Psychologia Związek

4 rzeczy, o które kłócimy się najczęściej w związku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 stycznia 2019
Fot. iStock / nd3000
 

Z upływem czasu nasze podejście do związku ewoluuje. Niektóre rzeczy wyolbrzymiany, inne „odpuszczamy”. Pojawiają się nowe źródła konfliktów, ponieważ nasze role i struktury relacji zmieniają się. Dziś jednak dobrze wiadomo, że para musi być integralną całością. Polega ona na reagowaniu na oczekiwania emocjonalne, seksualne, społeczne. A w jakich kwestiach najtrudniej się nam dziś „dogadać”?

Brak zrozumienia

Wiele osób szuka pomocy u terapeuty ponieważ nie czuje się zrozumianym przez współmałżonka. W większości takich przypadków praca, którą należy wykonać, wiąże się z poprawą komunikacji.

Wygląda na to, że wiele par obawia się ujawnienia przed sobą wzajemnie swoich najsłabszych punktów. Nie czują się dobrze rozmawiając o swoich lękach i słabościach. Intymność nie jest taka, jaka powinna być.

Kontrola

Chociaż teoretycznie obecnie istnieje dużo więcej równości w związkach niż kiedyś, nie zawsze jest to prawdą w praktyce. Według psychologa Maríi José Carranza z Uniwersytetu w Barcelonie, w miłości wciąż trzymamy się bardzo sztywnych wzorców.

Jednym z najczęstszych konfliktów w parach jest to, że jedno z nas z przejmuje całkowitą kontrolę nad ważnymi aspektami relacji. Jeden podejmuje decyzje, a drugi ustępuje. Lub jeden chroni, a drugi jest chroniony. Prowadzi to do frustracji.

Rodzina

W przeszłości, chociaż rodzina utrzymywała ze sobą silną więź, dla wszystkich było jasne, że nowa para potrzebuje niezależności i pewnej intymności. Dzisiaj sprawy się skomplikowały. Często widzimy znaczące zaangażowanie rodziny w relacje dwóch osób. Rodzeństwo wyraża swoją opinię, rodzice rozwiązują „na siłę” problemy i tak rodzą się jedne z najczęstszych konfliktów na świecie.

Bagaż emocjonalny

Wiele osób zaczęło swoje dorosłe życie, nie radząc sobie z problemami z dzieciństwa. Nikt nigdy nie miał doskonałego dzieciństwa, a niewiele osób nosi jakiekolwiek znamiona tego etapu. Bywa, że nasi rodzice w ogóle się nami nie opiekowali i dziś ponosimy ciężar tego niedoboru miłości. Innym razem żyjemy z traumą rozwodu naszych rodziców lub emocjonalną żałobą związaną z nieobecnością jednego z nich.

Każdy z nas powinien wykorzystać te luki lub te ukryte znaki, aby zrównoważyć emocje, oczekiwania względem innych. Ale ponieważ tego nie robimy, często nasza relacja staje się obiektem, na który projektujemy te nierozwiązane problemy.


Na podstawie: nospensees.fr


Psychologia Związek

Niezależnie od tego, co zrobili twoi rodzice, dziś jesteś odpowiedzialny za własne życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 stycznia 2019
fot. iStock/pixdeluxe
 

Cokolwiek zrobili w twoim dzieciństwie lub czego nie zrobili twoi rodzice, osobą odpowiedzialną za swoje życie tu i teraz jesteś ty. Jesteś odpowiedzialny za to, co tworzysz dla siebie, dla swojej rodziny, za to jak budujesz lub niszczysz. Za miłość, którą dajesz innym, za ciepło i uczucie, które manifestujesz wobec ludzi wokół ciebie.

Jasne, jest oczywistym, że to, co dzieje się z nami w dzieciństwie i wczesnej młodości, a nawet w życiu dorosłym, ma na nas istotny wpływ. To jednak nie zwalnia nas z odpowiedzialności za nasze życie i emocje. Obecny czas jest doskonałym momentem, aby oczyścić naszą przeszłość i odczarować nasze życie miłosne.

Uzdrawianie ran dysfunkcyjnej spuścizny dzieciństwa

W mniejszym lub większym stopniu każdy z nas doznał w dzieciństwie toksycznych zachowań własnych rodziców. Brak ciepła ze strony najbliższych, a może ich zbyt wygórowane ambicje lub chorobliwa nadopiekuńczość zostawiła na nas swoje piętno.

Może postrzegamy siebie jako osobę spokojną, ale w rzeczywistości, gdzieś głęboko odczuwamy hamujące i dołujące lęki, wahania i niepokoje. Wydaje nam się, że tak już po prostu musi być, skoro nasz ojciec był alkoholikiem, a matka nie okazywała nam uczuć. Ale przecież pragniemy żyć inaczej.

W dzieciństwie rodzina jest tym, co stanowi naszą główną rzeczywistość i główny punkt odniesienia. Żyjąc w rodzinie, uczymy się żyć w społeczeństwie.

Rodzice to jednak tylko ludzie i jako tacy popełniają błędy. Tak jak musimy uczyć się na własnych błędach, możemy również uczyć się na błędach naszych rodziców.

Warto mieć świadomość, że każdy, kto wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej,  musi pracować dwa razy więcej, aby wzmocnić i cieszyć się uczuciem miłości i szacunku dla siebie i ludzi wokół niego.

Najważniejsze zadania, które przed nami stoją to uświadomienie sobie, jakie zachowania autodestrukcyjne przejawiamy oraz nauka zdrowo pojętej miłości własnej. Zasługujemy na miłość bezwarunkową. Nie powinniśmy poddawać się, ani też odgrywać roli ofiary, od której nic nie zależy. Fakt, że mieliśmy trochę trudniejszy życiowy start, nie powinien powstrzymywać nas przed osiąganiem wyznaczonych celów. Także tego najważniejszego – spokojnego, szczęśliwego życia, osiągnięcia stabilizacji emocjonalnej i poczucia bezpieczeństwa.


Na podstawie: nospensees.fr


Psychologia Związek

Eklery domowej roboty – idealne na prywatkę karnawałową

Redakcja
Redakcja
12 stycznia 2019
Eklery domowej roboty
Fot. Materiały prasowe

Bez względu czy karnawał będziesz świętować w Wenecji, Rio de Janeiro czy w rodzinnym mieście, warto do takiej zabawy odpowiednio się przygotować. Kluby prześcigają się w motywach przewodnich organizowanych eventów, jednak samodzielnie przygotowana impreza ma zalety, które są nie do przecenienia. Organizując domówkę, masz pełny wpływ na dobór gości, muzyki, a także… przekąsek. Jednym słowem wszystko może być takie, jak lubisz!

Tłumaczeń słowa karnawał jest wiele. Poza łacińską etymologią, carne vale – mięso żegnaj, jest też polska, która nawiązywała do „nawału kar”, które przyniesie nadchodzący post. To jak hucznie obchodzono w Polsce ten szczególny okres, świadczy opinia, jaką w XVI wieku przedstawił sułtanowi Sulejmanowi II Wspaniałemu, po zimowym pobycie w naszym kraju, jego poseł: „W pewnej porze roku chrześcijanie dostają wariacji i dopiero jakiś proch sypany im w kościele na głowy leczy takową”[1]. I chociaż „karnawałowe szaleństwo” wielu osobom towarzyszy niemal przez cały rok, to nadal dla wielu okres od Święta Trzech Króli (6 stycznia) do Środy Popielcowej jest szczególny jeśli chodzi o zabawę.

Przygotowując imprezę karnawałową w domu trzeba pamiętać o jej najważniejszych składnikach: gronie świetnych znajomych, pełnej lodówce i dobrym humorze. Jeśli to my zostaliśmy na nią zaproszeni, warto pamiętać o żelaznej zasadzie: na „domówkę” nie można przyjść z pustymi rękoma.

Doskonałym prezentem dla gospodarzy i współbiesiadników będą samodzielnie upieczone, oryginalne muffinki. Nawet jeśli Twoi przyjaciele dotychczas nie podejrzewali Cię o kulinarne umiejętności, z pomocą mogą przyjść gotowe mieszanki do domowego wypieku – odpowiednio dobrane proporcje składników zastosowane w opakowaniu z pewnością zniwelują ryzyko kulinarnej porażki.

To właśnie desery w postaci monoporcji sprawdzają się idealnie podczas tego typu imprez – w przeciwieństwie do ciast, które podczas krojenia mogą stracić na swojej estetyce, zawsze prezentują się bowiem bardzo elegancko i efektownie. Muffinki, desery na bazie galaretek, a nawet eklery i minitorciki – w internecie można znaleźć wiele pomysłów na ich przyozdobienie, a ilość produktów marek takich jak Delecta, które umożliwiają ich wykonanie sprawia, że wykonanie ich będzie znacznie prostsze niż wielu z nas się wydaje.

Dodatkowo, tego typu desery bardzo łatwo jest zaaranżować w taki sposób, aby wpisywały się w temat przewodni imprezy: Black&white? Lady in red? A może „powrót do dzieciństwa”?

Za pomocą odpowiednich dodatków w postaci kremów, kolorowych posypek i owoców na muffinkach można wyczarować dowolną dekorację. A może to właśnie zdobienie gotowych babeczek stanowić będzie element integrujący gości w sytuacji kiedy nie wszyscy się znają? Jedno jest pewne, będzie przy tym wiele zabawy!

A oto jeden z prostych przepisów na pyszne, domowe eklery:

Eklery domowej roboty

Składniki:

  • 1 opakowanie Eklerów Delecta
  • 3 jaja
  • 75 ml oleju
  • 125 ml wody
  • 500 ml schłodzonej śmietany 30%
  • 1 łyżka cukru pudru

Chrupiące ciastko, kremowo-śmietankowe nadzienie – eklery to deser, który zachwyci podniebienia nawet najbardziej wymagających gości!

Na początku nastawiamy piekarnik na 220°C (bez termoobiegu) i wykładamy blachę papierem. Miksujemy przez 3 minuty na najwyższych obrotach jaja, wodę, olej i mieszankę do wypieku. Odcinamy końcówkę rękawa na ok. 4 centymetry i przekładamy do niego ciasto. Wyciskamy eklery zygzakowatym ruchem. Porcja wystarczy na ok. 15 eklerów o długości 9 cm i grubości 2 cm. Całość pieczemy przez 18 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, ale zostawiamy w nim eklerki na dodatkowe 10 minut, do wyschnięcia. Nie otwieramy drzwiczek piekarnika! Wystudzone eklery kroimy na pół. W tym czasie schłodzoną śmietanę ubijamy mikserem. Dodajemy do niej opakowanie z masą do śmietany i miksujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Na obie części eklera dajemy łyżkę kremu i sklejamy je z powrotem w całość i następnie posypujemy cukrem pudrem.

Eklery najlepiej smakują po około 2 godzinach schładzania co daje nam czas na przygotowanie się do imprezy! Dla tych, którzy chcieliby prześledzić proces powstawania eklerów, materiał video: https://delektujemy.pl/przepisy/videoprzepis-eklery/

Videoprzepis: Eklery

 

Więcej słodkich inspiracji można znaleźć na www.delektujemy.pl

[1] Szymanderska H., Polskie tradycje świąteczne, wyd. Świat Książki, Warszawa 2003, str. 154

 


Zobacz także

7 problemów w zachowaniu dziecka, których nigdy nie powinniśmy lekceważyć, i jak sobie z nimi radzić

Życie razem jest, jak wspólna podróż kajakiem. Ten krótki test może pomóc ci sprawdzić, jaka przyszłość czeka twój związek

Toksyczni przyjaciele, toksyczni partnerzy – skąd mam wiedzieć, jak ich rozpoznać?