Zdrowie

Wielkanoc tradycyjnie, smacznie i… zdrowo? To możliwe!

Redakcja
Redakcja
8 kwietnia 2022
 

Święta Wielkanocne to wyjątkowy okres spędzany w gronie najbliższych. Podczas ich trwania można sobie pozwolić na małą dietetyczną rozpustę. Pomimo tego warto zadbać o odpowiednią kompozycję świątecznych potraw. Podpowiadamy, co jeść na Wielkanoc i jakie aktywności urozmaicą ten wyjątkowy okres.


Wielkanoc – jak jeść lekko i zdrowo?

Wielkanocne zupy

Zdrowe jedzenie w czasie Wielkanocy nie oznacza rezygnacji z tradycyjnych potraw. Zacznijmy od zup! Dla wielu z nas klasycznym daniem jest żurek lub barszcz biały. W czasie ich przygotowywania warto zadbać o kilka szczegółów, które sprawią, że potrawy staną się mniej kaloryczne i zdrowe.

Po pierwsze, wspomniane zupy powinny być przyrządzane na wywarze składającym się z dużej ilości warzyw, takich jak: marchewka, pietruszka, por oraz seler. Należy pamiętać, że tego typu produkty powinny pochodzić ze sprawdzonych ekologicznych źródeł. Takie rozwiązanie sprawi, że zupa stanie się źródłem cennych witamin i minerałów.

Osoby uwielbiające białą kiełbasę powinny ją gotować w osobnym garnku, dzięki czemu danie stanie się mniej tłuste. Tego rodzaju zupy można zabielać za pomocą jogurtu naturalnego.

Jajka

Kurze jajka stanowią podstawowy element większości wielkanocnych stołów. Należy pamiętać, że w połączeniu z majonezem zawierają duże ilości cholesterolu. Dlatego warto postawić na alternatywne sposoby przyrządzania jaj. Wiola Lis z ekocentrum Arkana Smaku podpowiada: „Majonez można zastąpić jogurtem lub majonezem wegańskim, przy zastosowaniu bardzo smacznych i zdrowych dodatków, takich jak: szczypior, chrzan, kiełki rzodkiewki, rzeżucha lub suszone pomidory”. Ekologiczne pochodzenie wymienionych produktów zapewnia bezcenną dawkę składników odżywczych i sprawia, że Święta Wielkanocne nie skończą się problemami żołądkowymi.

Jajka faszerowane pieczarkami, łososiem, awokado, tuńczykiem - przepis

Fot. iStock

Wielkanocne słodkości

Podczas Wielkanocy lubimy zajadać się różnego rodzaju słodkimi wypiekami, takimi jak: babka, sernik lub mazurek. Przy ich przyrządzaniu warto postawić na zdrowsze zamienniki, które sprawią, że ciasta będą zawierały mniej cukru i tłuszczu. Aby to osiągnąć, można zastosować produkty takie jak: mąka orkiszowa, kasza jaglana, mielone orzechy, daktyle lub olej rzepakowy. Wybór zdrowych składników jest naprawdę szeroki i zależy tylko od naszych indywidualnych preferencji smakowych.

Ewelina Klimek, specjalistka produktowa w Arkanach Smaku dodaje: „Ogromną popularnością przed każdymi Świętami cieszą się zamienniki cukru. Klienci bardzo często wybierają ksylitol lub erytrytol, które świetnie sprawdzają się w świątecznych wypiekach i pozwalają obciąć nieco ich kaloryczność”.

Święta na świeżym powietrzu

Święta to czas, podczas którego jemy więcej niż na co dzień. Z tego powodu nie można zapominać o aktywności fizycznej, pozwalającej na spalenie nadmiaru spożytych kalorii. Wybrany sposób ćwiczeń nie musi być katorgą! Mogą to być aktywności wykonywane na świeżym powietrzu, co pozwoli na efektywne dotlenienie organizmu.

Wielkanoc to czas spędzany z rodziną dlatego warto postawić na wysiłek w towarzystwie najbliższych. Róbcie to, co sprawia Wam przyjemność! Bieganie, jazda na rowerze lub rolkach czy też długi spacer? Niezależnie od rodzaju aktywności ruch na świeżym powietrzu niesie ze sobą szereg korzyści. Poza wspomnianym dotlenieniem pozwala na spalanie nadmiaru kalorii, ma pozytywny wpływ na samopoczucie i pozwala zapomnieć o trudach codzienności. Z tych powodów warto korzystać z ciepłej, wiosennej aury i postawić na aktywności fizyczne na łonie natury.

Wielkanocny odpoczynek

Dla większości z nas Wielkanoc to czas wolny od pracy. Podczas tego okresu należy zapomnieć o swoich codzienny służbowych obowiązkach i postawić na różnorakie formy relaksu. Dla jednych będzie to nadrobienie czytelniczych zaległości. To czas, kiedy można sobie pozwolić na
leniwe wieczory w towarzystwie ulubionych autorów książek. Inną formą relaksu mogą być wspólne zabawy z dziećmi. Pomijając tradycyjny śmigus-dyngus warto postawić na rozrywki stymulujące pracę mózgu zarówno dzieci, jak i dorosłych. Mogą to być klasyczne gry towarzyskie, takie jak: kalambury, państwa-miasta, okręty lub chińczyk. Inną ciekawą opcją jest wspólne układanie puzzli lub tworzenie ciekawych kształtów z plasteliny lub klocków.

Kolejnym sprawdzonym pomysłem jest przygotowanie ciekawego seansu filmowego. Dzieci uwielbiają kino domowe ze zdrowymi przekąskami u boku swoich rodziców. Takim wypoczynkiem nie pogardzą również sami dorośli.


Zdrowie

Takiej pieczarki i kalafiora jeszcze nie było! Jagna Niedzielska czaruje ekologicznie

Redakcja
Redakcja
8 kwietnia 2022
 
Wydawać by się mogło, że pieczarka i kalafior to obiadowy samograj. Pod warunkiem, że ktoś lubi te warzywa. My na przykład za kalafiorem nie przepadamy ale ten przepis skradł nasze kubki smakowe i go wypróbowałyśmy! Smakuje obłędnie. Specjalnie dla Was wybrane dwa przepisy z najnowszej książki Jagny Niedzielskiej – „Kuchnia ekologiczna”.

Krokiety z pieczarkami i ziemniakami z kopą ziół

Krokiety kojarzą się ze świętami i, owszem, właśnie takie przygotowuję na mój świąteczny stół. Chociaż czasami, gdy smażę łasuchom naleśniki, robię ich więcej i część przeznaczam na krokiety. Nawet gdy wszyscy są najedzeni naleśnikami, to krokiety znikają równie szybko.

Składniki na naleśniki, mniej więcej 10 sztuk:

  • 1 litr napoju owsianego lub innego roślinnego
  • 2 jajka
  • około 1 szklanki mąki pszennej
  • sól

Przygotowanie naleśników:

  1. Wszystkie składniki wymieszaj ze sobą, tak żeby powstała masa o konsystencji lejącej się śmietany, następnie odstaw na 30 minut.
  2. Rozgrzej porządnie patelnię pokrytą teflonem (możesz patelnię delikatnie wysmarować tłuszczem) i smaż naleśniki z dwóch stron.

Składniki na farsz:

  • 2 średniej wielkości cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 200 gramów pieczarek
  • 6 średniej wielkości ziemniaków, ugotowanych i utłuczonych
  • pęczek dowolnych ziół
  • sól
  • pieprz
  • oliwa z oliwek lub olej do smażenia
  • 2 łyżki masła do smażenia (opcjonalnie)

Przygotowanie farszu i krokietów:

  1. Na patelni rozgrzej masło z odrobiną oliwy lub oleju do smażenia. Dodaj bardzo drobno posiekaną cebulę oraz czosnek, po kilku minutach dorzuć starte na tarce na grubych oczkach pieczarki. Smaż na małej mocy kuchenki około 15 minut.
  2. Po tym czasie dodaj utłuczone ziemniaki, posiekane drobno zioła, sporo pieprzu oraz w razie potrzeby sól.
  3. Farsz ostudź, następnie wypełnij naleśniki gotowym farszem tak jak krokiety i smaż na patelni na rozgrzanym tłuszczu z dwóch stron. Jeśli chcesz, możesz je też obtoczyć w jajku i w bułce.

Pieczony kalafior z pastą orzechową:

Składniki:

  • 1 kalafior z liśćmi
  • 6 łyżek tahini (lub masła orzechowego)
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 1/2 szklanki przegotowanej wody
  • sok z 1 cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 4 łyżki uprażonych pestek dyni
  • 4 łyżki uprażonych nasion słonecznika
  • 2 łyżki uprażonego białego sezamu
  • oliwa z oliwek
  • sól

Przygotowanie:

  1. Kalafior wraz z liśćmi nasmaruj oliwą, jakbyś masował lub masowała kogoś, kogo kochasz.
  2. Posyp obficie solą.
  3. Wstaw kalafior do piekarnika nagrzanego do 200°C.
  4. Piecz 20–30 minut w zależności od wielkości kalafiora.
  5. W tym czasie tahini i masło orzechowe wymieszaj z wodą i solą. Sos konsystencją powinien przypominać ciasto na naleśniki. Jeśli tak nie jest, dodaj więcej wody.
  6. Sos dopraw sokiem i skórką z cytryny.
  7. Upieczony kalafior polej przygotowanym sosem i obsyp uprażonymi pestkami dyni, nasionami słonecznika i białego sezamu, będzie przepysznie.

Zdrowie

Poprawianie urody za pomocą preparatów medycyny estetycznej. Co dajemy sobie wstrzyknąć?

Redakcja
Redakcja
8 kwietnia 2022
medycyna estetyczna

Medycyna estetyczna bazuje m.in. na wykorzystywaniu specjalistycznych preparatów, które mają za zadanie poprawiać nasz wygląd. Substancje chemiczne typu toksyna botulinowa, kwas hialuronowy, biostymulatory typu polikaprolakton, czy kwas l-polimlekowy – to tylko niektóre z powszechnie stosowanych w komercjalnie dostępnych produktach. Oczywiście każdy producent ma swoją recepturę, przez co każdy gotowy preparat różni się, ma trochę inny skład i technologię produkcji. To wszystko powoduje, że są różnice w bezpieczeństwie ich stosowania, skuteczności i trwałości efektu pomiędzy produktami zawierającymi tę samą substancję firmy A , B czy C. O tym na co zwracać uwagę i jak nie pogubić się w świecie preparatów medycyny estetycznej, mówi dr Marek Wasiluk.

Preparaty medycyny estetycznej warto sprawdzać z dwóch powodów. Przede wszystkim dla naszego bezpieczeństwa, ale też, aby poznać ich skuteczność! Jak mówi dr Marek Wasiluk, każda tego typu substancja powinna pochodzić ze sprawdzonego źródła. – Preparaty dopuszczone do obrotu, muszą mieć specjalne certyfikaty. Kwas hialuronowy wyrobu medycznego, a toksyna botulinowa leku. To daje gwarancję ich jakości i bezpieczeństwa, ponieważ, aby je otrzymać, producenci muszą trzymać się w trakcie ich produkcji określonych standardów, i muszą zweryfikować w procesie badań, że ich produkt, o danym składzie, jest bezpieczny dla ludzkiego organizmu.

Udając się na zabiegi, polecam więc pytać o certyfikaty preparatów, jakie będą nam podawane i stosowane w zabiegu. To klucz do bezpieczeństwa, tym bardziej, że zdarzają się na rynku preparaty bez certyfikacji. Warto również orientować się od ilu lat producent danego preparatu jest na rynku i skąd pochodzi.

– Są marki powszechnie znane i cenione, ale też totalne noname’y. Powierzenie swojej urody, ale i zdrowia tym drugim jest ryzykiem i brakiem rozsądku. Jeśli ktoś oferuje nam zabieg taką substancją, radzę też sprawdzić kwalifikacje samego gabinetu lub specjalisty – ostrzega dr Marek Wasiluk.

Jak się okazuje, dobrą, pośrednią wskazówką świadczącą o jakości substancji jest też ich cena i koszt samego zabiegu. Kilkukrotne różnice w cenach preparatów, np. z kwasem hialuronowym, to nie tylko marketing, ale też różnica w składzie, jakości samego produktu. Różnica w cenie takiego samego zabiegu, wykonanego dobrym i słabym preparatem, może być nawet trzykrotna. Tani zabieg, a co za tym idzie zazwyczaj również preparat, oznacza zwykle niższą jakość. A to przekłada się na możliwość częściej występujących powikłań, ale też słabsze działanie i efekt. Nie znaczy to, że trzeba koniecznie wybierać najdroższe zabiegi, ale nie sięgajmy też po najtańsze.

fot. GeloKorol/iStock

Względy bezpieczeństwa to jedno. Natomiast nawet, jeśli trafimy na dobry jakościowo preparat okazuje się, że może mieć nieco inne właściwości niż wydawałoby się ten sam i to z tej samej półki innej marki, a co za tym idzie może dawać też nieco inne efekty.

– To prawda. Np. dostępnych w Polsce, zatwierdzonych przez Polskie prawo toksyn botulinowych jest kilka. Np. Botox firmy Allergen, Azzalure Galdermy, czy Bocouture marki Merz. Każdy z nich różni się nieco działaniem oraz ma swoją odrębną procedurę podawania. Ale co więcej nawet w obrębie jednej firmy produkuje się różne odmiany tego samego preparatu! Np. Galderma wypuściła już 3 preparat toksyny botulinowej – Alluzience, która jako pierwsza na rynku ma płynną postać, jest gotowa do podania. Wszystkie inne botuliny, również innych producentów, do tej pory dostępne były w formie proszku, z których lekarz następnie musiał przygotować odpowiedni roztwór. M.in. od jego stępienia zależała skuteczność zabiegu. Nowy preparat ma nie pozostawiać pola do pomyłek. Poza tym oczyszczenie tej botuliny też ma być lepsze, przez co ma mniej alergizować – wyjaśnia dr Marek Wasiluk.

Także rynek wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego jest bardzo konkurencyjny. Dostępnych preparatów tego typu jest jeszcze więcej niż toksyny botulinowej, kilkadziesiąt. Ale nawet tutaj zdążają się ciekawe, trochę inne produkty.

– Mogę tu wymienić kwas hialuronowy MaiLi, który jest trochę inny niż pozostałe. Co wynika z technologii produkcji. Ma formułę wyjątkowo elastycznego żelu, dzięki czemu wykonane nim uzupełnienia tkanek są bardziej precyzyjne i plastyczne, a przez to pozwalające zachować bardziej naturalny wygląd twarzy niż inne preparaty, a to niezwykle ważne w przypadku pracy wypełniaczami – opisuje specjalista kliniki L’exerta.

Preparaty mogą się różnić w obrębie tego samego nazewnictwa również ze względu na wskazania do zastosowania. Dr Marek Wasiluk tak opisuje np. biostymulatory:

– Osoby, które mnie znają – są moimi pacjentami lub czytują np. mój blog wiedzą, że bardzo lubię biostymulatory. To substancje, które naturalnie odbudowują kolagen w skórze, przywracając jej właściwe objętości i kształt. Wśród biostymulatorów wiele lat stosowałem kwas l-polimlekowy, Sculptra. Potem pojawił się polikaprolatkon Ellanse, który ma o wiele szersze wskazania do stosowania m.in przez lepszą konsystencję, dzięki czemu umożliwia bardzo precyzyjne korekty.

Przestawiłem się więc zdecydowanie na niego. Natomiast niedawno wprowadzono nowy kwas polimlekowy Lanluma, który skłonił mnie do ponownego sięgnięcia po preparat z tej póki. Nie chcę nim zastąpić Ellanse, który pięknie modeluje i odmładza twarz, ale za to uważam, że tym nowym preparatem warto modelować ciało! Lanluma to bardzo efektywny stymulator syntezy włókien kolagenu i elastyny, który bardzo mocno zadziała na większych obszarach i poprawi kształt np. pośladków, biustu, ramion, bioder, czy brzucha. Zabieg ujędrni je i uniesie, sprawiając, że ich tkanka  będzie bardziej zwarta. To cenne wskazanie dla osób, które nie chcą decydować się na inwazyjne operacje plastyczne.

– Na tych kilku przykładach preparatów widać, ze ich świat jest bardzo bogaty, a jedna substancja drugiej, tylko z pozoru tej samej, wcale nie musi być równa. Warto więc przede wszystkim być tego świadomym, a decydując się na zabiegi, wcześniej dokładnie zapoznać z proponowanym nam preparatem.


dr Marek Wasiluk ‒ specjalista medycyny estetycznej, właściciel nowej, warszawskiej kliniki L’experta. Pierwszy i jedyny Polak, który ukończył studia MSC in Aesthetic Medic w szkole Barts and The London School of Medicine and Dentistry na prestiżowym uniwersytecie Queen Mary University of London. Autor eksperckiego bloga www.marekwasiluk.pl i książki pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic”.


Zobacz także

Migrena. Poznaj zapachy, które powodują ataki bólu głowy oraz te, które je łagodzą

Ile jest w stanie znieść kobieta, żeby zostać matką?

5 prostych zasad, aby mieć piękny uśmiech. Ilu z nich przestrzegasz?