Macierzyństwo Psychologia Zdrowie

Mówcie nastolatkom, że są wspaniałe i wyjątkowe, bo… nie są szczęśliwe!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
17 września 2016
Fot. iStock/ASIFE
 

Ach, mieć znowu te naście lat, całe życie przed sobą, pierwsze miłości, śmiałe idee i odważne marzenia… Chociaż, jak pokazują badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, okres dojrzewania wygląda teraz zupełnie inaczej –  to czas, gdy dorastające dziewczyny czują się coraz bardziej nieszczęśliwe, ścigają się z wykreowanymi w mediach „ideałami” kobiecej urody i próbują odnaleźć swoje miejsce (i uznanie innych) na portalach społecznościowych.

Wszystko na pokaz

Nowy raport Children Society przeprowadzony wśród brytyjskich nastolatków między 10. a 15. rokiem życia pokazał, że ponad jedna trzecia dziewcząt jest niezadowolona z własnego wyglądu, a 25% czuje się nieszczęśliwa z powodu z całego swojego życia. Ankietowane nastolatki mówiły o tym, że czują się brzydkie, bezwartościowe, a także są pod presją mediów społecznościowych i tego, by wyglądać idealnie, niczym celebryci i gwiazdy na okładkach lub w telewizji. W porównaniu z badaniami z ubiegłych lat liczba nieszczęśliwych nastolatek wzrosła o kilka procent.

Niby nic nowego – kompleksy, przejmowanie się swoim wyglądem, porównywanie z innymi od zawsze towarzyszyły nastolatkom. Buzujące hormony i wpływ wywierany przez rówieśników też nie są nowością, ale! Ale kiedyś nie było powszechnego dostępu do Internetu, Facebooków, Instagramów, Snapchatów i innych portali, w których od ilości „lajków” zależy nasze dobre samopoczucie. Nie było mody na selfie, intymne zwierzenia w sieci i dokumentowanie każdej minuty własnego życia. Nie było programów typu Photoshop, które z przeciętnej urody kobiety mogą w kilka kliknięć zrobić sex bombę – co najwyżej kamerowano prezenterki telewizyjne przez pończochę i robiono im profesjonalny makijaż.

Pokolenie PR

Dzisiejsze pokolenie nastolatków można by określić jako „pokolenie PR”, bo nieustannie muszą się lansować, kreować i dążyć do tego, co modne i w mediach pokazane. Muszą, bo to podpowiada im wewnętrzna potrzeba przynależności i akceptacji ze strony innych osób, rówieśników – niewielu w tym wieku potrafi się od tego oderwać i po prostu być sobą. Liczą się „lajki”, „szery”, liczba znajomych na „fejsie” i odpowiednio zrobione selfie.  Często nastolatki nie potrafią odróżnić zdjęć z reklam, billboardów i obrazków z ekranu od rzeczywistości i faktycznego wyglądu gwiazdek i celebrytów. Nie rozumieją, że mają do czynienia z produktem, nad którym pracował cały zespół ludzi, z grafikami komputerowymi włącznie. Chcą być takie same, idealnie szczupłe, piękne i bez skazy,  a gdy nie udaje im się tego osiągnąć (bo przecież udać się nie może), czują się sfrustrowane, smutne, a ich samoocena dramatycznie spada.

Jak pomóc nastolatkom?

To, jak oceniają siebie nastolatki w dużej mierze zależy od nas- dorosłych kobiet, ich matek, ciotek, babć, sąsiadek, znajomych. Od tego, w jaki sposób odnosimy się do dorastających dziewcząt i ich problemów, do samych siebie i swojej wizualności, jaką wagę przykładamy do tego, co przekazują i pokazują mass media. Jest kilka rzeczy, które możemy zrobić, by nastolatkom pomóc:

  • Chwalić za charakter

Mówcie nastolatkom, że są mądre, odważne, ambitne i wyjątkowe. Podkreślajcie ich wytrwałość, życzliwość, poczucie humoru, błyskotliwość. Doceniajcie ich indywidualne cechy charakteru. Przecież najważniejsze jest to, czego gołym okiem nie widać.

  • Ostrożnie dobierać słowa

W okresie dojrzewania nawet niewinnie rzucony żart może być źródłem dramatu, dlatego uważajcie na wszelkie słowa krytyki, zwłaszcza tej dotyczącej wyglądu. Ciało nastolatki bardzo się zmienia, nie zawsze jest ona na to gotowa, dlatego nie róbcie wielkiego halo z jej nieco większych bioder, dodatkowych kilogramów tu i ówdzie lub pojawiającego się biustu.

  • Pokazywać, że dobrym się JEST, a nie się wygląda

Od dziecka wpaja się nam, że wredne siostry Kopciuszka musiały być brzydkie, a zła czarownica miała kurzajki i straszyła swoim wyglądem, ale dajcie odczuć nastolatkom, że dobro nie jest zależne od tego, jak się wygląda. Nie trzeba być miss świata, by być dobrym, życzliwym i sympatycznym człowiekiem.

  • Promować dobre nawyki

Dieta – oczywiście! Pod warunkiem, że będzie to oznaczać mądre wybory, umiar i rozsądek w każdą stronę. Odpada głodowanie, samoumęczanie się restrykcyjnym menu i traktowanie jedzenia jak wroga. To, co jemy, ma służyć naszemu zdrowiu i dobremu samopoczuciu. Podobnie z aktywnością ruchową – nie chodzi o to,  by „katować się” sportem  za każdą zjedzoną kostkę czekolady, ale by czerpać z tego radość, a przy okazji korzyści dla naszej kondycji fizycznej i psychicznej.

  • Pomóc w odróżnieniu fikcji od prawdy

Mówić wprost o tym, że okładki gazet to nie lustro – nie ma tam całej prawdy, najczęściej widzimy jej upiększoną, zmodyfikowaną siostrę. Gwiazdy przed wyjściem na czerwony dywan spędzają godziny na przygotowaniach, a selfie zamieszczone przez nich w Internecie to zapewne setne, starannie wybrane ujęcie. Na wysyłany przez media przekaz należy patrzeć przez palce, mieć świadomość stosowanych tricków i ingerencji specjalistów.

  • Rozmawiać o sprawach małych i dużych

Nie tylko pytaniem „jak w szkole?” nastolatek żyje! Rozmawiajcie o wszystkim i o niczym – ulubionym serialu, imprezie u koleżanki, przystojnym wokaliście, najnowszych trendach w modzie, marzeniach dotyczących przyszłości, planach i aspiracjach. Bądźcie otwarci na konwersację, słuchajcie uważnie i cierpliwie, powstrzymajcie się od przesłuchiwania i zadawania miliona pytań. Zacznijcie od prostych małych tematów, a te wielkie i ważne pojawią się same.

  • Dbać o granicę on/off-line

To nie jest łatwe zadanie, ale jeśli znajdziecie sposób by odciągnąć nastolatkę od jej smartfonu, komputera albo tabletu, to macie sukces w kieszeni! Zaproponujcie rozsądne zasady i ustalcie granice, włączcie dziewczyny w jakieś wspólne aktywności, pomóżcie w znalezieniu i realizowaniu pasji. Niech odnajdzie radość w świecie bez wi-fi i facebooka.

  • Być najlepszym przykładem

Skończcie w wiecznym byciem na diecie, powtarzaniem, jakie jesteście grube, brzydkie i beznadziejne. Wasze córki/ wnuczki/siostrzenice/ uczennice to słyszą! A potem powielają ten zmarnowany, pozbawiony wiary w siebie schemat. Przykład idzie z góry, więc pokażcie im, że siła kobiet leży w ich wnętrzu i jest większa, niż wszystkim się wydaje 🙂


Macierzyństwo Psychologia Zdrowie

Zbliża się dziwna rewolucja. Seks roboty zastąpią kobiety w agencjach towarzyskich

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 września 2016
Fot. iStock
 

Mogłoby się wydawać, że współczesny świat widział już wszystko. A jednak nie, rzeczywistość cały czas zaskakuje! Tym razem zapowiada się seksualna rewolucja w zupełnie nowym wydaniu. Będzie ona na tyle oryginalna, że w swoim pojęciu ominie kobiety a skupi się na seks robotach. 

Seks z robotem w zastępstwie kobiety?

Czy kobiety mogą przestać być potrzebne mężczyznom? Na pewno nie we wszystkich obszarach życia, jednak są już konkretne przymiarki do wprowadzenia nowych, raczej dziwnych zmian. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, panowie udający się do agencji towarzyskiej wpadną w objęcia nie żywych kobiet, ale kobiet — seks robotów.

Wygląda na to, że ten pomysł już chwycił i w Wielkiej Brytanii w ciągu kilkudziesięciu lat mają powstać takie przybytki. Oczywiście roboty mają przypominać jak najbardziej kobiety z wyglądu, tak by mężczyzna miał prawdziwą przyjemność z korzystania z ich usług. Producenci lalek seksualnych twierdzą, że ich produkty wykonane są z wysokiej jakości silikonu i w dotyku są niemal nie do odróżnienia od skóry prawdziwych kobiet.

Wcześniej informowano, że agencje towarzyskie z seks robotami pojawiły się już w Amsterdamie, więc pomysł zostanie przeniesiony dalej. Wbrew pozorom, jeśli to się powiedzie, może mieć również i dobre strony. Jedną z nich może być ograniczenie handlem ludzi z powodu mniejszego popytu na seksualne usługi pań. W dodatku roboty mają być „tańsze i bardziej wydajne niż kobiety”. Seks z robotem ma też w niczym nie krepować mężczyzn, którzy swoje perwersyjne pomysły będą zaspokajać na „neutralnym” gruncie. Być może ten dziwny pomysł zakończy cierpienie wielu kobiet, a przy wykonywaniu „zawodu” pozostaną tylko te, które naprawdę mają na to ochotę. 


źródło: wiedzoholik.pl

 


Macierzyństwo Psychologia Zdrowie

Makijażowe triki, czyli modelowanie twarzy bez użycia skalpela

Joanna Fizia
Joanna Fizia
17 września 2016
Fot. iStock / xmee

Makijaż, zupełnie jak czarodziejska różdżka, jest w stanie zdziałać cuda i zmienić twarz nie do poznania. Z pomocą odpowiednich kolorowych kosmetyków, dosłownie w kilka sekund możesz ukryć swe niedoskonałości, wysmuklić to co za duże, powiększyć to co za małe, złagodzić lub wyostrzyć rysy twarzy oraz sprawić, że będziesz wyglądać młodo i promiennie, nawet po nieprzespanej nocy. 

Niewątpliwą zaletą tej magicznej sztuki makijażu jest to, że metamorfozę możesz wykonać w swoim domowym zaciszu, bez użycia skalpela i strzykawki. A wszystko czego potrzebujesz to kilka pędzli i kosmetyków, lustro i dobre światło.

Sprawdź więc nasze makijażowe triki i dowiedz się jak wyczarować sobie…

Duże usta

Jeśli natura nie obdarzyła cię pełnymi ustami, możesz nieco optycznie je powiększyć stosując kilka sztuczek:

1. Obrysuj usta kredką delikatnie wychodząc poza brzegi warg. Pamiętaj przy tym, by kredka była w tym samym kolorze co szminka i by nie przesadzić z „wyjeżdżaniem” poza kontury ust bo możesz sprawić, że efekt będzie karykaturalny.

Natomiast jeśli nie chcesz malować ust kolorową pomadką, obrysuj je beżową kredką i delikatnie rozetrzyj ją palcem by zatrzeć granice. Następnie podkreśl usta kredką w kolorze warg, a na koniec muśnij je błyszczykiem lub balsamem do ust.

2. Zaznacz cielistą kredką lub delikatnie rozjaśnij rozświetlaczem do twarzy tzw. łuk kupidyna – czyli rynienkę podnosową.

3. Na środek ust nałóż jasny odcień kredki lub pomadki, a resztę pokryj ciemniejszym kolorem. Dla wzmocnienia efektu całość możesz potraktować błyszczykiem.

Duże oczy

Jak podkreślić duże oczy lub optycznie je powiększyć i sprawić by nasze spojrzenie było promienne:

1. Jasną kredką, raczej beżową niż białą, potraktują dolną linię wodną oka. Pędzelkiem typu gąbeczka, delikatnie możesz rozetrzeć granicę kreski by efekt był bardziej naturalny.

2. Skórę pod oczami i często widniejące pod nimi cienie, rozjaśnij korektorem rozświetlającym, delikatnie go wklepując opuszkiem palca, tak by nie zbierał się w zagłębieniach skóry.

3. Jasnym cieniem, kredką lub korektorem rozświetl wewnętrzny kącik oka.

4. Dolną powiekę pomaluj ciemnym, ale niekoniecznie czarnym cieniem czy kredką i koniecznie rozetrzyj granice, tak by linia była bardziej rozmyta.

5. Na powieki używaj jasnych, perłowych cieni, które za sprawą drobinek rozświetlą Twoje spojrzenie i nadadzą mu świeżości.

6. Tuż pod łukiem brwiowym pomaluj skórę jasnym cieniem, kredką lub korektorem rozświetlającym.

7. Mocno podkręć i wytuszuj rzęsy – wywinięte wysoko do góry optycznie otwierają oczy.

Przykładowy makijaż powiększający oczy możecie podejrzeć tutaj:  

By rzęsy były gęstsze można oczywiście przykleić sobie sztuczne kępki lub bawić się z pojedynczymi włoskami. Jeśli jednak nie chcesz doczepiać sobie rzęs i zależy ci na szybkim, tanim oraz naturalnym efekcie, możesz zrobić ciemną kreskę na górnej linii wodnej oka, zwykłym eylinerem bądź kredką do oczu.

Smukła i trójwymiarowa twarz

Konturowanie, czyli rozświetlanie i przyciemnianie twarzy to ostatnio bardzo modny trend w makijażu. Za jego sprawą można zdziałać istne cuda optycznie modelując twarz – wydobywając i ukrywając pewne jej części.

Generalnie w konturowaniu zasada jest taka, że przyciemniamy to co chcemy schować, a rozjaśniamy (rozświetlamy) to co chcemy uwypuklić.

1. Rozświetlanie

Aby nadać cerze zdrowy, promienny, świeży i młody wygląd nałóż rozświetlacz (korektor i/lub puder) na: okolice pod oczami sięgając aż pod skrzydełka nosa, na szczyty kości policzkowych, skronie, wewnętrzny kącik oka, łuk brwiowy, środek czoła i nosa, pod nosem – łuk kupidyna, oraz czubek brody. Jeśli masz bluzkę z dużym dekoltem możesz również delikatnie rozświetlić kości obojczykowe.

2. Przyciemnianie

Aby optycznie wysmuklić twarz i nadać jej efekt trójwymiarowości nałóż bronzer: tuż pod kośćmi policzkowymi, na brzegi nosa, linię żuchwy i czoło – tuż przy włosach oraz na szyję.

Jak poprawnie wymodelować twarz możecie sprawdzić w jednym z wielu dostępnych tutoriali:


Zobacz także

złote mleko

Złote mleko – napój idealny na wzmocnienie organizmu i poprawę humoru

Kładziesz torebkę w tym miejscu? Możesz poważnie zachorować

Budzimy się i włączamy do swojego życia

Budzimy się i włączamy do swojego życia