Choroby Zdrowie

Pracujesz przy komputerze lub spędzasz sporo czasu przy maszynie do szycia? Uważaj na łokieć tenisisty. Kto jeszcze jest w grupie ryzyka?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 sierpnia 2021
łokieć tenisisty przyczyny-diagnostyka-leczenie
Fot. iStock
 

Łokieć tenisisty to przykra dolegliwość, która często przytrafia się osobom wykonującym wielogodzinne powtarzalne ruchy nadgarstka jak i łokcia. Pojawiający się w tym przypadku ból i dyskomfort przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu, dlatego należy bliżej przyjrzeć się problemowi. Warto wiedzieć, co to jest łokieć tenisisty, co zwiększa ryzyko jego powstania i na czym polega leczenie.

Łokieć tenisisty — grupa ryzyka

Termin „łokieć tenisisty” stosowany jest w odniesieniu do entezopatii mięśni prostowników nadgarstka, czyli zmian przeciążeniowych przyczepów ścięgien do kości. Zmiany te powodowane są nakładaniem się na siebie mikrourazów. Wskutek ich powtarzania w obrębie przyczepu ścięgno lub więzadło ulega uszkodzeniom, staje się słabsze i powoduje ból. Najczęściej na zmiany te cierpią osoby pomiędzy 30. a 50. rokiem życia, bez względu na płeć.

Jest to schorzenie, które szczególnie często występuje u osób wykonujących wielogodzinne powtarzalne ruchy rękami. Najczęściej dotyczy przedstawicieli zawodów takich jak:

  • pracownicy biurowi,
  • szwaczki,
  • mechanicy,
  • malarze,
  • stolarze,
  • muzycy,
  • sportowcy ćwiczący na siłowni oraz uprawiający dyscypliny takie jak: tenis, squash.
łokieć tenisisty przyczyny-diagnostyka-leczenie

Fot. iStock

Łokieć tenisisty — przyczyny 

Łokieć tenisisty może mieć różne przyczyny. Do mikrourazów może dochodzić na skutek wielogodzinnej pracy przy komputerze, jeśli pracownik trzyma nadgarstki oparte o stół, a dłonie ma już lekko uniesione. Na taką kontuzję można zapracować przez stosowanie złej techniki gry w tenisa lub squasha. Zarówno w przypadku specyfiki wykonywanej pracy oraz uprawianego sportu, do powstania łokcia tenisisty kluczowe jest wykonywanie częstych, powtarzalnych ruchów nadgarstka jak i łokcia, które nadwyrężają przyczep ścięgien.

Łokieć tenisisty — objawy 

Łokieć tenisisty charakteryzuje punktowy ból w okolicy bocznej łokcia. Może on rozchodzić się po górnej powierzchni przedramienia do nadgarstka. Ból zazwyczaj pojawia się i wzmaga podczas czynności takich jak: czesanie włosów, naciskanie klamki, odkręcanie słoika, dźwiganie. Inne objawy, jakie może powodować łokieć tenisisty, to poczucie osłabienia mięśni, które utrudnia lub uniemożliwia uniesienie, lub ściśnięcie przedmiotów. Towarzyszyć temu może również uczucie zmęczenia mięśni w okolicy bocznej łokcia.

łokieć tenisisty przyczyny-diagnostyka-leczenie

Fot. iStock

Jak zdiagnozować problem? 

Łokieć tenisisty to nie jedyne schorzenie, które może powodować ból po bocznej stronie łokcia. Ponieważ przyczyny dolegliwości mogą być różne należy skorzystać z możliwości wizyty u lekarza ortopedy, aby uzyskać prawidłową diagnozę i wskazówki dotyczące leczenia.

Lekarz zbierze wywiad od pacjenta, zbada łokieć, określając źródło bólu, zakres ruchomości stawu i jego stabilność, przeprowadzi testy. Jeśli jest taka potrzeba, specjalista może skierować pacjenta na dodatkowe badania:

  • USG, które pozwoli uwidocznić zmiany w ścięgnach;
  • badanie RTG, dzięki któremu możliwe jest stwierdzenie lub wykluczenie zwapnień, które mogą być obecne w przyczepie dotkniętym uszkodzeniem;
  • badanie rezonansu magnetycznego (MRI) – stosuje się, gdy wyniki powyższych badań nie są oczywiste, lub w ramach przygotowania do leczenia operacyjnego.

Łokieć tenisisty — leczenie 

Jeśli pojawią się objawy sugerujące łokieć tenisisty bez przebytego urazu, należy oszczędzać rękę, unikać ruchów nasilających ból, a w razie konieczności przyjąć niewielkie dawki leków wydawanych bez recepty. Zaleca się w tym przypadku stosowanie leków przeciwbólowych,  dostępnych bez recepty, jak i wypisanych przez lekarza. Odchodzi się natomiast od stosowania leków przeciwzapalnych, ze względu na niestwierdzenie w badaniach komórek zapalnych w chorym ścięgnie. W większości przypadków ból mija samoistnie, choć proces pełnego wygojenia się zmian może trwać nawet 1,5 roku.

Innym rodzajem wsparcia w leczeniu łokcia tenisisty daje rehabilitacja, czyli wdrożenie zaleconych przez rehabilitanta ćwiczeń wzmacniających ścięgna prostowników/zginaczy nadgarstka.

łokieć tenisisty przyczyny-diagnostyka-leczenie

Fot. iStock

Łokieć tenisisty — opaska

Popularność zdobywa także uciskowa opaska, która jest coraz chętniej stosowana na łokieć tenisisty. Różnego typu opaski lub ortezy łokcia mają za zadanie stabilizować staw, co pozwala uniknąć pogłębiania się zmian i zmniejsza dokuczliwe dolegliwości bólowe. Cena opasek i ortez wynosi od kilkudziesięciu złotych wzwyż. Nie należy jednak dobierać ich na własną rękę — o rodzaju opasek, czy też ortez na łokieć, powinien zdecydować ortopeda lub fizjoterapeuta.

Jeśli powyższe zalecenia nie przynoszą poprawy, lekarz może zlecić silne leki przeciwzapalne (steroidy) w zastrzyku lub bogatopłytkowe osocze przygotowane z krwi pacjenta. Obie metody nie są jednak idealne. Zdarza się, że pacjenci po miesiącu od zastosowania zastrzyku  odczuwają nawrót silniejszego bólu i ograniczenia funkcjonowania. Z kolei przy stosowaniu osocza bogatopłytkowego nie odnotowano tego typu skutków ubocznych, ale z kolei nie zawsze przynosi oczekiwany efekt leczenia.

Jeżeli żadna w powyżej wymienionych metod nie zdała egzaminu, pozostaje jeszcze leczenie operacyjne. Rozwiązanie to stosuje się rzadko,  wycinając uszkodzoną część ścięgna i odtwarzając jego przyczep.


źródło:  www.mp.pl

 


Choroby Zdrowie

Wiara, przedsiębiorczość, solidarność i relaks – co jest teraz najważniejsze dla kobiet?

Redakcja
Redakcja
17 sierpnia 2021
fot. Drazen_/iStock
 

Nieco starsze od „Zetek” młode milenialki, wśród kluczowych wartości zaraz po zdrowiu i rodzinie wymieniają: solidarność i relaks, a także wolność. Chciałyby być bardziej sprytne (18%) i przedsiębiorcze (15%). Co ciekawe, właśnie te cechy wskazali najczęściej jako posiadane przez siebie badani mężczyźni z tego pokolenia.

U starszych milenialek (Old Millennials) widać odwrót od takich wartości jak odwaga czy honor, a za to pojawiają się wysokie wskazania na wiarę (36%). Oprócz zdrowia cenią solidarność, wspólnotę i elastyczność. Chciałyby być bardziej niezależne (17%), stanowcze (17%) i konsekwentne (15%).

Dla kobiet z pokolenia Xennials oprócz rodziny i zdrowia ważna jest także niezależność (19%) i przyjaźń (21%). Natomiast pokolenie X stawia głównie na rodzinę, niezależność (55%), zdrowie (29%) i rozwój (32%). Najstarsze respondentki (pokolenie Silver Power) zdecydowanie najwyżej cenią zdrowie (93%) i solidarność (84%). Za istotne uznają też rozwój (22%), relaks (22%) i honor (29%). To pierwsze analizowane pokolenie, w którym na wysokich miejscach pojawiły się rozwój i relaks. Wygląda więc na to, że Polki dopiero w dojrzałym wieku znajdują czas na samorealizację i odpoczynek.

Psycholożka Dorota Minta w wynikach badania zauważa kurczowe przywiązanie Polek do tradycyjnych wartości. – Kobiety w Polsce ciągle wiążą siebie z rodziną i domem i jednocześnie ignorują własne potrzeby – uważa psycholożka. Najpierw sprzątają, planują czas dla bliskich a potem już nie wystarcza im sił na nic innego jak tylko siedzenie w fotelu i oglądanie serialu.

Nawet w myśleniu o relaksie Polki stawiają bliskich przed sobą – zauważa Dorota Minta. Ale jak mają być super partnerkami, matkami, jeżeli same o siebie nie dbają? – dodaje Dorota Minta. Przecież dobrostan to nie tylko zdrowie fizyczne, ale także komfort psychiczny. We współczesnym świecie generującym mnóstwo stresu, relaks to jedna z kluczowych dla zdrowia potrzeb człowieka.

Magazynując napięcia budujemy w ciele bombę zegarową, która kiedyś w końcu wybuchnie. Depresja, przewlekłe migreny, problemy z kręgosłupem oraz schorzenia autoimmunologiczne to następstwo nadmiaru hormonów stresu. Jeśli chcemy ich uniknąć musimy nauczyć się radzić sobie ze stresem. Relaks to nie jest strata czasu ani fanaberia, ale skuteczna metoda neutralizacji szkodzącego zdrowiu nadmiaru hormonów stresu.

Rodzina czy praca?

Dla 45% Polek najważniejsza jest rodzina, przy czym 41% badanych twierdzi, że praca jest dla nich tak samo ważna. – Te dane pokazują, że współczesne Polki tkwią ciągle w potrzasku pomiędzy życiem rodzinnym a zawodowym. Dokształcają się, ale jednocześnie nie potrafią prosić swoich partnerów o wsparcie. Uważają, że ich kariera jest mniej ważna – zauważa psycholożka. Dlaczego? – Według mnie powodem jest wyssane z mlekiem matki przekonanie, że kobieta powinna budować swoje szczęście na wartościach związanych z rodziną, a przecież wcale nie musi tak być.

Własna droga do szczęścia

Jak ją odnaleźć? Warto zapytać samą siebie, czy poświęcanie się rodzinie i rezygnacja z aspiracji zawodowych to rzeczywiście jedyna możliwa droga do szczęścia? Może moja jest zupełnie inna?

Świat wokół nas dynamicznie się zmienia. Jak odnaleźć w nim swoje miejsce i być szczęśliwą? Warto odważyć się wyjść poza schemat, poszukać inspiracji i autorytetów innych niż tylko rodzice, tym bardziej, że przecież wcale nie chcemy być tacy sami jak oni. Przede wszystkim warto zapytać siebie: jaka chcę być, czego mi w życiu brakuje, o czym marzę i próbować podążać tą drogą.

***
*Raport „Polki 2021. Nowe wartości na nowe czasy” powstał na podstawie badania ilościowego zrealizowanego w maju 2021 przez Mobile Institute na zlecenie Gedeon Richter Polska Sp. z o.o. Badanie zostało przeprowadzone z wykorzystaniem metody CAWI (Computer-Assisted Web Interview) na grupie 2071 internautów, w której znalazło się 1236 kobiet i 835 mężczyzn w wieku 18+.


Choroby Zdrowie

Joanna Keszka: Głowę oszukasz, cip*i nie oszukasz. Ciało zawsze mówi prawdę

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
17 sierpnia 2021
Joanna Keszka, fot. Instagram/https://www.instagram.com/joanna_keszka_barbarella.pl/

Ty pytasz, my znajdujemy specjalistę, który odpowie na wszystkie twoje wątpliwości. Przeczytaj list Martyny, która bardzo chciałaby namówić partnera na stosowanie zabawnego wibratora i generalnie marzy o urozmaiceniu w sypialni. Czy jej „nudny seks” da się jeszcze jakoś uratować?

– W codziennym życiu łatwo jest zamiatać różne sprawy pod dywan. Ale w łóżku trudniej to zrobić. Ciało zawsze mówi prawdę „, twierdzi Joanna Keszka, ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności.

„Mam ochotę przeżywać wspaniałe orgazmy. Kiedy słyszę od moich koleżanek, że mają wielokrotne orgazmy, albo takie, po których nie potrafią powstrzymać emocji i po prostu płaczą – wzbiera we mnie zazdrość. Kiedyś koleżanka opowiadała mi, że była tak podniecona, że po prostu czuła, jakby się posiusiała po seksie. Czy to mógł być kobiecy wytrysk? Zazdroszczę jej! Przez wiele lat nie miałam orgazmów, aż w końcu nauczyłam się je osiągać, ale zawsze dzięki temu, że stymulowałam ręką łechtaczkę. Teraz po latach małżeństwa wszystko wygląda okropnie tak samo: noc w noc przeżywamy z mężem bardzo podobny scenariusz. Jestem po czterdziestce i mam ochotę zaszaleć. Słyszałam, że teraz są takie nowoczesne wibratory — pingwinki. W jaki sposób one działają? Jak namówić partnera, by chciał skorzystać z takiej nowości. Kochamy się z mężem, ale ja marzę, by przed pięćdziesiątką zakosztować jeszcze szalonych nocy. Jakoś mi się nie wydaje, by mój mąż był w stanie temu sprostać. To dobry człowiek, ale okropny nudziarz, zwłaszcza w seksie. Niestety zawsze tak było. Przyznam też, że trochę boję się, że jak mu o tym powiem, to on się obrazi. Już nie raz tak się zdarzało. Proszę, poradźcie mi, co zrobić?” – Martyna

Z twojego listu wynika, że bardzo boisz się, że nie zdążysz już przeżyć wspaniałego seksu. Nie obawiaj się tego. Do mojego butku przychodzą kobiety nawet po siedemdziesiątce, które nadal odkrywają swoją seksualność i ja to postrzegam jako wielkie szczęście i dar. Kobiety po czterdziestce często czują, że muszą brać sprawy w swoje ręce i… bardzo dobrze. Tylko warto wtedy też brać odpowiedzialność za siebie, nie podążać za fantazjami, że inne kobiety mają lepsze orgazmy. Może będę brutalna, ale mim zdaniem „wzięcie za siebie odpowiedzialności” w twoim wypadku może oznaczać zderzenie się z rzeczywistością.

Czytając twój list, odniosłam wrażenie, że tak naprawdę w waszej relacji ukryty jest jakiś głębszy problem, a to, co się dzieje, kiedy idziecie do łóżka, jest niejako odbiciem, konsekwencją tych kłopotów. Seks jest jak papierek lakmusowy związku. Na barabarella.pl od lat promuję takie hasło: „Głowę oszukasz, cipki nie oszukasz”. W codziennym życiu łatwo jest zamiatać różne sprawy pod dywan. Ale w łóżku trudniej to zrobić. Ciało zawsze mówi prawdę – reaguje szczerze i adekwatnie. Spina się, rozluźnia, pragnie, ma dreszcze… Często jest tak, że nawet przed sobą samym udajemy, że wszystko jest okej w naszej relacji, a jak idziemy do łóżka – to zaczynają się kłopoty.

Wiele osób mówi, że tak naprawdę… seks w związku nie jest taki ważny. Moim zdaniem jest ważny! My jesteśmy wychowani w kulturze: romantycznego mitu miłości. Promuje się i chwali kobiety uległe, zawsze ze wszystkiego zadowolone i usłużne, które podają na obiad własnoręcznie ulepione pierogi z szerokim uśmiechem i spokojem. A prawda jest taka, że miłość to jest także namiętny seks! Dlatego Martyno, chciałam ci powiedzieć, byś przyjrzała się, co mówi ci ciało. Porozmawiaj uczciwie sama ze sobą, czego pragniesz, w jakim momencie życia jesteś i czy czujesz się szczęśliwa. Zastanów się tak na spokojnie, co się dzieje w waszej relacji na co dzień. Oczywiście, że w stałym dobrym związku intensywność podniecenia opada, ale pozostaje otwartość i zaufanie, czyli taka przestrzeń na rozmowę. Prawda często nas najpierw wkurza, a potem – wyzwala.

Zastanów się też, czy przypadkiem to, co się dzieje między wami w łóżku, nie jest jakimyś rodzajem nieświadomej gry. Zdarza się, że jeśli kobieta namawia partnera na nowości i cały czas, wszystko jest odrzucane, to może świadczyć o tym, że ten „nudny seks”, wcale nie jest „nudnym seksem” tylko formą sprawowania kontroli. Czy on chce, by w łóżku było „wszystko po mojemu”? Oczywiście to jest tylko przykład, jedna z możliwości.

Chciałam ci jeszcze na koniec opowiedzieć chwilę o wibratorach. Pamiętaj, że z branżą gadżetów erotycznych jest tak jak z każdą inną: torebek, samochodów, czy butów. Co jakiś czas pojawiają się różne nowości. Pingwinek moim zdaniem swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim temu, że nie wygląda jak klasyczny wibrator. Po prostu ten zabawny kształt powoduje, że łatwiej go „przemycić” do alkowy. To jest nowość – satisfyer, wibrator bezdotykowy, który wytwarza strumień powietrza stymulujący łechtaczkę. Faktycznie stał się modny ostatnio, ale ja jednak traktowałabym go ja wibrator drugiego wyboru. Wydaje mi się Martyno, że jeśli nigdy nie stosowałaś wibratora – spróbowałabym jednak na twoim miejscu na początek czegoś bardziej klasycznego. Od lat absolutnym hitem u mnie w butiku jest taki niewielki masażer łechtaczkowy, nazywany „Mały Francuz”. Cichy, na ładowarkę i pokryty delikatnym materiałem. Zakłada się go na palec i można stosować solo albo w duecie. A jak przekonać do takiej zabawy partnera? Często powtarzam klientkom, że tak naprawdę na końcu każdego wibratora… jest człowiek. Ta myśl bardzo pomaga zwłaszcza mężczyznom przekonać się do gadżetów erotycznych. Ja wierzę, że to człowiek prowadzi wibrator. Nie odwrotnie.


Joanna Keszka, autorka ksiązki o seksie pt. „Grzeczna to już byłam czyli kobiecy przewodnik po seksie”. Ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności, pisarka scenariuszy erotycznych i nieustraszona testerka wibratorów, redaktorka naczelna BARBARELLA.PL – „Najseksowniejszy portal dla kobiet i dla par”.


Zobacz także

Koronawirus – czy powinienem nosić maskę? Jak robić to poprawnie

Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?

Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?

Uważasz, że ogólnie jesteś zdrowa? Te objawy mówią, że jesteś w błędzie