Zdrowie

Kolagen naturalny na stawy i na ciało

Redakcja
Redakcja
16 sierpnia 2021
 

Mówi się o nim „białko młodości”, bo chociaż jesteśmy w stanie samodzielnie wytworzyć go w organizmie, z wiekiem produkujemy go coraz mniej. Kolagen to budulec, bez którego nasze ciało nie mogłoby działać poprawnie. Kiedy i jak warto go suplementować?

Spośród czynników odpowiadających za urodę stanowi jeden z najważniejszych – a jednocześnie ma krytyczny wpływ na nasze zdrowie i funkcjonowanie organizmu.

Po co nam kolagen?

Stanowi aż jedną trzecią wszystkich białek ludzkiego ciała, a prawie połowa z nich znajduje się w skórze. To kolagen odpowiada za elastyczność, ale także wytrzymałość tkanki łącznej. Daje także naszym stawom ruchomość, jak również występuje w jelitach, ściance macicy, kościach, chrząstkach, a nawet rogówce oka. Jest więc czymś o wiele istotniejszym, niż tylko suplementem cennym dla urody. Jego prawidłowy poziom nie tylko łagodzi estetyczne objawy starzenia się, ale także zapewnia nam zdrowie i sprawność.

Kolagen jest wytwarzany w naszym ciele w oparciu o substancje odżywcze, których sobie dostarczamy. Niezbędnymi składnikami do jego produkcji są żelazo i witamina C, synteza kolagenu w ciele będzie więc zależała w dużej mierze od zbilansowanej diety. Niestety, także i wiek ma tutaj znaczącą rolę. Mniej więcej po 26 roku życia zaczynamy tracić coraz więcej włókien kolagenowych, a około 70tki produkcja kolagenu zatrzymuje się całkowicie. Temu procesowi nie da się w zupełności zapobiec, można jednak znacząco wpływać na jego zahamowanie.

Niedobory kolagenu szybko uwidaczniają się w naszej skórze, poprzez zmarszczki, rozstępy czy wysuszenie. Także cellulit jest jednym z objawów zmniejszania się ilości kolagenu w naszym ciele. Dokuczliwe mogą być także bóle kręgosłupa, czy sztywność stawów. Zauważyć także można problemy z łamliwością i wypadaniem włosów.

Dlaczego ubywa nam kolagenu – powody starzenia się skóry

Po pierwsze i najważniejsze – ze względu na wiek. Ludzki organizm starzeje się, i to proces który możemy co najwyżej tylko spowalniać. Elastyczność skóry i ruchomość stawów maleją jednak także z innych powodów: dotyczy to diety, stylu życia a także częstotliwości ekspozycji na światło słoneczne.

Ciężko jest w diecie zapewnić odpowiednią ilość pokarmu bogatego w kolagen, który w dodatku nie jest wyjątkowo dobrze wchłaniany. Ponadto, pokarmy z rafinowanym cukrem, palenie papierosów i spożywanie alkoholu dodatkowo przyspieszają degradację włókien kolagenowych. Ekspozycja na toksyny jest równie szkodliwa co stres, a kolejnym czynnikiem który sprawia, że kolagenu ubywa jest intensywny wysiłek fizyczny. O suplementacji powinni zdecydowanie pomyśleć sportowcy, szczególnie ze względu na sprawność stawów.

Kolagen naturalny – czyli jaki?

Kolagen naturalny występuje w tkankach większości zwierząt, odpowiadając za ich łączność i elastyczność. Nie oznacza to jednak, że kolagen pochodzący od każdego z żyjących organizmów będzie zgodny z tym, którego potrzebujemy jako ludzie. Żeby jeszcze nieco to skomplikować, trzeba dodać że w ludzkim organizmie wyróżniono aż 29 rodzajów kolagenu, z rozróżnieniem funkcji czy lokalizacji w konkretnych tkankach.

Przed pojawieniem się łatwo dostępnych suplementów diety, sposobem na dostarczanie kolagenu do organizmu było stosowanie diety opartej o produkty odzwierzęce, takie jak kości, kurze łapki, ścięgna, skórka świńska czy salceson. Nie jest jednak łatwo (ani na dłuższą metę zdrowo) stosować taką dietę, nie mówiąc o jej walorach smakowych. Ponadto, jak się okazuje, ze wszystkich źródeł to kolagen rybi jest najbardziej zbliżony do ludzkiego.

Jak suplementować kolagen naturalny?

Nie ma wątpliwości co do tego, że naturalny kolagen dostarczany z zewnątrz jest sprzymierzeńcem zdrowia i urody. Nie oznacza to jednak, że każda forma jego stosowania jest równie dobra. Chociażby najbardziej intuicyjny sposób odżywiania skóry, za pomocą kremów, w przypadku kolagenu jest co najmniej dyskusyjny. Bierze się to z rozmiaru cząsteczki kolagenu, który jest zbyt duży aby przekroczyć barierę zrogowaciałej warstwy naskórka. Wyjątkiem jest kolagen w postaci trójhelikalnej, czyli zbudowanej z peptydów i aminokwasów. Potwierdzono naukowo, że peptydy przenikają przez skórę i aktywizują syntezę kolagenu. Trzeba jednak zwrócić na to baczną uwagę, wybierając krem czy inny kosmetyk. Nie każde opakowanie z nazwą „kolagen” będzie miało faktycznie pozytywny wpływ na naszą cerę i realnie pomoże pozbyć się zmarszczek. Często jedynym działaniem takich produktów będzie nawilżanie.

Rozwiązaniem jest więc suplementowanie kolagenu naturalnego w postaci produktów zażywanych doustnie – tabletek, kapsułek czy popularnych gotowych napojów. Kolagen naturalny przyjmowany w tej postaci wchłania się w przewodzie pokarmowym i jest rozkładany na aminokwasy, które następnie służą do budowy kolagenu w ciele. Jego działaniu sprzyja również zawarta w wielu preparatach witamina C, która także bierze udział w syntezie kolagenu. Jakkolwiek należy stosować się do zaleceń producenta konkretnego suplementu, tak przyjąć można że kuracja aby odniosła efekty musi potrwać minimum trzy miesiące.

Aby jak najdłużej utrzymać wysoki poziom kolagenu dobrze jest także dbać o skórę nawilżając ją, i chroniąc przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Także kwas hialuronowy, który wiąże wodę sprzyja produkcji kolagenu. Należy pamiętać, że prościej jest pobudzić skórę do syntezy kolagenu, niż go wstrzykiwać.

Kolagen do picia – najlepiej wchłanialny

W czasach w których poszukujemy preparatów skutecznych i wygodnych w stosowaniu, dobrze jest rozejrzeć się po ofercie w poszukiwaniu odpowiedniego produktu. Nie każdy preparat przyjemny w użyciu będzie efektywny, a przecież stosowanie suplementów które nie działają nie leż w niczyim interesie. Warto więc zwrócić uwagę na kolagen w formie pitnej, sprzedawany jako gotowe ampułki, oraz proszek do rozrabiania. Według badań jest to forma tego białka o największej wchłanialności, a dodatkowo przyjemna w stosowaniu, i łatwo jest pamiętać o kolejnej dawce.

Zabiegi kosmetyczne z kolagenem

Wśród metod na spowolnienie starzenia się skóry oprócz stosowania kosmetyków i suplementów, istnieją jeszcze zabiegi medycyny estetycznej, o których warto wspomnieć. Kolagen naturalny podawany jest w nich podskórnie, z użyciem specjalnych urządzeń, dzięki czemu wnika zdecydowanie głębiej niż w domowych warunkach, i skupia się na bardzo konkretnym obszarze.

Zabiegi odmładzające rekomenduje się osobom, które zauważają u siebie oznaki starzenia, i chcą się ich pozbyć. Są to procedury bezpieczne, wymagające powtórzenia w serii, ale nie niosące ze sobą poważnych efektów ubocznych. Wśród metod na spowolnienie starzenia się skóry oprócz stosowania kosmetyków i suplementów, istnieją jeszcze zabiegi medycyny estetycznej, o których warto wspomnieć. Kolagen naturalny podawany jest w nich podskórnie, z użyciem specjalnych urządzeń, dzięki czemu wnika zdecydowanie głębiej niż w domowych warunkach, i skupia się na bardzo konkretnym obszarze.

Dla kogo naturalny kolagen?

Kolagen jest naturalnym budulcem skóry każdego z nas, znajdzie więc zastosowanie dla każdej osoby po pierwszym ćwierćwieczu, ale najczęściej stosowany jest przez szukających rozwiązań dla urody i zdrowia dających wymierne efekty. Wzmacniając włókna kolagenowe nie tylko poprawiamy wygląd skóry twarzy, sprawność stawów, ale także chronimy serce i wspieramy poprawne działanie swojego organizmu. Kolagen naturalny to także dobry sprzymierzeniec w walce z trądzikiem, żylakami czy łuszczycą, a także pielęgnacji skóry wrażliwej.

Właściwości kolagenu są dobrze zbadane, a jego stosowanie nie powoduje skutków ubocznych. Odradza się suplementację kobietom w ciąży oraz karmiącym. Dalsze zalecenia do stosowania zależą od tego, czy wybierzemy preparat z wyłącznym udziałem kolagenu w składzie, czy też z innymi substancjami odżywczymi.


Zdrowie

Trendy w urządzaniu tarasu

Redakcja
Redakcja
16 sierpnia 2021
 

Kwiaty, świeża zieleń, ciepłe letnie wieczory oraz idące z nimi w parze uczucie relaksu – bez wątpienia są to pierwsze skojarzenia ze słowem „taras”. Bez względu na to, czy lubimy spędzać na nim czas samotnie czy w gronie przyjaciół, każdy z nas chce, aby taras prezentował się niesamowicie. Chciałbyś urządzić swój taras w sposób stylowy oraz modny, lecz brakuje Ci inspiracji? W tym artykule opowiadamy o najnowszych trendach tarasowych.

1. Widok na naturę

Nieważne, czy taras znajduje się w domu jednorodzinnym czy bloku mieszkalnym, króluje widok na otaczającą naturę. W dużych miastach, coraz częściej tworzone są inwestycje, które zapewniają stały dostęp do niej (np. mieszkania w Olimpia Port) – tworzone są m.in. parki przed blokami mieszkalnymi, które w pewien sposób przywodzą na myśl upragniony ogród. Dzięki temu, na tarasie lub balkonie można poczuć nieco spokojniejszą atmosferę oraz odetchnąć od zgiełku miasta.

2. Rattanowe meble ogrodowe

Rattan jest wysokiej jakości materiałem, który cieszy się ogromną popularnością od lat. Wykonane z niego meble ogrodowe są trwałe i przyjazne dla środowiska, w związku z czym posłużą przez co najmniej kilka sezonów. Rattan jest uniwersalny i łączy się z różnym stylem, dzięki czemu nie będzie musiał pójść w zapomnienie w przypadku zmiany designu tarasu. Problemów może przysparzać jednak jego pielęgnacja, ponieważ trzeba włożyć nieco pracy w to, aby zapewnić mu długowieczność i świeży wygląd.

3. Rośliny

Rośliny i kwiaty są podstawowym, wręcz niezbędnym, elementem dekoracyjnym każdego tarasu. Aby nadać mu nietuzinkowej prezencji, warto zdecydować się na ich różne typy, rozmiary oraz kolory. Warto jednak mieć na uwadze, aby zdecydować się wyłącznie na kwiaty i rośliny stosunkowo odporne na niskie temperatury.

4. Malowane detale

Malowanie ścian zewnętrznych, mebli oraz ogrodzeń to trend, który zyskał popularność dzięki popularnemu serwisowi społecznościowemu – Instagramowi. Modna jest już nie tylko biel, ale przede wszystkim wyraziste kolory, tj. róż czy niebieski.

5. Wszystko, co naturalne

Ekologia to trend, który jest widoczny już w niemalże każdym aspekcie życia. Nic więc dziwnego, że w 2021 roku modne dekoracje zewnętrzne powinny być wykonane z naturalnych materiałów, np. drewna, juty czy gliny. Jednym z najpopularniejszych trendów jest kosz z bambusa.

6. Girlandy świetlne

Kolejnym podstawowym elementem każdego tarasu jest oświetlenie. Tuż obok świec i świeczników, warto zwrócić uwagę na girlandy świetlne, które stanowią nie tylko formę samego oświetlenia, ale nadają także przytulnego klimatu.

7. Tekstylia

Tekstylia stanowią rodzaj elementu dekoracyjnego, za pomocą którego w bardzo szybki sposób można nadać tarasowi zupełnie innego wyglądu. Mowa jest tutaj między innymi o różnej wielkości poduszkach w najmodniejszych kolorach – koralowymturkusowymzielonymmusztardowym czy indygo. Szalenie modnym dodatkiem jest także dywan składający się z naturalnych włókien lub w stylu berberyjskim (inspirowanym orientem).

8. Przedmioty wykonane z betonu i cementu

Kolejnym trendem jest umieszczenie na tarasie przedmiotów wykonanych z betonu i cementu – donicwysokich świeczników czy niektórych mebli. W ten sposób można wnieść nieco więcej nowoczesnego wyglądu.

Warto pamiętać, że oprócz kierowania się panującymi trendami, taras powinien być urządzony zgodnie z własnym gustem – jest to szczególnie ważne w przypadku, gdy sporą część czasu spędza się we własnym domu.


Zdrowie

„Wrzeszczące dzieci, disco polo i kaszel palacza. Rodzino Adamsów z domku obok – błagam, nie jesteście na tych wakacjach sami…!”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
16 sierpnia 2021
fot. Bulgac/iStock

Długo wyczekiwany wyjazd z miasta. Nad jezioro. Mały domek. Łódka wiosłowa. Dzicz. Prawie niezamieszkana dawna wioska. Niezbyt gęsta zabudowa, może z 20 domów w sumie. Śniadanka, obiadki, miłe nocne Polaków rozmowy. W dzień praca zdalna, ale spoko, bo reszta towarzystwa na kajakach do wieczora. Przez tydzień. Tak miało być. I było. Do czasu, gdy czwartego dnia o szóstej rano zza płotu dobiegł kaszel, straszny gruźliczy jakby. Szybko okazało się, że do domu za płotem sprowadziła się rodzina Adamsów. 

W ślad za wyrywającym oskrzela kaszlem poszedł dźwięk zapalniczki: pyk, papierosek odpalony. Kaszel, przerwa na wciągnięcie (?), kaszel, kaszel. Kilka minut i znowu zapalniczka. Była szósta rano i jeszcze cicho. Ok. 9 pojawił się dziecięcy głosik, może 5-latka. „Dziadek, dziadek! Otwórz orenżadę!”. A więc dziadek, wnuczek, muszą być i rodzice.

Pojawili się ok. 11. Ona, zgrabna półnaga blondyna, on – brzuchaty, zasapany. Czuję to z leżaka oddalonego od niego o 15 metrów – tylko czeka na „magic hour”, w której nie będzie już obciachowo otworzyć piwo. Psyk, dźwięk kapsla dołączył do dźwięku zapalniczki. Kaszel. Teraz już i dziadka, i tego 5-latka. Dzieciak charczał, jak stary gruźlik, przysięgam.

Głośno gadali, ale spoko, przecież nikt nie wymaga szeptania po kątach. Potem gadali jeszcze głośniej, bo sporej wielkości głośnik bluetooth grzmiał radośnie hity Radia VOX. Łup, łup, łup, kaszel, łup, kaszel, kaszel. Dziadek kopci, mały charczy, tatuś życzy sobie kolejne piwko. Żona biegnie, przy okazji donosi jedzenie. Siada z nimi i zaczyna swoją tyradę. O pracy (jest nauczycielką), o dzieciach („w głowie się nie mieści, jakie to rozwydrzone”), rodzicach („durne bubki”), dyrektorce („stara krowa”), koleżankach z pracy („idiotki”) i generalnie o systemie i ogólnej sytuacji geopolitycznej. W przerwach na oddech donosi kolejne piwa.

Zenek Martyniuk na zmianę z zespołem Pectus i DJ-em Bobo przygrywają temu uroczemu przedpołudniu.

Ok. 15 państwo postanawiają pójść nad wodę. To w prostej linii jakieś 60 metrów, ale trzeba iść dookoła, bo właściciel działki przejściowej ją ogrodził i nie wolno przechodzić. No, pardon. Komu nie wolno, temu nie wolno. Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie – mawiała moja babcia. I faktycznie, rodzinka postanawia sforsować ogrodzenie. Zadeptują zasiane dopiero co rośliny, wykrzywiają deski ogrodzenia.

Poziom decybeli w końcu zmniejsza się na tyle, że słyszę własne myśli i muzykę w radio.

Na chwilę. Po jakiejś półgodzinie szczekanie psa zwiastuje powrót sąsiadów. Na szczęście nie całej ekipy, wraca nastoletnia córka (nie wspomniałam? Jest jeszcze jedna latorośl, ale jakby nieobecna) z kaszlącym braciszkiem. Ten w ramach dowcipu zamyka ją w domu od zewnątrz. Ona, kiedy to odkrywa, drze się na niego w sposób, jakiego nie powstydziłby się standuper. Mały w płacz, ale widać, że poczuł odwagę i lekki wietrzyk w żaglach, bo próbuje jej wytłumaczyć, dlaczego to zrobił: bo ty mnie zawsze bijesz!!!

Siedzę z komputerem na leżaku. Przeniosłam się w drugi kąt ogrodu, kilkanaście metrów od wspólnego płotu. Siedzę więc i myślę: o niej – że tak lata z tym piwem dla niego, a on ewidentnie jest tam panem i władcą, choć do zaoferowania sądząc po gadce, nie ma za wiele, o tym, że ten dzieciak kaszle tak strasznie, a jednak wciąż z palącym jak smok dziadkiem przesiaduje, że nie ma w ludziach takiej prostej refleksji, że nie są sami na świecie i że maksyma „żyj i daj żyć innym” to nie takie głupie zdanie jednak.

Gotuje się we mnie, mam ochotę odpalić na cały regulator Behemotha, składankę polskiego punka (żeby było bardziej dramatycznie) i zacząć śpiewać z nimi. Ale się powstrzymuję. Choć z trudem.

 

 

 


Zobacz także

Mrożonki - fakty i mity

Mrożonki – fakty i mity. A ty, w co nadal wierzysz?

EllaOne - pigułka "po" znów na receptę

Pigułka „po” znów na receptę? Minister Zdrowia chce „przywrócić normalność”

Ciepłe majty, to nie wszystko! Jak wzmocnić ochronę kobiecości przed zimą