Lifestyle Związek

21 sposobów jak stracić kobietę. Poradnik dla mężczyzn, którzy nie potrafią rzucić

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
19 czerwca 2016
Fot. Splitshire/ Daniel Nanescu / CC0 Public Domain
 

Mój przyjaciel wyznał ostatnio: „Chcę odejść, ale nie wiem jak, nie jestem szczęśliwy, robię wszystko, żeby się zorientowała, że jest źle i nie powinniśmy być razem”.

Boższ, daj mi losie cierpliwość. Oddycham milion razy. „Co takiego robisz?” spytałam. Po pół godzinie jego opowieści stwierdziłam: „No jednak mistrz”. Dodałabym jeszcze parę sposobów, żeby mu pomóc.

Drogi Mężczyzno, chcesz zrazić do siebie kobietę? Przestrzegaj tych zasad:

Zasada 1 – nie słuchaj

Ona zaczyna snuć historię tego, co wydarzyło się w pracy. Albo z koleżanką. Albo z rodzicami. Cokolwiek. W każdym razie mówi o sobie. Przewracaj oczami, mów, że musisz zadzwonić. Dobrą opcją jest również patrzenie na nią z pobłażaniem. „Te twoje problemy”… ech. I koniecznie jej przerywaj.

Zasada 2 – nawijaj o sobie

Twoje problemy są, oczywiście, ważniejsze. Opowiadaj o nich długo i ze szczegółami. Rób dramat z każdego drobiazgu, łap się za głowę i mów, że nie ogarniasz.

Zasada 3 – nie dotrzymuj obietnic

Mów, że zadzwonisz i nie rób tego. Albo rób kilka godzin później. Gdy ona zadzwoni pierwsza i spyta dlaczego nawalasz, bądź opryskliwy.

Nie dotrzymuj obietnic, że: posprzątasz, zapłacisz rachunki, załatwisz jakieś sprawy, wrócisz o 23.00. Bądź jak dziecko. Niesłowne i niesforne.

Zasada 4 – nie przytulaj

Bo po co? Bo to zbędna czułość i małostkowość. Czuły też nie bądź. Brr.

Zasada 5 – mów często: „ale o co ci chodzi?”

Gdy pyta co się między wami stało, dlaczego się zmieniłeś, nie dotrzymujesz słowa. Miej tylko jedną odpowiedź: ale o co ci chodzi?

Zasada 6 – nie akceptuj jej przyjaciółek

Mów, że są głupie, mało inteligentne, wysysają z niej energię. Zasługuje na więcej.

Zasada 7 – mów często „nie wiem”

Nie wiesz czego chcesz, co czujesz, czego potrzebujesz.

Zasad 8 – nie ogarniaj niczego

Rachunków, zobowiązań, obowiązków domowych.

Zasada 9 – unikaj seksu, a przynajmniej bądź egoistą

Seks rzadko, a jeśli już to bez żadnego starania. Minuta całowania, minuta piersi i do dzieła. Oczywiście nie rób jej dobrze, ale żądaj tego da siebie.

Trudne? Oj spoko, twoi kumple dają radę,

Zasada 10 – nie szanuj jej rodziców

Zasada 11 – nie lub jej dzieci

Oceniaj je, krytykuj, porównuj ze swoimi ( na ich korzyść). W sumie nie wiem czy jest lepsza metoda na zrażenie kobiety.

Zasada 12 – nie staraj się

Po co jej coś kupować? Iść na kolację, kawę, sprawić jej przyjemność. Daj spokój, to marnowanie czasu

Zasada 13 – bądź egoistą

Ale bierz wszystko, co ona ci daje. Prezenty, przyjemności, czułość. To ci się należy przecież

Zasada 14 – oceniaj

Jej pracę, figurę, każdy ruch.

Zasada 15 – flirtuj online z innymi dziewczynami. W ogóle flirtuj

Od czego są czaty i fora. Inne kobiety dadzą ci wszystko czego ona już nie: emocje, zainteresowanie, ciekawość.

Zasada 16 – prowokuj kłótnie

O wszystko. O niezrobione zakupy, źle odłożoną łyżkę, o to, że się czepia.

Zasada 17 – mów „nie chce mi się o tym rozmawiać”

O wszystkim nie chce ci się rozmawiać.

Zasada 18 – zawsze wybieraj kolegów

Wyjazd z nią? Nieee, wybierz kumpli. Wieczór z nią? Hmm. Przecież wiesz co jest fajniejsze.

Zasada 19 – zawsze wybieraj pracę

Przecież powinna wiedzieć, że to jest najważniejsze. Co tam umówione wieczory, wyjazdy, weekendy. Podstawa to twoja robota. Patrz na nią czasem z pretensją i mów: jak możesz tego nie rozumieć?

Zasada 20 – nie przestawaj się czepiać

Czepiać się można nawet o minę, niedomyty prysznic, zły jogurt, niedomkniętą szafkę, lodówkę, nie taką colę.

Dziwne, co? Ale ludzie naprawdę potrafią z takich głupot zrobić problem.

Zasada 21 – gdy ona pyta „kochasz mnie?”, mów: „nie wiem”

Tu nie ma co tłumaczyć. Po prostu nie wiesz. I co poradzisz?

Mój przyjaciel kilka miesięcy stosował wyżej wymienione zasady. Wiem, głupi. Ale jeszcze głupsze jest to, że jego dziewczyna się nie zorientowała. Przeciwnie, starała się jeszcze bardziej. Hmm, cóż, też zdarzyło mi się tkwić w takim związku. On robił WSZYSTKO, żeby mnie zrazić, a ja myślałam: Oj, to chyba moja wina. Coś robię nie tak.

Dziewczyny, zmądrzejmy.

Wyżej wymienione zasady ZAWSZE stosują faceci, którym nie zależy. Albo troszeczkę nie zależy. Albo nie zależy kompletnie. Nie myśl jak go zmienić, pomyśl jak czmychnąć w kierunku fajniejszego partnera. Ewentualnie spokojnej samotności.

Kochasz ją, a jednak to wyżej jest o tobie. Zmień się, chłopaku. Bo tak nie wygląda miłość. A ona w końcu się zorientuje. 


Lifestyle Związek

Czego mężczyźni wolą nie mówić… Witaj w szkole uwodzenia. Kobietom wstęp wzbroniony!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 czerwca 2016
Szkoła uwodzenia. Kobietom wstęp wzbroniony!
Fot. iStock / BraunS
 

Dla zagubionych i niepewnych. Dla tych, którzy mówią, że nie mają szczęścia w miłości. Dla tych, którzy chcieliby uwolnić swoją erotyczną energię i cieszyć się z relacji z kobietami. Właściwie bardziej dla panów niż dla pań. Szkoła uwodzenia pana Jacka, jedna z wielu, które powstały w ciągu ostatnich dziesięciu lat, kusi potencjalnych klientów gwarancją 100 procentowej skuteczności. I historiami setek zadowolonych adeptów. O dziwo, ten nachalny i oparty na amerykańskiej psychologii sukcesu („uczymy do skutku”) marketing działa: na kursy letnie zapisał się już komplet chętnych.

Szkoła uwodzenia

Jackowi pewności siebie odmówić mu nie można. Zaradności też nie. Wysoki, opalony i umięśniony trzydziestolatek inwestuje cały swój wolny czas w rozwój biznesu, który oprócz pokaźnych wpływów na konto przynosi mu również, jak co chwila mnie zapewnia, satysfakcję osobistą.

Internetowa witryna jego szkoły trąci minimalizmem. Zaledwie kilka zakładek – jedna przedstawiająca pokrótce ideę uczelni (istniejemy po to, żeby wam pomóc odnaleźć w sobie męskość), druga zawierające cennik i dane kontaktowe oraz trzecia, gdzie umieszczono kilka słów o kadrze (uczą u nas doświadczeni psycholodzy i trenerzy rozwoju osobistego) i o samym rektorze. Tak właśnie mówi o sobie Jacek, choć w rozmowie przyznaje, że edukację zakończył na ostatniej klasie technikum.

Krok 1:  Nawiąż kontakt wzrokowy

Anna Frydrychewicz: Przychodzą do Was kobiety?

To się zdarzyło może dwa razy w historii naszej szkoły. Raczej kierujemy nasze zajęcia do męskiej publiczności.

A czego właściwie uczycie?

Największym powodzeniem cieszy się kurs podstawowy: uwodzenie i męskość w związku. Skierowany jest do mężczyzn, którzy mają problemy z pewnością siebie i z relacjami z kobietami. Uczymy na nim jak ją ponownie obudzić, bo zakładamy, że jest ona uśpiona. Po szczegóły zapraszam na kurs, ale efekt gwarantuję.

Dużo macie chętnych?

Zdziwiłabyś się. Dzisiejsi mężczyźni są poddawani olbrzymiej presji, nie dają sobie rady z tymi waszymi wszystkimi oczekiwaniami: mają być przyjacielem kobiety, opiekunem, macho, głową rodziny, świetnym kochankiem, a jak trzeba to siedzieć cicho i być tylko „portfelem”. Załamują się, gubią, ale coraz częściej szukają też konkretnej pomocy. Możesz się zamknąć w sobie, możesz pójść do psychologa, ale możesz też przyjść do nas i na nowo odnaleźć męskość.

Możesz sprecyzować?

Krótko mówiąc: przypomnieć sobie jak to jest przejmować inicjatywę, brać to, czego się pragnie. Zdobywać kobiety, a nie tylko poddawać się ich zachciankom, dawać sterować. Możesz się śmiać, ale tylko takich mężczyzn szanują kobiety.

Uczysz, że mężczyzna powinien być w związku osobą dominującą? Że może przychodzić i brać to, co chce?!

Uczę jak poznać dziewczynę, a później nie pozwolić jej przejąć nad tobą władzy w związku. Ale szczegółów, jak już powiedziałem nie mogę zdradzić.

Chociaż kilka słów? Jak zwrócić na siebie jej uwagę, jak się nie za bardzo ma czym zaimponować?…

Uczymy, że każdy facet ma w sobie coś wyjątkowego, tylko musi w sobie to odnaleźć. Ale pierwszy krok to zdecydowanie nawiązanie kontaktu wzrokowego, zasada pięciu sekund. Złap jej spojrzenie, przytrzymaj i postaraj się przekazać w nim jak najwięcej: „jesteś piękna, masz niesamowite wnętrze, interesujesz mnie”. Jeśli odwróci wzrok, albo się zaczerwieni, punkt dla ciebie.

A może po prostu czuje się skrępowana, że jakiś obcy facet tak obcesowo się na nią gapi?

Gwarantuje ci, że w 90 przypadkach na 100 jest bardziej zaintrygowana niż zdenerwowana. Kobieca psychika nie jest tak bardzo skomplikowana, wystarczy jedynie trochę połechtać waszą próżność, a najmniej interesujący facet wyda wam się wartym uwagi.

Krok 2: Przejmij kontrolę

Dlaczego właściwie mężczyzna ma przejmować władzę w związku? Tak bez ceregieli, na samym początku znajomości, to chyba raczej odstraszy wybrankę…

Mylisz się. Kobiety narzekają na kryzys męskości, właśnie dlatego, że brakuje im u boku faceta, który tupnie nogą, postawi na swoim, pokaże, że umie zadecydować, powiedzieć: „nie”. To błędne koło, chcecie być z „prawdziwym” facetem, a jednocześnie same nas z tej męskości w pewnym sensie kastrujecie. Jesteście zagubione, wybieracie sobie na partnerów facetów, którymi łatwo sterować, a potem żalicie się, że on was nie zdobywa, że nie ma pomysłu na związek, że jest nudny w łóżku…

Dużo wiesz o współczesnych kobietach… Skąd czerpiesz wiedzę, którą przekazujesz swoim słuchaczom?

Czerpię z doświadczenia życiowego.

Jesteś w związku?

Obecnie nie.

To twój wybór, czy tak wyszło?

Nie rozumiem w jakim celu zadajesz takie pytanie.

Jako ekspert od relacji damsko- męskich, powinieneś mieć na tym polu jakieś sukcesy…

Moje życie prywatne nie ma tutaj znaczenia. A poza tym, nasze kursy prowadzą doświadczeni psycholodzy, osoby zajmujące się coachingiem. Umiejętność uwodzenia jest przydatna nie tylko w relacjach z kobietami. Podam ci przykład. Jeden nasz słuchasz zgłosił się do nas dlatego, że był bardzo nieśmiałą osobą. Z jakiegoś powodu nie potrafił nawet zrobić zakupów z małym sklepie, wybierał zawsze hipermarkety, bo tam nie musiał prosić o każdy produkt, po prostu brał z półki. Początkowo na zajęciach w ogóle się nie odzywał. Na koniec kursu tak się rozkręcił, że nie nadążaliśmy z odpowiadaniem na jego pytania. Dziś jest szczęśliwy, ma sukcesy na polu zawodowym i prywatnym też. Jest w związku.

Przejął kontrolę?

Jest szczęśliwy. Ale przeszedł u nas długą drogę, żeby na nowo odkryć swoją męskość. Dużo pracy w to włożył. Zmienił się nawet fizycznie, nie do poznania. Mamy zajęcia ze stylistą, który dopasowuje styl ubioru do osobowości kursanta, mamy logopedę, który pracuje nad wstydliwymi wadami wymowy. Mamy trenera rozwoju osobistego, który układa osobiste plany treningowe. Uczymy jak zadbać o swoje ciało, jak poszerzać krąg swoich zainteresowań. Uczymy jak odczytywać mowę ciała i gestów. Uczymy również jak dobrać wino do kolacji, bo to umiejętność, która nie tylko imponuje kobietom, ale także jest pożyteczna w normalnym życiu, podczas spotkań biznesowych.

Biznesmeni też przychodzą?

Tak, to duża grupa naszych klientów. Mamy tez polityków i celebrytów z pierwszych stron gazet. Szczegółów oczywiście nie zdradzę, ale mamy na swoim koncie kilka naprawdę zaskakujących metamorfoz.

Krok 3: Zmień swoje życie

Jakim najbardziej spektakularnym sukcesem dydaktycznym możesz się pochwalić?

Każdy jest w jakimś stopniu spektakularny. Ale może ten przypadek, kiedy przyszedł do nas mąż od lat tłamszony przez żonę. Kochał ją, ale nie był szczęśliwy. Ona – wiecznie niezadowolona, wymagająca, uważała go za nieudacznika. Chciała, żeby był Supermanem. A to był taki całkiem zwykły gość, bez pomysłu na siebie. Skończył kurs, zmienił się, stał się dla niej atrakcyjny, tak jak chyba nigdy wcześniej nie był. Dla innych kobiet z resztą też i zaczął to wykorzystywać.

Rozbiliście związek?

Nie, oddaliśmy mu wolność i męskość. Jego żona potem błagała, żeby do niej wrócił i on wrócił, ale na swoich warunkach. Przywrócił równowagę w swoim związku. Obie strony zadowolone, to podwójny sukces.

Egzamin

A jak sprawdzacie, czy kursanci w odpowiednim stopniu przyswoili materiał?

Mamy testy z wiedzy wyniesionej z zajęć: tak zaliczane są na przykład wykłady z savoir-vivre. Mamy też końcową rozmowę z psychologiem, który ocenia czy kursant przeszedł wymaganą, mentalną zmianę. Mamy tez egzamin praktyczny: wychodzimy z kursantem w teren i sprawdzamy w jaki sposób nawiązuje kontakt z kobietami. Zazwyczaj zaliczeniem jest poprowadzenie rozmowy, w której on kontroluje sytuację, a ona jest nim zainteresowana. Uprzedzam twoje pytanie: potrafię poznać, kiedy kobieta jest zainteresowana mężczyzną.

A jak nie jest, to poprawka?

Decyzję zostawiamy naszym klientom. Kurs ukończony z sukcesem nagradzamy dyplomem naszej szkoły.

Reklamacji nie było? Choćby od niezadowolonych żon?

90% naszych klientów odmieniło swoje życie i zaręczam ci, że na lepsze. A to się czasem wiąże z konsekwencjami w dotychczasowych relacjach. Ale taka musi być kolej rzeczy, żeby męskość znowu doszła do głosu.

Adepci szkoły uwodzenia Jacka przechodzą szkolenia (zazwyczaj dwa semestry po 60 godzin zajęć), których koszt to od 2500 do 7000zł (w zależności od tego jak rozbudowane są „studia” i czy obejmują zajęcia indywidualne z instruktorem) Materiały dodatkowe („kserówki”) uczniowie otrzymują za darmo.


*imię rektora szkoły, na jego prośbę, zostało zmienione.


Lifestyle Związek

Piknikowe love… Sposób na piknik, czyli jak naładować baterie przez weekend

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
19 czerwca 2016
Piknikowe love... Sposób na piknik, czyli jak naładować baterie przez weekend
Fot. iStock / AleksandarNakic

Każdy, kto urodził się wiosną lub latem wie, że pikniki to idealny sposób na świętowanie urodzin, ale nie tylko. Świętować powinno się każdą chwilę z rodziną i przyjaciółmi, szczególnie w czasach, kiedy wszyscy jesteśmy zabiegani. Moment na łonie natury z najbliższymi może okazać się doskonałą odskocznią i „naładowaniem baterii” na kolejne tygodnie. Jak sprawić, żeby twój piknik zapadł w pamięci gościom?

 

Bajkowa lokalizacja

Prawdą jest, że każde miejsce można dostosować do piknikowych potrzeb. Pytanie tylko, czy uciekając od codziennego zgiełku, chcemy przebywać wśród dziesiątek ludzi w zatłoczonych parkach. Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce, do którego lubi wracać z sentymentów lub po prostu z powodów pięknych okoliczności przyrody. Które miejsca są najlepsze? Lasy, polany, zakamarki parków miejskich – wybierając lokalizację, warto znaleźć taką, przy której możemy schować się w cieniu drzew. Dobrym, i prostym, pomysłem jest stworzenie swojego rodzaju moskitiery czy baldachimu, przerzucając przez niższą gałąź drzewa większy kawałek materiału (np. stare prześcieradło czy firana). Wygląda pięknie, a przy okazji nawilżona olejkiem waniliowym czy cytrynowym, odstraszy owady.

Praktyczna dekoracja

Bajkowa lokalizacja to jedno, ale drugim filarem udanego pikniku są dekoracje. Zacznijmy od koca, który śmiało możemy zamienić inną tkaniną, ważne jednak, żeby była grubsza.

Oczywiście możemy nabyć specjalny koc piknikowy, który z drugiej strony ma podszewkę, do której nie przyczepi się trawa czy pyłki. Tańszą opcją jest zamiana starego prześcieradła czy poszwy na kołdrę, którą po prostu kładziemy pod koc – jeżeli się ubrudzi, nie będzie nam szkoda jej wyrzucać.

 

 Aby stworzyć bardziej domowy, sielski klimat, zabierz kilka poduszek. Poduchy to uzależnienie zawziętych dekoratorek wnętrz, ale także wygodny element, dzięki którym będziesz mogła spokojnie wylegiwać się przy promieniach słońca. Rolę dekoracji mogą pełnić także cięte kwiaty w małych wazonikach czy świeczki.

Słoiki i talerzyki

Praktyczność to podstawa udanego pikniku. Wybierając zastawę, skuś się na papierowe talerzyki, dostępne we wszystkich kolorach tęczy i tysiącach wzorów. Najlepszymi sztućcami będą te plastikowe, a jeżeli nie chcesz, żeby wyglądały zbyt zwyczajnie, rękojeść pomaluj kolorowym sprayem lub oblep kolorową taśmą do pakowania prezentów. W ciągu ostatnich miesięcy, słoiki szturmem zdobywają serca gastronomicznych freaków. Zastosowanie tych szklanych naczyń to idealny krok w organizacji doskonałego spotkania z przyjaciółmi. Co możesz zrobić w słoiku? Wszystko! Począwszy od deserów – np. sernik na zimno, ze spodem z kruszonych ciasteczek, przez krem ze świeżych warzyw, po sałatki! Robiąc sałatkę w słoiku, pamiętaj, żeby dressing znalazł się na samym spodzie. W ten sposób gwarantujesz chrupkość sałaty i pozostałych warzyw.  

 

Kulinarne podboje

Skoro o kulinariach mowa, pora na przygotowanie menu! Dowolność jest pełna, ale warto pamiętać, że powinny być to potrawy łatwe do konsumpcji. Im prościej, tym lepiej!

Zazwyczaj przygotowujemy przystawkę, danie główne i deser – piknikowe menu nie powinno odbiegać od standardów. W ramach przystawki, możemy podać tartę, którą można przyrządzić bardzo szybko, używając ciasta francuskiego. Wcześniej wspomniana zupa w słoiku także będzie idealna. Najpopularniejszym daniem głównym są makarony i sałatki. Warto mieć na uwadze fakt, że nie będziemy w stanie podgrzać jedzenia. Letnią sałatką, którą zaskoczysz znajomych, może być połączenie truskawek, awokado i szpinaku z miodowo-makowym dressingiem. Do tego łosoś lub kurczak w sezamie, a podbijesz serca wszystkich! Jest jeszcze deser, dla niektórych najważniejsza część posiłku. Muffiny, owocowe szaszłyki lub mini tarty z wiśniowym nadzieniem – pełna dowolność! Ważne, żeby wszystko pięknie wyglądało.  

Soki, lemoniady i inne specjały

Organizując piknik w parku pamiętaj, że w Polsce obowiązuje zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, w których nie ma do tego wydzielonych stref (np. ogródek piwny, pub itp.). Dlatego też, przygotowując napoje, możesz pokusić się o przygotowanie bezalkoholowych drinków – mohito, margarita lub sex on the beach, bez alkoholu także mogę smakować bardzo dobrze. Klasyką piknikowych napoi jest oczywiście lemoniada. Podkręć jej smak, dodając odrobinę lawendy – to trik z najlepszych restauracji, jest naprawdę genialny! Zabierając przenośną lodówkę lub torbę termiczną, sprawisz, że napoje dłużej będą zimne.

Atrakcje, gry i zabawy

Czym byłoby przyjęcie bez atrakcji? Dostosuj je do wieku i zainteresowań gości. Czasami wystarczy kilka gier planszowych, guma do skakania (powracająca do łask!) czy talia kart. Wiadomo jednak, że piknik XXI wieku musi być „instagramolubny” czyli po prostu ładnie wyglądać na zdjęciach. Jeżeli twoi znajomi są uzależnieni od mediów społecznościowych,urządź konkurs na najlepszego posta związanego z waszym piknikiem. Nagrody nie muszą być ogromne, najważniejsza jest przecież dobra zabawa! Brytyjska youtuberka Zoella, swoim gościom zaproponowała utworzenie galerii polaroidów, które robili w czasie spotkania.

Bezpieczeństwo

Przygotowując piknik, dopytaj znajomych o ich alergie oraz preferencje jedzeniowe, może ktoś jest uczulony na pyłki trawy lub ma nietolerancję laktozy, albo po prostu jest wegetarianinem. Warto mieć to na uwadze i okazać się dobrym gospodarzem. Postaraj się także o kadzidełka lub inne specyfiki, które odstraszą owady – nikt nie chce wrócić do domu jako pobojowisko po ugryzieniach komarów! Apropos wracania do domu, koniecznie sprawdźcie, czy nie złapaliście kleszcza!


Zobacz także

Wydawało mi się, że z każdej lekcji wyciągam wnioski. I dobrze mi się wydawało, aż spotkałam mojego męża

Miłość jest najtrwalsza jesienią, a letni romans nie ma prawa przetrwać – dlaczego?

W jakich czasach mogłabyś żyć? Rozwiąż nasz quiz i sprawdź