojego życia, bo zazwyczaj wpada w nie niczym huragan stworzony z miłości i pasji. A ty chętnie dasz mu się ponieść, bo nigdy nie czułaś takiego przypływu energii.

Jak każdy inny sztorm ten także w końcu przemija, pozostawiając po sobie jedynie poważne zniszczenia. Z tym, że po tej burzy już nigdy nie będziesz taka sama, dojrzejesz. A z pozostawionych zgliszczy odbudujesz siebie na nowo.

Kochanek

Tę bratnią duszę spotykamy na swojej drodze, by nauczyć się czegoś, co docenimy w późniejszym życiu. To może być nasza pierwsza miłość, kochanek, do którego uciekamy będąc w stałym związku, czy chociażby przyjaciel, z którym decydujemy się na pewien „układ”.

Oboje możecie się z tej relacji wiele nauczyć i to właśnie sprawia, że są dla nas takie ważne. Twój były „kochanek” może na stałe zadomowić się twoim życiu, stając się swego rodzaju przyjacielem. Kimś z kim łączy nas specjalna więź – bratnią duszą.

Nieznajomy

To osoba, która zdarza się nam poznać przez „przypadek”. O ile coś takiego rzeczywiście istnieje…

Mamy wtedy wrażenie, że skądś się znamy, tylko nie bardzo wiadomo skąd. Osoby wierzące w reinkarnacje, powiedziałyby że prawdopodobnie poznaliście się w swoim przeszłym wcieleniu, czy życiu.

Wszystkie wasze rozmowy schodzą na kluczowe dla was tory. A po każdej z nich wyciągacie znaczące wnioski i czujecie się bardziej związani ze swoim rozmówcą.

Druga połówka

Czyli to, czego wszyscy szukamy, choć nie każdemu będzie dane ją znaleźć. Uosobienie wszystkich typów bratnich dusz, w jednym. Spotykając ją w swoim życiu natychmiast zdajemy sobie sprawę, że to właśnie ona. Ta jedyna (lub ten jedyny). Osoba, z którą chcielibyśmy dzielić nasze życie, a która jednocześnie jest naszym najlepszym przyjacielem.


Źródło: higherperspectives.com


Związek

Ciągle tłumaczysz się stresem? A może to coś więcej? Zwróć uwagę na te niepokojące znaki

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
30 stycznia 2017
Fot. iStock / filadendron

Stres obecny jest w naszym życiu niemal na każdym kroku i nie ma chyba osoby, która potrafiła go całkowicie uniknąć i wyeliminować. Ale emocje i odczucia niektórych osób sięgają nieco dalej niż zwykłe zdenerwowanie czy frustracja. Depresja, niepokój i lęki, zaburzenia nastroju i osobowości, obsesyjno-kompulsywne, problemy dotyczące odżywiania i różne uzależnienia mogą pojawić się w naszym życiu i negatywnie wpływać na normalne funkcjonowanie, pracę i relacje. Zobacz, co powinno cię zaniepokoić i jakie oznaki mogą świadczyć o tym, że to coś więcej niż zwykły stres.

Problemy ze snem

Trudności z zasypianiem, niespokojny i płytki sen lub taki, który trwa o wiele dłużej niż zwykle, może być pierwszym symptomem tego, że należy zwrócić większą uwagę na stan naszej psychiki. Sen jest jedną z podstawowych potrzeb naszego organizmu, więc wszelkie jego zachwiania powinny nas zaniepokoić. Sporadyczne problemy mogą oczywiście zdarzyć się każdemu, ale jeśli nasza bezsenność lub nadmierna senność ciągnie się tygodniami, nie potrafimy zasnąć bez leków, proszków nasennych lub dawki alkoholu, warto poszukać pomocy i dowiedzieć się, co chce nam przez to powiedzieć nasze ciało i umysł.

Utrata zainteresowania tym, co kiedyś nas cieszyło

Jeśli nagle przestajesz się cieszyć z tego, co dotąd było twoją pasją i dawało ci radość, może to być pierwszą oznaką depresji lub tego, że jakieś lęki przejmują kontrolę nad twoim życiem. Podobnie jest w przypadku, gdy przestajesz cieszyć się z obecności bliskich  osób i odsuwasz się od nich – ta obojętność i brak radości powinny skłonić cię do zastanowienia nad przyczyną tego stanu.

Nadużywanie alkoholu i innych używek

Jeśli sięgasz po alkohol znacznie częściej niż zwykle, by uspokoić się i wyciszyć chaos w twojej głowie (i/lub używasz innych środków odurzających, leków), to znak, że są sprawy, które wymagają pomocy i zatroszczenia się o nie. Picie nie sprawi, że problemy znikną, choć alkohol może wydawać się najprostszym rozwiązaniem – to może wręcz pogłębić nieład w twoim umyśle i doprowadzić do pogorszenia zaburzeń psychicznych.

Wściekasz się dosłownie o wszystko

Jeśli denerwuje cię partner, dzieci, sprawy domowe, twój szef, współpracownicy, sąsiedzi, nawet przyjaciele, to znak, że gdzieś jest głębsza przyczyna twojego widzenia wszystkiego i wszystkich w negatywnym świetle. Twoja złość i zagniewanie, drażliwość i agresja mogą wynikać z niedosypiania, wahań poziomu cukru, reakcji na pewne substancje lub zbyt dużej ilości kofeiny, ale mogą mieć też swoje źródła gdzieś w twojej psychice. Warto sprawdzić, czy te zmiany nastrojów nie są związane z jakimiś zaburzeniami.

Nadmierny wstyd i poczucie winy

Wciąż rozpamiętujesz niemiły komentarz, który usłyszałaś miesiąc temu? Myślisz, że przez ciebie inni się smucą i są nieszczęśliwi? Obwiniasz się o każde złe wydarzenie i porażkę w twoim otoczeniu? Takie myśli powinny skłonić cię do poszukania prawdziwych przyczyn twojego stanu. Takie nadmierne poczucie winy, przeżywanie, ruminacje wskazują na to, że potrzebujesz większego wsparcia i pomocy.

Spadek energii życiowej

Spadek energii lubimy sobie zgrabnie i łatwo wytłumaczyć. Bo jesień, bo zima, bo ciemno, zimno, plucha, ciśnienie spadło, słońca mało. A co, jeśli ten spadek formy nie jest związany z porą roku i warunkami atmosferycznymi, jeśli kryje się za nim coś więcej? Uczucie zmęczenia, zły nastrój, poczucie tego, że myśli się wolniej i mniej klarownie, wahania nastroju trwające przez dłuższy czas mogą być związane z depresją, stanami lękowymi lub wypaleniem.

Brak koncentracji i skupienia

Zapominasz o wielu sprawach, nieustannie coś gubisz, nie możesz znaleźć potrzebnych ci rzeczy we własnym domu, trudno ci się zorganizować – to wszystko może świadczyć o nie najlepszym stanie psychicznym i potrzebie odpoczynku, wyciszenia się i poszukania wsparcia i pomocy.

Brak apetytu lub nadmierny apetyt

Także i poziom naszego apetytu może nam dużo powiedzieć o tym, co dzieje się z naszym umysłem. Przy depresji wiele osób traci zainteresowanie także i jedzeniem – po prostu przestaje im to dawać jakąkolwiek przyjemność, więc przestają jeść. W innych zaburzeniach psychicznych w pożywieniu niektórzy mogą szukać pocieszenia, komfortu, uspokojenia, co może prowadzić nawet do aktów nadmiernego, kompulsywnego objadania się. Każde odchylenie od normy jest niepokojące i jeśli trwa dłuższy czas warto poszukać pomocy i znaleźć przyczynę tak ekstremalnych zachowań.

Nie możesz usiedzieć w jednym miejscu, pędzisz, działasz

Jesteś stale w biegu, ciągle zajęta, co rusz dokładasz do swojego dnia nowe obowiązki i aktywności. Ta potrzeba nieustannego robienia czegoś, pracy i działania niemal 24 godziny na dobę może wynikać z tego, że chcesz coś od siebie odsunąć, zakrywasz emocjonalne problemy innymi obowiązkami, w myśl zasady „na strapienie najlepsze zmęczenie”. Pomyśl jednak, czy nie lepiej zmierzyć się z problemem i poszukać pomocy w jego rozwiązaniu. Ile jeszcze będziesz w stanie tak uciekać i biec przez życie?

Nieustannie szukasz sensu

Jeśli wciąż zastanawiasz się, jaki jest sens twojego życia, tego co robisz i czy w ogóle ma to jakąś wartość, to jest to wyraźnym znakiem tego, że coś jest nie tak. Od czasu do czasu takie myśli zdarzyć się mogą każdemu, ale obsesyjne zastanawianie się nad swoja rolą we Wszechświecie i tym, czy życie ma sens jest bardzo niepokojące i warto poszukać pomocy zanim dojdzie się do błędnych wniosków.

Spokojnie i bez paniki

Jeśli jakiś z powyższych punktów pasuje właśnie do ciebie, to przede wszystkim nie panikuj, spokojnie – to może ale wcale nie musi być oznaką poważniejszych problemów. Jeśli czujesz się zaniepokojona, skontaktuj się ze specjalistą, zrób badania, które potwierdzą lub zlikwidują twoje obawy. Poproś o wsparcie i pomoc osoby, którym ufasz, swoich bliskich – to bardzo ważne, by mieć przy sobie rodzinę i przyjaciół, którzy będą ci kibicować i podtrzymywać na duchu. Nie wstydź się poszukać pomocy – chcesz przecież poprawić swoje zdrowie i samopoczucie, nie ma w tym nic złego i wstydliwego! Być może będzie to wymagało czasu i wysiłku, wprowadzenia nowych nawyków i zmian w codziennym funkcjonowaniu, ale z odpowiednim nastawieniem i wsparciem z pewnością dasz sobie radę, a życie wróci na właściwe, dobre tory.


Na podstawie: www.womansday.com


Zobacz także

„Już dłużej z nim nie wytrzymam!”. Bo w związku chodzi o to, żeby dać sobie trochę przestrzeni

Gra wstępna. 6 pieszczot, których panowie nie znają, a powinni

10 rzeczy, które rozumiemy dopiero po rozwodzie, a szkoda…

7 sygnałów emocjonalnej przemocy w twoim małżeństwie. Albo odejdziesz albo uwierzysz, że jesteś szalona