Zdrowie

Co się stanie, jeśli będziesz ją pić codziennie?

Redakcja
Redakcja
2 czerwca 2021
Photo by Anshu A on Unsplash
 

Kurkuma to przyprawa niezwykła. O jej dobroczynnym wpływie na zdrowie można pisać książki. Prawdziwym przebojem stał się niedawno kurkumowy napój. Oczywiście można kupić gotowy, ale  można też przygotować go samodzielnie w domu. Jak to zrobić i jakie ma właściwości?

Kurkuma ma dość silne działanie, więc lepiej jej nie przedawkować – bezpieczna dzienna dawka tej przyprawy to ok. 1,5 g, czyli mniej więcej łyżeczka. Tę ilość można podzielić na 2-3 porcje w ciągu dnia. Jeśli jednak leczysz z pomocą kurkumy infekcję, dzienna dawka może być większa – terapeutycznie przez kilka dni mogą to być nawet 2-3 g kurkumy dla osoby dorosłej.

Wodę z kurkumą można także podawać dzieciom, które skończyły 2-3 lata. Nie należy przesadzać, wystarczy robić to co kilka dni, np. 3-4 razy w tygodniu. W recepturze można pominąć pieprz, bo sama kurkuma i tak ma dość ostry smak. Mniejsze ilości kurkumy, podobnie jak dzieci, powinny też spożywać osoby powyżej 65. roku życia – maksymalnie do 2 g dziennie.

Woda z kurkumą – przepis

  1. Do szklanki ciepłej wody dodaj 1/4 – 1/2 łyżeczki kurkumy.
  2. Możesz dodać także sok z połowy cytryny i miód.
  3. Do kurkumy warto dodać odrobinę czarnego pieprzu. Piperyna w nim zawarta sprawi, że organizm lepiej wchłonie kurkuminę.

Woda z kurkumą – właściwości:

  • może obniżać ryzyko demencji i choroby Alzheimera
  • może pełnić ważną rolę w zwalczaniu nowotworów, nie doprowadzając do ich rozwoju
  • działa przeciwutleniająco i przeciwzapalnie
  • wzmacnia odporność organizmu
  • hamuje procesy starzenia
  • jest ukojeniem dla nerek i wątroby
  • pomaga w przypadku zgagi
  • w połączeniu z ruchem i dietą, pomaga schudnąć

 

 

 

 


Zdrowie

Oliwa z oliwek dla zdrowego życia i urody. Co dobrego się w niej kryje?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
2 czerwca 2021
Oliwa z oliwek - właściwości dla zdrowia i urody
Fot. iStock
 

Oliwa z oliwek to sztandarowy produkt kuchni śródziemnomorskiej. Dodaje ona nie tylko smaku potrawom, ale także jest zbawienna dla zdrowia i urody. Oliwa z oliwek polecana jest dla szczupłej sylwetki i długiego życia, szczególnie jako ważny element profilaktyki chorób krążenia i nowotworów.

Oliwa z oliwek

Zalety włączenia do diety oliwy z oliwek  znane są nie od dziś. Oliwa gości na stołach już od czasów starożytnych. Na ziemiach polskich  znalazła zastosowanie w kuchni za czasów królowej Bony. Wcześniej wykorzystywano ją jedynie do celów liturgicznych.

Oliwa tłoczona jest z owoców, które wydają drzewa oliwne uprawiane głównie w rejonie Morza Śródziemnego i innych obszarach o ciepłym klimacie. Zbiór oliwek następuje pod koniec września (zielone oliwki) i trwa do lutego, gdy owoce osiągają dojrzałość (oliwki granatowe lub czarne). Dzięki procesowi tłoczenia na zimno oliwa z oliwek zachowuje wszystkie właściwości świeżych owoców. Gotowy, przefiltrowany produkt charakteryzuje się żółtym kolorem i przyjemnym aromatem świeżych oliwek. Niefiltrowana oliwa ma zielonkawo-żółty kolor i jest naturalnie mętna.

Oliwa z oliwek - właściwości dla zdrowia i urody

Fot. iStock

Rodzaje oliwy z oliwek:

  • extra virgin — najlepsza i najzdrowsza oliwa z pierwszego tłoczenia;
  • virgin— oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia o nieco wyższej kwasowości niż extra virgin, stosuje się ją do uszlachetnienia oliwy rafinowanej;
  • refined — mieszanka oliwy rafinowanej i z pierwszego tłoczenia. Ponieważ proces rafinacji polega na podgrzaniu do wysokich temperatur i/lub zastosowaniu rozpuszczalników chemicznych i usuwa z oliwy smak, zapach, kolor, jest ona wzbogacana o oliwę Virgin lub Extra Virgin. Oliwa z oliwek rafinowana jest uboga w substancje ważne dla zdrowia, ale nadaje się w kuchni do smażenia, gotowania i pieczenia;
  • pomace, sansa, orujo — otrzymywana z wytłoczyn pozostałych z produkcji tworzenia innych rodzajów oliwy. Jest oliwą niskiej jakości, bez większej wartości dla zdrowia. Nadaje się do smażenia, gotowania i pieczenia.

Oliwa z oliwek nadaje się zarówno do spożycia na zimno (nierafinowana), jak i smażenia (rafinowana). Może być stosowana wewnętrznie, jako element diety oraz zewnętrznie, w ramach pielęgnacji urody.

Oliwa z oliwek — właściwości zdrowotne

Oliwa z oliwek, poza zdrowymi tłuszczami, zawiera również witaminę A, B, E i K. Nie brakuje w niej potasu, wapnia, magnezu, cynku czy żelaza.

Oliwa z oliwek - właściwości dla zdrowia i urody

Fot. iStock

Chroni serce

Jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe obniżają ryzyko rozwoju chorób układu sercowo-naczyniwego, obniżając ilość „złego” cholesterolu (LDL) i podnosząc poziom „dobrego” (HDL), wpływają również na obniżenie ciśnienia krwi. Zawartość witamin E i K zapobiega powstawaniu zakrzepów, zmniejszając ryzyko wystąpienia udaru.

Wspiera układ pokarmowy

Oliwa z oliwek dobrze wpływa na pracę układu pokarmowego. Pomaga łagodzić problem zaparć, pomaga przy nieżycie i owrzodzeniu żołądka. Dzieje się tak, ponieważ tłuszcz roślinny jest łagodniejszy dla ścian przewodu pokarmowego, niż tłuszcze zwierzęce. Ponadto kwasy omega-3 wspomagają regenerację błony żołądka.

Chroni komórki przed uszkodzeniami

Antyoksydanty, których nie brakuje w oliwie z oliwek, zapobiegają tworzeniu się wolnych rodników i w ten sposób chronią komórki przed uszkodzeniami i przedwczesnym starzeniem się. Mają również ogromny wpływ na obniżenie ryzyka zachorowania na nowotwór.

Wzmacnia kości

Oliwa z oliwek wywiera dobry wpływ na kondycję kości i zębów. Badanie opublikowane w czasopiśmie Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism (JCEM), wykazuje, że dwa lata na diecie śródziemnomorskiej, w której duże znaczenie ma oliwa z oliwek, skutkują podwyższonym stężeniem osteokalcyny w surowicy, która jest czułym markerem formowania się kości.

Oliwa z oliwek - właściwości dla zdrowia i urody

Fot. iStock

Oliwa z oliwek na skórę i włosy

Dobra gatunkowo oliwa z oliwek może stanowić element codziennej pielęgnacji twarzy, ciała, a nawet włosów. Wmasowana w skórę stanowi barierę ochronną przed utratą wilgoci, dobudowując płaszcz lipidowy naskórka. Sprawdza się w pielęgnacji skóry wrażliwej i suchej, także dla osób cierpiących na łuszczycę, alergie skórne, atopowe zapalenie skóry (AZS). Działa jak naturalny filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego. Nie można jej jednak potraktować jako jedyne zabezpieczenie przed słońcem w gorące dni.

Oliwa z oliwek ma kilka zastosowań. Można wykorzystać ją jako naturalny produkt do zmywania nawet wodoodpornego makijażu. Może stanowić bazę do przygotowania domowych maseczek, lub jako dodatek do gotowych produktów. Samodzielnie, lub połączona z innymi odżywczymi olejkami, stanowi produkt do bezpośredniego wcierania w skórę twarzy i ciała. Przy jej użyciu można stworzyć domowy peeling, który złuszczy stary naskórek i pozostawi skórę odświeżoną i zmiękczoną.

Oliwa z oliwek regularnie stosowana na skórę głowy i włosy łagodzi podrażnienia skóry głowy, nawilża końcówki i przywraca włosom blask. Można wykorzystać ją do zabiegu olejowania, a także po prostu wetrzeć w przesuszone końce, lub dodać do ulubionego kosmetyku do włosów.

Oliwa z oliwek — cena i przechowywanie

Aby w pełni wykorzystać właściwości zdrowotne oliwy, warto wybrać produkt naturalny, tłoczony na zimno (nierafinowany). Cena za oliwę z oliwek jest różna i zależy od producenta oraz jakości produktu. Zazwyczaj cena za 250 ml oscyluje w granicach od kilku do 30 zł. Pojemność 500 ml kosztuje od 10 do 50 zł. Oliwę z oliwek należy przechowywać z dala od światła, najlepiej w chłodnym miejscu, ale nie w lodówce. Przechowywanie jej w zbyt wysokiej temperaturze wpływa na jej szybsze jełczenie.


źródło: poznajsienatluszczach.pl,  www.poradnikzdrowie.pl , www.ekologia.pl 

Zdrowie

„To tylko seks, na więcej nie licz” zastrzegła. „Idealnie” odrzekł. Siedem randek ludzi po przejściach

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
2 czerwca 2021
Photo by Christin Hume on Unsplash

To miał być tylko seks. Powiedzieli to sobie już na początku. Mogli, bo poznali się na Tinderze. „Niczego więcej nie chcę, mam dziecko i wstręt do facetów. Niestety, do seksu nie” napisała. „Idealnie, nie muszę udawać i nie muszę się bać, że za chwilę będziesz chciała czegoś więcej. Jestem mistrzem pierdolenia relacji i już nie chcę nikogo rozczarować” odpisał.

Fizyczność. Mocna siódemka. Tak ocenili się oboje. Na tyle dużo, żeby była chemia. Za mało, żeby oszaleć, bo spotkało się ideał. Żadne z nich już nie chciało oszaleć.

Porozumienie. Dziewiątka. Niebezpiecznie, ale też sobie jasno powiedzieli, że łatwo o dziewiątkę w pierwszej fazie znajomości. Daliby sobie więcej, ale były rzeczy, w których „nie grali”. Ona, na przykład, lubiła przebiegać na czerwonym świetle. To, co dla niej było wyrazem fantazji i niechęci do zasad, u niego było synonimem nieodpowiedzialności. Ale o tym też powiedzieli sobie od początku. Obiecała, że nie będzie przy nim przebiegać przez ulicę w niedozwolonych miejscach. On miał słabość do fajek, ale zapewnił, że przy niej nigdy nie sięgnie po papierosa.

Seks. Bo w tej sprawie się spotkali pierwszy raz. Nieziemsko, choć z uszanowaniem ziemskości. Pokazali sobie aktualne badania na HIV, zadbali o zabezpieczenie, powiedzieli wprost czego nie lubią. Ona nienawidziła klapsów. „Nie rób tego, bo zacznę się śmiać, to dla mnie takie tanie” wyznała. „I całe szczęście, nie lubię dominacji” zapewnił.

Spotkanie numer 1. Korzystanie ze swoich ciał

Byli wolni. Mimo to uznali, że nie chcą się spotykać w swoich mieszkaniach. Ona miała córkę, on nie lubił dzieci. Choć przyznał, że bardzo polubił syna poprzedniej partnerki. Był z tamtą kobietą pięć lat, po rozstaniu odcięła go nie tylko od siebie, ale też od syna. Przeżył to. „Nigdy więcej nie dam się w to wkręcić”. Jej to pasowało. Od rozwodu nie przedstawiła córce żadnego faceta. I całe szczęście, bo mężczyźni mieli to do siebie, że znikali. Hotele nie działały, wynajęli więc mieszkanie. Na początku wpadali tam na parę godzin. Później już na noc. W seksie grało. Obojgu podobało się życie bez przymusu. Bez przymusu czekania na telefon, randki, jakieś zachowanie. Jak coś ich zabolało, przegadywali. A potem rozchodzili się do swojego życia.

O tamtym czasie:

On: – Na początku spotykałem się z innymi kobietami, z Tindera, też na seks. Raczej z młodszymi. Ale potem przestawałem tego chcieć, ona była zajebista, kręciła mnie coraz bardziej. Najbardziej podobało mi się, że nic nie chce. Nie pytała o to, czy się z kimś widuję, nie dopytywała, co robię.

Ona: – Kręciła mnie ta bez-emocjonalność. Jakby mieszkanie było wyspą, w żaden sposób nie stykało się z moim lądem. Widywaliśmy się raz na tydzień. Wtedy, gdy córka szła do ojca. Wychodziłam rani i wracałam na swoją planetę. Zaczęłam lubić swoje ciało, wróciłam do sportu, dbania o siebie.

Spotkanie numer 2. Filmy plus namiętność

Dystansu pilnowali kilka miesięcy. Potem do seksu dodali wspólne seanse, oboje byli maniakami brytyjskich i szwedzkich kryminałów, kochali czarny humor. Sporo rozmawiali o porażkach uczuciowych. Ludzie na początku znajomości starają się wypaść, jak najlepiej, im na tym nie zależało. „Mam obsesję, że ktoś mnie w związku zadusi” wyznał kiedyś. Później opowiedział o matce, która zostawiła go, jak był mały. „Nie gadaj tylko idź z tym na terapię”
rzuciła. Ale przyznała, że też się boi bliskości. Dlatego właśnie zawsze wynajdywała trudnych facetów, a dobrzy jej nie pociągali. Jakby chciała, żeby zrealizowali jej życiową narrację. „Nikomu nie można ufać”.

O tamtym czasie:

On: Nie byłem zakochany, ale cholernie ją lubiłem. Zaczęło mi zależeć, żeby ten nasz czas był super, wiedziałem, że lubi francuskie pleśniowe sery i wino, więc zawsze kupowałem, ona też pamiętała, co lubię. Któregoś dnia przyszedłem, na patelni dochodziły steki. Doceniłem, bo sama była wegetarianką. Dobrze się bawiliśmy.

Ona: Trzymałam dystans, w pewnym momencie pomyślałam o sobie, że jestem podzielona, bo w tym mieszkaniu, z nim, byłam zakochana. Ale zwykle doba wystarczyła na zimny prysznic. Cały czas mówiłam sobie, że uczucia da się kontrolować.

Spotkanie numer 4. Szpital

Odwołała spotkanie, jej córka miała potworne bóle brzucha, to był czas covidu, nie mogła dodzwonić się po karetkę, auto na przeglądzie, eks nie odbierał telefonu. „Zaraz przyjadę i was zabiorę” powiedział on. Zawieźli dziewczynkę do szpitala, okazało się, że wyrostek. Ona nie mogła wejść na badania, czekał więc z nią w samochodzie, parę godzin. Potem odwiózł ją do mieszkania, odprowadzi, położył spać.

O tamtym czasie:

Ona: Niestety, nie da się jednak ogarnąć uczuć. Siedząc z nim w samochodzie, zrozumiałam, że jestem zakochana, że chciałabym coś więcej, wiedziałam, że muszę to skończyć, bo układ od tej pory będzie nierówny.

Spotkanie numer 5. Kolacja i szczerość

Zaprosiła go na kolację do siebie i powiedziała, że już nie będą się więcej spotykać, to jest bez sensu, nie ma już na to energii. Stwierdził, że skoro tak, pewnie, bez przymusu. Jeszcze bardziej ją to wkurwiło, z trudem wytrwała do końca kolacji. Wychodząc, pocałował ją w policzek. „To na razie, mała”. Za „małą” chciała go pobić. Miała 174 centymetry wzrostu i ważyła 66 kg. „Gówno nie mała, protekcjonalny typ” zwierzała się przyjaciółce.

O tamtym czasie:

On: Nie rozumiałem jej, miałem poczucie, że właśnie wchodzimy na wyższy poziom znajomości, poznałem jej córkę, a ona kończy to, choć nie ma między nami żadnego napięcia, wciąż dobrze się bawimy. Ale tylko raz prosiłem jedną kobietę, żeby została, więcej bym tego nie zrobił. Pomyślałem: skoro nie chce, niech spada.

Spotkanie numer 6. Zjem z tobą śniadanie

Nie widzieli się kilka miesięcy. Czuł, że zapada w stagnację. Praca, bieganie, praca, bieganie, filmy. Chyba pierwszy raz tak mocno odczuł samotność. Kumple mieli żony, dzieci, on zawsze sam, lubił to, ale teraz dni zlewały się w jedno. Na początku o niej nie myślał, ale potem zaczął. Tęsknił za jej bliskością. Napisała w maju. „Masz ochotę na seks?” . Korciło go, żeby skomentować to złośliwie. Że jest mało wytrwała albo co tak nagle zmieniła zdanie. Ale bał się, że ją przestraszy. „Pewnie, ale ze śniadaniem” odpisał. Zaprosiła go do siebie.

O tamtym czasie:

Ona: – Nie byłam zbyt konsekwentna, bałam się napisać. Ale stwierdziłam, że tak mi go brakuje, że będę dalej ciągnąć ten układ, przez parę miesięcy zdążyłam się odkochać. Liczyłam się też z tym, że może kogoś ma, ale wolałam wiedzieć niż rozmyślać, że może źle zrobiłam.

Spotkanie numer 7. Dobra, zostaw szczoteczkę

Siedem jest oczywiście umowne. To mogło być nawet setne spotkanie. No, minimum pięćdziesiąte. On: – Covid przewalił moje całe życie, straciłem ukochanego ojca, w pracy miałem zastój. Spadłem ze szczytu, zacząłem analizować, co osiągnąłem. Nie miałem nic w sensie relacji. Ani dziecka ani kobiety, poczułem, że to jest wszystko cholernie puste. Poczułem, że też chce mieć kosiarkę do trawy w ogrodzie i jeść rodzinne obiady, mieć z kim pojechać na zakupy, oglądać filmy. Że już nie chce mi się poznawać nowych lasek, bo spotkałem kobietę, z którą czuję się najlepiej.

Ona: –Nie mam za wielkich oczekiwań, nie chcę mieć. Jest nam razem po prostu dobrze, moja córka go lubi. Nie wchodzimy sobie na głowę, nie osaczamy się, nie dopytujemy gdzie idziesz, z kim i po co. Dwie jednostki, dwa osobne byty znalazły wspólną przestrzeń. I tak, pewnie gdyby nie covid nie zrozumiałabym, jak bardzo tęsknię za takim zwyczajnym życiem.


Zobacz także

13 przyczyn bólu pleców w dolnym odcinku, które mogą cię zaskoczyć

Dobra, koniec z wymówkami – idę biegać. Tylko od czego zacząć, żeby w końcu się udało?

8 sposobów na lepszą odporność