Związek

15 pytań, na które warto sobie odpowiedzieć, chcąc wiedzieć, czy wasz związek przetrwa

Redakcja
Redakcja
17 stycznia 2021
Fot. iStock / ballero
 

Jak często zadajesz sobie pytanie: czy to będzie trwać? Czy może tracę czas w tym związku i powinnam pójść dalej, poszukać miłości gdzie indziej?

Nigdy nie mamy pewności, że ta miłość jest ostatnią, a osoba z którą się spotkaliśmy będzie tą, z którą spędzimy długi czas. Czasami, nawet po latach związku mogą pojawić się wątpliwości, bo przecież my się zmieniamy, zmieniają się nasze potrzeby i postrzeganie relacji. I jasne, że nie ma jakiegoś jednego sposobu, który da nam pewność, że związek, w którym jesteśmy, będzie trwał latami i przetrwa próbę czasu.

Gary Lewandowski, profesor psychologii, który zajmuje się relacjami, przyznaje, że bardzo często spotyka się w swoim gabinecie z pytaniem: skąd mam wiedzieć, czy jestem w odpowiednim związku. Postanowił więc stworzyć listę 15 pytań, które mogą pomóc nam odpowiedzieć na to pytanie. Tłumaczy, że czasami nie wiemy, jakie pytania sobie zadać i szukamy odpowiedzi w niewłaściwych miejscach.

Odpowiadając twierdząco na poniższe pytania możesz nabrać większej pewności, że związek, w którym jesteś ma szansę trwać latami.

15 pytań, na które warto odpowiedzieć, chcąc wiedzieć, czy wasz związek przetrwa. 

  • Czy twój partner czyni cię lepszą osobą i czy działa to też w drugą stronę?
  • Czy ty i twój partner czujecie się swobodnie w mówieniu o swoich uczuciach, macie pewność, że możecie zawsze na sobie polegać, nie martwicie się, że jedno z was odejdzie?
  • Czy ty i twój partner akceptujecie siebie takimi, jakimi jesteście, nie macie potrzeby zmiany siebie nawzajem?
  • Kiedy pojawiają się nieporozumienia, czy ty i twój partner komunikujecie się z szacunkiem, bez pogardy?
  • Czy ty i twój partner dzielicie się decyzjami i wpływem na kształt waszego związku?
  • Czy partner jest twoim najlepszym przyjacielem, a ty jego?
  • Czy ty i twój partner myślicie bardziej w kategoriach „my” i „nas” niż „ty” i „ja”?
  • Czy ty i twój partner zaufalibyście sobie nawzajem hasłami dzieląc się hasłami do mediów społecznościowych, dostępem do kont bankowych?
  • Czy ty i twój partner macie dobre opinie o sobie nawzajem – bez przesadnie pozytywnego poglądu?
  • Czy twoi bliscy przyjaciele, a także twój partner, uważają, że masz wspaniały związek, który przetrwa próbę czasu?
  • Czy twój związek jest wolny od sygnałów ostrzegawczych, takich jak oszukiwanie, zazdrość i kontrolowanie zachowań?
  • Czy ty i twój partner podzielacie te same wartości, jeśli chodzi o politykę, religię, znaczenie małżeństwa, chęć posiadania dzieci (lub nie) i ich wychowania?
  • Czy ty i twój partner jesteście gotowi poświęcić swoje własne potrzeby, pragnienia i cele dla siebie nawzajem, ale bez poczucia nadużycia i przekraczania swoich granic?
  • Czy ty i twój partner jesteś stabilni emocjonalnie?
  • Czy ty i twój partner macie te same potrzeby seksualne?

 

Jeśli jakieś pytania obudziły twoje wątpliwości, zatrzymaj się przy nich, przyjrzyj się swoim obawom. To nie znaczy, że od razu powinniście się rozstać, ale być może są kwestie, które warto wspólnie omówić, by wasz związek wzrastał.

 


Związek

Pięć oznak, że twój związek osiągnął punkt krytyczny

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
17 stycznia 2021
Fot. iStock
 

Jedną z najtrudniejszych decyzji, przed którymi stoimy, jest moment, w którym musimy zmierzyć się z tym najtrudniejszym pytaniem: zostać, czy odejść? Decyzja może być bardzo skomplikowana i wbrew pozorom nie tylko miłość jest tu ważna, trudna czy decydująca. Są jeszcze inne czynniki, bardzo przyziemne i bardzo prawdziwe, takie jak finanse, wspólne mieszkanie i dzieci. Stosunkowo rzadko możemy podejść do pomysłu odejścia (a jeśli jesteśmy małżeństwem, rozwodu) bez poczucia pewności i bezpieczeństwa na pewnym ważnym dla nas poziomie. Odejście nigdy nie jest łatwe, co nie znaczy, że niemożliwe, czy niepotrzebne. Najważniejsze, to zdawać sobie sprawę z ograniczeń, które będą utrudniały nam podjęcie najlepsze w tym momencie decyzji.

Siły, które sprawiają, że się wahamy

Dlaczego nie odchodzimy, choć związek uwiera nas, jak o wiele za małe buty? Tkwimy latami w związkach martwych lub toksycznych. Wbrew pozorom, to nie takie proste, jak mogłoby się wydawać. Ale to nie miłość lub jej potrzeba nas blokują.

Błąd kosztów utopionych

Z psychologicznego punktu widzenia ludzie lubią stałość i znacznie wygodniej jest im pozostać w miejscu, nawet jeśli jest to nieszczęśliwe miejsce w ich życiu, niż wypłynąć w nieznaną przyszłość. Ponadto istnieje pewny rodzaj przywiązania do decyzji nazwany błędem kosztów utopionych, który każe nam skupić się na inwestycji, której już dokonaliśmy, może to być czas, wysiłek lub pieniądze, które stracimy, jeśli porzucimy statek – nawet, gdy inwestycja była błędna i doskonale zdajemy sobie z tego w jakimś stopniu sprawę. To podstawowa siła, która hamuje odchodzenie z długoletnich relacji.

Oczywiście nie bez powodu nazywa się to błędem. Pozostawanie dłużej w takiej relacji, nie przywróci lat, które już zainwestowałeś – te lata minęły bezpowrotnie, możesz za to stracić kolejne.

Strach

Strach również trzyma nas w szachu, paraliżuje. Siedzimy na tej karuzeli i wcale nie spieszymy się do zejścia, chociaż w głowie już wszystko wiruje. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ nie ma przed nami żadnej pewności. Jeśli mamy dzieci, jak sobie poradzimy? Czy spotkamy kogoś nowego, czy jest to decyzja o zostaniu na stałe singlem? Czy następny związek będzie lepszy? Czy mogło być gorzej? Wiele osób wpada w nawyk niekończącego się analizowania.

Nadzieja

I wreszcie, jest nadzieja, że ​​w jakiś sposób związek można jeszcze reanimować. Często przypominamy sobie historie, które słyszeliśmy o parach, które cofnęły się znad przepaści i żyły długo i szczęśliwie. Jeśli zatrzymuje cię nadzieja, nie zwlekaj – zamiast czekać, aż coś samo się naprawi (bo to nie dzieje się nigdy) zaproponuj terapię par.

Pięć oznak, że twój związek osiągnął punkt krytyczny

Bardzo wiele o negatywnych zmianach w dynamice związku znajdziecie w pracach dr Johna Gottsmana, nie sposób odmówić mu trafnych obserwacji i wielu przeprowadzonych badań.

Jakie są podstawowe sygnały świadczące o tym, że ten związek już zaczął się rozpadać? Przeczytajcie.

1. Wasze dyskusje zawsze zamieniają się w kłótnie

Nieporozumienia w sprawach dużych i małych są częścią każdego związku i, jak wskazali Gottman i inni badacze, należy pamiętać o dwóch rzeczach:

nie chodzi o to, czy się nie zgadzasz, ale o to, jak rozwiązujesz te nieporozumienia,
nie chodzi o to, czy walczysz, ale jak walczysz. 

Związki mogą dotrzeć do miejsca, w którym są tak pozbawione empatii i zrozumienia, że  prawie każda iskra wywoła pożar. Najbardziej zgubnym wzorcem zachowania jest to, co eksperci nazywają żądaniem i wycofaniem. A wycofanie jest tym, co Gottman słusznie nazywa kamieniem milowym w rozpadzie relacji.

To, co sprawia, że ​​ten wzorzec jest tak toksyczny, to wbudowana w niego eskalacja.

Gdy jeden z partnerów żąda, druga strona celowo się wycofuje, odmawiając odpowiedzi. Ponownie omawiany problem może dotyczyć niemal wszystkiego.

Według badaczy (m.in. Paula Schrodta) zazwyczaj kobieta jest w po stronie żądań, a mężczyzna w wycofaniu. Oczywiście, w obliczu odmowy odpowiedzi – twarz z kamienia, milczenie, zaciśnięta żuchwa i  ramiona założone na piersi – brzmi znajomo?), kobieta staje się coraz bardziej sfrustrowana, a ostatecznie zła.

W tym momencie osoba w pozycji wycofanej prawdopodobnie powie, że prawdziwym problemem jest gniew żądającego lub wykaże zachowania pasywno-agresywne.

Bang, każdy utknął, a nawet najmniejszy problem okazuje się nierozwiązywalny.

Jeśli następnie kobieta przeprosi partnera, mając nadzieję na zakończenie konfliktu, wzór zostanie utrwalony – wycofanie zadziałało, efekt został osiągnięty.

Jeśli to o tobie, są duże szanse, że w wyniku doświadczeń z dzieciństwa uciekasz się do zadowalania i uspokajania.

2. Nadużycia w związku stały się już normą

Czy twoje argumenty zdegradowały się do wyzwisk?

Czy twój partner mówi ci, że nigdy tego nie powiedział, nie zrobił itd. (to się nazywa gaslighting)?

Czy twój partner obwinia cię? Mówi, że powiedziałby ci prawdę, gdybyś zadała właściwe pytanie?

Lub ma wieczne pretensje, że zawsze poruszasz problemy, gdy jest oczywiste, że jest zmęczony i zdenerwowany, i że to twoja wina?

Czy grozi ci odejściem lub każe po prostu odejść, jeśli jesteś taka nieszczęśliwa?

To są wszystkie możliwe formy werbalnych obelg, to jest przemoc. Być może nieświadomie też ją stosujesz.

Przeczytaj także:

Czterej jeźdźcy Apokalipsy, czyli najczęstsze problemy par

3. Inaczej myślisz o swoim związku

Coraz trudniej jest ci wymyślić powody, dla których nadal jesteście razem, a co gorsza, te wszystkie drobiazgi i wady partnera doprowadzają cię do szału.

Nawet nie wiesz kiedy zwykłe narzekanie zamieniło się w krucjatę przeciw skarpetom i naczyniom w zlewie. Każdy drobiazg powoduje otwarcie ognia i osobistą krytykę. Bo ty zawsze, a ty nigdy… Wieczne krytykowanie – pierwszy z Czterech Jeźdźców opisywanych przez dr. Gottmana.

4. Szukasz ciszy lub unikasz partnera, aby zachować względny spokój

Zawsze unikałeś konfrontacji, a ponieważ wciąż nie wiesz, co zrobić, błędnie wierzysz, że robisz coś dobrego, nie doprowadzając do potencjalnego ścięcia się z partnerem.

Ale nie zdajesz sobie sprawy z negatywnych konsekwencji. Po pierwsze unikanie nie rozwiąże żadnego problemu. Chowanie się za tarczą z odraczania, żeby nie konfrontować się z partnerem może być wynikiem doświadczeń z twojego dzieciństwa. Niestety, jeśli masz dzieci, również będziesz modelować ich schematy postępowania w takich sytuacjach.

5. Przestałeś zwracać się do partnera, gdy jesteś zdenerwowany lub gdy podejmujesz decyzję

Zwykle nie jest to świadoma decyzja, ale taka, która dzieje się subtelnie i stopniowo, gdy twoje zaufanie do partnera słabnie i po prostu przestajesz o nim myśleć w trudnych czy kluczowych momentach twojego życia.

Zmieniasz pracę, ale wcześniej opowiedziałeś o tym przy okazji znajomym niż partnerowi? A twój partner dowiaduje się o takich planach przez przypadek lub gdy decyzja jest już dawno podjęta?

Dzieje się to, gdy masz już jedną stopę za progiem…

A ty, gdzie dzisiaj jesteś?


Na podstawie: psychcentral.com

Związek

Sześć sytuacji, które sprawiają, że nadal tkwisz w toksycznym związku

Magdalena Milewska
Magdalena Milewska
16 stycznia 2021
Fot. iStock/iTref

Być może pragniesz zmiany swojego życia. Chciałabyś poczuć się szczęśliwa i spełniona, również w relacjach z partnerem. Podświadomie wiesz, że w obecnym związku nie jest to możliwe, ale mimo to, nie decydujesz się na rozstanie. Przyczyna może tkwić w jednym lub kilku z powodów opisanych poniżej.

Obawiasz się zmian

To, co jest teraz, nawet jeśli nie jest dobre, jest przynajmniej oswojone. Wiesz, czego możesz się spodziewać i co cię czeka. Myśl o tym, że mogłabyś znaleźć się w całkiem innej sytuacji, w której nie będziesz umiała się odnaleźć powoduje w tobie dyskomfort, tak duży, że wolisz już to, co jest.

Czy aby jednak trwając w sytuacji, której nie chcesz, nie tracisz zdecydowanie więcej? Wyobraź sobie swoją przyszłość. Jak chcesz ją widzieć? Jak chcesz widzieć siebie? Czy obraz twojej przyszłości jest spójny z tym, co jest trwa obecnie? Jeśli nie, pomyśl, co zyskujesz i co tracisz, gdy nie wprowadzasz w swoje życie żadnych zmian.

Nie chcesz być sama

Czasami strach przed samotnością blokuje tak bardzo, że staje się silniejszy od pragnienia zmiany. Jeśli nie wierzysz, że zasługujesz na kogoś, z kim będziesz szczęśliwa, jeśli boisz się być sama, nawet przez kilka tygodni lub miesięcy, to jest wysoce prawdopodobne, że z obawy przed samotnością wybierzesz pozostanie w relacji, która już dawno przestała się sprawdzać. Czy aby na pewno jest to najlepszy wybór?

Jeśli ten problem ciebie dotyczy, przede wszystkim zastanów się, dlaczego tak bardzo boisz się być samą, nawet przez kilka miesięcy? Co kryje się za tymi obawami? Nazwij to. Przypomnij sobie również wszystkie momenty, kiedy niespodziewanie wydarzyło się coś wspaniałego – czy mogłaś zaplanować te chwile? Nie. Nikt nie dał ci wcześniej gwarancji, że wydarzy się coś, co sprawi, że będziesz szczęśliwa. Tak samo jest w tej kwestii, nikt nie obieca ci, że w konkretnym dniu, w konkretnym miejscu spotkasz miłość swojego życia. Jeśli jednak zamkniesz się na nowe możliwości, z obawy, że nic lepszego się nie wydarzy, to jest wysoce prawdopodobne, że ta dobra przyszłość do ciebie nie zapuka.

Jesteś zależna finansowo

Brak finansowej niezależności dotyczy wielu kobiet. To istotnie bardzo ważne, aby móc być kobietą niezależną. Jeśli jednak do tej pory nie wiedziałaś, jak zarządzać budżetem, aby zwiększyć swoją niezależność, zawsze możesz to zmienić.

Obecnie jest coraz więcej kursów, również bezpłatnych, które uczą finansowej niezależności. Takiej wiedzy nie zdobywa się z dnia na dzień, ale jeśli postanowisz, że chcesz mieć większą niezależność finansową, zawsze możesz ją zdobyć. Na początek pomyśl, jak już dziś możesz zwiększyć swoje dochody. Być może wśród rozwiązań jest długo odkładana rozmowa o podwyżce, albo znalezienie dodatkowego zajęcia, dzięki któremu będziesz mogła co miesiąc odkładać jakąś sumę? Obecnie bardzo popularne są również domowe wyprzedaże, które nie tylko pomagają uporządkować przestrzeń, ale również pozwalają zyskać dodatkowe środki. Oczywiście wyprzedaż ubrań, które już nie są ci potrzebne lub biżuterii, której już nie nosisz nie przyniesie ci cyklicznych dochodów, ale z pewnością pokaże ci, że ty również jesteś kobietą niezależną i potrafisz zarabiać pieniądze. To z kolei wpłynie na twoje postrzeganie siebie.

Wierzysz, że twój partner w końcu się zmieni

Wiara w to, że jesteśmy w stanie zmienić drugą dorosłą osobę jest bardzo często myśleniem życzeniowym. Dlaczego? Bowiem pragniesz zmienić osobę, która jest już ukształtowana i której być może dobrze jest ze sobą. Jeśli sama w przeszłości pracowałaś nad różnymi aspektami swojej osobowości, np. nad motywacją, to zapewne pamiętasz, że nie tak łatwo zmienić swoje działanie i nastawienie. Tym bardziej trudno oczekiwać tego od drugiej osoby. Być może twój partner wcale nie dostrzega potrzeby zmian? Być może jest szczęśliwy, dokładnie taki jaki jest?

Czy tak naprawdę szczerze rozmawialiście o tym, czego potrzebujecie w związku? Może okazać się, że macie zupełnie odmienne potrzeby i dążenia, a wtedy trudno oczekiwać, aby jedno zrezygnowało z siebie dla drugiego. Takie rozwiązanie przyniesie radość tylko jednej stronie, druga cały czas będzie odczuwała niezadowolenie.  Nie możesz oczekiwać, że twój partner się zmieni, albo zrezygnuje z tego, co ważne dla niego, bo na dłuższą metę nie jest to rozwiązanie, które sprawi, że relacje w waszym związku ulegną trwałej poprawie i wszystko raz na zawsze się poukłada.

Obawiasz się reakcji otoczenia

Akceptacja jest naturalnym pragnieniem każdej osoby. Wszyscy chcemy czuć, że mamy obok ludzi, dla których jesteśmy kimś ważnym i potrzebnym. Nie powinno się jednak uzależniać swoich życiowych wyborów, od tego, co mogą powiedzieć inni. Pewna część ludzi zawsze będzie komentować to, co dostrzega i mówić, co by zrobiła inaczej. Ale są też tacy, którzy zamiast tracić czas na zbędne komentarze ofiarują ci swoje wsparcie, bo jesteś dla nich ważna niezależnie od tego gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz, z kim mieszkasz i jak wyglądasz.

Warto, abyś zastanowiła się, co jest dla ciebie najważniejsze. Twój wybór, czy strach przed czyjąś opinią. Pamiętaj, że nikt poza tobą nie jest i nie będzie w twojej sytuacji, niezależnie od tego, czego ona dotyczy. Nikt za ciebie nie dokona życiowych wyborów, ani też nikt nie poniesie odpowiedzialności, za to, jak postanowiłaś żyć. Decyduje o tym tylko jedna osoba, Ty sama.

Szkoda ci lat, które zainwestowałaś w związek

Zawsze, gdy pewien etap zmierza do końca, czujemy nostalgię za tym, co już się wydarzyło. Bo przecież niezależnie od tego, czy odchodzimy z pracy, wyjeżdżamy do innego miasta, czy postanawiamy zakończyć kilkuletni związek, żegnamy się z tym, co było.

Zawsze w takiej sytuacji wspominamy dobre chwile, które niewątpliwie się zdarzyły. Tych chwil nikt, nigdy nikomu nie odbierze, już na zawsze pozostaną twoim zasobem. Każde doświadczenie przyczyniło się do tego, kim jesteś teraz. Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy człowiek na przestrzeni lat się zmienia. Zmieniają się nasze potrzeby, niekiedy przewartościujemy sobie nasze priorytety. I to jest naturalne, bo życie wciąż płynie, życie jest zmianą, więc naturalnie my również się zmieniamy. Gdy pomyślisz, że szkoda ci minionych lat, wiedz, że ich nie straciłaś. Te wszystkie doświadczenia zbudowały ciebie obecną. '

Przyszłość należy do ciebie, tak jak decyzja, w jakim kierunku chcesz dalej pójść. Nikt poza tobą, nie wskaże ci drogi, ani nie powie, co powinnaś zrobić. To możesz wiedzieć tylko ty.


Zobacz także

Jak mu uświadomić, że cię traci? Nie rób z tej miłości jedynej treści swojego życia

„Odchodzę wierząc, że istnieje miłość ponad śmierć. Potrzebna po to, by iść dalej”

Pułapki intymności, czyli jak dobre intencje mogą niszczyć związek